Czy piękno nosi rozmiar XS?

Niektórzy twierdzą, że stopień atrakcyjności kobiety mierzy centymetr krawiecki, inni, że wskazuje go waga łazienkowa. Efekt? Psychiatrzy leczą coraz więcej kobiet cierpiących na zaburzenia odżywiania, znerwicowanych, z zaniżonym poczuciem własnej wartości. Świat mody zaczyna walczyć ze stereotypem piękna w rozmiarze XS, który zresztą sam wykreował. Czy zwycięży w tej walce?

Szczupła sylwetka za wszelką cenę

Jest 2006 rok. 22-letnia modelka Luisel Ramos po zaprezentowaniu swojej kreacji na wybiegu, wraca do garderoby. Upada. Koleżanki nie zwracają na to uwagi. Przypuszczają, że zemdlała z wycieńczenia – to norma w tej branży. Niestety Luisel zmarła w wyniku niewydolności mięśnia sercowego. Często jest to efekt niedożywienia i związanej z tym anoreksji lub bulimii. Modelka chciała za wszelką cenę być piękną i sławną. Marzyła, by dostać angaż w kolejnym pokazie, na który poszukiwano bardzo drobnych kobiet. W bardzo krótkim czasie z wagi 60 kg (przy 174 cm wzrostu) schudła do niespełna 40 kg. Chęć wpasowania się w świat modelek i osiągnięcia rozmiaru „0” odebrała jej życie.

W 2010 roku zmarła Isabelle Caro – 28-letnia modelka z Francji, która na trzy lata przed śmiercią zasłynęła z kontrowersyjnej kampanii „No-anorexia”. Isabelle pozwoliła sfotografować swoje nagie, wychudzone ciało (ważyła zaledwie 31 kg przy 165 cm wzrostu) ku przestrodze dla innych kobiet. Nie chciała, żeby dziewczęta marzące o modelingu wpadły w taki wir odchudzania jak ona. Zmarła z powodu… przeziębienia, z którym jej wycieńczony organizm nie był w stanie walczyć. Dopiero te i podobne tragedie wywołały dyskusję w świecie mody i mediów: czy powinno się promować wychudzone modelki?

Prawdziwe kobiety mają krągłości!

Tak w najnowszych wywiadach mówią niemal wszyscy projektanci mody. Zdaje się, że w większości przypadków niestety kończy się tylko na słowach. Wielu z nich ciągle zatrudnia modelki z rozmiarem XS, bo „pasują” do ich kolekcji. Często zaznaczają, że jest moda na męskie stylizacje kobiecych ubrań, a to przecież wyklucza krągłości. Boją się, że zaprezentowanie kształtnych kobiet może być zbyt drastyczną zmianą dla ich marki i odbije się to na wynikach sprzedaży ich kolekcji.

Jednak coś zaczyna się zmieniać. Już sam fakt, że o tym się mówi jest częścią sukcesu. Daje to powód do myślenia i pretekst do publicznej dyskusji. To właśnie nagłośnienie problemu sprawiło, że najpopularniejsze czasopismo kobiece, "Vogue", ogłosiło w zeszłym roku, że na okładkach gazety nie pojawią się już więcej wychudzone i nieletnie modelki.

Warto przeczytać: Jakie zmiany zachodzą w ciele podczas anoreksji?

Rząd hiszpański również walczy z „anorektycznym” stereotypem piękna. Ponieważ w Hiszpanii przemysł modowy otrzymuje fundusze od państwa, zarządzono, że na wybiegu nie będą mogły prezentować się kobiety, których wskaźnik masy ciała (BMI) jest mniejszy od 18. Przykładowo: modelki ważące mniej niż 56 kg przy 175 cm wzrostu nie będą brały udziału w pokazie. W podobny sposób z lansowaniem modelek w rozmiarze XS walczą Włochy. W Argentynie zostało wydane rozporządzenie zakazujące sprzedaży odzieży w rozmiarach przeznaczonych dla modelek. Zaś w jednym ze szwedzkich sklepów z bielizną pojawiły się manekiny o naturalnych rozmiarach kobiety – te nie przypominają patyków czy wieszaków, a seksowną, kobiecą postać. Polska też nie ma na co narzekać. Jury popularnego programu rozrywkowego dotyczącego modelingu zaczyna odsyłać z castingów za chude kobiety. Powstaje również coraz więcej agencji modelek „plus size” – czyli tych mających rozmiar 40 lub większy.

To dobry początek! Jednak na spektakularne efekty tych działań będziemy prawdopodobnie długo czekać, bo ze stereotypami walczy się niemal tak, jak z przysłowiowymi wiatrakami. Mamy nadzieję, że starania nie pójdą na marne. My trzymamy kciuki za kobiecość. My i ponad 433 tysiące osób korzystających z portali społecznościowych, bo aż tyle kliknięć „Lubię to!” uzbierała strona „Real women have curves” (z ang. prawdziwe kobiety mają krągłości).

Stereotypy – nie daj się im zwieść

Jakie włosy są najpiękniejsze? Jakie paznokcie są ładne? A zęby? Zapewne na każde z tych pytań odpowiedziałaś: zdrowe i zadbane. Traktuj piękno jako synonim zdrowia. Zdecydowanie ładniej wygląda pełna i wypoczęta buzia, niż ta wymęczona dietami.

Oczywiście czasami dla zdrowia konieczne jest zrzucenie kilku kilogramów. Pamiętaj jednak, że nie każdemu dane jest nosić rozmiar 34 czy 36. Każdy ma inny kościec. Jedni są z natury drobni, inni – mają bardziej masywną budowę ciała. Między innymi to czyni nas wyjątkowymi. A skoro jesteśmy wyjątkowe, to tak siebie traktujmy. Nie dajmy się nabrać na „piękno” serwowane przez kolorowe pisma. Ono nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.

Makijaż, dobry fotograf i programy komputerowe do obrabiania zdjęć czynią cuda i usuwają niedoskonałości, ale… tylko na zdjęciu. Jeśli nie wierzysz nam na słowo, to poszperaj w internecie. Tu roi się od zdjęć-wpadek, na których zdemaskowano komputerowe zabiegi… Widzisz?

Polecamy: Jak ustrzec siebie i bliskich przed anoreksją oraz bulimią?

Poznaj niezwykły zabieg, dzięki któremu schudniesz!
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (3)
~JInx/3 lata temu
Promujmy rozmiar M! To jest oznaka zdrowia - nie otyłość i nie wychudzenie - po prostu normalność.
~mari/3 lata temu
cześć, fajna strona z bizuterią http://www.anabella.sklep.pl/
tungus/3 lata temu
Osobiście wole oglądać kobiety w XS niż w XXL :P