Ginekomastia – wywiad z chirurgiem plastykiem

Czym jest ginekomastia i co ją powoduje? Jak leczyć ginekomastię? Na czym polega operacja usunięcia męskich piersi, z jakim ryzykiem się wiąże i ile kosztuje? Czy operacja raz na zawsze pomaga pozbyć się ginekomastii? Na pytania odpowiada dr Monika Grzesiak, chirurg plastyk.

Czym jest ginekomastia i co ją powoduje?

Dr Monika Grzesiak: To stosunkowo popularna dolegliwość występująca u mężczyzn – prawdopodobnie około 30% męskiej populacji zmaga się z tym problemem. Ginekomastia to przerost gruczołów piersiowych, w wyniku którego powstają tzw. męskie piersi. Możemy spotkać się jeszcze z określeniem pseudoginekomastia – w tym przypadku za powiększeniem biustu stoi otyłość, a nie patologia gruczołu sutkowego.

Ginekomastia nie jest chorobą, ale objawem, którego jednak nie powinno się bagatelizować. Przerost gruczołu piersiowego bardzo często towarzyszy rakowi sutka czy marskości wątroby – chorobom bezpośrednio zagrażającym życiu.

Ginekomastia ma podłoże hormonalne. Gruczoły zazwyczaj zmniejszają się samoczynnie, np.  u chłopców w okresie dojrzewania w 50-75% przypadków. Gdy mamy do czynienia z naprawdę poważnymi zaburzeniami hormonalnymi, jak np. hipogonadyzmem, tj. niedoborem męskich hormonów, nadprodukcją estrogenu czy zwiększoną produkcją prolaktyny, niezbędne jest poddanie się leczeniu, a czasami i nawet zabiegowi chirurgicznemu (przy czym ten drugi spełnia rolę bardziej terapeutyczną i estetyczną). Dla mężczyzny posiadanie piersi jest wstydliwym problemem, który w znacznym stopniu utrudnia, a czasem nawet uniemożliwia normalne funkcjonowanie.

Jak leczyć ginekomastię?

Dr Monika Grzesiak: Ginekomastię można leczyć na wiele sposobów. Panom z widoczną nadwagą zaleca się zazwyczaj aktywność fizyczną – zajęcia aerobowe, siłownię czy basen. Wzrost tkanki tłuszczowej w naturalny sposób przyczynia się do zwiększenia rozmiarów biustu. Dotyczy to nie tylko mężczyzn, ale i kobiet.

Męska pierś, która jest następstwem otyłości, tylko wyglądem zewnętrznym przypomina tę, która jest skutkiem problemów hormonalnych, tj. ginekomastii. Ta pierwsza w większości jest wypełniona tłuszczem, który można wypracować ćwiczeniami, ta druga – to efekt rozrostu gruczołu sutkowego, który wymaga terapii hormonalnej i często interwencji chirurgicznej.

Na czym polega operacja i z jakim ryzykiem się wiąże?

Dr Monika Grzesiak: Najważniejsze, by ustalić, z którym typem ginekomastii mamy do czynienia. W przypadku pseudoginekomastii polecanym rozwiązaniem jest liposukcja. Usunięcie nadmiaru tłuszczu z klatki piersiowej zniweluje problem. Odsysanie tłuszczu jest zabiegiem małoinwazyjnym. Liposukcja to zabieg, który (w dużym skrócie) polega na zrobieniu kilku nacięć, do których wprowadza się wąskie kaniule. Drugi koniec kaniuli jest doprowadzony do urządzenia z podciśnieniem zasysającym tłuszcz na zewnątrz (tj. odsysanie tłuszczu). Zabieg daje trwałe efekty, jeżeli nie nastąpi nagły przyrost wagi o 5-10 kilogramów. Wówczas istnieje duże prawdopodobieństwo, że komórki tłuszczowe zaczną się odbudowywać.

W przypadku ginekomastii faktycznej polecanym zabiegiem jest usunięcie części gruczołu sutkowego. Również jest to zabieg małoinwazyjny, wymagający krótkiego okresu rekonwalescencji. Po wycięciu gruczołu pozostają mało widoczne blizny wokół brodawki.

Czy raz zoperowany pacjent pozbywa się problemu ginekomastii na zawsze?

