Historia tatuażu – dlaczego ludzie się tatuują?

Ludzie tatuują się od wieków – już w starożytności tatuaż oznaczał (w zależności od kraju) nobilitację, charakteryzował wojownika lub piętnował. Skąd się wzięło słowo "tatuaż"? Kiedy nastąpił rozkwit tatuażu?

Skąd się wziął tatuaż i czemu służył?

Historia tatuaży i samej czynności wykonywania określonych rysunków na skórze jest bardzo bogata i sięga początków ludzkiego istnienia. Świadczą o tym „[...] liczne zabytki archeologiczne, paleoantropologiczne, sztuk pięknych, przekazy starożytnych i żyjących w późniejszych okresach historycznych pisarzy i dziejopisów oraz ogromne rozpowszechnienie tego zjawiska kulturowego na kuli ziemskiej. Większość ludzi żyjących przed setkami lat zdobiła swoje ciała rysunkami, napisami czy określonymi znakami.

Jeff Jaguer, autor publikacji "The Tattoo a Pictorial History" w przedmowie do swojej książki pisze, że tatuaż w starożytnej Grecji był oznaką nobilitacji, swoistej godności i szlachetności, a w Chinach w latach 100–300 p.n.e. odznaczano nim wojowników.

Według antropologów pokrywanie ciała tatuażami i bliznami może mieć sporo znaczeń. W jednych kulturach kobiety z plemion indiańskich po śmierci swoich mężów tatuowały sobie podniebienia; w innych mają uśmierzać ból lub po prostu chronić przed urokami. Przedstawiciele jeszcze innych społeczności wierzą, że zapewniają one szczęście, młodość i powodzenie w miłości.

Wszystkie zabiegi związane z wykonywaniem tatuażu i z samym tatuażem w różnych kulturach miały jednak służyć przede wszystkim ukazaniu zajmowanej pozycji czy funkcji pełnionej w grupie. Inny emblemat posiadał czarnoksiężnik, inny wojownik, a jeszcze inny – plemienny wódz czy jeniec przetrzymywany siłą w wiosce.

„Archeolodzy zauważyli, że w świecie antycznym tatuaż zaczął  wychodzić z użytku, kiedy plemiona i klany zaczęły się przekształcać w państwa. Przeciętni ludzie przestali wówczas potrzebować takich oznaczeń: każdy był poddanym króla lub obywatelem republiki, więc tatuaż tracił sens. To wówczas tatuaż zaczął kojarzyć się ze społecznym piętnem – wyrzutkami, skazańcami i niewolnikami”.

Współcześnie tatuaż pojmowany jest jako „[...] trwały rysunek lub napis na ciele wykonany przez nakłucia lub nacięcia skóry i wypełnienie tych miejsc odpowiednimi barwnikami, najpierw ciemnymi, a później jasnymi – w przypadku, gdy tatuaż ma być wielobarwny”. (...)

Pochodzenie słowa "tatuowanie"

Samo pojęcie „tatuowanie” wywodzi się ze środowiska ludu wyspy Tahiti, gdzie słowo to oznacza „znakować”. Trudno dokładnie określić czas powstania sztuki tatuażu. Pewne odkrycia dokonane przez archeologów sugerują, że mogło to nastąpić już w epoce młodszego paleolitu, czyli około 40–14 tysięcy lat p.n.e. Są to jednak tylko przypuszczenia, których nie należy uznawać za pewnik, tym bardziej, że przekazy różnych dziejopisarzy i zabytki paleoantropologiczne pochodzące sprzed wielu tysięcy lat okazują się niespójne i nie mogą stanowić podstawy jednej teorii na temat zdobienia ciała.

Jolanta Szczygieł-Rogowska i Joanna Tomalska podają, że tatuaż jest jednym z najstarszych zabiegów kosmetycznych, spotykanych zarówno w kosmetyce upiększającej,  jak i negatywnej (przede wszystkim nanoszenie znaków rozpoznawczych na ciała niewolników, znakowanie skazańców).

Tatuowanie w starożytności

W grobach z okresu paleolitu znajdowano różne barwniki pochodzenia mineralnego oraz ostre rylce, które mogły służyć do wykonywania zarówno zabiegów kosmetycznych, jak i malowideł jaskiniowych lub rytów naskalnych.

Ludzkość dysponuje obecnie wieloma pochodzącymi z różnych lat i różnych kontynentów znaleziskami, które mogły być związane z praktyką ozdabiania ciała. Odnaleziono na przykład figurki pokryte wielobarwną substancją, mogące sugerować, że były to początki prymitywnego tatuażu. Raz po raz archeolodzy odkopują nieznane nam przyrządy – być może pierwowzory dzisiejszych maszynek do ozdabiania ciała ludzkiego.

Większość ciekawych informacji na temat zastosowania tatuaży w starożytności przetrwała dzięki Herodotowi z Halikarnasu (około 485–425 roku p.n.e.), który w swoich Dziejach opowiada między innymi o tym, jak Histiaos (tyran Miletu) przekazał swojemu zięciowi Arystagorasowi tajną wiadomość w formie „żywego listu”. Owym „żywym listem” był tekst zamieszczony na ogolonej głowie jednego z niewolników, który wyruszył w drogę dopiero wtedy, gdy jego włosy odrosły.

