WySPA przyjemności

Kto intensywnie pracuje, pragnie intensywnie odpoczywać.

wyspa-prz-copy.jpg
 
Kąpiele w morskiej wodzie i masaże dają wyciszenie, przywracają dobre samopoczucie. W SPA Ty jesteś najważniejsza. Ekipa masażystek, kosmetyczek i terapeutów zajmuje się parę godzin dziennie tylko Tobą.

Nasze babki jeździły do wód. My żyjemy w epoce SPA. Nazwa tych modnych dziś luksusowych kurortów pochodzi od słów sanare per aquam, leczenie przez wodę. Bo woda jest dla ciała tym, czym marzenia dla duszy. Koi, pobudza lub relaksuje.

Masaż ciała, spokój duszy
W SPA za jednym zamachem pozbędziesz się napięcia, zmarszczek i czarnych myśli. Taki efekt daje zabieg z gorącymi kamieniami oraz wonnymi olejkami. Rozgrzany bazalt i ochłodzony marmur położone na ciele, przekazują nam swoją energię. Usuwają zmęczenie i spłycają zmarszczki.
Masaż olejkami eterycznymi koi nerwy, poprawia nastrój i regeneruje skórę.

SPA to świat kobiet. Nawet psychologowie radzą, żebyśmy jeździły tam same, miały czas wyłącznie dla siebie. A co nas tam czeka? Holistyczne złuszczanie, okłady ciała glonami, basen, sauna, masaże pod wodą i inne, jakich jeszcze nie znamy. Wiele kobiet, które lubią te miejsca i zabiegi, mówi, że czują się tam jak w łonie matki. Kosmetyczki okładają ciało ciepłymi algami, owocowym purée, dobroczynnym błotem. Owijają kobietę folią, zawijają w koce, zanurzają w różnego rodzaju wodnych łożach. Wszystko to daje uczucie komfortu, ciepła, przyjemności. Która z nas tego nie lubi. A co nam to daje? Relaks, energię, wyciszenie. Kobiety odcięte od stresu, czerpią siły z natury. W SPA jest luksusowo. Bąbelkowe kąpiele, niewyczerpana ilość białych ręczników, muzyka, miła obsługa. Wszystko dla naszej przyjemności.

W każdym ośrodku to, co dla Ciebie najlepsze, wskażą lekarz i kosmetyczka. Doradzą Ci odpowiednie kuracje w zależności od potrzeb Twojego organizmu i trybu życia. Specjaliści od jogi, ayurwedy i wschodnich masaży pokażą Ci techniki relaksacyjne, świadomego oddychania, poznawania własnego ciała. Pod opieką fachowca poczujesz się bezpieczniej. Zrelaksowana, szybciej pozbędziesz się toksyn, oczyścisz organizm, a nawet skuteczniej się odchudzisz. Namawiamy Cię, byś sprawdziła, jak jest naprawdę, bo jesteś tego warta. My znaleźliśmy kobiety, które już spróbowały. O najmodniejszych zabiegach i korzyściach z wakacji w SPA opowiadają te, które na co dzień intensywnie pracują i nieustannie ścigają się z czasem.

Relaks na Krecie
Alicja Kornasiewicz, prezes banku inwestycyjnego CAIB w Polsce
Royal Mare Thalasso na Krecie
Moja praca pozwala mi jedynie na tygodniowe urlopy, staram się więc maksymalnie je wykorzystać. Najlepiej relaksuje mnie duża dawka słońca, gimnastyki i masaży. To wszystko znalazłam w SPA na Krecie, niedaleko Heraklionu. Z mężem mieszkaliśmy w hotelu z widokiem na morze, obok ośrodka SPA. Spędzałam w nim codziennie pięć godzin. W tym czasie mój mąż, który nie korzystał z tych "damskich” zabiegów, chodził na wyjątkowy basen z podgrzewaną morską wodą. O rodzaju i ilości zabiegów zadecydował lekarz. Przebadał mnie i wypytał o tryb życia. Moja praca wiąże się z napięciem, więc wybrałam program relaksujący: zabiegi z algami, łaźnię parową, aerobik, stretching i aż cztery rodzaje masaży: klasyczny, relaksujący, na cztery ręce, wschodni z użyciem gorącego oleju oraz tajski. Największe wrażenie zrobił na mnie ten ostatni. Odbywa się on w przyciemnionym pokoju i rozpoczyna medytacją. Masażysta i pacjent muszą mieć na sobie luźne białe stroje. Ważne są oddychanie i koncentracja. Dla mnie nie było to trudne, ćwiczyłam kiedyś jogę. Tajski masaż polega na uciskaniu ciała i wyzwalaniu zablokowanej energii. Czułam się odprężona, a moje ciało było tak elastyczne, że bez problemu mogłam stanąć na głowie. Inne odkrycie to masaż z użyciem gorącego greckiego oleju. Masażysta skupia się na twarzy, głowie i splotach energetycznych. To relaksuje i wycisza. Po raz pierwszy na Krecie miałam masaż na cztery ręce. Dwie osoby w tym samym rytmie masowały te same partie ciała. Zaczęły od stóp i skończyły na głowie. W tym czasie prysznic z morskiej wody oblewał mi ciało. Pierwiastki i sole mineralne zawarte w wodzie wnikały w skórę, która była potem gładka i lepiej ukrwiona. Czułam, że mięśnie powoli się rozluźniają. W przerwach między masażami chodziłam na wygładzające skórę okłady z ciepłych alg. Mocnym atutem tego ośrodka, z którego ja już nie miałam czasu skorzystać, jest ogromny basen Aquaroyal. W wodzie można zaserwować sobie sześć rodzajów masaży na różne partie ciała. Seans trwa pół godziny. W tym czasie ciało poddane jest takiej dawce masaży wodnych, jakiej nie jest w stanie wykonać żaden masażysta. Chociaż nie korzystałam z zabiegów pielęgnacyjnych twarzy, po tygodniowym pobycie moja twarz wyglądała jak po kuracji odmładzającej. Wypoczęte ciało i zrelaksowany umysł sprawiają, że z twarzy znika zmęczenie. SPA to lifting dla ciała i duszy.