Dr Monika Grzesiak: W przypadku liposukcji, jeśli nie zostanie spełniony podstawowy warunek, tj. nie zostanie zachowana stabilna waga, istnieje spore ryzyko, że piersi po pewnym czasie znowu się pojawią. Z kolei po operacji wycięcia gruczołu sutkowego – nie ma możliwości nawrotu problemu.

Zobacz też: Łagodny rozrost prostaty – czy dotyczy także Ciebie?

Ile kosztuje taka operacja?

Dr Monika Grzesiak: Koszt zabiegu liposukcji klatki piersiowej lub ginekomastii waha się w od 4 000 do 6 000 złotych.  

Jakie badania należy wykonać przed operacją?

Dr Monika Grzesiak: Przed zabiegiem zaleca się przeprowadzenie następujących badań: morfologii krwi, EKG, badanie układu krzepnięcia, RTG klatki piersiowej. Lekarz po konsultacji może zalecić jeszcze dodatkowe badania po zapoznaniu się z kartą pacjenta.

Jak się przygotować do operacji?

Dr Monika Grzesiak: Przed zabiegiem trzeba na pewno przeprowadzić podstawowe badania, które pozwolą chirurgowi plastycznemu poznać ogólny stan zdrowia pacjenta, w tym np. morfologię krwi, EKG.

Osoby, które cierpią na choroby układu oddechowego, żylaki czy nadczynność tarczycy, powinny zrezygnować z liposukcji, gdyż może ona mieć negatywny wpływ na ich zdrowie.

Podczas indywidualnej konsultacji z pacjentem lekarz może zalecić jeszcze dodatkowe badania. Wszystko to oczywiście ma na celu minimalizację ryzyka wystąpienia komplikacji podczas zabiegu. W przypadku takich zabiegów jak liposukcja klatki piersiowej pobyt w klinice ogranicza się do kilku godzin, nie są więc potrzebne żadne rzeczy na zmianę. Najważniejsze są badania przed zabiegiem – to one są podstawą do wydania zgody na przeprowadzenie zabiegu.

Trzeba też przygotować się na to, że otrzymamy do podpisania papier o ryzyku wiążącym się z zabiegami plastycznymi. Chirurgia plastyczna jest już dziedziną wysoce rozwiniętą, ale żaden lekarz nigdy nie da 100% pewności, że podczas zabiegu nie wystąpią jakieś komplikacje niebezpieczne dla zdrowia pacjenta.

Czy każdy kwalifikuje się do takiej operacji?

Dr Monika Grzesiak: Nie, niektóre choroby stwarzają zbyt duże ryzyko wystąpienia komplikacji podczas tego typu zabiegów. Osoby, które mają problem z krzepliwością krwi, układem oddechowym albo sercem, nie powinny decydować się na operację plastyczną. Może ona mieć bardzo negatywny wpływ na ich zdrowie.

Na czym polega rekonwalescencja po operacji?

Dr Monika Grzesiak: Czas rekonwalescencji jest bardzo krótki. Tak naprawdę to już następnego dnia po zabiegu pacjent może powrócić do normalnego życia. Regeneracja jest szybka – do 10 dni. Po zabiegu mogą pojawić się sińce, które jednak szybko przestają być widoczne, jeśli, zgodnie z zaleceniem, pacjent podda się właściwym masażom.

Przez następnych kilka tygodni po zabiegu należy nosić jeszcze specjalną uciskową bieliznę, która m.in. masuje skórę. Zaleca się także masaże, które przyśpieszą regenerację skóry.

Zobacz też: Ginekomastia - wstydliwy problem mężczyzn

Co można oddać ojczyźnie? Serce, nerkę, wątrobę… Zobacz mocny spot z gwiazdami w rolach głównych!
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/miesiąc temu
ja wysłałam męża na taki zabieg bo widziałam ze to jednak był jego kompleks, generalnie normalnej budowy ciała ale z powiększonymi piersiami przez co nie mógł zakładać koszulek takich jakich chciał, na plaży też nie czuł się komfortowo, więc znalazłam mu lekarza i po prostu się zgłosił na zabieg hehe :) byliśmy w Horizon Medical Center w Wawie i rezultaty super, to naprawdę była dobra inwestycja bo widzę różnicę w zachowaniu. Oczywiście mąż się w międzyczasie trochę wahał nie było tak prosto ale na szczęście się zdecydował i wyszło to mu na dobre :)
/3 lata temu
to takie nieładne...