Kiedy nasze włosy potrzebują pomocy?

Czy to prawda, że dziennie powinno wypadać do 100 włosów? Czy jeśli tracimy ich więcej zawsze jest to zły znak? Jak rozpoznać, że nasze włosy potrzebują natychmiastowej pomocy?

Codzienna stylizacja fryzury mimo, że ma służyć atrakcyjnemu wyglądowi, nie sprzyja zdrowiu skóry głowy i znacząco osłabia włosy. Zaniedbania w diecie, przede wszystkim brak różnorodności w komponowanym menu, tylko wzmagają problem. Efekt? Osłabione, przesuszone lub nadmiernie przetłuszczające się włosy, ich zwiększona łamliwość, wreszcie największy problem – wypadanie. Jak można temu zapobiec i co robić, kiedy ten problem już nas dotyczy?

Ile włosów może wypaść?

Normą określoną przez trychologów, czyli specjalistów zajmujących się zdrowiem skóry głowy i włosów, jest dzienna utrata na poziomie 50 do 150 włosów. Jest to związane z naturalnym cyklem wymiany owłosienia skóry głowy, na której znajduje się ok. 100-150 tys. włosów. Pojedynczy włos rośnie od 4 do 5 lat, a następnie wypada. Dermatolodzy uważają, że o nadmiernym wypadaniu włosów możemy mówić, gdy tracimy ponad 200 włosów dziennie.

Zobacz także: Fryzury damskie - GALERIA

Trudno byłoby nam jednak skupiać się na codziennym liczeniu straconych włosów, tym bardziej, że każdy z nas ma inną grubość owłosienia i porównywanie garści straconych włosów przez dwie różne osoby mogłoby doprowadzić do mylnych osądów. Dużo łatwiej odpowiedzieć sobie na pytanie, czy dotyczy nas problem osłabionych włosów.

Jak rozpoznać, że włosy są osłabione?

Pierwszym sygnałem, że powinniśmy pomyśleć o zadbaniu o kondycję czupryny, zanim pojawi się poważny problem, jest wrażenie, że włosy są „pozbawione życia”, blasku i gorzej się układają. Częste zabiegi upiększające: farbowanie, rozjaśnianie, suszenie zbyt gorącym strumieniem powietrza, modelowanie - szczególnie z użyciem prostownic i lokówek, nadmierna ilość pianek, żeli i wosków, a także częste noszenie uczesania z opaską lub w tzw. koński ogon, długofalowo nie służą korzystnemu wyglądowi i zdrowiu włosów. 

Zobacz także: Zdrowe włosy - fakty i mity

Większa, niż dotychczas ilość włosów na szczotce, łupież, nadmierne przetłuszczanie się włosów u nasady, „słomiany” wygląd przesuszonych włosów są wyraźnym sygnałem, że oprócz zabiegów stosowanych zewnętrznie (płukanek, gotowych masek regenerujących lub tych opartych na recepturach naszych babć) i czasowej redukcji ilości zabiegów upiększających, powinniśmy poważnie pomyśleć o wzmocnieniu włosów od wewnątrz organizmu. Decyzja o wzbogaceniu diety w cenne dla włosów pierwiastki powinna zapaść również wtedy, gdy dostrzegamy łamliwość i kruchość włosów, rozdwajające się końcówki psują efekt nawet najbardziej starannie dopracowanej fryzury a także, gdy przedwczesna siwizna spędza nam sen z powiek.

źródło: Main Message

Jaką fryzurę wybrać na studniówkę 2017? Mamy dla was 5 najładniejszych propozycji
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)