Odnowa w Mikołajkach
Agnieszka Perepeczko, pisarka
Instytut Piękna i Urody w Hotelu Amax w Mikołajkach
Pobyt w SPA w Mikołajkach był nagrodą od wydawnictwa za najlepiej sprzedającą się książkę roku. Przez dwa tygodnie codziennie od 7.00 do 14.00 troszczyła się o mnie ekipa specjalistów od urody. Dietetyk opracował dla mnie lekkostrawne i smaczne dania z przewagą sałat, ryb i owoców. Lekarz zmierzył mi ciśnienie krwi, grubość tkanki tłuszczowej, określił typ cery i zalecił zabiegi. Dzień zaczynałam od półgodzinnego pływania w basenie. Potem przez 45 minut ćwiczyłam aquaaerobik. Taka dawka ćwiczeń dodawała mi energii na cały dzień. Codziennie miałam inny typ masażu z inną masażystką. Wypróbowałam: leczniczy, relaksacyjny, stóp oraz Thalgo De La Mer. Ten ostatni jednocześnie odchudza, drenuje i poprawia krążenie. Z kolei po serii zabiegów wyszczuplających Avangarde straciłam kilka centymetrów w talii. Przez 40 minut leżałam na materacu z przyklejonymi do brzucha elektrodami. Kiedy ja odpoczywałam, moje mięśnie ze zdwojoną siłą spalały tłuszcz. Korzyści z wyjazdu nie skończyły się na szczupłej sylwetce. Raz dziennie kosmetyczka robiła mi zabieg pielęgnacyjny twarzy: odżywczy, przeciwzmarszczkowy lub dotleniający. Popołudnia miałam dla siebie. Chodziłam po lesie, jeździłam na rowerze lub pływałam żaglówką.

Morze wiele może
Woda morska zawiera mnóstwo dobroczynnych soli mineralnych i oligoelementów. Ich jony łatwo przenikają przez skórę i wraz z krwią docierają do tkanek. Kąpiel w morzu to naturalny masaż ciała. Poprawia krążenie krwi i pomaga pozbyć się toksyn.

Wodny cud w Tunezji
Magdalena Bogulak, kosmetyczka
Ośrodek Thalassoterapii w Hammamet w Tunezji
W nadmorskim ośrodku w Tunezji można spotkać arabskie księżniczki i znanych aktorów. Wszyscy traktowani są po królewsku. Mój dziesięciodniowy pobyt zaczął się od spotkania z lekarzem. Przepisał mi pięć zabiegów dziennie: masaże, bicze wodne, ciepłe i zimne kąpiele. Przez dwa dni czułam zmęczenie. Ciało nie było przyzwyczajone do takiego pobudzania mięśni. Dopiero potem odczułam korzyści z terapii. Świetnie podziałał na mnie wodny masaż. Leżałam na twardym łóżku, a silny strumień wody kierowany był po kolei na nogi, plecy, ramiona oraz resztę ciała. Trwa to zaledwie kilkanaście minut, a ciało od razu wydaje się bardziej jędrne. Zmęczonym nogom ulgę przyniósł 20-minutowy spacer w basenie pod prąd płynącej wody. Stopy i łydki masowała mi woda płynącą z różnym natężeniem i z różnych stron. To dobra kuracja dla osób, które jak ja przez cały rok dużo pracują na stojąco. W przerwach próbowałam herbatek: odchudzającej, relaksującej, poprawiającej krążenie. Wylegiwałam się na wodnych materacach, opalałam na leżaku. To idealne miejsce na wyciszenie.

