POLECAMY

Testujemy: olejek na blizny i rozstępy

Sprawdźcie czy warto zainwestować w najbardziej znany na świecie olejek do ciała.

Testujemy: olejek na blizny i rozstępy fot. Fotolia/kolaż Polki.pl
Bio-Oil to kosmetyk znany na świecie od dobrych kilkunastu lat. W Polsce pojawił się dopiero kilka lat temu, a już zdążył zdobyć ogromną popularność wśród kobiet, i to nie tylko tych w ciąży. Niestety, olejek nie należy do najtańszych. Czy mimo wszystko warto go kupić? Jakie zalety i jakie wady ma najbardziej znany olejek na świecie? Obalamy mity!

Fakty i mity o olejku Bio-Oil:

  • nadaje się zarówno do twarzy i ciała: TAK. Olejek należy do kosmetyków niekomedogennych, a więc nie zapycha porów i nadaje się do każdego rodzaju skóry - od tłustej i trądzikowej po suchą i wrażliwą
  • likwiduje wszystkie rozstępy: i TAK i NIE. Nie oszukujmy się, olejek nie jest w stanie całkowicie zlikwidować rozstępów (to można zrobić tylko i wyłącznie w gabinecie kosmetycznym). Bio-Oil natomiast doskonale je rozjaśnia - największy efekt będą widziały kobiety, które mają świeże, różowe rozstępy - olejek potrafi rozjaśnić je tak, że niemal stopią się ze skórą
  • doskonale nawilża: NIE. Olejki nie są od nawilżania skóry tylko od odżywiania i zmiękczania. Nawet jeśli przez jakiś czasu czujemy, że skóra jest miękka i nawodniona to jest to uczucie nietrwałe.
  • wyrównuje koloryt skóry: TAK. Olejek dobrze radzi sobie z przebarwieniami i bliznami, nawet potrądzikowymi.
  • po trzech miesiącach zobaczę efekt: i TAK i NIE. Wszystko zależy od problemu. Jeśli masz różowe rozstępy, po trzech miesiącach stosowania olejku na pewno będą sporo bledsze. Jeśli jednak chcesz uporać się z bliznami czy białymi rozstępami, potrzeba na to trochę więcej czasu.
  • długo się wchłania: NIE. To jeden z niewielu olejków, który (jak na taką formułę) wchłania się bardzo szybko.

Więcej o pielęgnacji ciała:

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/9 miesięcy temu
Niekomedogenny? :O Wystarczy sam początek składu: Parafina - na pierwszym miejscu. Nieprzepuszczalna powłoka zapychającą wszystko... Testowo kupcie ciekłą parafinę w aptece i nałóżcie na twarz. Daję głowę, że wyrzucicie biooil szybciej niz uda się pozbyć parafiny z twarzy. Nieco niżej Isopropyl Myristate - kolejny zapychacz. Olejki - istnieją dużo lepsze olejki o znacznie mniejszych właściwościach komedogennych (pestki malin, jeżyn i parę innych)... Do tego kilka konserwantów itp ciekawostek. Mam nadzieję, że nie stosował tego nikt z tłustą cerą czy przeciwtrądzikowo...