Jak kremy i olejki do opalania wypadają w testach?

Pewnie zastanawiasz się, czy twój krem lub olejek do opalania faktycznie chroni cię przed działaniem promieni słonecznych. Dowiedz się, jak kosmetyki te wypadają w teście.

Test kremów i olejków do opalania

Czy to słoneczna Kreta, plaże Egiptu, Bałtyku czy letni spacer po parku, krem do opalania jest nieodzowny. Jasna skóra, taka, jaką natura obdarzyła większość Polaków, wytrzyma w letnim słońcu od 10 do 15 minut. Potem zaczyna się czerwienić i do oparzenia słonecznego już blisko. Odpowiedni kosmetyk z filtrami przeciw promieniom słonecznym, czyli promieniowaniu UVA i UVB sprawi, że na słońcu będziemy mogli przebywać dłużej. Okazuje się, że wcale nie musimy wydawać dużo na dobry krem do opalania. Wśród najlepszych w teście znalazły się produkty naprawdę tanie. Tymczasem pod koniec rankingu jest kilka stosunkowo drogich.

Zobacz także: Fototyp skóry - poznaj swoją reakcję na opalanie

Jak działa filtr?

Substancje promieniochronne (filtry przeciwsłoneczne UV) to związki chemiczne, wykorzystywane w kosmetykach, których podstawowym zadaniem jest ochrona skóry przed szkodliwym działaniem promieniowania elektromagnetycznego, emitowanego przez słońce. W kosmetykach stosuje się dwie grupy filtrów. Pierwszą grupę stanowią związki chemiczne absorbujące (pochłaniające) energię niesioną przez promieniowanie słoneczne, drugą natomiast, przeżywającą obecnie swój renesans, stanowią filtry fizyczne – związki nieprzepuszczające promieniowania ultrafioletowego, działające jak mikrolustra, odbijające i rozpraszające promieniowanie.

W kosmetykach nowej generacji stosowanych jest jednocześnie kilka filtrów absorbujących i fizycznych.

Ile kremu?

Większość z nas nanosi zbyt małe ilości kremu czy olejku na skórę, kiedy wychodzi na słońce. Dlatego dobrze, gdy na opakowaniu widnieje informacja, ile tak naprawdę kosmetyku musimy użyć, aby uzyskać odpowiednią ochronę. Niestety mało który producent przetestowanych przez nas preparatów podaje taką informację.

Bardzo istotne jest również, aby każdy krem czy olejek nanieść na skórę ponownie po jakimś czasie. O tym też nie każdy producent nas informuje. W zależności od tego, jak intensywnie się pocimy, czy kąpiemy się w morzu lub w jeziorze, czy wycieramy się ręcznikiem albo na nim leżymy, prędzej czy później kosmetyk zetrze się z naszej skóry. Nawet jeżeli jest oznaczony jako wodoodporny, nie trzyma się wiecznie. Tym bardziej, że – jak widać w tabeli z wynikami naszego testu – z tą wodoodpornością różnie bywa. Aż cztery kremy otrzymały za ten badany parametr noty jedynie mierne.

Zobacz także: Jak wybrać właściwy krem do opalania?

Wracając jednak do ilości kremu, jaką powinniśmy nakładać na skórę, to stanowisko Unii Europejskiej w tej kwestii jest precyzyjne. Według jej zaleceń powinniśmy nanosić 2 mg na 1 cm2 powierzchni skóry. To odpowiada sześciu łyżeczkom kosmetyku (36 g) na ciało przeciętnego człowieka.

Badania pokazują, że nawet gdy na opakowaniu mamy wyraźne wskazówki o tym, jak i ile kosmetyku aplikować, to i tak często się do nich nie stosujemy. Niektóre partie ciała po prostu omijamy, zapominamy o ponownym nałożeniu kremu, stosujemy zbyt małe ilości. Wydaje nam się, że wysoki faktor pozwala na bezkarne, długie wygrzewanie się na słońcu. Tymczasem to nieprawda.

Opalanie się zawsze niesie ze sobą ryzyko, nawet jak posmarujemy się kremem z filtrem. W szczególności powinniśmy uważać na małe dzieci – one są najbardziej narażone na szkodliwe działanie promieni słonecznych.

Nowe oznaczenia

Od niedawna obowiązują nowe zalecenia co do oznaczania ochrony przeciwsłonecznej na opakowaniu kremu. Przewidują one nowy podział środków ze względu na skuteczność filtrów UVB (tzw. SPF). Zalecenia przewidują też ochronę przed UVA proporcjonalną do stopnia ochrony przed UVB. Zrzeszenie producentów kosmetyków COLIPA zaleca stosowanie oznaczenia UVA (napis „UVA” w kółku), którym oznakowane mogą być produkty dające taką ochronę. Według naukowców skuteczna ochrona przed UVA ma jednak miejsce tylko wtedy, gdy stosunek faktora UVA do UVB wynosi 1:3. Innymi słowy oznacza to, że filtr UVA powinien stanowić co najmniej 1/3 SPF.

W teście wzięliśmy pod uwagę ten stosunek. Jak wypadły kremy pod tym względem? Szczegółowe wyniki znajdują się w tabeli w rubryce „filtr UVA (względem deklarowanego SPF)”.

Wyniki testu na: www.Pro-Test.pl

Wywiad z vlogerką Aliną Rose
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (3)
/rok temu
A ja co roku testuje nowe kremy.Zawsze coś mi nie odpowiada...Na stałe zostałam tylko przy stosowaniu beta Solar, bo zwiększa moją naturalną odporność na uv i znacznie szybciej się opalam na wymarzony złoty brąz.
/3 lata temu
No ja też P20 zawsze kupuję, zwłaszcza jak jedziemy za granicę i spędzamy masę czasu na plaży. Podoba mi się w tym lotionie to, że raz wystarczy się posmarować i działa godzinami
/3 lata temu
Ja jak co roku po prostu sięgam po najlepszy filtr http://sklep.aspen.net.pl/index.php To dlatego ze my bardzo aktywnie spędzamy wolny czas i jednak stawiamy też na najlepsze kosmetyki.