Nos idealny

Małe, proste, z lekko zadartym czubkiem. Takie nosy uchodzą za idealne. Dlaczego? Bo sprawiają, że wyglądasz dziewczęco, odmładzają.

Co najważniejsze, są w zasięgu... skalpela. Decyzję o operacji plastycznej nosa trzeba jednak dobrze przemyśleć. Zanim zyska idealny kształt, przez pewien czas możesz odczuwać dyskomfort. Jednak dolegliwości szybko miną, a efekt widoczny będzie niemal natychmiast.

Przygotowania
Dwa tygodnie przed zabiegiem należy wykonać podstawowe badania lekarskie: grupę krwi, morfologię, poziom cukru, układ krzepnięcia, antygeny HBS, HCV, HIV, a także EKG i zdjęcie rentgenowskie. Siedem dni przed operacją warto smarować nos i jego okolice maścią Auriderm: zawiera ona krzem, witaminę K i keratynę. Dzięki temu ewentualne sińce po zabiegu będą mniejsze i łatwiej się zagoją. W tym czasie łykaj też witaminę C. Zakazane są natomiast antybiotyki i aspiryna: rozrzedzają krew, co może prowadzić do krwotoków w trakcie zabiegu. W dniu operacji nie można jeść ani pić.

Zabieg
Trwa od 1,5 do 2 godzin. Przeprowadza się go w całkowitej narkozie. Bardzo często konieczne jest ustawienie przegrody nosowej – jeśli jest krzywa, utrudnia oddychanie i uniemożliwia stworzenie symetrycznego nosa. Zazwyczaj zabieg ten nie jest trudny, bo większość skrzywień występuje w części chrzęstnej. Przy skrzywieniach kostnych laryngolog (bo to on wykonuje tę część zabiegu) ma trudniejsze zadanie. Plastykę nosa robi już chirurg. Najczęściej stosowana jest metoda otwarta, czyli, fachowo, cięcie na słupku. Dzięki temu wszystko znajduje się pod kontrolą wzroku lekarza. A wygląda to tak, że najpierw oddziela się skórę od rusztowania chrzęstno-kostnego.
Następnie powstaje nowy czubek: wszelkie manewry (zmniejszenie, zwężenie, modelowanie) wykonywane są na chrząstkach. Kolejny etap to usunięcie garbu chrzęstno-kostnego z grzbietu nosa. Można to zrobić za pomocą dłutka lub pilnika. Żeby nos miał ładny wygląd, należy wykonać osteotomie (nadłamanie blaszek kostnych): przyśrodkową (u nasady), a następnie boczną (bliżej nozdrzy). Potem odłamy kostne zbliżane są ku sobie: wysokość nosa się nie zmienia, ale następuje jego zwężenie. Ostatni etap to zszycie ze sobą brzegów skóry i śluzówki.




