POLECAMY

10 kosmetyków, na które nigdy nie będzie nas stać

Jesteście ciekawe?


Dzisiaj postanowiłyśmy zaszaleć i znalazłyśmy dla odmiany kosmetyki, na które nigdy w życiu nie będziemy mogły sobie pozwolić. Przedział cenowy jest dość duży, ale produkty, które znalazły się naszym zestawieniu, znacznie się od siebie różnią. Jednak jest jedna rzecz, która je łączy - astronomiczna cena.

Kosmetyki, które kosztują fortunę

Nasz przegląd zaczynamy od szminki do ust marki Guerlain, której opakowanie wykonane jest z żółtego złota i wysadzane, aż 199 brylantami. Dołączyłyśmy do niej czarny lakier do paznokci z delikatnymi drobinkami. Te połyskujące cudeńka to oczywiście... diamenty! Jednak cena obu tych produktów może wywołać zawrót głowy. Jeżeli jesteście ciekawe, ile trzeba za nie zapłacić, zajrzyjcie do naszej galerii poniżej.

Do tego zacnego grona dodałyśmy również krem do twarzy, który kosztuje ok. 4300 zł i rozświetlającą maseczkę  za "jedyne" 1050 zł. Czy jesteście w stanie wydać tak dużo na kosmetyki? Jaka jest wasza górna granica?

Więcej kosmetycznych hitów:

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (5)
/9 miesięcy temu
Oczywiśie, że bym to kupił. Szminkę, lakier, zamiast kremu czekoladki. Zwróciłoby mi się z nawiązką ☺
/11 miesięcy temu
Głupotą jest kupowanie tak drogich kosmetyków. Od jednego pudełeczka kremu nie zmieni nam się pesel. Lepiej dobrze się odżywiać i uprawiać sport.
/2 lata temu
Mnie stac i nie kupuje. Wole jechac na wakacje, jesc zdrowo, od czasu do czasu wstrzyknac sobie kwas hialuronowy czy pojsc na masaz. Mozna sie okladac i moczek hipopotama, tylko co to zmieni, jak cialo nie jest odpowiednio odzywione, nie rusza sie i nie odstresowuje_? Ja regularnie cwicze na fitness. 4 razy po 1,5 godziny, 6 km na biezni w 36 minut, po setce cwiczen na plecy, ramiona, miesnie tulowia i posladki. Polecam. cialo pieknieje, skora oddycha, lepiej przyjmuje tansza pielegnacje, rysy sie reguluja, zmarszczki splycaja, skora jedrnieje, w cialo i dusze wstepuje ogromna sila i radosc. I to za jakies 150 zl miesiecznie. A krem - kupuje male opakowania biothermu za 50 zl na zmiane z jakims aptecznym i od czasu do czasu cos od La prairie - glownie dla sprobowania. Mozna taniej, tylko madrzej. Co komu. Swoja droga, wiele osob stac na takie cacka, tylko one sie nie wychylaja, bo po co.
POKAŻ KOMENTARZE (2)