Źródła spokoju w Belgii
Bożena Bieńkowska, współwłaścicielka firmy Bio-Kosmetyka
Chateau des Thermes w Belgii
Jesienią spędziłam weekend w ośrodku SPA w XVIII-wiecznym zamku Chateau des Thermes w Belgii. Miejsce to słynie z gorących źródeł Chaudfontaine. Pokoje hotelowe i pomieszczenia zabiegowe mieszczą się w stylowych komnatach. Do wyboru są kuracje: odmładzająca, antystresowa, dla młodych matek, a nawet dla kobiet w ciąży. Przez cały rok intensywnie pracuję, dlatego wybrałam program antystresowy. Specjalnie dla mnie opracował go rehabilitant. Dzień zaczynałam powitaniem słońca, dziesięciominutową gimnastyką pod okiem trenera. Potem przez pięć godzin poddawałam się zabiegom pielęgnacyjnym ciała. Największe wrażenie zrobił na mnie rytuał ScenTao (po chińsku droga), czyli droga do dobrego samopoczucia. Zaczyna się masażem ciała ciepłymi kamieniami bazaltowymi i olejem wzdłuż linii przepływu energii. Czułam, jak powoli ogarnia mnie zniewalające ciepło. Kolejny etap to masaż twarzy z ampułką i kremem rewitalizującym. Na koniec relaksacyjny masaż pleców z elementami shiatsu. Wprawne ręce masażysty sprawiły, że czułam się odstresowana i rozluźniona. Popołudniami korzystałam z suchej sauny fińskiej, która oczyszcza ciało z toksyn i hartuje. Wieczorem kąpałam się w gorącym basenie przed hotelem. Spędziłam tam tylko weekend, a przez następne miesiące byłam w superkondycji.

Porcja energii w Juracie
Agnieszka Lasota, projektantka wnętrz
SPA w Hotelu Bryza w Juracie
Miejsce to odkryłam podczas sesji zdjęciowej dla jednego z pism kobiecych. Odtąd co roku jeżdżę tam na tydzień wiosną i jesienią. Za pierwszym razem zabrałam dziecko i nianię. Teraz jeżdżę sama, a mąż odwiedza mnie w weekend. Ponieważ żyję aktywnie, w ten sam sposób lubię wypoczywać. Dlatego dużo ćwiczę i dbam o ciało.
W Bryzie posiłki przygotowuje dietetyk. Dziennie nie przekraczają 1000 kalorii. W połowie pobytu jest jednodniowa dieta oczyszczająca. Dzień w SPA rozpoczyna się o 8.00 rano rozgrzewką na plaży lub w lesie. To świetnie dotlenia organizm. Potem drugie śniadanie i zabiegi lub ćwiczenia aż do obiadu. Wieczorem przez godzinę ćwiczę jogę lub stretching i idę na masaż. Mój ulubiony zabieg to Thaalgobodyterm, czyli okłady z ciepłych i zimnych alg. Kosmetyczka nakłada papkę z alg i okrywa folią. Przez 40 minut leżę na ciepłym kocu. Potem ciepły prysznic i tłusty odżywczy krem. Inny ciekawy zabieg to Hydro Jet. Woda pod ciśnieniem uderza od dołu łóżka, na którym leżę, i masuje moje ciało. Pobyt w SPA pomaga mi wrócić do dobrej formy, zrelaksować się i oderwać od rzeczywistości. Czuję się po nim wypoczęta, spokojniejsza i naładowaną energią.

Dobre adresy SPA
Jurata, Klinika Zdrowia i Urody w Hotelu Bryza.
Zabiegi wykonywane są kosmetykami Thalgo, Phytomer i Bioline. Na miejscu kupisz kremy Eris i Clarins. Weekend w klinice obejmuje dwa noclegi, posiłki i intensywny program odnowy biologicznej: codzienne ćwiczenia na sali, w terenie i na basenie, saunę suchą i parową, cztery zabiegi w wannach z hydromasażem i dwa magnoterapeutyczne. W pokoju jednoosobowym 760 zł, 680 zł w dwuosobowym. Rezerwacja: (058) 67-55-100.

Mikołajki, Instytut Piękna i Urody w hotelu Amax. Poddasz się tu masażom, zabiegom na twarz i ciało kosmetykami Thalgo, skorzystasz z basenu, suchej sauny i fitness clubu. Pakiet LUX: trzy dni, 12 zabiegów, 268 euro. Rezerwacja: (087) 421 90 09.

