Jak stosować balsamy stopniowo opalające

Balsamy stopniowo zmieniające kolor skóry na złocistosłoneczny to świetna propozycja dla amatorek sztucznego opalania.

Są łatwiejsze w używaniu niż samoopalacze. Dają efekt dzień po dniu, więc nie ryzykujesz efektu „fryciary”. Balsamy stopniowo zmieniające kolor skóry na złocistosłoneczny to świetna propozycja dla amatorek sztucznego opalania. Poznaj ich wszystkie zalety.

Staranny peeling
Zrób go, np. szorstką rękawicą, przed nałożeniem balsamu stopniowo opalającego. Gładka skóra = równomierna opalenizna.

Perfekcyjna aplikacja
Smaruj ciało dokładnie, centymetr po centymetrze. Nie wyciskaj balsamu bezpośrednio na skórę, bo zrobią się plamy.

Dokładne mycie rąk
To ważne po aplikacji balsamu z dodatkiem samoopalacza. Dosyć gruba skóra dłoni łatwo się przebarwia.

Sposoby na opaleniznę
Klasyczne samoopalacze
zawierają dość wysoki poziom substancji barwiącej skórę – DHA (dihydroksyaceton – związek z grupy cukrów). Działając na powierzchniowe partie warstwy rogowej naskórka, wchodzi w reakcję z aminokwasami obecnymi w keratynie. Wtedy dochodzi do powstania ciemniejszego pigmentu na skórze. W przypadku samoopalacza intensywny kolor pojawia się już pierwszego dnia (zwykle wysyca się do trzech godzin). Przez następne dni blednie jednak dość szybko. Zwykle po 5–6 dniach po opaleniźnie nie ma śladu! Gdy używasz samoopalacza, trudno też utrzymać jednolity kolor skóry każdego dnia.

Kremy i balsamy stopniowo opalające zawierają niewielką ilość DHA. Dlatego codzienne nakładanie balsamu powoduje sukcesywne nadawanie skórze słonecznego koloru. Idealny, naturalny odcień osiągniesz po 3–4 dniach stosowania. Dzieje się tak, ponieważ składnik opalający dobrany jest w takim stężeniu, by współgrać z naturalnym cyklem odnowy naskórka. Dzięki codziennemu złuszczaniu się naskórka nadmiar DHA jest usuwany. Jednocześnie regularne używanie kosmetyku utrzymuje opaleniznę na tym samym poziomie (oba procesy przebiegają harmonijnie).

Balsamy, żele brązujące. Nie myl ich z kosmetykami z dodatkiem samoopalacza. Typowe balsamy brązujące działają jak podkład. Barwią skórę, ale na krótko – najwyżej na jeden dzień. Kiedy wejdziesz pod prysznic, kosmetyk zmyje się jak makijaż. Składniki brązujące czasami dodaje się do samoopalaczy. Jest to wygodne, bo po pierwsze – widzisz, na jakie partie ciała już go nałożyłaś, po drugie – możesz cieszyć się ciemniejszą skórą, jeszcze zanim zadziała samoopalacz.

Na plusie
+ Kosmetyk stopniowo opalający nadaje skórze ciemniejszy odcień bez narażania cię na szkodliwe działanie promieni słonecznych.
+ Nie będziesz miała plam i zacieków, bo barwi on skórę delikatniej niż klasyczny samoopalacz.
+ Ponieważ nakładasz go codziennie, zyskujesz równomierną opaleniznę, która każdego dnia wygląda tak samo intensywnie.
+ Balsamy dostosowane są do różnych karnacji. Najczęściej masz do wyboru dwa: do jasnej i ciemnej. To ułatwia uzyskanie ładnego efektu.
+ Pachną mniej intensywnie niż klasyczne samoopalacze.
+ Mają więcej substancji nawilżających, które łagodzą wysuszające działanie składnika nadającego skórze ciemniejszy kolor.
+ Niektóre kosmetyki mają dodatkowe właściwości: ujędrniające, przeciwzmarszczkowe, rozświetlające.

Opalające kremy do twarzy
Używaj ich raz dziennie. Chyba że lubisz mocniejszy kolor opalenizny.
Przed nałożeniem kosmetyku zrób peeling. Oczywiście nie codziennie, wystarczy raz w tygodniu. Pamiętaj, że na łuszczącej się i szorstkiej skórze trudniej uzyskać jednorodny efekt opalenizny.
Kosmetyk starannie wmasowuj w skórę kolistymi ruchami. Omijaj powieki. Zwróć uwagę, aby nie powstał biały pasek na linii brwi i włosów.
Mniejszą ilość kosmetyku wmasuj też w skórę wokół ust. Tu lubi gromadzić się pigment i łatwo o ciemne plamy. Nie zapominaj o szyi i podbródku.
Uwaga: Nie wszystkie kremy tego typu zawierają filtry UV. Jeśli ich nie mają, potrzebujesz dodatkowej ochrony. Poczekaj, aż pierwszy krem zostanie wchłonięty przez skórę i nałóż kolejny – z minimum SPF

Kremy do twarzy:
1. Ultralekki krem nawilżający, efekt stopniowej opalenizny Nutri Bronze (L’Oréal Paris, 50 ml, 25 zł).
2. Głęboko nawilżający brązująco-pielęgnacyjny Złocista Pielęgnacja (Soraya, 50 ml, 13 zł).
3. Krem Summer Glow (Dove, 50 ml, 17 zł).
4. Przeciw-zmarszczkowy krem samoopalający Bronze Nature (Yves Rocher, 50 ml, 48 zł).
5. Nawilżający z właściwościami samoopalającymi Complete Słoneczna Cera (Olay, 50 ml, 29,99 zł).
6. Krem stopniowo brązujący Sun Magic (Lumene, 50 ml, 61 zł).

