Spanie w mokrych włosach

Czy można spać z mokrymi włosami?

Czy można spać z mokrymi włosami?
Kaja

Nie widzę przeszkód byś spała w mokrych włosach od strony medycznej. Włos nie jest materią szybko przenikliwą jak na przykład len czy bawełna by wilgoć mogła zmienić jego strukturę podczas nocy. Włos ludzki w pewnym stopniu można porównać z zachowaniem żyłki syntetycznej bądź materiału sieci pająka, ten nie przepuszcza wody, a jedynie utrzymuje jej krople pomiedzy sobą, co widać zwłaszcza w przypadku gęstej czupryny oraz grubych włosów. Będą one dłużej schły i sprawiały wrażenie zwiększonej, zbitej w monolit objętości.

Jedynym mankamentem będzie sfera stylistyczna, która ucierpi na tym najbardziej. Włosy będą niepoukładane, pogniecione, odciśnięte w różnych kształtach. Są tacy, którym zależy jednak na takim efekcie. Biorąc pod uwagę optymalny sposób, umyj włosy przed snem, ale w czasie dłuższym od położenia się do snu, tak aby miały one szansę wyschnąć przed ułożeniem głowy na poduszce. Zawsze jednak istnieje jednak prawdopodobieństwo pogniecenia włosów i utraty łatwości układania ich nad ranem. Możesz umyć włosy rano jednak wtedy będziesz czekała aż wyschną do wyjścia, bądź użyjesz suszarki, która choć wygodna ma jednak negatywny wpływ na strukture i kondycję włosów, stanowczo odradzam jednak wychodzenie w mokrych włosach.
 

Wysoki koczek w sam raz na lato
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (4)
/miesiąc temu
Ja mam włosy Bardzo{ długie, grube, gęste}, więc teoretycznie łamię prawie wszystkie zasady. Bo prawie zawsze myję głowę wieczorem i kładę się spać z mokrą i rozpuszczoną grzywą, a jeżeli naprawdę zależy mi na czasie, to wtedy po macoszemu, po myciu; #1 mocno je ściskam i wykręcam, #2 "szoruję je sztywnym ręcznikiem, #3 rozczesuję je "na mokro", bo wtedy jest to najłatwiejsze, najwygodniejsze i najszybsze. A jeżeli szczególnie zależy mi na czasie, bo na przykład muszę wyjść z jakiegoś ważniejszego powodu, a dopiero co myłam głowę; #4 szuszę je zawsze gorącym podmuchem, #5 wylot suszarki trzymam tuż przy włosach, #6 za każdym razem szuszę je tylko połowicznie z namiaru wody, #7 pozostawiając je jeszcze trochę wilgotne, aby z czasem same do końca wyschły. Nie wiem czy to właśnie przez taki reżim, hartowanie włosów. Nie narzekam na to, że są jakieś słabe, kruche, etc.
/miesiąc temu
Ja mam włosy Bardzo , więc teoretycznie łamię prawie wszystkie zasady. Bo prawie zawsze myję głowę wieczorem i kładę się spać z mokrą i rozpuszczoną grzywą, a jeżeli naprawdę zależy mi na czasie, to wtedy po macoszemu, po myciu; #1 mocno je ściskam i wykręcam, #2 "szoruję je sztywnym ręcznikiem, #3 rozczesuję je "na mokro", bo wtedy jest to najłatwiejsze, najwygodniejsze i najszybsze. A jeżeli szczególnie zależy mi na czasie, bo na przykład muszę wyjść z jakiegoś ważniejszego powodu, a dopiero co myłam głowę; #4 szuszę je zawsze gorącym podmuchem, #5 wylot suszarki trzymam tuż przy włosach, #6 za każdym razem szuszę je tylko połowicznie z namiaru wody, #7 pozostawiając je jeszcze trochę wilgotne, aby z czasem same do końca wyschły. Nie wiem czy to właśnie przez taki reżim, hartowanie włosów. Nie narzekam na to, że są jakieś słabe, kruche, etc.
/2 lata temu
ja wiaze w warkocza i rano mam naturalne loki
POKAŻ KOMENTARZE (1)