POLECAMY

Sombre dla blondynek wygląda jak odrobina słońca we włosach, pamiątka ze słonecznego urlopu

W tej koloryzacji będziesz wyglądać młodziej!

/ miesiąc temu
Sombre dla blondynek wygląda jak odrobina słońca we włosach, pamiątka ze słonecznego urlopu fot. FREE

Sombre blond to koloryzacja, którą można nazwać młodszą siostrą balejażu. Ociepla włosy "słonecznymi" refleksami. Jednak w przeciwieństwie do promieni UV, nie niszczy ich. Kosmyki sombre nie udają spłowiałych na słońcu. Są błyszczące – pięknie odbijają światło i pełne życia.

Dobrze wykonana koloryzacja jest bardzo dyskretna i delikatna. Jest przeciwieństwem upiornych "piórek", które były popularne jakiś czas temu i zdecydowanie nie dodawały uroku.

6 najważniejszych trendów w manicure na jesień-zima 2017/18

Dla kogo sombre blond?

Najbardziej naturalnie wygląda na włosach w tonacjach od średniego po ciemny blond. Zdecydowanie polecany wszystkim typowo słowiańskim "mysim" blondynkom. Rozświetlenie ich szarego koloru włosów ożywi twarz, rozjaśni i odświeży cerę.

Technika wykonania

Niestety, to koloryzacja dość trudna, dlatego sombre warto zrobić ją w profesjonalnym salonie (cena takiej koloryzacji to wydatek ok. 150-180 zł na włosach półdługich, ok. 220-250 na długich). Kosmyki wybierane do koloryzacji muszą być bardzo cienkie. Trzeba je wybierać bardzo precyzyjnie. To właśnie dzięki temu po farbowaniu włosy wyglądają naturalnie.

5 zaskakujących rzeczy, które powinnaś wziąć pod uwagę, zanim zmienisz kolor włosów

Jasne kosmyki (o ton, dwa jaśniejsze od włosów) mieszają się z naturalnymi włosami i trudno tak naprawdę stwierdzić, które z nich są "zrobione". Nie widać tu granic koloru.

Zalety sombre:

  • Optycznie zwiększa objętość cienkich włosów - słabe, wiotkie włosy to częsty kłopot naturalnych blondynek. Może więc warto skorzystać z tej praktycznej strony tego trendu?
  • Pielęgnacja jest dokładnie taka sama, jak przy innych koloryzacjach – wystarczy dostępny w każdej drogerii zestaw (szampon plus odżywka) do włosów farbowanych
  • Nie trzeba biegać do fryzjera co 3-4 tygodnie, bo odrostów praktycznie nie widać.

Włosy, za którymi szalałyśmy w podstawówce, znowu modne!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)