Nici liftingujące – fakty i mity

Na czym polega zabieg z użyciem nici liftingujących (First Lift PDO) i czy jest on bezpieczny dla organizmu? Czy to prawda, że nici rozpuszczają się w tkance? Poznaj fakty i mity związane z z nićmi liftingującymi!

skóra

fot. Fotolia

1. Mit: nici liftingujące nie rozpuszczają się w tkance

Prawda: Nici liftingujące PDO wykonane są z polidioksanonu, tzn. z substancji czynnej, która po ok. 8 miesiącach od wprowadzenia w skórę rozpuszcza się w tkance całkowicie naturalnie (w odróżnieniu od wcześniej stosowanych np. złotych nici). Zanim jednak nić liftingująca PDO ulegnie rozpuszczeniu, pomaga wyprodukować nowy kolagen i pobudza syntezę naturalnego kwasu hialuronowego, jednocześnie stymulując fibroblasty do produkcji elastyny. Wszystko to sprawia, że skóra staje się wygładzona i dużo bardziej jędrna – a z każdym dniem po zabiegu efekt ten narasta.

2. Mit: polidioksanon jest szkodliwy dla naszego organizmu

Prawda: Jest całkowicie odwrotnie. Polidioksanon jest substancją znaną w medycynie od dawna. Początkowo stosowało się ją do szwów skórnych i podskórnych – w chirurgii plastycznej, urologii, ginekologii i okulistyce. Od kilku lat stosuje się ją w medycynie estetycznej jako antidotum na wiotkość skóry i zmarszczki. System nici liftingujących (nazywanych fachowo nićmi First Lift PDO) powstał w Korei Południowej. Aktualnie wykorzystywany jest m.in. w USA, Brazylii, Japonii i krajach Europy Zachodniej. Jest dopuszczony do użytku w całej Unii Europejskiej i posiada medyczny certyfikat bezpieczeństwa CE.

3. Mit: po zabiegu mamy duże siniaki

Prawda: Wiele zależy od wprawnej ręki lekarza oraz od miejsc, w które wprowadzamy nici. Natomiast nawet jeśli pojawiają się siniaki po zabiegu, powinny być one niewielkie i łatwo dać się ukryć pod makijażem. W przypadku gdy wprowadzamy nici First Lift Barb (z haczykami) siniaki mogą być większe, ale można je ukryć pod makijażem i znikają w ciągu dwóch tygodni.

Co ważne, stosując tę metodę odmładzania, nie musimy obawiać się efektu „sztucznej maski” czy długiego czasu rekonwalescencji. Stworzone za pomocą nici rusztowanie gwarantuje efekt ładnego owalu twarzy i wygładzenia zmarszczek już po kilkunastu minutach od wprowadzenia nici w skórę, a rezultaty te pogłębiają się po około dwóch tygodniach. Wtedy to następuje właściwy proces neokolagenezy (czyli tworzenia się nowego kolagenu).

Sprawdź też: DermaPen – mikronakłucia, które odmładzają

4. Mit: rezultaty zabiegu znikają szybko

Prawda: Przeciwnie. Największym atutem nici liftingujących jest ich długotrwała stymulacja komórek skóry do produkcji nowego kolagenu. Wytworzone przez nie „podskórne rusztowanie” w ciągu kilku miesięcy staje się rusztowaniem zbudowanym z kolagenu wytworzonego przez fibroblasty skóry. Mimo że nici ulegają wchłonięciu po okresie około ośmiu miesięcy, to jednak efekty ich działania są widoczne przez kolejne dwa lata.

5. Mit: nici liftingujące są dobre tylko dla młodych kobiet

Prawda: Rzeczywiście, przekroczenie trzydziestego roku życia to dobry czas na rozpoczęcie profesjonalnej pielęgnacji skóry. Jednak zabiegi z użyciem nici liftingujących można równie dobrze stosować na opadające policzki u kobiet po czterdziestym roku życia czy  poprawę jędrności skóry u kobiet 50+. Nici są w stanie liftingować nie tylko twarz, ale też dowolną partię ciała: szyję, dekolt, biust, pośladki, brzuch i nogi. W okolicach twarzy rezultaty zabiegów są jednak widoczne najszybciej, a odmłodzenie jest najbardziej spektakularne.

Zobacz też: Lifting hialuronowy - zabieg odmładzający

Autor: dr Magdalena Tyc-Tyka, MTTEstetica Klinika Promocji Zdrowia w Krakowie.

Poznaj niezwykły zabieg, dzięki któremu schudniesz!
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (9)
/miesiąc temu
widziałam efekt nici pdo u znajomej - robiła u dr Jasiewicz w Consensusie - efekt naprawdę super bo ona miała już takie obwisy na policzkach, chociaż jest szczupła, a sam zabieg trwał 20 minut. Fajne miejsce tak poza tym:)
/miesiąc temu
Najwazniejsze jest żeby zabieg wykonał wykwalifikowany lekarz, wtedy nie ma żadnych obaw. Moja mama chodzi do Well Derm na zabiegi, a ostatnio postanowiła, że a urodziny zafunduje sobie nici PDO. Minął tydzień od zabiegu i rzeczywiście lepiej wygląda;)
/2 miesiące temu
Moja mama robiła nici i była bardzo zadowolona. ja na razie jestem za młoda, więc wybrałam się na karboksyterapię. Zabieg świetny! Genialnie wyszło zwłaszcza pod oczami - gdzie miałam cienie i opuchnięcia. Zwiększyło się ukrwienie skóry pod oczami, przez co skutecznie pozbyłam się cieni i obrzęków. Polecam ten zabieg, na Bemowie jest fajna klinika na Bolkowskiej 2A, koło apteki.
POKAŻ KOMENTARZE (6)