Redakcja testuje: lokówka automatyczna Philips ProCare

Sprawdź, jaka jest nasza opinia o tym produkcie!

Redakcja testuje: lokówka automatyczna Philips ProCare fot. Serwis prasowy Philips/kolaż Polki.pl

Pewnie każda dziewczyna o prostych włosach marzy, by od czasu do czasu nieco się odmienić i móc pochwalić się oszałamiającą burzą loków. Ja również jako posiadaczka dość długich, ale całkiem prostych włosów, lubię czasami zaszaleć i zakręcić je, zwłaszcza na wielkie wyjścia. Taka fryzura jest niezwykle kobieca!

Perfekcyjne wykonanie loków nie zawsze jednak jest prostą sprawą... dlatego z nadzieją, ale też lekką obawą, sięgnęłam po nowość marki Philips - lokówkę automatyczną Philips ProCare. Efekty absolutnie mnie zadziwiły!

Wybieram lokówkę automatyczną Philips ProCare!

Lokówka automatyczna Philips ProCare to całkowita nowość przede wszystkim w zakresie technologii. Nie trzeba już, jak na dawnych lokówkach, zakręcać samodzielnie włosów - ten sprzęt działa automatycznie! Wystarczy włożyć pasmo do komory, włączyć lokówkę i... włosy zostaną automatycznie nawinięte i już po chwili pięknie zakręcone.

Przyznam szczerze, że zrobienie pierwszego loka było dla mnie dość stresujące. Bałam się, że lokówka wkręci mi włosy i nie będzie chciała wypuścić, a wtedy będę musiała pożegnać się nie tylko z lokami, lecz także z długimi włosami... Na szczęście moje obawy okazały się zwykłą, niepotrzebną histerią.

Skręcanie włosów dzięki temu urządzeniu okazało się banalnie proste, szybkie i efektywne. Już po kilku minutach miałam loki jak po wyjściu z profesjonalnego salonu fryzjerskiego. Dodatkowo bardzo spodobało mi się to, że włosy świetnie się układały, nie było tak, że każdy lok odkręcał się w inną stronę. Byłam zachwycona, że samodzielnie stworzyłam fryzurę jak z okładki magazynu!

Co wyróżnia lokówkę automatyczną Philips ProCare?

  • Bardzo szybko się nagrzewa - loki można kręcić już po 30 sekundach od włączenia urządzenia;
  • Jest wygodna, bardzo poręczna i intuicyjna;
  • Robi naturalne, pięknie skręcone loki - nie ma efektu sztuczności;
  • Posiada tytanowo-ceramiczną powłokę, dzięki czemu pasma są pełne blasku i skręcone już po kilku sekundach;
  • Posiada silnik bezszczotkowy, który umożliwia skręcanie włosów w różnych kierunkach;
  • Posiada trzy ustawienia temperatury (170,190 i 210°C) i czasu stylizacji (12, 10 i 8 s), dzięki czemu można uzyskać dowolny typ loków - mocno lub luźno skręconych;
  • Posiada komorę z izolacją ciepła, dzięki czemu włosy nie mają prawa się przegrzać, a dłonie poparzyć.
  • Posiada kabel o długości 2 metrów, co jest szczególnie komfortowe, gdy od lustra do kontaktu mamy sporą odległość.

A oto efekt mojego testu:

Co sądzicie? Ja jestem zachwycona!
 
Lokówka do włosów bez tajemnic
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/4 dni temu
Niestety wkręca włosy ,nie wiemco zrobiłam złe 2 razy podczas jednego kręcenia mi wciągała i musiałam wyrywać .