Gwiazda - Jennifer Lopez

Jest obiektem pożądania facetów na całym świecie, chociaż nigdy nie przypominała modelki. Siłą Jennifer Lopez są kobiece kształty, ognisty temperament i ruchy ciała naelektryzowane seksem.

Gwiazda - Jennifer Lopez fot. ONS
Życie prywatne
Urodziła się 24.07.1969 r. w Castle Hill, biednej dzielnicy Bronx w Nowym Jorku. Była trzykrotnie mężatką. Obecnie jej wybrankiem jest piosenkarz Marc Anthony. Od 5 lutego 2008 r. jest mamą Emmy Maribel i Maximiliana Davida.

Życie zawodowe:
Do tej pory zagrała w m.in.: "Co z oczu to z serca", "Pokojówka na Manhattanie", "Pociąg z forsą", "Selena", "Sposób na teściową". Jej najpopularniejsze płyty to: "On the", "I’m real", "This is me", "Rebirth", "Brave".

Od lat przoduje na listach najseksowniejszych kobiet świata. W magazynie "People" wciąż znajduje się w czołówce najpiękniejszych ludzi. Według badań Durexa od 8 lat jest uznana za największy obiekt pożądania. I co ciekawe, podoba się też kobietom. Dlaczego? To proste – niczym nie przypomina wygłodzonej modelki. Jest średniego wzrostu, nigdy nie można było jej określić mianem szczupłej i długo miała problem ze znalezieniem właściwego faceta. Poza tym uwielbia urodowe eksperymenty.

W poszukiwaniu stylu
Jej styl zmieniał się wraz z życiowymi partnerami. Jako dziewczyna Puffa Daddy’ego była hip-hopową, seksowną panienką. Przy Benie Afflecku postanowiła zmienić się w diwę. Widywaliśmy ją w obcisłych sukienkach, z kolczykami w kształcie ogromnego koła i z lokami na głowie. Odkąd w 2004 roku wyszła za Marka Anthony’ego, postawiła na kobiecą klasykę. Podziwiamy ją w sukniach Chanel czy Yvesa Saint Laurenta. Kocha torebki Prady i Gucciego, buty Jimmy’ego Choo i Manolo Blahnika. Koszulki? Tylko Miu Miu i Marka Jacobsa. Bez względu na to, czy wybiera się na galę czy na spacer, zawsze wygląda doskonale. Instynktownie sięga po ubrania odsłaniające dekolt i ramiona oraz spodnie biodrówki. Wydaje się być ubrana, choć dużo odsłania. "Jeśli zdejmę z siebie ciuchy, nie będę sexy. Będę naga. Seksapil to tajemnica. Trzeba zmusić mężczyzn do zgadywania" – zdradza swój sekret.

La gitarra
Można powiedzieć, że to pupa utorowała jej drogę do kariery. J.Lo bez żadnych kompleksów wyznaje: "Jestem Latynoską, a Latynoski po prostu mają biodra i pupę”. Jednak na początku nie było łatwo. Jeszcze jako uczennica nosiła przezwisko "La gitarra". "Pupa najpierw była powodem żartów i kpin, potem gdy stawałam się sławna, okazało się, że wszyscy ją uwielbiają. Nic się nie zmieniło oprócz opinii ludzi" – mówi Jennifer. Tym samym od 2001 roku J.Lo dała początek nowej modzie – wstrzykiwaniu tłuszczu w tę część ciała lub umieszczaniu w pośladkach implantów. "Jeśli chcesz mieć pupę jak J.Lo, skorzystaj z naszych usług" – to reklama jednej z klinik chirurgicznych w USA, która wszczepia implanty. Dziewczyny, które boją się operacji plastycznych, mogą zakupić specjalną watowaną bieliznę.

Zawsze na diecie
Jako nastolatka Jennifer miała tendencje do tycia i mnóstwo związanych z tym kompleksów. Dlatego zaczęła obsesyjnie dbać o figurę, wypróbowała chyba wszystkie diety. Skutek? Zmęczenie, obsesja jedzenia i efekt jo-jo. Postanowiła więc dowiedzieć się więcej o odchudzaniu. Zaczęła jeść trzy niskotłuszczowe i bogate w białko posiłki dziennie. "Wyznaję zasadę: zero słodyczy, alkoholu i papierosów. Podchodzę do swojego ciała z szacunkiem. I nie będę go napychać tymi wszystkimi śmieciami. Przestałam jeść frytki, burgery, ciastka, ponieważ wierzę, że mój organizm zasługuje na coś lepszego" – zdradziła w jednym z wywiadów. Zdrowy styl życia oznaczał też dla niej intensywne treningi. Sport nie był niczym nowym. J.Lo od dziecka uprawiała jogging, jazz dance, tańczyła flamenco i grała w tenisa. Zintensyfikowała więc bieganie i zaczęła trenować kick-boxing. Zatrudniła osobistego trenera Gunnara Petersona i zapisała się na lekcje jogi do Marka Blancharda – popularnego mistrza jogi w Hollywood. W tym czasie postanowiła zwolnić swojego menedżera, który kazał jej szybko schudnąć, aby zaistnieć w showbiznesie. "Był idiotą! – wspomina Jennifer. – Tylko głupek i krótkowidz może powiedzieć: musisz wpasować się w jakiś rozmiar, bo inaczej nie osiągniesz tego, co chcesz".

