Czy wiązanie włosów może je zniszczyć?

Kucyk, warkocz czy misternie upięty kok to fryzury, które mogą szybko zniszczyć włosy. Pasemka, pod wpływem gumki do włosów czy ozdobnych spinek, odkształcają się, łamią i stają się cieńsze. Czy wiązanie włosów może doprowadzić do łysienia? Jak zregenerować włosy, które są na co dzień związane?

fot. Fotolia

Kucyk, warkocz i inne proste upięcia włosów to fryzury nie tylko niezwykle praktyczne i wygodne, ale bardzo dobrze prezentujące się na głowie i szybkie w przygotowaniu. Jak się jednak okazuje, mogą one mieć naprawdę negatywny wpływ na kondycję naszych włosów, ich wygląd oraz znacznie pogorszyć stan ich zdrowia.

Jeżeli jesteś więc zwolenniczką wiązania włosów na różne sposoby i robisz to rzeczywiście często, zapraszamy Cię do zapoznania się z treścią poniższego artykułu, w którym pokrótce wyjaśnimy dlaczego i w jakim stopniu upięcia negatywnie wpływają na Twoje włosy.

Gdy włosy są byt ciasno spięte…

Gdy wiążemy włosy, zazwyczaj staramy się je jak najmocniej dociągnąć i napiąć, tak aby nasze spięcie dobrze się prezentowało, było wytrzymałe i nie rozpadło się już po kilku chwilach. Dla naszych pasemek jest to jednak istna tortura, która będzie powodowała ich zbyt mocne naprężenie i w efekcie znaczne osłabienie struktury wewnętrznej oraz zmniejszenie odporności na niekorzystne warunki atmosferyczne, przesuszanie, czy też przetłuszczanie.

Najbardziej szkodliwe dla Twoich włosów będą kucyki i spięcia tworzone ciasno (tuż przy samej skórze głowy) – powinnaś z nich zrezygnować lub też zmniejszyć częstotliwość ich stosowania na rzecz upięć luźniejszych na niższych partiach włosów, które w o wiele mniejszym stopniu negatywnie wpłyną na ich strukturę.

Zdradliwe gumki do włosów…

Gumka do włosów to gadżet najpowszechniejszy wśród wszystkich kobiet, pomagający w szybkim okiełznaniu i prostym spięciu włosów.

Jak się jednak okazuje, gumki do włosów naprawdę źle wpływają na kondycję pasemek. Jeśli stosujemy je do tworzenia wspomnianych wcześniej ciasnych i wysoko zaczesanych fryzur, wówczas nasze włosy rzeczywiście cierpią i zdecydowanie może się zwiększyć ich podatność na wypadanie.

Wiele z was z pewnością zauważyło, że w miejscu, w którym zazwyczaj pasemka są wiązane gumką, po dłuższym czasie zaczynają tworzyć się mało estetyczne odgięcia, włosy stają się słabsze, cieńsze i bardziej łamliwe. Jeszcze gorzej wpływa na włosy używanie ozdobnych gumek z metalowymi lub plastikowymi elementami o ostrych zakończeniach, które przy każdym ściąganiu rozszarpują oraz wyrywają włosy z powierzchni głowy. Czego więc używać zamiast nich? Polecamy wsuwki, szpilki oraz klamry.

Zobacz też: Rozdwajające się końcówki - poradnik

Czy wiązanie włosów może powodować łysienie?

Jeśli Twoje włosy są z natury cienkie i bardzo podatne na wypadanie, powinnaś najlepiej całkowicie zrezygnować z wszelkiej formy mocniejszych upięć oraz wiązań, gdyż jak wspomniano już wcześniej, prowadzą one do zbyt mocnego naciągnięcia włosów na całej ich długości, prowadząc w końcu do nadmiernego wypadania ich z powierzchni skóry głowy.

Co więcej, u Panów oraz wszystkich tych kobiet, które posiadają predyspozycje do łysienia androgenowego, zbyt mocno ściągnięte do tyłu i związane kucyki, a nawet ciasno plecione warkocze, po dłuższym czasie mogą doprowadzić do łysienia lub zdecydowanie przyśpieszyć proces wypadania włosów, co jest szczególnie widoczne u mężczyzn (zakola).

Daj odpocząć swoim włosom! Tylko jak?

Całkowita rezygnacja ze spinania włosów jest oczywiście niemożliwa, szczególnie w przypadku Pań, które mają długie włosy. Można je jednak wiązać tak, aby zdecydowanie mniej je obciążać i dać im dłuższy czas na regenerację.

Po pierwsze, jeżeli to tylko możliwe, zrezygnuj z naprawdę ciasnych upięć blisko skóry głowy – kiedy jesteś w domu, możesz sobie przecież pozwolić na trochę bardziej niedbałe, ale jednocześnie luźniejsze i zdrowsze ich zawiązanie. Co więcej, wyrzuć wszystkie gumki z dodatkowymi ozdobami oraz te naprawdę cienkie, gdyż to właśnie one najbardziej negatywnie wpływają na strukturę włosa. Najlepiej byłoby oczywiście, gdybyś zrezygnowała ze wszystkich gumek do włosów, nawet tych najgrubszych i (tak jak wspomniano już wcześniej) zastąpiła je szpilkami, klamrami, czy też najzwyczajniejszymi wsuwkami.

Oprócz tego musisz pamiętać o tym, że włosy potrzebują czasu na regenerację. Z tego też powodu nie spinaj ich zaraz po umyciu i kiedy to tylko możliwe staraj się chodzić w rozpuszczonych i swobodnie opadających pasemkach. Jeżeli jesteś przyzwyczajona do zawiązywania włosów przed snem, również powinnaś z tego zrezygnować – wymęczone po całym dniu włosy także w nocy nie będą miały bowiem ani chwili wytchnienia, a ich ogólny stan zdrowia i kondycja pogorszą się naprawdę w krótkim czasie.

Zobacz też: Czy golenie wzmacnia włosy?

Materiał przygotowany przez Klinikę Handsome Men.

Dla kogo jest Barber Shop?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (8)
~caitlyn/rok temu
Ja stosuję delikatne szampony i dobre kosmetyki, np przed prostownicą serum a+e z biovaxa żeby ochronić włosy przed temperaturą, która baaardzo szkodzi. spisuje się pierwsza klasa:)
~moli/rok temu
wszystko też zalezy od genów
~mika/rok temu
mysle ze jezeli wlosy sa odpowiednio wypielegnowane to nic im sie nie stanie. maska + odzywka to mus, ja uzywam odzywki z avonu (taka srednia) i masek z biovax, np glamour (bardzo dobre)
POKAŻ KOMENTARZE (5)