25 rzeczy, które musisz wiedzieć o opalaniu

Opalać się czy nie opalać? Opalać, ale… nie smażyć. Chroniąc się przed słońcem, inwestujesz w zdrowie i urodę. Promienie UV dawkowane bez umiaru mogą zabrać ci 10 lat w 5. Czy warto? Poznaj 25 sposobów bezpiecznego opalania.

25 rzeczy, które musisz wiedzieć o opalaniu

  • 1 Pełna ochrona
Sprawdź, czy krem ma zarówno filtry UVA, jak i UVB. Choć wydaje się to już standardem, ciągle zdarzają się kosmetyki starego typu. A to ważne, bo na co dzień mamy do czynienia z dwoma rodzajami promieni UV:
UVa stanowią aż 95 proc. całego promieniowania, przenikają przez chmury i szyby, docierają do skóry właściwej, tam zaś niszczą kolagen, elastynę oraz DNA komórek. Są też odpowiedzialne za pokrzywki świetlne i podrażnienia; UVB docierają tylko do naskórka, wywołując jego rumień, ale mimo – wydawałoby się – powierzchownego działania w największym stopniu odpowiadają za nowotwory skóry. Są zatrzymywane przez szyby, filtrowane przez chmury, a ich największe natężenie występuje w godz. 10–15.

  • 2 Słońce jest OK, ale…
...nie przesadzaj z jego dobroczynnym działaniem. Wiele mitów narosło zwłaszcza wokół syntezy wit. D pod jego wpływem. Promienie UVB są niezbędne do jej produkcji, ale wystarczy do tego minimalna ekspozycja twarzy i dłoni (10 minut 3 razy w tygodniu), a nie leżenie plackiem.  

  • 3 SPF 15
To minimalny faktor. Urlop zaczynaj z SPF 30, przy jasnej lub wrażliwej skórze SPF 50+. I pamiętaj, że SPF dotyczy tylko UVB. Wg nowych zaleceń Komisji Europejskiej filtry UVA mają stanowić 1/3 współczynnika podanego na etykiecie. Jeszcze nie wszyscy producenci zdążyli się do tego dostosować, czytaj więc uważnie etykiety.

  • 4 Unikaj poparzeń  
To nie tylko popsuje ci wakacje i wygląd (nie ma nic gorszego niż spieczony na raka kark czy pośladki). Raport opublikowany niedawno w „British Journal of Dermatology” wykazał, że pięciokrotne poparzenie skóry słońcem aż dwukrotnie zwiększa ryzyko zachorowania na czerniaka.  

  • 5 Wodoodporne? Do czasu
Formuła kosmetyków wodoodpornych oznacza tylko tyle, że średnio po 20 minutach spędzonych w wodzie zachowują 50 proc. swojej skuteczności (mierzonej zresztą w spokojnej kąpieli – bez wykonywania gwałtownych ruchów). Dlatego absolutnie po każdej kąpieli – niezależnie od tego, jakiego kosmetyku użyłaś – dołóż jego kolejną warstwę.

  • 6 Twarzowe anti-ageing
– Wiele kobiet jest w stanie wydać fortunę na krem przeciwzmarszczkowy, ale tylko mała część z nich inwestuje w kosztujący dużo mniej kosmetyk z filtrem – mówi Fredric Brandt, dermatolog hollywoodzkich gwiazd. – A to jeden z najskuteczniejszych składników odmładzających. Na szczęście pojawia się coraz więcej kremów do opalania o silnym działaniu pielęgnacyjnym  i anti-ageing. Nawilżają i ujędrniają skórę (np. La Prairie), minimalizują ryzyko przebarwień (m.in. Estée Lauder) czy zmarszczek mimicznych (np. L’Oréal Paris). Istnieją też specjalne kremy ochronne do okolic oczu.

  • 7 Chroń się podwójnie
Wysokość SPF pokazuje, po jakim czasie od nałożenia kremu wystąpi rumień. Nic nie mówi o zniszczeniach DNA ani ryzyku rozwoju raka skóry. Za te zmiany w dużej mierze odpowiedzialne są generowane przez UVA wolne rodniki. Dlatego do kremów na słońce dodaje się przeciwutleniacze, a ostatnio substancje chroniące DNA. Zwróć na to uwagę. Możesz też sama podwoić ochronę, nakładając pod krem z filtrem np. Individuelle Dermiki z bardzo silnym przeciwutleniaczem – idebenonem.

  • 8 Opalaj się
To możliwe nawet z SPF 50! Sprawdziłam to na własnej skórze. Od wielu lat stosuję najwyższe z dostępnych filtry (od dziecka, z racji znamion i podejrzeń o bielactwo, mam zakaz wystawiania się na słońce). Smaruję się nimi często i hojnie. Nie dość, że w ciągu dwutygodniowych wakacji moja skóra zmienia kolor z białej czekolady na mleczną, to „negatyw” bikini jest widoczny na niej jeszcze wtedy, gdy pakuję się na następne wakacje – rok później.

  • 9 Nie obawiaj się maski
Ciągle żywe jest przekonanie, że kremy z wysokimi filtrami są tłuste, maziste i zostawiają na skórze białe ślady. To przeszłość. Jeśli nie wierzysz, że kremy SPF 50+ mogą mieć konsystencję superlekkich, błyskawicznie wchłaniających się żeli, mleczek czy sprejów nadających się nawet do tłustej skóry, koniecznie zajrzyj do naszego testu w dalszej części numeru. Pomoże ci w przedwakacyjnych zakupach. 

