Makijaż permanentny - test

Na basenie, na plaży, zaraz po przebudzeniu. Dzięki makijażowi permanentnemu, który sam w sobie jest praktycznie niewidoczny, możesz wyglądać świetnie w każdej sytuacji.

Makijaż permanentny - test fot. FREE
Decyzję o zrobieniu makijażu podjęłam, przeglądając zdjęcia z imprezy. Zobaczyłam na nich, że po „zjedzeniu” szminki kolor moich ust zaczyna zlewać się z kolorem twarzy. Przy okazji postanowiłam zrobić także brwi, których przyciemnianie zawsze było elementem mojego codziennego makijażu. Trochę się bałam, ale Magda Bogulak – linergistka, licencjonowany szkoleniowiec metody Long-Time-Liner Conture Make-up i właścicielka salonu Sharley – zapewniła mnie, że mój pierwszy makijaż będzie bardzo naturalny i delikatny i ewentualnie wzmocnimy go dopiero za drugim podejściem.

Sam zabieg nie jest bardzo długi – trwa mniej więcej godzinę (trzeba jeszcze doliczyć około 45 minut na znieczulenie skóry maścią Emla). Nie jest bolesny, aczkolwiek chwilami może nie być przyjemny – jego wykonywanie odczuwałam jako coś w rodzaju drapania stalówką po skórze.

Dobra linergistka może nie tylko wzmocnić kolor brwi czy ust, ale także dokonać drobnej korekty ich ewentualnych asymetrii. Dlatego proponowany makijaż najpierw rysowany jest na skórze i poddany ocenie klientki. Dopiero potem linergistka dobiera odcień barwnika, tak żeby idealnie korespondował z karnacją, i przystępuje do dzieła. Bezpośrednio po zabiegu skóra w miejscach jego wykonywania była trochę podrażniona i zaczerwieniona. Trzeba ją smarować kremami o działaniu kojącym i nawilżającym. Zaczerwienienie i podrażnienie skóry dość szybko mija, ale przez kilka dni, dopóki skóra się nie złuszczy, barwniki wyglądają na dużo bardziej intensywne.

Jeśli zabiegowi był poddany tylko jeden element, np. usta albo brwi, nie jest to zbyt widoczne. Jeśli jednak (tak jak w moim wypadku) były robione naraz i usta, i brwi – efekt jest trochę teatralny. Dlatego na wykonanie makijażu najlepiej umówić się w piątek, a na weekend raczej nie planować zbyt intensywnego życia towarzyskiego. W poniedziałek warto zastosować makijaż lekko maskujący (dobre efekty daje nałożenie na usta cieniutkiej warstwy podkładu, zbyt ciemne brwi można lekko przypudrować). Po tygodniu możesz ocenić, jak faktycznie wygląda makijaż, a po 10–14 dniach – umówić się na jego korektę.

Ja swoim makijażem jestem zachwycona i na pewno będę chciała zgłosić się na jego wzmocnienie, gdy kolor zacznie znikać. Wbrew obiegowej opinii makijaż permanentny nie zwalnia z obowiązku wykonywania codziennego make-upu (nie jest przecież aż tak intensywny), ale zdecydowanie poprawia wygląd i samopoczucie w sytuacjach, kiedy nie mamy go na twarzy.

Werdykt:
Dobrze zrobiony makijaż permanentny jest niewidoczny, a sprawia, że wyglądasz i czujesz się lepiej. To świetna propozycja dla wszystkich
dziewczyn, które chcą być zadbane i piękne w każdej sytuacji.

Przetestowała Danuta Bybrowska

Long-Time-Liner Conture Make-Up
Metoda Conture Make-Up została opracowana przez firmę Long-Time-Liner w 1986 roku. Stosowane w niej barwniki pochodzenia naturalnego nie zawierają metali ciężkich, nie są toksyczne ani alergizujące – dzięki temu otrzymały certyfikat produktu medycznego. Metoda ta pozwala
na wprowadzanie barwników tylko do trzeciej warstwy naskórka, gdzie nie występują naczynia krwionośne – nie ma więc ryzyka pojawienia się krwawień czy opuchnięć. Makijaż utrzymuje się na skórze od trzech do pięciu lat. Później dochodzi do stopniowego rozjaśniania barwnika.

Gdzie i za ile:
Instytut Zdrowia i Urody Sharley, ul. Jana Pawła II 75,
01-038 Warszawa, tel. 22 636 46 64, 22 636 46 66, www.sharley.com.pl
Ceny: brwi – 900–1200 zł, kreski na powiekach – 600–900 zł, kontur ust z wypełnieniem – 1200 zł.
Czy karboksyterapia daje takie same efekty jak mezoterapia?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/3 lata temu
Jeżeli chodzi o Kraków i makijaż permanentny to tylko salon Odrodzenie. Najdłużej robią, są bardzo dokładne a do tego atmosfera jedyna w sobie.