Jak mieć piękne ciało po ciąży?

Rozstępy, cellulit, obwisła skóra, nadmiar tkanki tłuszczowej, przebarwienia i blizna po cesarskim cięciu – jak się ich pozbyć i mieć piękne ciało po ciąży? Jakie zabiegi pomagają kobietom wrócić do dawnej sylwetki?

Jeśli już urodziłaś, ale jeszcze karmisz piersią…

Już w okresie karmienia piersią można poddawać się wielu zabiegom medycyny estetycznej poprawiającym wygląd. Zupełnie bezpieczne są zabiegi działające miejscowo,  nie wywołujące ryzyka przeniknięcia substancji chemicznych do krwiobiegu. Są to wszelkiego rodzaju zabiegi laserowe, radiofrekwencja mikroigłowa, endermologia itp.

Ostrożniej należy podejść do zabiegów powodujących wprowadzenie do organizmu różnego rodzaju preparatów. W czasie laktacji nie można stosować na przykład peelingów chemicznych czy mezoterapii igłowej, ponieważ podane substancje mogą dostawać się do mleka matki.

Po porodzie najczęściej pojawiają się problemy w obszarze brzucha, a wśród nich przede wszystkim rozstępy, nadmiar tkanki tłuszczowej i obwisła skóra. Równie często młode mamy skarżą się na cellulit.  

Problem nr 1: rozstępy

W leczeniu rozstępów zasada jest prosta – na pojawiające się prążki najlepiej reagować jak najwcześniej. Na świeże rozstępy można zadziałać już ok. szóstego tygodnia po porodzie.

Według doktora Marka Wasiluka z warszawskiej kliniki Triclinium, najlepszymi metodami niwelującymi ten problem są laser frakcyjny, frakcyjna radiofrekwencja mikroigłowa oraz laser bromkowo-miedziowy:

– Światło lasera, wnikając w głąb skóry, stymuluje procesy naprawcze, które powodują tworzenie się nowego kolagenu i zaleczanie świeżych rozstępów. Zabieg laserem jest bezpieczny i nie wymaga długiego gojenia. Ponieważ rozstępy to ubytki w głębokich warstwach skóry, a laser frakcyjny dociera jedynie na głębokość 1,5 milimetra, to czasem jego działanie może być niewystarczające.

Na szczęście jest jeszcze inna, zupełnie nowa metoda – frakcyjna radiofrekwencja mikroigłowa. To zabieg, który polega na jednoczesnym nakłuwaniu i podgrzewaniu skóry głowicą wyposażoną w 25 mikroigieł pozwalających wniknąć w skórę bardzo głęboko, bo aż do 3,5 milimetrów. Takie podgrzewanie i nakłuwanie silnie stymuluje fibroblasty do produkcji nowej elastyny i kolagenu. Włókna skręcają się i zagęszczają, powstają też między nimi nowe wiązania. W ten sposób głęboko umiejscowione rozstępy na nowo zaczynają się zapełniać i w rezultacie zanikać. Natomiast laser bromkowo-miedziowy skutecznie niweluje sinoczerwony kolor w obrębie świeżych rozstępów.

Problem nr 2: obwisła skóra

Warto wiedzieć, że RF mikroigłowa powoduje również napinanie skóry, a więc w pewnym stopniu pozwala usunąć wiotkość brzucha po porodzie. Jest to idealne rozwiązanie dla kobiet z rozstępami i nadmiarem skóry na brzuchu, ponieważ w ramach jednego rodzaju terapii można poprawić dwa problemy estetyczne.

Jeśli jednak skóra w tym obszarze jest bardzo naciągnięta, tego typu zabieg z pewnością nie wystarczy i konieczny może być zabieg chirurgiczny.

Nie można również zapomnieć o mięśniu prostym brzucha, który po porodzie jest zazwyczaj wiotki. Aby poprawić jego napięcie warto poddać się elektrostymulacji lub też masażom wykorzystującym podciśnienie. Dobrym przykładem może być tutaj endermologia, której podstawowym zadaniem jest właśnie modelowanie ciała. Pomóc mogą również regularnie wykonywane „brzuszki”.

Zobacz też: Jak dbać o ciało? (poradnik)

Problem nr 3: nadmiar tkanki tłuszczowej

Endermologia, wspomagana laserem biostymulującym i radiofrekwencją, może również wspomóc spalanie tkanki tłuszczowej, jednak pod warunkiem, że w czasie korzystania z zabiegów pacjentka będzie zachowywać prawidłową dietę oraz będzie ćwiczyć.

Alternatywą dla tradycyjnych form zrzucania zbędnych kilogramów są zabiegi medycyny estetycznej, takie jak kriolipoliza oraz zimny laser (laserowa lipoliza). Kriolipoliza jest bezinwazyjną metodą usuwania tkanki tłuszczowej, która niszczy komórki tłuszczowe poprzez ich wyziębienie.

Według doktora Marka Wasiluka metoda ta jest prosta i bezpieczna:

– Zabieg wykorzystuje to, że komórki tłuszczowe są bardziej wrażliwe na zimno niż inne komórki, z których zbudowany jest nasz organizm (np. komórki skóry czy nerwów). Poddane stresowi w postaci zamrażania ulegają apoptozie, czyli obumarciu.

Kriolipolizę wykonuje się za pomocą specjalnego urządzenia, które zasysa fałd skórny z tkanką tłuszczową. Następnie zassana tkanka jest schładzana i utrzymywana w takim stanie przez kilkadziesiąt minut. Mówiąc obrazowo maszyna działa jak połączenie odkurzacza z zamrażarką. Po zdjęciu aplikatora skóra przez kilkadziesiąt minut wygląda jak wyjęta z zamrażarki. Schładzane miejsce przez pewien czas może być również mniej wrażliwe na dotyk.