Współcześni uczeni, analizując zabytki pochodzące ze starożytnego Egiptu, snują przypuszczenie, że praktyka tatuowania mogła być tam znana około 3000 roku p.n.e. Najstarsze odkryte do tej pory fragmenty ludzkiej skóry z zachowanym na niej tatuażem, datowane na blisko 2000 rok p.n.e., znaleziono na jednym z licznych cmentarzy z terenów Nubii.

Ewolucja zjawiska tatuowania trwała tysiąclecia. W tym czasie zmieniało się podejście do tego zagadnienia: w pewnych okresach tatuaż był symbolem władzy i siły, w innych utożsamiano go z haniebnym, przestępczym procederem. W jednym środowisku tatuaż wynosił na piedestały, w innym – degradował i upadlał wytatuowanego człowieka.

Zobacz też: Jak usunąć niechciany tatuaż?

Co oznaczało słowo "tatuaż"?

Należy jednoznacznie stwierdzić, że nie od zawsze słowo „tatuaż” było tym, które oznaczało tatuowanie. Aż do końca XVIII wieku na terenie Europy stosowano na jego określenie zdecydowanie inne nazewnictwo – przede wszystkim wywodzące się z dialektu lokalnego środowiska. A. Jelski  podaje rejestr ciekawych określeń stosowanych przez tysiąclecia dla nazwania tatuażu, wymieniając źródła, w których się pojawiły. Są to:
–  „signum” lub „sigma” (literatura starożytnego Rzymu);
–  „stygmat” (Biblia z 1534 roku wydana przez M. Lutra);
–  „grafizm” (Voyage en Angleterre G. Casanovy, wydane około 1830 roku);
–  „hieroglif” ("Wesele" Figara P. C. Beaumarchais’go z 1784 roku oraz Moeurs des sauvages América - ins comparées aux moeurs des premiers temps, książka wydana w Paryżu w 1724 roku);
–  „piętno” ("Nędznicy" Wiktora Hugo z 1862 roku);
–  „wyryty rysunek” i francuskie słowo piquage, którego twórcą był markiz L. de Montcalm (1712–1759).

Zanim w Europie do powszechnego obiegu trafił termin „tatuowanie”, osoby mające tatuaż określano mianem „umalowanych” i „wypunktowanych”. Natomiast samo tatuowanie miało rozmaite nazwy:
–  „prikschildern”, „stechmalen” (malowanie przez nakłuwanie) – określenie stosowane przez Holendrów;
–  „punctures”, „punctation” – określenie stosowane przez Anglików;
–  „pintados” – określenie stosowane przez Hiszpanów.

Termin „tatuaż” z upływem czasu zaczął wypierać wszelkie inne terminy, stając się pojęciem nadrzędnym w stosunków do nich i zyskując znaczenie bliskie dzisiejszemu. Tym samym nazwa ta niejako wypełniła swoistą lukę w terminologii odnoszącej się do praktyk malowania ciała. Egzemplifikacji tego jest fakt pojawienia się słowa „tatuaż” w słownikach językowych wydawanych w różnych krajach europejskich (A. Jelski  wymienia następujące źródła: wydany w 1856 roku, a opracowany przez Belga P. Nystena "Słownik medycyny" oraz "Wielki słownik jêzyka francuskiego" opracowany przez E. Littre’a, a wydany w 1873 roku).

Do języka polskiego słowo „tatuaż” trafiło jako fonetyczny zapis francuskiego tatouage. Jako pierwsi użyli go prawdopodobnie: uznany badacz Mikronezji J. S. Kubary (około 1882 roku) i L. Krzywicki (między rokiem 1886 a 1888). J. S. Kubary zastosował określenia „tatunek” i „tatowanie”, które – jak twierdzi Jelski – są  jednak bliższe pod względem fonetycznym określeniu tatuażu w języku angielskim – tattooing i języku niemieckim – die Tätowierung i die Tataurierung.

Żeglarskie odkrycia

Jako pierwszy terminu „tatuaż” użył angielski żeglarz i badacz kapitan James Cook, który w książce "A Voyage Towards the South Pole and Round the World" (wydana w Londynie w 1773 roku), opisującej jego wyprawę dookoła świata, zamieszcza też doniesienia o „udekorowanych” ciałach ludności zamieszkującej wyspy wód południowych.

Brunon Hołyst twierdzi, że to właśnie temu człowiekowi tatuowanie zawdzięcza swój renesans. Według niego „tatuaż stał się prestiżowym upominkiem z podróży odważnych żeglarzy wracających z odległych wysp i osiągną czasowo nawet względy europejskich sfer szlacheckich” . Natomiast ludzie innych profesji (np. szewc, cieśla) wykłuwali na swoich ciałach oznaczenie profesji.

