Jak nosić cieliste beże i pudrowe róże

Pudrowe róże i cieliste beże dawno nie były tak modne jak obecnie. Co zrobić, by nie wyglądać w nich zbyt bezbarwnie?

Po pierwsze – cieliste kolory od stóp do głów nie są dla każdego. Najbardziej korzystnie wypadną ogniste brunetki i wyraziste szatynki i one mogą założyć sukienki, topy czy sweterki w tym kolorze. Pozostałym radzimy „odsunąć” cieliste kolory od twarzy i wybrać spódniczki lub luźne spodnie w tym fasonie.
Jeśli jednak nadal nie czujecie się wystarczająco pewnie, wybierzcie sukienkę w żywym kolorze i zestawcie ją z czółenkami lub sandałami w cielistym odcieniu.

Po drugie – cieliste kolory niekoniecznie pasują do wizerunku twardej kobiety sukcesu. Jeśli więc chcesz wywrzeć odpowiednie wrażenie podczas spotkania biznesowego, wybierz dobrze skrojony żakiet lub kobiecą bluzkę w tym odcieniu i zestaw je z bardziej tradycyjnym biurowym „mundurkiem” – ołówkową spódnicą, skórzaną aktówką i klasycznymi czółenkami.

Po trzecie – cieliste kolory świetnie się ze sobą łączą. Choć to propozycja raczej na randkę czy koktajlowe przyjęcie, warto ją wykorzystać. Beże, pudrowe róże, morele świetnie wyglądają razem, szczególnie, gdy ubranie składa się z kilku cienkich, przenikających się warstw.

Po czwarte – jeśli decydujesz się na neutralne kolory ubrań, musisz wydobyć kolor na swojej twarzy. Podkreślone oczy lub usta stają się w tym przypadku niemal elementem stroju!

Z czym łączyć? Ze zdecydowanymi, mocnymi barwami. W tym przypadku przeciwieństwa powinny się przyciągać – zestawiaj neutralne barwy ze zdecydowaną czernią i szarością. Pudrowy róż łącz z granatem i grafitem, a beż z czerwienią, butelkową zielenią czy turkusem.

Czego unikać? Podkreślania niedoskonałości figury ubraniami w neutralnych kolorach. Ponieważ cieliste kolory raczej optycznie poszerzają niż wyszczuplają, unikaj ich w miejscach, które są dla ciebie źródłem kompleksów.

Oto zestaw propozycji z Promodu, H&M, TopShop, Reserved, Forever21

5 pomysłów na sylwestrową stylizację
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)