Igłą w tłuszcz, czyli czym jest lipoliza iniekcyjna

Twoje biodra kształtem przypominają te z obrazów Rubensa, a wałeczki na brzuchu możesz liczyć na palcach jednej ręki? Zastanawiasz się, jak pozbyć się tłuszczyku odpornego na ćwiczenia i gimnastykę? Wystarczy, że połączysz zabieg wyszczuplający, np. lipolizę iniekcyjną, z właściwym odżywianiem i ćwiczeniami. Rezultaty mogą przejść twoje najśmielsze oczekiwania.

Igłą w tłuszcz, czyli czym jest lipoliza iniekcyjna

Dlaczego obrastamy w tłuszczyk?

– Każdy człowiek ma indywidualne skłonności do odkładania tkanki tłuszczowej w poszczególnych partiach ciała – podkreśla trenerka osobista Dorota Cyman, zawodniczka fitness sylwetkowego. I dodaje, że wpływa na to wiele czynników, m.in. hormony i płeć. Jej zdaniem, najtrudniej odchudzić obszary, w których najszybciej odkłada się tłuszcz. Istotną rolę odgrywają również czynniki genetyczne. Jeśli u matki tłuszcz odkłada się w głównej mierze na pośladkach, to u córki należy spodziewać się podobnych problemów.

Tłuszcz nie wybiera…

U kobiet niedoskonałości figury pojawiają się najczęściej od pasa w dół. Natomiast panowie mają problemy z nadmiarem tkanki tłuszczowej w obrębie brzucha. – Paniom na ogół przeszkadza nadmiar tłuszczu w okolicach bioder i ud (tzw. bryczesy), ale zgłaszają się do gabinetu również w celu modelowania okolicy kolan lub podbródka – zauważa dr Joanna Wójcik, która jest członkiem Sekcji Medycyny Estetycznej Polskiego Towarzystwa Lekarskiego. – Z kolei panowie często pracują nad swoją masą mięśniową na siłowniach, ale w wyrzeźbieniu wymarzonego kaloryfera przeszkadza im wałek tłuszczu w okolicy pasa. W każdej sytuacji dobrym rozwiązaniem może okazać się zabieg lipolizy iniekcyjnej, jednak w pierwszej kolejności zalecamy modyfikację stylu życia. Zabiegi powinny stanowić jeden z elementów modelowania sylwetki – dodaje dr Joanna Wójcik.

Dowiedz się także: Jak spalać tłuszcz bez utraty masy mięśniowej?

Igłą w tłuszcz, czyli czym jest lipoliza iniekcyjna

Lipoliza iniekcyjna to nieoperacyjna metoda usuwania tłuszczu z określonych części ciała. Metoda ta jest znana szerzej od 2003 roku, jednak obecnie stosowane preparaty dają zdecydowanie lepsze efekty od swoich poprzedników. Lipoliza nie jest metodą odchudzania; to sposób na redukcję miejscowych otłuszczeń, które trudno zredukować ćwiczeniami i dietą.

– Bardzo dobre efekty daje lipoliza podwójnego podbródka lub tzw. chomików po bokach żuchwy – zauważa dr Joanna Wójcik. I dodaje: – W przypadku bioder i brzucha uzyskujemy redukcję obwodu nawet o kilka centymetrów. Podobne efekty można osiągnąć również w przypadku lipolizy innych obszarów: pośladków, ud, wałeczków na plecach, ramion i kolan. Otłuszczenia zostają trwale usunięte i nie odtwarzają się, oczywiście pod warunkiem, że nie dopuścimy do znacznego wzrostu masy ciała.

Lek podaje się za pomocą specjalnie opracowanych do tego celu igieł, które pozwalają na ograniczenie ilości nakłuć. Zabieg przeprowadzony tą techniką jest praktycznie bezbolesny i trwa około 20 minut. Podany preparat rozpuszcza błony komórek tłuszczowych, w wyniku czego tłuszcz zostaje usunięty przez układ limfatyczny organizmu. – Osoby z dużym nadmiarem tkanki tłuszczowej nie są dobrymi kandydatami do zabiegu – podkreśla dr Joanna Wójcik. – Takim pacjentom zalecamy najpierw dietę i ćwiczenia, a dopiero potem można usunąć miejscowe otłuszczenia za pomocą  lipolizy iniekcyjnej.

Dla uzyskania pełnego efektu potrzebne są 3 lub 4 zabiegi wykonywane w odstępie od 2 do 3 tygodni. Rezultaty terapii widoczne są zazwyczaj po drugim lub trzecim zabiegu, choć u niektórych osób widać je już nawet po pierwszej lipolizie. Po zabiegu bardzo ważne jest przejście na dietę niskotłuszczową oraz wykonywanie ćwiczeń aerobowych.

