POLECAMY

Sprawdziłyśmy składy 7 najpopularniejszych balsamów do ust. Który jest najlepszy?

Ten tekst zweryfikuje wasze podejście do tego typu kosmetyków.

/ 3 miesiące temu
Sprawdziłyśmy składy 7 najpopularniejszych balsamów do ust. Który jest najlepszy? fot. FREE/kolaż polki.pl

Kto chce mieć piękne i zdrowo wyglądające usta, ręka w górę! 100 % rąk w górze? Nie dziwię się. Piękne czerwone usta to nasza wyjątkowa cecha. Jednak, jak sprawić, by były ciągle błyszczące i niespierzchnięte? Odpowiednio o nie zadbać. Produktów przeznaczonych do pielęgnacji ust jest mnóstwo, ale które będą skutecznie chronić usta i dbać o ich piękny wygląd?

Błyszczyki, które sprawią, że twoje zęby będą wyglądały na bielsze

Jaki balsam do ust wybrać?

Aby określić, który produkt do ust będzie najlepszym rozwiązaniem, warto spojrzeć na ich budowę i różnice pomiędzy resztą skóry. Wargi to obszar pokryty specyficznym rodzajem skóry ze ścieńczałym naskórkiem i bez tworów skórnych. W naskórku czerwieni obecna jest cienka warstwa ziarnista wykazująca obecność białek związanych z procesem rogowacenia. Naczynia krwionośne prześwitują przez cienki naskórek, co nadaje czerwieni wargowej jej charakterystyczne zabarwienie.

I jeszcze najważniejsza kwestia - brak gruczołów łojowych i potowych powoduje, że czerwień wargowa musi być zwilżana śliną. Skórę ust również obowiązuje równowaga hydrolipidowa i aby wyglądała tak, jak chcemy, musimy ją odżywiać i chronić.

Jednak przejdźmy do konkretów. Jaki produkt wybrać? Czy tylko jeden jest najlepszy? Odżywianie skóry ma na celu nie tylko dostarczenie lipidów, ale także ochronę przed wyparowywaniem wody (tzw. TEWL czyli Transepidermal Water Loss). Najprościej mówiąc, jędrne usta to nawilżone usta. Jak to osiągnąć?

Pojawia nam się tu termin okluzji – tak wiem, zaczyna być naukowo, ale to ważny termin w kontekście oceny produktów. Okluzja to cienka warstwa (film) powstająca na skórze po aplikacji kosmetyku. Jej zadaniem jest ochrona skóry właśnie przed nadmierną utratą wody. Ważne jest, aby była przepuszczalna i pozwalała skórze na swobodne oddychanie. Okluzja nieprzepuszczalna na dłuższą metę może dać efekt odwrotny od zamierzonego, czyli wysuszenie zamiast nawilżenia. 


1. Balsam do ust Original Care Nivea, cena, ok. 9 zł; 2. Balsam do ust Carmex Classic, cena, ok. 10 zł;

3. Czekoladowy balsam do ust Masło Kakaowe Ziaja, cena, ok. 4,90 zł; 4. Balsam do ust Blistex Classic, cena, ok. 7 zł; 5. Pomadka ochronna do ust Oeparol. cena, ok. 6 zł; 6. Balsam do ust Truskawkowy Sorbet Eos, cena, ok. 25 zł; 7. Balsam do ust Tisane, cena, ok. 8 zł

Zweryfikowałam 7 produktów do pielęgnacji ust: Nivea Original Care (granatowa), Carmex Classic, Eos Truskawkowy Sorbet, Blistex Classic, Tisane (balsam i pomadka), Oeparol oraz Ziaja masło kakaowe do ust. Przeanalizowałam skład każdego z nich pod kątem składników odżywczych - olejków, witamin, emolientów zapewniających odpowiednią okluzję i ochronę, a także składników dodatkowych (czasami zbędnych).

6 marek kosmetycznych, które od dzisiaj kochamy jeszcze bardziej. Dlaczego? Bo nie testują na zwierzętach

Analiza składu najpopularniejszych balsamów do ust:

Który stanie się naszym numerem 1? Najwięcej składników odżywczych ma pomadka Eos Truskawkowy Sorbet - wszystkie składniki są naturalne, nie ma żadnego syntetycznego emolientu i z punktu widzenia odżywienia ust jest to najlepszy wybór. Eos będzie jednak słabo okludował na skórze - wszystkie składniki będą łączyły się ze skórą naszych ust. To oznacza, że przy dużym mrozie, wietrze, niesprzyjających warunkach i braku ochrony będzie działał na naszą szkodę. Krótko mówiąc, na wiosnę i lato bardzo na tak, na jesień i zimę zdecydowanie nie.  

