Oto szkodliwe substancje dodawane do kosmetyków!

Roślinne ekstrakty to za mało, by uznać kosmetyk za bezpieczny – powinniśmy wiedzieć, które substancje zawarte w tonikach, szamponach czy balsamach są szkodliwe. Oto ich lista!

kosmetyki

fot. Fotolia

Oleje silikonowe

Powstają w wyniku syntetycznego połączenia krzemu i tlenu. Masowo dodawane do szamponów, kremów, fluidów, balsamów. Dzięki nim kosmetyk dobrze się rozprowadza i tworzy film, który daje uczucie miękkiej skóry. Ale to tylko pozory dobroczynnego działania olejów silikonowych na ciało.

Z prawdziwą pielęgnacją nie mają one nic wspólnego. Nie zawierają żadnych wartości odżywczych cennych dla skóry. Ponadto nieznany jest jeszcze ich wpływ na nasze zdrowie.  Wiadomo natomiast, że nie ulegają rozkładowi. Ich degradacja jest możliwa tylko w środowisku bardzo suchym. Jakie skutki przyniesie ich przedostawanie się do wilgotnego powietrza, wilgotnej ziemi, rzek i jezior? Przyszłość pokaże.

Oznaczenia olejów silikonowych: Dimethicone, Cyclopentasiloxane, Cyclohexasiloxane.

Oleje parafinowe

Otrzymywane są poprzez próżniową destylację ropy naftowej. One także stanowią zbędny dodatek kosmetyków. W czystej postaci, dłużej stosowane, szkodzą skórze, przyczyniając się do jej przesuszenia lub powstawania zaskórników.

Oznaczenia olejów mineralnych: Paraffinum Liquidum, Petrolatum, Cera Microcristallina, Ozokerite, Ceresin, Paraffin.

Oleje estrowe

Powstają w wyniku reakcji chemicznej, działania kwasu na alkohol. Nie mają żadnych wartości pielęgnujących skórę. Dają jedynie efektowny poślizg jak silikony. Nieznane jest też do końca ich działanie na środowisko.

Oznaczenia olejów estrowych: Caprylic/Capric Triglyceride, Dicaprylyl Ether, Octyldodecanol.

PEG, PPG, EDTA

PEG (glikole polietylenowe) i PPG (glikole polipropylenowe) powstają w skomplikowanym procesie chemicznym. Dodawane są do kosmetyków, by nadać im pożądaną konsystencję. To niestety nie jedyne ich działanie. Przy okazji rozpulchniają i osłabiają skórę, a przez to ułatwiają toksynom wnikać do naszego organizmu. Uznawane są za substancje rakotwórcze, uszkadzają strukturę genetyczną komórek.

EDTA to także związki chemiczne. Wydłużają okres trwałości kosmetyków, przy okazji bardzo negatywnie wpływają na nasze zdrowie i środowisko. Uznaje się je za substancje kancerogenne.

Groźne są także w formie rozproszonej w powietrzu. Powodują nieżyt spojówek, kaszel i duszności. Kosmetyków z EDTA należy bezwzględnie unikać, gdy przyjmujemy leki zawierające cynk, żelazo, miedź, glin, ołów albo bizmut. EDTA bowiem wiążą metale ciężkie. Nie ulegają degradacji.

Zobacz też: Jak oszukują nas producenci kosmetyków?

Sztuczne substancje zapachowe

Są jedną z częstych przyczyn alergii. Jedna kompozycja zapachowa może zawierać około dwustu substancji zapachowych, a każda z nich wykazywać działanie alergizujące. Kierowanie się zapachem kosmetyku przy jego wyborze jest więc błędem, który może odbić się na naszym zdrowiu.

Wszystkie substancje zapachowe, zarówno sztuczne, jak i naturalne, określa się: Parfume, Fragrance, Aroma. Trudno zatem poznać, które mogą nam zaszkodzić.

Syntetyczne barwniki

Podobnie jak w przypadku substancji zapachowych, trudno je rozpoznać.

Oznaczone są skrótem CI z numerem. Te naturalne oznaczane noszą numery od CI 75100 do CI 77947. Reszta to syntetyczne twory, które działają na skórę drażniąco.

SLS, SLES

Typowe agresywne detergenty syntetyczne. Choć ich lista niebezpiecznych przewinień jest bardzo długa, nadal powszechnie stosowane są w tonikach, balsamach, żelach do kąpieli, szamponach. Przesuszają i podrażniają skórę, zaburzają wydzielanie łoju i potu, wywołują świąd i wypryski. Przyczyniają się do powstawania stanów zapalnych skóry, powodują podrażnienie oczu i zapalenie spojówek. Kumulują się w organizmie i metabolizowane są w wątrobie. Uszkadzają układ nerwowy i układ odpornościowy skóry. Uszkadzają osłonki włosów, powodując ich łamliwość i rozdwajanie. Są rakotwórcze.

Oznaczenia szkodliwych detergentów: Sodium Lauryl Sulfate, Sodium Laureth Sulfate, Ammonium Lauryl Sulfate, Sodium Myreth Sulfate, Laurylosiarczany sodu, Sodium Lauryl Sulfate SLS, Sodium Laureth Sulfate SLES.

Istnieją ich dużo łagodniejsze zamienniki, jak na przykład Sodium Lauroyl Sarcosinate. Często stosuje się go w kosmetykach organicznych. To lauroilosarkozynian sodu, który pochodzi z sarkozyny, naturalnego aminokwasu występującego w ludzkim organizmie. Sodium Lauroyl Sarcosinate występuje w Handbook of Green Chemicals oraz jest zatwierdzony przez Whole Foods Premium Body Care, co potwierdza jego bezpieczeństwo.

Nitrozaminy

Substancje rakotwórcze, które powstają podczas łączenia się dwóch nieodpowiednich substancji. Teoretycznie zabronione, niestety można je znaleźć w kosmetykach, gdy poszczególne ich składniki były źle przechowywane i doszło do niepożądanych reakcji. Oczywiście można je wykryć tylko w trakcie odpowiednich badań nad kosmetykiem.

Zobacz też: Kosmetyki do skóry nadwrażliwej

Materiały prasowe: Petal Fresh Organic/mn

Jaką fryzurę wybrać na studniówkę 2017? Mamy dla was 5 najładniejszych propozycji
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)