Figura na zamówienie

Brzuch płaski jak deska, biodra bez fałdek, nogi jak spod dłuta rzeźbiarza?

 
Dzięki odessaniu tłuszczu takie kształty może sobie zafundować każda z nas. Czy jednak liposukcja jest bezpieczna dla zdrowia? Zdania lekarzy są podzielone. Liposukcja to bowiem wcale nie taki banalny zabieg, jak sądzi wiele z nas. Dlatego nie zaleca się jej np. kobietom z zaburzeniami hormonalnymi, a także tym, które przekroczyły pięćdziesiątkę.

Idealny podbródek czy jędrne pośladki?
Liposukcja to jedna z najpoważniejszych operacji plastycznych. Chirurg modeluje sylwetkę, usuwając tłuszcz z miejsc, w których odkłada się go zbyt dużo. Tego sadełka trudno się pozbyć, stosując dietę czy nawet ćwicząc na siłowni. Kobiece hormony – estrogeny – nieustannie dbają bowiem o to, by tkanka tłuszczowa gromadziła się w pewnych miejscach, dodając nam kobiecych krągłości. Liposukcja może pomóc pozbyć się tłuszczu nie tylko z bioder, pośladków czy ud. Także z innych rejonów ciała, np. ramion, policzków, podbródka. Jednak co za dużo, to niezdrowo! Normy są coraz bardziej rygorystyczne. Kilka lat temu podczas jednej liposukcji odsysano nawet 20 litrów tłuszczu, teraz nie przekracza się 5 litrów.

Jak to się robi?
Najpierw anestezjolog unieruchamia pacjentkę, stosując narkozę albo znieczulenie zewnątrzoponowe (bez usypiania), potem wstrzykuje w wybrane miejsca specjalną substancję, która ma na celu rozpulchnienie ciała. Dopiero teraz rozpoczyna się właściwa część zabiegu. Aby usunąć nadmiar tłuszczu, stosuje się kilka metod.
Klasyczną. Lekarz nacina skórę w wielu punktach i wprowadza przez nie cieniutką rurkę, podłączoną do urządzenia ssącego.
Strzykawkami. Wytwarza się w nich podciśnienie i tłuszcz zostaje łatwo wciągnięty do wewnątrz. Ta metoda sprawdza się w przypadku operowania małych powierzchni ciała, jest bowiem czasochłonna.
Ultradźwiękami. Metoda różni się od klasycznej tym, że rurka wprowadzona do ciała wysyła fale ultradźwiękowe, rozbijające komórki tłuszczu.
Niezależnie od tego, jaką metodę liposukcji zastosuje chirurg, przed zabiegiem trzeba zrobić badania krwi, rentgen płuc i EKG. Dzięki temu lekarz ma pewność, że nie dojdzie do poważnych komplikacji.

Trudne chwile po...
Zabieg trwa dwie do czterech godzin, w zależności od wielkości powierzchni, z której usuwa się tkankę tłuszczową. W szpitalu trzeba pozostać przez 1–2 dni. To wprawdzie niedługo, ale za to przez kilka następnych tygodni należy nosić specjalne ubranie uciskające ciało. Nie można go zdjąć nawet na czas snu. Dzięki stalemu uciskowi ubrania tkanki obkurczają się równomiernie. Będą się goić jeszcze przez co najmniej kilka tygodni i przez ten czas należy maksymalnie się oszczędzać: żadnego sprzątania, prania czy dźwigania. Zwykle na pierwsze dwa tygodnie lekarz wypisuje zwolnienie z pracy, ale musisz liczyć się z tym, że opuchlizna będzie jeszcze długo widoczna. Aby pobudzić krążenie i szybciej ją zlikwidować, lekarze zalecają serię specjalnych masaży. I jeszcze jedno. Jeśli palisz, na cały czas gojenia ciała powinnaś zrezygnować z papierosów (nikotyna utrudnia gojenie).

Uważaj na ceny!
Ceny zabiegów są różne. W zależności od wielkości operowanej powierzchni wahają się od 2 do 8 tys. zł. Jeśli ktoś próbuje cię skusić szczególną promocją, nie ufaj mu! Tak skomplikowany i czasochłonny zabieg musi kosztować. Podejrzanie tanie operacje, do których zachęcają ogłoszenia w gazetach czy internecie, mogą wiązać się z dużym ryzykiem powikłań.

Nie decyduj się, jeśli:
- masz zaburzenia krzepnięcia;
- chorujesz na tarczycę;
- masz cukrzycę;
- masz problemy z astmą;
- jesteś w ciąży.

Zdaniem eksperta
Dr n. med. Lucyna Zaremba-Fabijańska, specjalista chorób wewnętrznych, szpital MSWiA w Warszawie
Wielu chirurgów plastycznych poleca tę metodę, zwłaszcza dla pań, u których inne sposoby modelowania sylwetki nie zdają egzaminu. Liposukcja ma wiele zalet:
- wreszcie można wyglądać tak (lub prawie tak), jak się pragnie,
- chirurg usuwa tłuszcz tylko z miejsc, w których jest go nadmiar (nie zmniejszają się np. piersi),
- nie ma ryzyka odrastania tkanki tłuszczowej w tym samym miejscu,
- operacja jest w miarę bezpieczna. Najlepiej sprawdzić, czy chirurg jest członkiem Polskiego Towarzystwa Chirurgii Plastycznej.
Podczas i po zabiegu mogą jednak wystąpić powikłania.
- Istnieje ryzyko zatoru (tłuszcz może przedostać się do naczyń krwionośnych, płuc i zatkać je, co grozi niedokrwieniem serca).
- Podczas zabiegu można stracić dużo krwi.
- W rejonach, z których odsysano tłuszcz, powstają niekiedy nieestetyczne wgłębienia i blizny.
- U niektórych osób organizm dąży do wyrównania masy tłuszczu, tworzy się on więc gdzie indziej.
- Przez 4–8 tygodni trzeba nosić ubranie uciskające.



Aleksandra Barcikowska
Czy karboksyterapia daje takie same efekty jak mezoterapia?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)