Kolejne produkty z dużą ilością składników odżywczych to Tisane balsam i Blistex Classic. Plusem obu produktów jest to, że mają w składzie mix emolientów i wosków mogących dać ochronę skórze i dobrą okluzję, o każdej porze roku. Uwaga balsam Tisane ma dużo lepszy skład niż sztyft, więc jeśli lubicie tę markę, rekomenduję balsam. Dla bardzo dociekliwych Blisstex ma barwnik, niepotrzebny do szczęścia nikomu.

 

Höyhenen pehmeät huulet syntyvät hellällä hoivalla ja tällä tehokaksikolla! 😉 #Blistex #tehokaksikko #huulivoide #pelastus

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Blistex (@blistexsuomi)

Trzy kolejne produkty wrzuciłam do jednej kategorii ze względu na fakt, iż bazę emoliencyjną (okluzyjną) stanowi parafina i jej pochodne. Są to Carmex Classic, Oeparol Everyday i Ziaja masło kakaowe. To jest szczególnie ważne dla osób, które chcą unikać tego składnika. Wart jednak wiedzieć, że parafina i jej pochodne to emolienty (bezpieczne), ale tworzące okluzję nieprzepuszczalną. Co to oznacza? Ni mniej, ni więcej, że są to bardzo dobre produkty na zimę, szczególnie na mróz i wiatr.

Cudze chwalicie, swego nie znacie. Polskie marki kosmetyczne, które jakością nie ustępują tym światowym

Z tej trójki najsłabszy skład ma Carmex - oprócz parafiny, duża ilość wosków, mało substancji odżywczych. Plusem są 2 filtry chroniące przed promieniowaniem UV, minusem dodatkowe składniki jak mentol, kamfora czy kwas salicylowy, które dają uczucie szczypania/mrowienia. Według producenta ma to być znak, że Carmex działa - klasyczny chwyt marketingowy. Wszystkie te składniki mogą podrażnić  skórę. Dodatkowy minus to bardzo duża ilość składników zapachowych, które naszej skórze są zupełnie niepotrzebne, a połączone z mentolem, kamforą, mogą szybciej przenikać w głąb skóry. Szczerze, to wg mnie najgorszy skład z całej 7.

Ziaja dostaje minus za barwniki, a Oeparol za dodatkowy PEG-8 i składniki zapachowe.

Ostatni produkt to klasyczna Nivea. Dlaczego na końcu? Bo nie pasowała do żadnej innej kategorii. Skład też jest miksem emolientów, wosków i składników odżywczych, choć tych ostatnich jest najmniej. Jednocześnie duża ilość składników zapachowych. To nie jest najgorszy produkt, raczej rekomendowałabym go zimą niż latem.

Podsumowując:

  • Produkty całoroczne o dobrym składzie - Tisane i Blistex
  • Produkt typowo wiosenno-letni, naturalny i bardzo odżywczy - Eos Truskawkowy Sorbet
  • Na zimę i ewentualnie w ramach krótkotrwałej terapii rekomenduję - Oeaprol, Ziaja masło kakaowe i jeśli musisz to Carmex.
  • Nivea Classic jest dla mnie produktem awaryjnym - ma niezły skład, dostępny prawie wszędzie, czyli jak zapomnicie swojej ulubionej pomadki, to możecie go kupić.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (4)
/3 miesiące temu
Dlatego ,ze PEG, szrtuczne barwniki, parafina itp w kosmetykach z linii produkcyjnych , to nie podlega pod dyskusję ,ze najlepsze,bo najzdrowsze są te każde balsamy do ust , kremy do ciała, dezodoranty ,pasty do zębow ekologiczne 100% z receptury aptekarskiej i wykonany w aptece.Tylko takie kupuję i mam pewność, że nie szkodzę sobie sama przypłacając zdrowiem i pieniędzmi. Dlatego ,że są suoer same w sobie nie potrzebuja reklamy. Są najświezsze i nie maja konserwantów wkręcanych, wykonane na moje zamówienie, dlatego pielęgnują super i szkodliwa chemia nie gromadzi się w moim organizmie z kosmetyków.
/3 miesiące temu
Najlepszy z prezentowanych jest Blistex/Carmex (dla mnie żadna różnica). Osobiście jednak preferuję rokitnikową pomadkę od Sylveco. Smakuje koszmarnie (naprawdę koszmarnie), ale świetnie nawilża i doskonale chroni przed naszą hiper-zmienną, zimową pogodą. Trzyma się nadal, gdy wymienione wyżej wymiękają.
/3 miesiące temu
Używam Eos zimą i jestem bardzo zadowolona, super odżywia i nawilża usta.
POKAŻ KOMENTARZE (1)