Jednak pomimo tych kilku niedogodności metoda jest często stosowana, ponieważ daje bardzo dobre efekty. Po jednym zabiegu tkanka tłuszczowa jest zredukowana od 20 do 30%. Efekt jest w pełni widoczny po pewnym czasie, ponieważ komórki tłuszczowe obumierają stopniowo.

Doktor Marek Wasiluk twierdzi, że jest to zabieg doskonały dla kobiet po ciąży:

Kriolipoliza idealnie sprawdza się w przypadku osób z otyłością miejscową, to znaczy takich, które posiadają np. „oponki” na brzuchu i „boczki”, a z takimi problemami borykają się najczęściej świeżo upieczone mamy.

Zimny laser działa inaczej niż kriolipoliza – nie zabija komórek tłuszczowych, a jedynie zmniejsza ich objętość. Ta metoda jest więc nieco mniej inwazyjna, dlatego trzeba ją częściej powtarzać. Należy  podkreślić, że to od pacjentki zależy co ostatecznie stanie się z uwolnionym tłuszczem: czy zostanie spalony w trakcie ćwiczeń, czy też ponownie wbuduje się w komórki tłuszczowe.

Problem nr 4: cellulit

Cellulit, czyli tzw. pomarańczowa skórka, to problem, który także jest związany z tkanką tłuszczową, ale nie jest on efektem jej namiaru, tylko niewłaściwej struktury związanej z zaburzeniami krążenia, zmianami hormonalnymi i innymi czynnikami. W ten sposób na ciele, zwłaszcza w okolicach ud, bioder i pośladków, powstają nierówności lub grudki.

Aby doprowadzić skórę do normalnego stanu, należy poprawić w niej mikrokrążenie. W tym celu medycyna estetyczna stosuje różne metody, m.in., podobnie jak w przypadku wiotkości skóry, pomóc mogą masaże, w tym endermologia. Można ją połączyć z zabiegami zimnym laserem i radifrekwencją.

Poza tym dobrze jest robić drenaż limfatyczny, a także stosować kraboksyterapię. Ta ostatnia polega na podskórnym podawaniu odpowiednich dawek dwutlenku węgla, który naturalnie występuje w naszym organizmie. Wprowadzony dwutlenek węgla wpływa przede wszystkim na rozszerzenie naczyń krwionośnych, zwiększając ukrwienie tkanek, a tym samym ich utlenowanie. Zwiększony przepływ krwi prowadzi do przywrócenia prawidłowej struktury tkance tłuszczowej.

Zobacz też: Kąpiel w salonie SPA – regeneracja dla skóry

Problem nr 5: przebarwienia

Innym problemem ponad połowy młodych mam są przebarwienia na twarzy. Podczas ciąży znacząco zmienia się gospodarka hormonalna organizmu kobiety, co przyczynia się do powstawania tego typu zmian.

Plamy pigmentacyjne nie są groźne, ale ze względu na swoje położenie (zazwyczaj twarz) i rozległość mogą być szpecące.

Za najskuteczniejszą, najtrwalszą i najbezpieczniejszą metodę usuwania przebarwień uznawany jest laser. Jego działanie polega na emisji fali świetlnej o odpowiednio dobranej długości, której energia jest pochłaniana przez przebarwione fragmenty skóry. W ten sposób rozgrzewa je i uszkadza Tak potraktowane melanocyty są następnie wydalane z organizmu.

W pierwszych dniach po zabiegu przebarwienie staje się coraz ciemniejsze, a po upływie około dwóch tygodni plama znika na dobre. W czasie ciąży zazwyczaj powstają najcięższe postacie przebarwień, do których należy ostuda.

Na tego typu, rozległe i trudne do usunięcia przypadki dr Marek Wasiluk poleca laser bromkowo-miedziowy:

– Przełomowość lasera bromkowo-miedziowego polega między innymi na tym, że w jednym pulsie aplikuje dwie długości fal, podczas gdy tradycyjne lasery emitują wiązkę o jednej długości. Nowa technika sprawia, że pod względem skuteczności laser bromkowo-miedziowy wyprzedza inne rozwiązania o lata świetlne.

Problem nr 6: blizna po cesarskim cięciu

Blizna po cesarce też nie musi być problemem. Dawniej tego typu „pamiątka” ozdabiała wzdłuż cały brzuch, dziś cięcie robi się poziomo na granicy owłosienia łonowego, a lekarze przykładają o wiele więcej uwagi i staranności temu, w jaki sposób zakładają szwy, dzięki czemu blizna jest prawie niewidoczna.

Jeśli jednak kobieta i tak czuje dyskomfort spowodowany śladem po cesarce, istnieje sposób, żeby temu zaradzić. Najważniejsza jest odpowiednia profilaktyka i dbanie o ranę. Zaraz po porodzie można zacząć stosować silikonowe plastry żelowe, które naklejone na cięcie nie dopuszczają do rozwoju blizny przerostowej.

Jeśli tego typu zabezpieczenia nie zostały zastosowane i blizna przerostowa zdążyła już powstać, dobrze jest zastosować laser bromkowo-miedziowy, którego działanie spowoduje jednocześnie spłaszczenie i zblednięcie blizny, a następnie laser frakcyjny, który odbuduje powstałe w skórze braki, dzięki czemu wyrówna jej strukturę.

Zobacz też: Na czym polega leczenie cellulitu?

Źródło: materiały prasowe Media kobiet/mn

Masaż antycellulitowy - brzuch
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)