Opalanie w sprayu czy w kremie?

Piękna opalenizna w preparacie kosmetycznym? Czy to możliwe? Kosmetyki wychodzą naprzeciw naszym oczekiwaniom, oferując piękny odcień skóry dzięki balsamom lub samoopalaczom w sprayu. Jakie są wady i zalety sztucznej opalenizny?

Opalanie w sprayu czy w kremie?

Opalanie – ale bez słońca

Półki w sklepach kosmetycznych uginają się od ciężaru różnego rodzaju kosmetyków, barwiących skórę na słodki, czekoladowy kolor. Kusi nas przede wszystkim łatwy i szybki efekt opalenizny – bez konieczności wielogodzinnych, ciągłych i systematycznych kąpieli słonecznych. Takimi kosmetykami „opalić” możemy sobie dowolne części ciała – zarówno te, które stale są narażone na kontakt ze słońcem, jak i te, których wstydzimy się pokazać w miejscu publicznym. Spokojnie, w zaciszu domowym każda z nas może przeprowadzić taki „zabieg”. Zaletą jest także cena – preparaty te nie są drogie i dostępne praktycznie w każdej drogerii. Efekt opalenizny jest natychmiastowy – już na drugi dzień skóra nabiera pięknego, brązowego odcienia.

Wygoda na pierwszym miejscu

Komfort użytkowania – na to stawiają kobiety (a także mężczyźni), stosujący preparaty do opalania. Mają na to wpływ różne cechy takie jak między innymi czas działania (preferowany jak najkrótszy), konsystencja preparatu oraz efekt finalny. Ważna jest też kwestia używania jak najmniejszej ilości akcesoriów dodatkowych przy samym nakładaniu kosmetyków. Bardzo ważnym aspektem jest dostosowanie rodzaju kosmetyku do tonacji karnacji – najczęściej dostępne są dwa warianty: do ciemnej lub jasnej. W przypadku użycia zbyt jasnego preparatu efekt może być nie zadowalający. Stosując zbyt ciemny – koloryzacja będzie wyglądać nienaturalnie lub przybierze nieestetyczny pomarańczowy odcień.

Zobacz także: Jak poprawić kolor skóry jeśli nie możesz się opalać?

Kremy, balsamy, chusteczki

To najpopularniejsze kosmetyki do opalania. Kremy, balsamy czy olejki przygotowane są w taki sposób, by móc je samemu nałożyć na te partie ciała, które chcemy sobie „opalić”. Najbardziej problematyczną kwestią dotyczącą używania balsamu do opalania jest jego równomierne rozprowadzenie. W razie nałożenia większej ilości kremu w jednym miejscu ciała powstają nieestetycznie wyglądające smugi, zdradzające pochodzenie opalenizny. Chusteczki do opalania są nasączone taką samą ilością preparatu, co zwiększa szansę nałożenia jednakowej ilości na całym obszarze i uzyskania jednolitego koloru skóry.

Opalanie w sprayu

Buteleczki z płynem opalającym zakończone atomizerem są sposobem na równomierne opalanie. Po rozpyleniu ją na określoną część ciała, same układają się w jednolitą warstwę. Nie ma konieczności dozowania ilości preparatu. Należy go później rozprowadzić ręką, ale nie trzeba się martwić, że wzięliśmy za dużo czy za mało kosmetyku. Jedną z ciemnych stron opalaczy w sprayu jest fakt, iż często są mało wydajne i szybko się kończą.

Polecamy: Słońce w tubce

Czy karboksyterapia daje takie same efekty jak mezoterapia?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)