Kilka w jednym
Balsamy potrafią nie tylko budować stopniowo opaleniznę. Mają też inne właściwości i latem mogą swobodnie zastąpić inne kosmetyki.
Ujędrnianie i nawilżanie, m.in. dzięki takim składnikom, jak proteiny pszenicy czy kaszmiru. Stosuj zamiast balsamu pielęgnacyjnego do ciała.
Ochrona i regeneracja. Na skórze tworzy się cieniutki płaszcz ochronny i łagodzący (to zasługa takich składników, jak kwas linolowy, ekstrakt z jęczmienia, olejek z kiełków pszenicy i nasion słonecznika). W sam raz po opalaniu!
Rozświetlanie. Zawierają opalizujące drobinki. Teraz skóra dodatkowo mieni się w promieniach słońca. Polecamy na specjalne wyjścia.
Maskowanie. Niedoskonałości skóry nóg stają się niemal niewidoczne. Balsamy nie tylko pobudzają mikrokrążenie (lekkie nogi!), ale też dzięki zawartości pigmentów odbijających światło optycznie je wygładzają i wysmuklają. Latem stosuj do biura zamiast rajstop.

Balsamy do zadań specjalnych:

1. Brązująco-ujędrniający Sopot (Ziaja, 200 ml, 12 zł).
2. Delikatne opalizujący Summer Glow + Soft Shimmer (Dove, 250 ml, 17 zł).
3. Modelujący nogi Cellu-Sculpt Leg Perfector (Avon, 200 ml, 45,90 zł).
4. Brązująco-ujędrniający Summer Beauty (Nivea, 250 ml, 14 zł).
5. Nawilżający o lekkim złotawym zabarwieniu Golden Naturally Radiant Moisturizer (Estée Lauder, 200 ml, 170 zł).

Balsamy do ciała
Zrób peeling całego ciała. Szczególną uwagę poświęć kolanom i łokciom. W tych miejscach naskórek jest grubszy i balsam może nadać mu bardziej intensywny kolor.
Wcieranie zacznij od nóg i stopniowo nakładaj na wyższe partie.
Nie wyciskaj balsamu bezpośrednio na skórę. Lepiej najpierw rozetrzeć kosmetyk w dłoniach.
Aby równomiernie nałożyć kosmetyk na plecy, potrzebujesz pomocy, np. swojego faceta.
Nie musisz stosować szczególnych środków ostrożności, np. zabezpieczania paznokci wazeliną – preparaty te zawierają niewielką dawkę substancji koloryzującej. Producenci radzą jednak po każdorazowym użyciu umyć ręce, by ich nie zabarwić.

Zanim włożysz bieliznę i ubranie, poczekaj, aż balsam całkowicie się wchłonie.

Balsamy nawilżające:

1. Delikatne Brązowienie (Soraya, 250 ml, 12 zł).
2. Skóra Muśnięta Słońcem (Garnier, 250 ml, 16,49 zł).
3. Delikatnie brązujący Holiday Look (Eveline, 200 ml, 13 zł).
4. Johnson’s Holiday Skin z aloesem (Johnson & Johnson, 250 ml, 15 zł).
5. Efekt stopniowej opalenizny Nutri Bronze (L’Oréal Paris, 200 ml, 25 zł).

Iwona Zgliczyńska/ Uroda
Czy karboksyterapia daje takie same efekty jak mezoterapia?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (6)
/5 miesięcy temu
Witam was ja stosuje balsam brązujący od 2 dni i widac zmiany ale szkoda ze pod prysznicem odcień sie zmienia. Pomocy potrzebuje porady żeby miec ładnie opalone ciało na dluzej ale na pewno nie pójdę do solarium a na słońcu nie daje rady.
/2 lata temu
ja polecam bronzery z onyx ale uprzedzam, że one działają tylko w solarium (utrwalają i pogłębiają opaleniznę brązując skórę) efekt dużo lepszy niż po samoopalaczu, bo opalenizna wygląda dużo bardziej naturalnie i trzyma się zdecydowanie dłużej
/8 lat temu
fajny artykuł :) bałam się placków ale jak przeczytałam, to się skusiłam na kosmetyki opalające dove summer glow i jestem bardzo zadowolona, piękna i równa opalenizna, nawilżona skóra, znacznie fajniej i taniej niż na solarium:)
POKAŻ KOMENTARZE (3)