Krioterapia, czyli leczenie ekstremalnym zimnem

Krioterapia, polegająca na przebywaniu w ekstremalnie niskiej temperaturze przez kilka minut, jest szokiem dla organizmu. Jest to jednak szok przynoszący ogromne korzyści – czytamy w „Gazecie Wyborczej”. Zabieg ten pomaga w leczeniu wielu chorób, poprawia wygląd naszego ciała i korzystnie wpływa na samopoczucie. Gdzie można taki zabieg wykonać? Czy jest on refundowany?

Krioterapia, czyli leczenie ekstremalnym zimnem fot. Fotolia

Krioterapia jest zabiegiem polegającym na kilkuminutowym pobycie w komorze, w której temperatura dochodzi do nawet -160°C. Aby uzyskać najlepsze efekty krioterapii, najlepiej jest skorzystać z co najmniej dziesięciu takich zabiegów, które powtarzane powinny być dzień po dniu. Czasami zaleca się nawet powtarzanie krioterapii przez miesiąc.

Koszt jednorazowej wizyty waha się w granicach od 25 do 45 złotych. Jeżeli jednak na zabieg ten wybieramy się po skierowaniu przez odpowiedniego lekarza (neurolog, ortopeda, reumatolog), jest on w refundowany. Najczęściej zalecany jest osobom, które cierpią na reumatoidalne zapalenie stawów (RZS), dyskopatię, niedowłady kończyn, zapalenie okołostawowe, bóle pleców czy stwardnienie rozsiane.

Przed zabiegiem konieczne jest wykonanie badań kontrolnych, ponieważ w przypadku wystąpienia zbyt wysokiego tętna i ciśnienia – zabieg niestety nie będzie mógł być wykonany. Dodatkowo przeciwwskazania do przejścia krioterapii dotyczą także osób, które cierpią na przypadłości takie jak: anemia, nadmierna potliwość, alergia na zimno, choroby układu krążenia, niedokrwistość, przebyte zatory, nowotwory czy problemy z tarczycą.

Warto też wspomnieć o tym, że przed zabiegiem nie wolno pić alkoholu, a nasze ciało musi być całkowicie suche. Nie można więc brać kąpieli przez kilka godzin przed zabiegiem i korzystać z toalety bezpośrednio przed wejściem do kabiny.

Przed wejściem do kriokomory konieczne jest również zabezpieczenie części ciała najmniej odpornych na mróz. Dlatego też na ręce należy założyć rękawiczki, na uszy opaskę, na nogi skarpety i specjalne chodaki, a na twarz maseczkę. Na resztę ciała zakłada się lekkie bawełniane ubrania bądź bieliznę.

Oczywiście nie jest tak, że z temperatury pokojowej od razu wchodzi się do komory, w której panuje -160°C. Początkowo wchodzi się do pomieszczenia, w którym temperatura dochodzi „jedynie” do -60°C. Po trzydziestosekundowej aklimatyzacji, przychodzi pora na właściwy zabieg, który trwa około 3 minuty. Cały zabieg przebiega oczywiście pod czujnym okiem personelu. Bardzo ważne jest, by po zabiegu rozgrzać organizm. Najlepiej sprawdzają się wtedy ćwiczenia fizyczne.

Zabieg krioterapii powoduje, że bóle stawów i mięśni ustępują, łagodnieją stany zapalne w całym ciele, wszelkie uszkodzenia regenerują się znacznie szybciej niż normalnie, przyspiesza się przemiana materii i praca układu odpornościowego. Dodatkowo krioterapia poprawia samopoczucie, co spowodowane jest tym, że w czasie zabiegu zwiększa się ilość wydzielanych hormonów szczęścia.

Krioterapia staje się coraz bardziej popularna i dzisiaj jest już wykorzystywana nie tylko do poprawy zdrowia, ale również dla urody. Stało się tak dlatego, że wywołane mrozem przekrwienie ujędrnia skórę, wygładza zmarszczki i usuwa cellulit.

Leczenie ekstremalnym zimnem rozpoczęto w 1978 r. w Japonii, gdzie powstała pierwsza komora do krioterapii. Obecnie ten sposób leczenia upowszechnia się coraz bardziej. W Polsce jest już kilkadziesiąt miejsc, w których można poddać się krioterapii. Większość z nich to centra rehabilitacyjne, kliniki, szpitale i sanatoria.

Zobacz także: Zdrowe zimno, czyli co to jest krioterapia?

Źródło: „Gazeta Wyborcza”, 11.01.2012/pb

Jak zrobić krem pod oczy – DIY
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)