Higiena u fryzjera – czym i dlaczego można się zarazić w salonie fryzjerskim?

Wyobrażasz sobie, że fryzjer mógłby czesać cię brudnym grzebieniem lub nie umyć rąk po dotykaniu włosów poprzedniego klienta? Sprawdź, czym możesz zarazić się u fryzjera i jak tego uniknąć!

włosy

fot. Fotolia

Fryzjer to zawód wielkiego zaufania. Powierzamy mu nie tylko nasz wygląd, ale także zdrowie, o czym niestety zbyt wielu z nich zapomina. Każdy klient salonu fryzjerskiego ma prawo czuć się bezpiecznie i nie być narażonym na nieprzyjemne reperkusje wizyty. Czym można się zarazić u fryzjera, jeśli trafimy na zakład nieprzestrzegający podstawowych zasad higieny?

Fryzjer na bakier z higieną to poważne zagrożenie dla klientów

Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem zakłady fryzjerskie podlegają regularnym kontrolom Sanepidu. Te mają wykrywać ewentualne nieprawidłowości w zakresie dbania o higienę, głównie pod kątem sterylizowania przyrządów fryzjerskich, czystości podłogi i foteli dla klientów.

Polscy fryzjerzy są objęci ustawową kontrolą ze strony służb sanitarnych. Oznacza to, że każdy klient może zażądać okazania certyfikatu jakości i wyniku ostatniej kontroli. Od 2014 roku w każdym salonie musi być także zainstalowany sprzęt do sterylizacji urządzeń kosmetycznych, a personel musi być przeszkolony z jego obsługi. Sterylizacja jest prowadzona w osobnym pomieszczeniu lub na sali, ale wyłącznie poza godzinami przyjmowania klientów.

Mimo tak konkretnych zaleceń i regularnych kontroli inspektorów Sanepidu, nadal wiele zakładów fryzjerskich nie przestrzega podstawowych zasad higieny. Najczęściej przejawem tego jest brak sterylizacji nożyczek i końcówek maszynek do włosów, brzytew czy szczotek i grzebieni.

Profesjonalny fryzjer musi dbać nie tylko o sprzęt, ale także o własną higienę. Przed przyjęciem klienta ma obowiązek umyć dokładnie ręce. Niestety, często fryzjerzy tego nie robią.

Czym można się zakazić u fryzjera?

Jest to cała gama różnej maści wirusów, grzybów, a nawet bardzo groźnych chorób zakaźnych przenoszonych zarówno przez krew, jak i powietrze. Z danych Sanepidu wynika, że najczęstszymi zakażeniami, do których dochodzi w salonach fryzjerskich, są grzybice skóry gładkiej. Przez niewysterylizowane przybory fryzjerskie przenoszą się bakterie ropotwórcze (na czele z gronkowcem złocistym i paciorkowcem), a także łupież biały, wszawica i wirusy. Najgroźniejsze są zakażenia przenoszone przez krew, np. w wyniku skaleczenia maszynką, nożyczkami czy brzytwą. Są to przede wszystkim: wirusowe zapalenie wątroby typu B i C oraz wirus HIV.

Wbrew pozorom zakazić groźną chorobą jest się u fryzjera dość łatwo – oczywiście piszemy tu o zakładach, które nie stosują podstawowych zasad higieny. Wystarczy, że tuż przed nami strzyżony był mężczyzna chorujący na grzybicę. Jeśli fryzjer obsłuży nas przy pomocy tych samych nożyczek, mamy niemal gwarancję przeniesienia grzybów na naszą głowę.

Fryzjerzy powinni mieć pełną świadomość tego, że w ich zakładach może dochodzić do rozprzestrzeniania chorób. Dlatego muszą inwestować w dokładną sterylizację przyrządów, a przede wszystkim szkolić w tym zakresie swoich pracowników.

Zobacz też: Wybieramy najlepsze wcierki na porost włosów!

Jak rozpoznać salon, w którym dba się o bezpieczeństwo klientów?

Oczywiście najlepiej jest korzystać stale z usług tego samego, zaufanego fryzjera. Bywa jednak, że czasami jesteśmy zmuszeni odwiedzić salon, którego nie znamy lub po prostu mamy ochotę na zmianę. Wtedy należy kierować się wytycznymi, jakie sporządził Inspektor Sanitarny.

Przede wszystkim zwróćmy uwagę, czy w zasięgu ręki pracownika salonu znajduje się dozownik z mydłem lub  innym środkiem dezynfekującym oraz jednorazowe ręczniki. Jeśli sam z nich nie skorzysta, poprośmy go o umycie rąk.

Później nasz wzrok powinien być skierowany na przyrządy fryzjerskie. Jeśli zauważymy, że są stare, z nalotami rdzy lub zwykłego brudu, od razu należy opuścić taki zakład.

Uważnie przyjrzyjmy się też fartuchowi, jaki jest nam zakładany w celu ochrony przed włosami. Musi on być czysty, choć czasami trudno to stwierdzić, bo fryzjerzy używają często czarnych materiałów.

Idealnie jest, gdy fryzjer obsługuje nas w jednorazowych rękawiczkach i przy nas wyjmuje z woreczków zdezynfekowane przyrządy. Takiemu salonowi na pewno warto zaufać. Oczywiście sprawdźmy też, czy fotel, na którym mamy usiąść, został wysprzątany po poprzednim kliencie. To samo tyczy się podłogi.

Na szczęście jakość obsługi i czystości w polskich salonach fryzjerskich jest na coraz wyższym poziomie. Te zakłady, które nie dbają o higienę i nie przejmują się bezpieczeństwem swoich klientów, same z czasem znikną z rynku.

Zobacz też: Kosmetyki do włosów suchych i zniszczonych

Materiał został przygotowany przez klinikę Handsome Men.

Dla kogo jest Barber Shop?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/3 miesiące temu
To u fryzjera można się czymś zarazić?! Od 4 lat chodzę raz na dwa miesiące do In Harmony i nigdy nawet mi przez myśl by nie przeszło, że z salonu można coś wynieść. Widać są fryzjerzy i fryzjerzy...