Jak wykorzystać piwo w pielęgnacji włosów i skóry?

Piwo zawiera moc składników korzystnie działających na włosy i skórę. Jak pielęgnować ciało piwem? Oto proste przepisy!

piwo w pielęgnacji

fot. Fotolia

Piwo – spec od włosów jak z reklamy

Gdy włosy wymagają pilnej akcji ratunkowej po zimie, kuracja piwna będzie jak znalazł. Banalnie proste piwne zabiegi fryzjerskie stosowały już nasze prababcie. Miały dobrą intuicję:

– Taka pielęgnacja funduje kosmykom zastrzyk witamin z grupy B, które odżywiają skórę głowy i poprawiają kondycję włosów – mówi dietetyk Dorota Osóbka.

Jak wykorzystać piwo w pielęgnacji włosów? Oto 3 najprostsze sposoby wybrane przez kosmetolog Joannę Hirszler:

  1. Prosta płukanka nadająca połysk: by składniki piwne zadziałały jak odżywka, wystarczy od czasu do czasu odgazować zwykłe jasne piwo, polać nim włosy, a następnie spłukać wodą.
  2. Sposób na włosy matowe i przetłuszczające się to podobna płukanka, ale wykonana z piwa rozcieńczonego z wodą w proporcji 1:1 (już bez spłukiwania po).
  3. Regenerację włosom  przesuszonym zapewni  15-20 minutowy „okład” z żółtka jaja wymieszanego z 5 łyżkami piwa. Taką maskę oczywiście spłukujemy.

Piwo wygładza i oczyszcza skórę

Naturalne składniki piwa: chmiel, drożdże, słód jęczmienny i woda, mogą skutecznie wspomóc pielęgnację skóry. Piwo stosowane „zewnętrznie” ma właściwości wygładzające i oczyszczające. Dzieje się tak głównie dzięki drożdżom, które zawierają zestaw witamin z grupy B oraz wiele ważnych dla skóry składników mineralnych (cynk, magnez, selen, chrom).

– Witaminy z grupy B to specjalistki od pielęgnacji skóry: odpowiadają za jej jędrność i elastyczność, łagodzą podrażnienia oraz stany zapalne. W parze z cynkiem zmniejszają przetłuszczanie i zapobiegają powstawaniu niedoskonałości. Witamina B7 (biotyna) w połączeniu z kwasem pantotenowym (witamina B5) poprawia zaś wygląd włosów i paznokci –  mówi Dorota Osóbka.

  1. Piwne oczyszczenie twarzy zapewni prosta maseczka z miodu, piwa i drożdży: wystarczy wymieszać po łyżce każdego ze składników na jednolitą papkę i nałożyć na twarz na 20 minut, po czym spłukać letnią wodą.
  2. Detoks skóry całego ciała zapewni piwna kąpiel. Do wanny z ciepłą wodą (najlepiej o temperaturze ok. 38˚C) wlewamy 1 piwo i wsypujemy łyżkę soli morskiej.

W domowej kosmetyce najlepiej sprawdzi się piwo jak najbardziej naturalne, bez dodatków smakowych, np. najzwyklejsze jasne. Warto je odgazować przed użyciem, żeby pozbyć się intensywnego zapachu (otworzyć wcześniej butelkę lub puszkę), a także przed zabiegiem wyjąć z lodówki i doprowadzić do temperatury pokojowej.

Zobacz też: Jak zrobić płukankę z piwa na włosy?

Piwo relaksuje

Wspomniana piwna kąpiel to nie tylko detoks dla skóry, ale też relaks dla skołatanych nerwów. Taka kąpiel odpręża i uspokaja lepiej niż niejeden masaż, a dzieje się to za sprawą zawartej w szyszkach chmielu kojącej lupuliny.

Kosmetolog Joanna Hirszler podkreśla, że dobroczynne właściwości piwa dla ciała i ducha znali już starożytni. W Egipcie i Chinach korzystano z gorących źródeł piwnych w terapiach leczniczych i pielęgnacyjnych, dziś jak grzyby po deszczu wyrastają piwne spa i łaźnie, wykorzystujące w zabiegach specjalne piwo kosmetyczne. W warunkach domowych do stworzenia relaksującej kąpieli wystarczy jedno zwykłe piwo.

W  umiarkowanych ilościach nie przeszkadza w dbaniu o linię

Jeden z popularniejszych stereotypów przypisuje piwu wysoką kaloryczność i właściwości tuczące, a tymczasem nie takie piwo straszne, jak malują je złośliwi oraz…nieświadomi. Piwo w umiarkowanych ilościach aż tak kaloryczną bombą nie jest.

– Wartość energetyczna 100g piwa to 49 kcal, z których jedna trzecia pochodzi z cukru obecnego w piwie pod postacią słodu – mówi dietetyk Dorota Osóbka.

Prawie tyle samo kalorii, a dużo więcej węglowodanów, znajdziemy w 100 g popularnych napojów gazowanych np. typu cola. Porównywalną kaloryczność mają też soki owocowe. Aby cieszyć się smakiem piwa bez strachu o dodatkowe centymetry w talii, warto zwrócić uwagę nie tylko na ilość piwa jaką wypijamy każdego dnia, ale przede wszystkim trzeba uważać na przekąski do niego podawane. Są to zwykle chipsy, paluszki, solone orzeszki, frytki, pieczone kiełbaski.

Te kaloryczne i wysokotłuszczowe przekąski są jedzone przez piwoszy bardzo chętnie, ponieważ złoty trunek pobudza produkcję soków żołądkowych, wzmagając tym samym apetyt. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem będzie zastąpienie „zapychaczy” wartościowymi przekąskami typu chude wędliny, warzywa z lekkim dipem czy owoce. Dzięki temu wciąż będzie smacznie, a jednocześnie lekko i bez nadmiernego stresu o figurę.

Zobacz też: wątek o piwie na forum Wizaż

Źródło: materiały prasowe/mn

Masaż antycellulitowy - brzuch
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)