Nadpotliwość - jak ją zwalczyć?

Nadpotliwość to twój problem? Poznaj skuteczne metody walki z tym przykrym problemem! Już wkrótce będziesz mogła zapomnieć, że w ogóle kiedykolwiek go miałaś.

nadpotliwość

fot. Fotolia

Gruczoły potowe rozmieszczone są na całym ciele, jednak nie wszędzie są one w równym stopniu aktywne. Najbardziej pocimy się na dłoniach, stopach, pod pachami oraz na czole. O ile umiarkowane pocenie się w sytuacjach takich jak stres, wysiłek fizyczny, wysoka temperatura czy spożywanie ostrych potraw jest sytuacją zupełnie normalną i nie stanowiącą większego problemu dla większości osób, o tyle wyraźna nadaktywność gruczołów potowych w tych miejscach może stanowić spory problem natury psychologicznej czy społecznej. Dalszą lekturę polecamy zwłaszcza tym osobom, którym nadmiar potu na co dzień „spędza sen z powiek”, a zwykłe antyperspiranty oraz medykamenty dostępne w aptekach nie przynoszą spodziewanych rezultatów.

Botoks na nadpotliwość?

Toksyna botulinowa, powszechnie znana jako botoks, jest niczym innym jak trucizną, która podana w minimalnej, nietoksycznej dawce i przez doświadczonego specjalistę może przynosić naprawdę satysfakcjonujące efekty. - Zastosowanie toksyny botulinowej w medycynie estetycznej jest wyjątkowo różnorodne – tłumaczy doktor Marek Wasiluk z  warszawskiego Centrum Medycyny Nowoczesnej Triclinium. - Najczęściej stosuje się ją do wygładzania zmarszczek (często określanego błędnie jako wypełnianie) oraz właśnie do leczenia nadpotliwości. Spośród dostępnych metod radzących sobie z tym problemem botoks jest zdecydowanie najmniej inwazyjny, jednak efekty zabiegu z jego wykorzystaniem są stosunkowo krótkotrwałe (ok. 5 miesięcy). Jest to związane z faktem, że toksyna nie usuwa gruczołów potowych, a jedynie blokuje ich działanie na pewien czas, po którym zabieg trzeba będzie ponownie powtórzyć.

Zobacz także: Dobry lekarz medycyny estetycznej - jak go wybrać?

Usuwanie gruczołów potowych

Wszystkiemu winne są nadaktywne gruczoły potowe. Jeśli ich zablokowanie za pomocą botoksu daje rezultat tylko na pewien czas, warto pomyśleć nad ich wyeliminowaniem. Jednocześnie uspokajamy – pocimy się całym ciałem, w związku czym usunięcie gruczołów potowych z kilku najbardziej newralgicznych miejsc w żaden sposób nie wpłynie negatywnie na stan twojego zdrowia.         

Medycyna estetyczna dysponuje dwoma sposobami usuwania gruczołów potowych. W pierwszej kolejności możemy zdecydować się na zabieg laserowy, polegający na naświetlaniu skóry od wewnątrz i wypaleniu uciążliwych gruczołów. Jest to jednak zabieg dość inwazyjny, dlatego doktor Marek Wasiluk z Triclinium częściej doradza swoim pacjentom wybór frakcyjnej radiofrekwencji mikroigłowej. - Jest to metoda o szerokim wachlarzu zastosowań. Osobiście najczęściej używam jej w zabiegach usuwania rozstępów, w drugiej kolejności do liftingu twarzy i ujędrniania skóry innych części ciała. W przypadku leczenia nadpotliwości sprawdza się jednak równie skutecznie. Zabieg również polega na wypaleniu gruczołów, natomiast w przeciwieństwie do metody laserowej, jest to metoda mniej inwazyjna. Dzięki temu uciążliwość dla pacjenta jest o wiele mniejsza, a zastosowanie miejscowego znieczulenia praktycznie niweluje problem bolesności. Aby zabieg był w pełni skuteczny, należy powtórzyć go dwukrotnie w miesięcznym odstępie - tłumaczy.

Specjalista pozbawia jednak złudzeń tych, którzy mają nadzieję na to, że pozbędą się problemu raz na zawsze.

Gruczoły potowe mają bowiem zdolność do regeneracji, więc nawet definitywnie usunięte, po pewnym czasie mogą na powrót zacząć nam dokuczać.

W przypadku zabiegu laserowego lub frakcyjnej rf mikroigłowej możemy mieć jednak pewność, że najprędzej wydarzy się to dopiero ok. rok po zabiegu. Do tego czasu możesz zapomnieć o problemach z poceniem!

Polecamy: Radiofrekwencja igłowa - na co i dla kogo?

Czy karboksyterapia daje takie same efekty jak mezoterapia?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)