Kapitan Cook, podróżując  po wielu zakątkach świata, napotykał na swojej drodze plemiona, których członkowie trwale ozdabiali swoje ciała w sposób nieznany dotąd na kontynencie europejskim. Oto, co napisał na temat zwyczajów jednego z plemion Oceanii w 1769 roku:

„[…] Wspomnę teraz ich metody inkru – stosowania czerni pod skórę w taki sposób, żeby nie można było jej zetrzeć, czyli »tattow«, jak sami to zwali. Każdy z nich, zarówno kobiety i mężczyźni, jest w taki właśnie sposób naznaczony w różnych częściach ciała, co ma symbolizować przeróżne nastroje i sytuacje, jakie ich w życiu spotykają. Niektórzy noszą na skórze postacie ludzi, ptaków, psów, inni geometryczne figury: kwadraty, koła, półksiężyce, bardzo powszechny jest znak podobny do naszego »Z«, który towarzyszy niemal wszystkim symbolom”.

Inny ówczesny żeglarz John Gore (oficer HMS „Resolution”), który w XVIII wieku pływał po morzach i oceanach, zawijając do różnych wysp, informuje, że prawie całe ciała tubylców z plemienia Atin, napotkanych na jednym z przylądków, pokryte były czernią: „Mają oni czarne dupy, czarne brzuchy i czarne nogi, ich kobiety mają tylko czarne nogi. Czarną farbę przygotowują z dymu i tłustych orzechów, trzymają w skorupach z orzechów kokosowych i w razie potrzeby rozrabiają z wodą. Do operacji używają płaskiej kości lub łupiny, w których nacinają od trzech do dwudziestu zębów, w zależności od fazy operacji. Narzędzie zanurzają w farbie i przyciskają do skóry, aż wypynie z niej krew. Znakowanie przechodzili wszyscy między 14. a 18. rokiem życia”.

Zobacz też: Tatuaże – czaszki (galeria)

Rozkwit tatuażu

Najowocniej tatuaż rozwijał się w XX wieku. Swoje ciała zdobili nim przedstawiciele niemal wszystkich środowisk, bez względu na klasę społeczną. W niektórych krajach europejskich (np. w Niemczech) na początku XX stulecia odbywały się pokazy wytatuowanych damskich ciał. Organizowano je w ramach cieszących się znaczną popularnością kabaretowych występów. Zatem „podziargane” i zarazem roznegliżowane panie wzbudzały duże zainteresowanie i przyciągały uwagę szerokiej grupy widzów.

W pierwszych dekadach XX wieku zjawisko tatuażu nadal się rozwijało. Oprócz tatuaży tzw. artystycznych (o funkcjach wyłącznie zdobniczych) wykonywano te służące depersonalizacji, upodlaniu i pozbawianiu człowieka wszelkiej godności ludzkiej. Mowa tutaj o tatuażach-emblematach, którymi naznaczano więźniów obozów koncentracyjnych w okresie drugiej wojny światowej – każdy z nich miał wytatuowany bądź wypalony swój numer identyfikacyjny.

„Wygrawerowane” oznaczenia nosili na swoich ciałach także żołnierze niektórych formacji III Rzeszy. Symbol „SS” wskazywał na przykład na przynależność i był pomocny w identyfikacji ewentualnych zbiegów, zdradzających swoje wojskowe środowisko. Tatuowano także symbole grupy krwi w celu umożliwienia udzielenia pomocy w momencie nagłego wypadku na froncie.

Oznaczenia te umiejscawiano na lewym przedramieniu, pod lewą pachą, na podniebieniu, na klatce piersiowej. Jednak i to w pełni nie dawało gwarancji, gdyż zdarzały się sytuacje, w których podczas walki żołnierz stracił rękę, na której widniał symbol grupy krwi.

Można by rzec, że ubiegłe stulecie wniosło bardzo dużo w upowszechnienie i rozkwit tego zjawiska. To wiek ogromnych przeobrażeń politycznych, gospodarczych i ekonomicznych. To również okres propagowania tolerancji, które niewątpliwie wpłynęło na społeczne percepcje malowania ciała. To w XX wieku tatuaż znalazł zwolenników w niemal wszystkich środowiskach. Unowoczeœniono samą procedurę jego wykonywania. Zaczęły powstawać profesjonalne salony tatuaży, gdzie artyści wykonujący rysunki na ciele mogli tworzyć swoje unikalne dzieła. Pojawiły się sklepy z niezbędnymi do tatuowania materiałami (maszynki, barwniki). Organizowano też pokazy, zloty, konkursy związane z tym zjawiskiem, podczas których ludzie z różnych zakątków świata wymieniali się nabytymi doświadczeniami. Wiek XX można z pewnością nazwać „złotym wiekiem tatuażu”.

Zobacz też: Tatuaż – gdzie najbardziej boli?

Fragment pochodzi z książki "Dziara", "cynkówka", "kolka" – zjawisko tatuażu więziennego" autorstwa S. Przybilińskiego (Impuls, 2013). Publikacja za zgodą wydawcy.

Tagi: skóraurodatatuaż
Tatuaż czy jest to bezpieczne?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/2 lata temu
Dobry artykuł! Propsy!