Krynica Górska, Hotel SPA dr Ireny Eris. Wszystkie zabiegi wykonuje się profesjonalnymi kosmetykami Dr Ireny Eris Prosystem. Za weekend SPA w pokoju dwuosobowym, w tym zabiegi na twarz z diagnostyką skóry, masaż twarzy, ciała, hydromasaże, bicze szkockie, saunę, basen, jacuzzi, siłownię i posiłki, trzeba zapłacić 620 zł. Rezerwacja:
(018) 472 35 00.

Dźwirzyno, Centrum Odnowy Biologicznej w hotelu Senator. Wczasy kondycyjno-antystresowe oparte na diecie niskokalorycznej w pokoju jednoosobowym z zajęciami fitness, łaźnią parową, sauną, jogą, kąpielami relaksacyjnymi, biczami szkockimi, zabiegami kosmetycznymi Thalgo kosztują: siedem dni 1590 zł, 14 dni 2990 zł. Rezerwacja: (094) 354 94 00.

Ośno Lubuskie, Centrum Odnowy Biologicznej Afrodyta. Na weekend w pokoju jednoosobowym w tym posiłki, dowolne korzystanie z basenu i sali gimnastycznej trzeba przeznaczyć 450 zł. Za zabiegi kosmetyczne płaci się oddzielnie, np. lifting biustu, pięć zabiegów 150 zł, masaż elektrostymulujący 30 zł. Rezerwacja: (095) 757 62 81.

Tunezja, Hasdrubal Thalassa&Spa w Hammamet. Czterodniowy pakiet z masażami, jacuzzi, sauną, kąpielami w podgrzewanym basenie, zabiegami na twarz kosztuje 330 funtów. Rezerwacja: (00216) 72 248 915.

Belgia, kurort Chaudfontaine, zamek Chateau des Thermes. Sześciodniowy program Asthetic Line (nieograniczony wstęp na zabiegi termalne, zabiegi na twarz, Scentao masaż, solarium, lunch, napoje) kosztuje 850 euro. Rezerwacja: (0032) 4 367 80 67.

Grecja, Kreta, Aldamer Royal MareThalasso/SPA. Pięciodniowy pakiet Thalasso obejmujący maseczki relaksujące z alg, natryski ciśnieniowe wodą morską, masaż podwodny, hydromasaże, okłady z alg, masaże limfatyczne, akupresurę i gimnastykę w wodzie morskiej kosztuje od 350 euro. Dodatkowo płaci się za pobyt w hotelu. Wyjazd organizuje TUI Centrum Podróży, np. Warszawa, ul. Wilcza 33, (022) 622-33-00.

Austria, Bad Blumau, Rogner-Bad Blumau, Hotel&Spa. Zakwalifikowany do setki najlepszych SPA na świecie. Za program SPA Day for You, zabiegi na twarz, manicure, pedicure i trzy godziny kąpieli w ciepłych źródłach trzeba zapłacić 109 euro. Doba w hotelu to ok. 200 euro. Rezerwacja: (0043) 33 83 51 000.

Szkocja, Roundelwood Health Improvement SPA, niedaleko Glasgow i Edynburga. Pięciodniowy pakiet Fit for Life zawiera kąpiele zdrowotne, saunę, masaż ciała, zabiegi na twarz i z użyciem martwego błota. Kosztuje około 510 funtów. Rezerwacja: (0044) 1764 65 38 06

Szwajcaria, Therme Vals Spa położone w górskim kurorcie Vals.
Słynie z zabiegów aromaterapeutycznych, kąpieli antystresowych, relaksujących masaży opracowanych przez lokalnych specjalistów. Możesz tu poznać techniki medytacji. Masaże ciała kosztują od 63 do 136 euro, zabiegi morskie 52–87 euro. Za dobę w jednoosobowym pokoju zapłacisz 125 euro. Informacje: (0041) 41 926 80 08, www.therme-vals.ch.

Niemcy, Brenner’s Park Hotel&Spa. Położony w uzdrowiskowej miejscowości Baden-Baden. Oprócz zabiegów na bazie wody termalnej możesz poddać się specjalistycznym kuracjom, np.: masaż szwedzki, shiatsu, kąpiele rzymskie oraz japońskie inhalacje z olejków kwiatowych. Weekend dla dwóch osób w hotelu ze wstępem do SPA i fitness clubu, 395 euro. Informacje: (0049) 72 21 9000, www.brenners.com.

Edyta Ciepieńka, Joanna Hryniewicka
Wywiad z vlogerką Aliną Rose
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
ORA/2 miesiące temu
Przecież to szkoda czasu na takie bzdety!!! Kto to przygotowywuje lub decyduje co ma iść "w eter"??? Straszna kicha!!!