Po zabiegu:
Pacjent przez 7–9 dni musi nosić specjalny opatrunek chroniący nos przed urazami i zapobiegający powstawaniu obrzęków. W wyniku operacji na zmniejszonym nosie pozostaje nadmiar skóry. Ma ona jednak zdolność do retrakcji, czyli obkurczania się. Specjalny plastrowy opatrunek modelujący przyciska skórę do rusztowania chrzęstno-kostnego. Dzięki temu zablokowana zostaje przestrzeń, w której między skórą a kością mógłby powstać obrzęk. Opatrunek wykonany jest z taśmy wiskozowej i stanowi podkład pod masę termoplastyczną. Rozgrzewa się ją w ciepłej wodzie i formuje na nosie, odpowiednio dociskając i zaklejając plastrem. Zamiast masy można zastosować płytkę plastikowo-gipsową. Dzięki niej kości spokojnie się zrastają. Ponadto po zabiegu do nozdrzy wkładane są na 24 godziny setony. Uciskają one wnętrze nosa i przegrodę, tworząc razem z opatrunkiem zewnętrznym sztywne rusztowanie dla nosa. Zapobiegają też krwawieniu. Setony wykonuje się ze specjalnej taśmy nasączonej roztworem antybiotyku i substancji antyseptycznej. Jest ona tłusta, dzięki czemu przy wyjmowaniu nie przykleja się do ścian śluzówki.
Pierwsza doba: Po wybudzeniu się z narkozy możesz czuć lekki ból głowy. Nosa na razie nie zobaczysz – jest ukryty pod opatrunkiem. Nie powinien jednak boleć.
Na twarzy widoczne będą natomiast sińce – początkowo w okolicach oczu, później obniżą się i zjaśnieją. Znikną po mniej więcej tygodniu. Pierwszą dobę spędzisz w klinice. Ponieważ nos jest zatkany setonami, będziesz musiała oddychać przez usta.
Pierwszy tydzień: W tym czasie nie powinnaś prowadzić samochodu, pochylać się i ćwiczyć. Nos czyść patyczkiem owiniętym watką. Lekarz może ci też zapisać maść lub krople do nosa, a nawet antybiotyk. Po mniej więcej siedmiu dniach szwy i opatrunek zostaną usunięte i zobaczysz wstępny efekt operacji.
Pierwszy miesiąc: To bardzo ważny etap rekonwalescencji. Nos nie jest już zabezpieczony opatrunkami, czas się z nim oswoić. Bardzo ważne są masaże i używanie maści: obie metody pomagają zmiękczyć blizny wewnątrz nosa. Mają jeszcze jedną zaletę – dotyk pozwoli ci przyzwyczaić się do nowego kształtu. Powinnaś też unikać kontaktu ze słońcem. Jeśli to niemożliwe, pamiętaj o wysokich filtrach (co najmniej SPF 30). Uważaj na ciepło (wysiłek fizyczny, sauna itp.), które może zwiększać obrzęk.

Co może się nie udać
Przy zbyt lekkomyślnym "zdejmowaniu" garbu istnieje ryzyko powstania nosa siodełkowatego (zapadniętego). Wówczas trzeba go wypełnić: przeszczepem kostnym, chrzęstnym, własną tkanką tłuszczową lub implantem (goreteksowym albo sylikonowym). Obrzęk może się utrzymać bardzo długo (ok. sześciu miesięcy), niwecząc na jakiś czas efekt operacji.
Natomiast jeśli kość była spiłowywana pilnikiem, jej drobiny mogą wbić się w tkanki miękkie. Wówczas narasta okostna, tworzy się garb i trzeba reoperować nos.
Z kolei nos pozostawiony po zabiegu bez opieki może zamienić się w tzw. papuzi nos: ciężki, z opadającym czubkiem, czasem bez czucia. Aby do tego nie dopuścić, trzeba go masować.

Przeciwwskazania
Zabiegu tego rodzaju nie można przeprowadzać przed ukończeniem rozwoju szkieletu kostnego (u dziewczyn następuje to w 16–17. roku życia, u chłopców w 17–18.). Nosa nie operuje się w czasie miesiączki. Przeciwwskazaniem są też choroby układowe i nowotworowe, pierwszy trymestr ciąży, choroby krwi, anoreksja. Także... nierealne oczekiwania!
Charakterystyczny może być atutem.
Jeśli jednak nie lubisz kształtu swojego nosa, zmień go. Doświadczony chirurg zrobi zabieg sprawnie i bezpiecznie. Szybko zobaczysz wymarzony efekt.

Czy możesz mieć dowolny kształt nosa?
Teoretycznie tak. W praktyce jednak warto się zastanowić, czy na pewno twoja twarz dobrze będzie wyglądać z noskiem a` la Nicole Kidman (to podobno najchętniej kopiowany kształt). Przy szerokiej twarzy może wyglądać sztucznie. Zdaj się na lekarza. On doradzi ci najlepiej. Możesz też poprosić o symulację komputerową.

"Oddychanie ustami (dobę po zabiegu) nie jest takie straszne, jak myślałam."
Zuza Kuczyńska, 23 lata, stylistka




Bardzo nie lubiłam oglądać siebie na zdjęciach. Uważałam, że mam garbaty nos. Dlatego zdecydowałam się na zabieg. Dr Broma wytłumaczył mi, co mnie czeka. Najbardziej stresowała mnie wizja oddychania przez całą dobę ustami.
Dr Artur Broma:

Nos Zuzy był krzywy i uciekał na prawą stronę. W pierwszym etapie operowana była przegroda – została ustawiona w osi twarzy. Następnie rozpoczęła się operacja właściwa, metodą otwartą. Zabieg trwał półtorej godziny. Najdłuższą jego częścią było kształtowanie czubka. Ponieważ w czasie operacji wystąpiło intensywne krwawienie, setony zostały usunięte po dwóch dobach. Po zdjęciu opatrunku od razu widoczna była zmiana.
Po zabiegu: Po wybudzeniu lekko kręciło mi się w głowie. Oddychanie przez usta okazało się nie takie straszne – nie dusiłam się,
oddech był naturalny.
W klinice miałam świetną opiekę, czułam się tam bezpiecznie. Bardzo nieprzyjemne było natomiast usuwanie setonów. Dzień po operacji rozpoczęły się naświetlania laserem biostymulującym, który przyspiesza gojenie. Naświetlany był nie
tylko nos (od wewnątrz, przy użyciu specjalnych nakładek), ale też twarz i okolice oczu, czyli miejsca opuchnięte. Po dziesięciu dniach zdjęto mi opatrunek i usunięto szwy. Zostałam nauczona specjalnego masażu nosa – trzeba go robić przez 2 minuty trzy razy dziennie. Początkowo czubek nosa był nieco sztywny. Półtora miesiąca po operacji jest już lepiej. Ale najważniejsze jest to, że polubiłam nową siebie na zdjęciach.



"Mimo siniaków i opuchlizny widać było nowy, poprawiony kształt nosa."
Magda Muczko, 23 lata, studentka


Gdy byłam mała, spadłam z huśtawki na nos – przekrzywił się wtedy w lewą stronę. Poza tym miałam niewielki garb, który bardzo mi przeszkadzał. Przed operacją musiałam wykonać wiele badań, odbyłam też rozmowę z anestezjologiem i dr Jachną-Grzesiak, która opisała mi, jak będzie przebiegać cała operacja.
Dr Monika Jachna-Grzesiak:
Magda miała niewielkie skrzywienie przegrody, które mogło utrudniać oddychanie. Laryngolog zajął się jej ustawieniem.
Następnie usunęłam garb, zwężyłam częściowo chrząstki skrzydłowe nosa w okolicy czubka, uwydatniając go w środkowej części nosa. Żeby nie powstały "chrapki", zwężyłam skrzydełka nosa u podstawy.
Po zabiegu: Gdy obudziłam się z narkozy, mój nos był szczelnie zabandażowany. Musiałam oddychać ustami, co było niezbyt przyjemne. Moja twarz była mocno opuchnięta, pod oczami miałam ciemne sińce.
W klinice spędziłam 24 godziny – cały czas opiekowała się mną pielęgniarka, choć właściwie niemal całą dobę przespałam. Po 3–4 dniach krwiaki zjaśniały i przesunęły się na policzki. Ale wszystko bardzo szybko się goiło! Niestety, wyciąganie setonów i zdejmowanie szwów okazało się bardzo bolesne. Nawet pod opatrunkiem i opuchlizną widać było, że nos jest mniejszy i prosty. Po zdjęciu opatrunku był nieco sztywny, nie miałam w nim czucia. Musiałam go oczyszczać 2–3 razy dziennie. Dosyć długo był trochę opuchnięty, ale widziałam to chyba tylko ja. Poza tym jest taki, jaki sobie wymarzyłam.



Dr Monika Jachna-Grzesiak
Klinika Chirurgii Plastycznej Dr. Grzesiak
ul. Czerniakowska 178a, Warszawa
tel./faks: 022 407 33 07
www.drgrzesiak.pl
e-mail: info@drgrzesiak.pl

dr Artur Broma
Model Med – Klinika Chirurgii Plastycznej ul. Mierosławskiego 19, Warszawa
tel.: 022 86 99 774
www.modelmed.pl
e-mail: modelmed@modelmed.pl
Makijaż w odcieniach miedzi i mięty na wiosnę
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (10)
gość/2 lata temu
Po operacji te nosy nie sa dużo ładniejsze. Ten drugi patrząc po dziurkach w nosie wydaje się być krzywy po operacji
Gość/4 lata temu
Teraz jeszcze bardziej jestem zdołowana bo mam nos taki jak ona przed operacją. :(
Gość/4 lata temu
Teraz jeszcze bardziej jestem zdołowana bo mam nos taki jak ona przed operacją. :(
POKAŻ KOMENTARZE (10)