Walka o figurę
Mimo intensywnych treningów i zdrowej diety J.Lo nigdy nie wyglądała jak wychudzona modelka. Na szczęście! W 2005 roku nieco przytyła. Okazało się, że rozszerzyła swoją dietę, bo planowała urodzić dziecko. W jednym z wywiadów wyznała, że zanim zaszła w ciążę, zrobiła 20 testów ciążowych. W końcu udało się! 22 lutego 2008 roku J.Lo została mamą Emmy i Maksa. Doniesienia z prasy, że zajmuje się dziećmi bez pomocy niani, wydają się mało prawdopodobne. Jennifer nie miałaby czasu dla siebie, a przecież po raz kolejny postanowiła stoczyć bój o szczupłą sylwetkę. Nie było łatwo, bo w ciąży przytyła prawie 30 kilogramów. Już kilka tygodni po porodzie Jennifer zatrudniła osobistego trenera i przeszła na rygorystyczną dietę. Jadła cztery posiłki dziennie o wartości 1400 kcal, opierające się na owocach tropikalnych, jajkach, indyku, jogurcie i tuńczyku. Uzupełnieniem diety były ćwiczenia: w swojej posiadłości urządziła siłownię i powróciła do codziennych półtoragodzinnych treningów ze swoim instruktorem. Dzięki temu już w 7 miesięcy po porodzie J.Lo z wynikiem 2 godzin, 23 minut i 38 sekund ukończyła morderczy triathlon (miks trzech dyscyplin: pływania, jazdy na rowerze i biegu). Jennifer nie ukrywa, że przygotowanie do zawodów miało jej też pomóc w odzyskaniu sylwetki przed powrotem na scenę. I prawie się udało – gwiazda schudła ponad 20 kilogramów. Teraz walczy z ciążowymi pamiątkami – rozstępami i cellulitem.

Piękna mimo rozmiaru
Niestety nawet przy pomocy najlepszych fachowców nie dała rady dostosować się do wymagań amerykańskich projektantów mody. Podczas sesji zdjęciowej do "Elle" okazało się, że Jennifer nie jest w stanie dopiąć kreacji zaprojektowanej przez Oscara de la Rentę. Na okładce Jennifer wygląda wspaniale, ale jej sukienka pospinana jest agrafkami. Mimo większego niż kiedyś rozmiaru widać, że gwiazda bardzo starannie troszczy się o urodę. Przyznaje, że nawet na wakacjach stara się unikać słońca, a jej opalenizna jest wynikiem stosowania samoopalacza z drobinkami Dior Bronze. Od lat bardzo dba o nawilżanie skóry, w samolocie zawsze ma przy sobie krem zapobiegający odwodnieniu skóry. Nie zapomina też o pielęgnacji rozjaśnianych włosów, używa w tym celu maseczek René Furterer, a raz w tygodniu korzysta z zabiegu odżywczego w salonie fryzjerskim. Marka i cena kosmetyków mają dla niej drugorzędne znaczenie. W jej łazience obok ekskluzywnego Creme de la Mer stoi kakaowe masło do ciała Palmer’s, które kosztuje ok. 10 dolarów.

Dochodowe pomysły
Jennifer Lopez zagrała w ponad 20 filmach, nagrała sześć albumów, wprowadziła na rynek trzy linie z ciuchami i stworzyła siedem zapachów. Chociaż przedsięwzięcia te uczyniły z niej jedną z najbogatszych kobiet świata, nie zamierza spocząć na laurach. Obecnie pracuje nad własną kolekcją ubrań sportowych (głównie dla kobiet, które ćwiczą taniec i jogę).

Magda Błaszczak
Seksowny makijaż w stylu Jennifer Lopez
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/7 lat temu
słyszałam, ze fajnie działają na włosy preparaty na bazie skrzypu, np. hair okey.
/7 lat temu
moje. Dlatego patrzę z zazdrością na te wszystkie panie, które mają włosy mocne i piękne. Jak je wzmocnić? (włosy)