Warto wiedzieć: Lipoliza – na czym polega zabieg?

Trening czyni... sylwetkę

Warto także  zmienić dietę oraz zwiększyć swoją aktywność fizyczną. To elementy niezbędne, które pomogą zrzucić niechciane kilogramy, a w późniejszym okresie długo cieszyć się rezultatami zabiegów. Jeżeli nie nauczymy się racjonalnie odżywiać, to zaraz po skończeniu diety problem powróci, a cała praca pójdzie na marne.  – Największe problemy są zawsze z rozpoczęciem odchudzania – zauważa Dorota Cyman. – Każdy odkłada to na później, mówiąc sobie: siostra ma urodziny w sobotę, więc zacznę od poniedziałku albo: za tydzień idę na wesele, to już nie warto zaczynać. Jeśli zaczniemy tak analizować cały rok, to nigdy nie znajdziemy odpowiedniego momentu. Najtrudniej jest zacząć i przetrwać pierwsze 2-3 tygodnie. Później wpada się w odpowiedni rytm i wszystko okazuje się o wiele łatwiejsze niż na początku – uspokaja trenerka osobista.

„Bardzo ważne jest pozytywne nastawienie, bo właśnie to nakręca nas do działania i przybliża do wymarzonej sylwetki” dodaje trener personalny Rafał Tkacz. „Kiedy zobaczy się pierwsze, chociaż minimalne efekty treningu, to chce się dalej pracować i dążyć do upragnionej sylwetki”. Na początku należy obrać sobie cel, do którego będziemy uparcie dążyć. Należy także   przygotować rozsądny plan, który codziennie będziemy realizować, ponieważ systematyczność jest podstawowym kluczem do sukcesu. Dzięki regularnemu wysiłkowi przyspiesza się metabolizm w organizmie i buduje się tkanka mięśniowa.

– Nie każdy ma czas na siłownię, ale w domu z trenerem lub nawet samemu można zrobić naprawdę wiele, nawet w ciągu 30 minut – informuje Rafał Tkacz. – Podstawowe ćwiczenia, takie jak pompki, przysiady czy wykroki, można spokojnie wykonywać w domu, korzystając np. z butelek z wodą zamiast ciężarków. Dobrze sprawdza się także sprzęt fitness typu TRX, który można zamocować na każdych drzwiach. Dzięki niemu wykonamy naprawdę skuteczny i bezpieczny trening dla stawów” doradza trener personalny.

– Ćwiczenia przynoszą najlepsze efekty jeśli są powtarzane 3-4 razy w tygodniu przez około 3 miesiące – zaznacza Dorota Cyman. – Oczywiście jedni dostrzegą zmiany wcześniej, a inni trochę później, bo na to też wpływa wiele czynników. Wszystkie „diety cud” przynoszą więcej szkody niż pożytku. Należy sobie uświadomić, że jeśli gromadziliśmy tłuszcz przez 5 lat, to nie można się go pozbyć w ciągu 5 dni. Dobry plan powinien połączyć zbilansowaną dietę, wysiłek fizyczny i zabiegi wspomagające odchudzanie, np. masaże lub lipolizę – mówi trenerka osobista.

Polecamy: Lipoliza iniekcyjna – zamiast liposukcji?

Autor: lek. med. Joanna Wójcik; materiały przesłane przez Biuro Prasowe Gabinetu Medycyny Estetycznej ESTINA/ mmajewska

Jak powinna wyglądać dieta na cellulit?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (12)
/rok temu
Skorzystałam z zabiegu i jestem bardzo zadowolona. Walczę z boczkami u dr. Kaliszewskiej. Muszę powiedzieć, że po 2 zabiegach widzę całkiem sporą różnicę. Mam już umówiony 3 zabieg i nie mogę się doczekać efektów!
/rok temu
hej, miałam lipolizę na brzuch - po ciąży zostały mi fałdki. Wykonałam 4 zabiegi w Karboklinice, za jedną serię zapłaciłam 350zł. Po zabiegu miałam małe siniaki po wkłuciach, no i obrzęk, bolało przy dotknięciu. Ogólnie jestem zadowolona, widzę poprawę jeżeli chodzi o zmniejszenie tkanki tłuszczowej - brzuch spadł, skóra jest znowu elastyczna. Mam w planach regularne ćwiczenia aby utrzymać efekt. Polecam spróbować jeśli ktoś boryka się z podobnym problemem, warto.
/rok temu
Lipoliza jest super, kiedy potrzeba odchudzić małe partie ciała. Jeszcze fajniej działa połączona z Cavi-lipo (terapią ultradźwiękami, które rozbijają komórki tłuszczowe) i domowymi masażami. Polecam takie terapie łączone w warszawskiej klinice Medycyna Młodości. Mają tam genialny zespół lekarzy
POKAŻ KOMENTARZE (9)