Odsłoń ciało: Tydzień 2 - Gosia

Jak mawiała moja babcia, żeby być piękną trzeba cierpieć. Teraz się o tym przekonuję...

fot. materiały prasowe
To już drugi tydzień moich zmagań i wielu wyrzeczeń. O ile treningi idą mi dobrze i sumiennie ćwiczę o świcie, to zmienianie nawyków żywieniowych wymaga ode mnie więcej wysiłku, głównie jeśli chodzi o ich przygotowanie i ograniczenia niektórych produktów.

Jesteśmy już po wstępnym spotkaniu z Panią Ulą - naszym coachem dietetykiem. Dowiedziałyśmy się na nam, na czym będzie polegała nasza współpraca i otrzymałyśmy zadanie domowe. Przez tydzień muszę zapisywać, co jadłam, o której godzinie i jakie jest moje samopoczucie. Taki obraz pozwoli bliżej przyjrzeć się reakcji organizmu na spożywane produkty. Jestem bardzo pozytywnie nastawiona do tych spotkań, ponieważ chciałabym przywiązywać większą uwagę  do tego co jem, i jak jedzenie wpływa na mój organizm i samopoczucie. Na pewno z pomocą Pani Uli to się uda.

Najbardziej relaksujące dla mnie są zabiegi w Klinice La Perla. Mogłam już przetestować drugi z dobranych do moich potrzeb zabieg Venus Freeze, który miałam w klinice La Perla na Al. Witosa. Zabieg wykonywała bardzo sympatyczna i kompetentna Pani Estera, która krok po kroku opowiedziała na czym będzie polegać i co powinnam odczuwać.

Skóra brzucha została posmarowana gliceryną, w celu ochrony naskórka, jak i zwiększenia skuteczności zabiegu. Venus Freeze wykorzystuje fale elektromagnetyczne o wysokich częstotliwościach, które docierają do tkanki tłuszczowej i pobudzają proces jej redukcji. W trakcie odczuwalne jest ciepło, ponieważ głowicę, należy rozgrzać do ok. 40 stopni i utrzymać tę temperaturę. Zabieg trwał około 30 minut, a jego istotną zaletą jest to, że nawet po skończeniu w organizmie cały czas zachodzi proces eliminacji tkanki tłuszczowej.

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o zabiegu Venus Freeze, to pełny opis znajdziecie TUTAJ



Czy karboksyterapia daje takie same efekty jak mezoterapia?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)