  • 10 Blokery? Nie istnieją
Oznaczenia typu „całkowita ochrona” mają – zgodnie z zaleceniami Komisji – zniknąć z opakowań kremów. Robiły więcej szkód niż korzyści. Kilka lat temu na kongresach dermatologicznych zaczęto mówić, że wysokie filtry są kancerogenne. Brało się to z tego, że osoby je stosujące miały wrażenie ochrony totalnej i używały ich (zbyt cienko!) tylko raz dziennie. Zaś filtr SPF 100 tylko niewiele bardziej chroni nas przed słońcem niż SPF 50, a nawet 25 czy 15 (już ponad 97 proc. promieni). Najwyższe ozna-czenie ma wynosić SPF 50+.

  • 11 Liczy się ilość!
Wysokość SPF oblicza się, nakładając 2 mg kosmetyku na 3 cm skóry. Trudno trzymać się takich ilości w naturze. – Dlatego rzeczywista skuteczność preparatu jest zwykle niższa o 20–50 proc. od deklarowanej – mówi Ewa Starzyk, dyrektor naukowy Polskiego Związku Pracodawców Prywatnych Branży Kosmetycznej. Postaraj się więc aplikować na twarz i dekolt kulkę wielkości orzecha laskowego, a na ciało – 2 łyżek. Uważaj na spreje – kiedy wieje wiatr, zamiast na skórze osiądą na ręczniku obok.
 
  • 12 Nie raz!
Smaruj się co 2–3 godziny. Tyle trwa działanie filtrów. Ważne jest też, aby kremy nakładać nie na plaży, tylko 20 minut przed wyjściem na słońce (tyle czasu potrzebują, aby wchłonąć się w skórę). Zresztą łatwiej będzie ci porządnie się nasmarować jeszcze w domu, najlepiej nago. Nie pobrudzisz kostiumu, unikniesz poparzeń na granicy materiału i skóry. Więcej o skutecznej ochronie na: www.uwagaslonce.pl.

  • 13 Opalaj się… sztucznie
Aby pogodzić to, co ładne, z tym, co zdrowe, zastosuj prosty trik: przed wyjściem na plażę posmaruj skórę samoopalaczem (solaria postarzają gorzej niż słońce!). Pamiętaj jednak, że kosmetyki te nie dają ochrony UV (ewentualnie bardzo niską – zaznaczone to będzie na opakowaniu). Bierz przykład z gwiazd. Od Paris Hilton po Nicole Kidman – żadna z nich nie ma skóry spieczonej jak tost. Propagują modę na samoopalacze i bronzery, które mają jeszcze tę przewagę nad słońcem, że zostawiają na skórze seksowne złociste drobinki.

  • 14 Dieta anty-UV
Codzienne jedzenie pomidorów zmniejsza wrażliwość skóry na UV. – Sosy pomidorowe zawierają dużo likopenu, silnego antyutleniacza – tłumaczy prof. Wilhelm Stahlz Uniwersytetu w Düsseldorfie. Ryzyko zachorowania na raka skóry zmniejszają też szpinak, ryby, kakao, gorzka czekolada i… sushi (brązowe algi to jeden z najsilniejszych inhibitorów komórek rakowych rozwijających się pod wpływem UV).

  • 15 Weź pigułkę
Kapsułki na słońce to fajny wynalazek. Trzeba zacząć je łykać kilka tygodni przed wakacjami – opalenizna będzie bardziej intensywna i trwała, a skóra zyska większą odporność na słońce i szybciej poradzi sobie z ewentualnymi szkodami przez nie wyrządzonymi. Polecamy m.in. Inne¯ov Słońce (z probiotykami) czy zawierające beta-karoten oraz witaminy: Capivit Sun System, Solar Vita, Solarin Max, Bio-karoten z witaminą E czy Betabronz Activ.

  • 16 Znamię pod lupą
W Polsce 2 tys. osób co  roku zapada na czerniaka  (stanowi on 10 proc. wszystkich nowotworów). Są to głównie kobiety, też młode. Umieralność wynosi 60 proc. To dużo, zwłaszcza że odpowiednio wcześnie rozpoznany czerniak jest niemal całkowicie wyleczalny. Dermatolodzy na całym świecie biją na alarm, jednak liczba chorych ciągle rośnie. Jeśli masz znamiona, przyjmij jako nawyk – tak jak cytologię lub przegląd zębów – sprawdzanie ich u lekarza raz w roku. Wybierz się też do niego, gdy zauważysz na skórze coś podejrzanego.
 

  • 17 Cień nie działa  
I nie zastąpi kremu. Siedzenie pod parasolem (nawet uszytym ze specjalnego materiału z filtrami) nie sprawdza się z tej prostej przyczyny, że promienie UV odbijają się od otaczających cię przedmiotów: wody, piasku, trawy, bardzo białych ścian czy materiałów (ubrań, ręczników), a nawet ludzkich ciał i twarzy! To dlatego możesz poparzyć się w cieniu. Ba, możesz spiec się nawet w dosyć pochmurny dzień – smaruj się wtedy jak zawsze, ewentualnie trochę mniejszym filtrem.

  • 18 Gdy się jednak spieczesz…
...natychmiast zejdź ze słońca i zrób sobie chłodzący kompres. Zażyj aspirynę – działając przeciwzapalanie, złagodzi zaczerwienienie, pieczenie, opuchliznę. Potem weź chłodny prysznic i w delikatnie osuszone ciało wmasuj nawilżający balsam (wybieraj specjalne formuły po opalaniu). Bardzo dobra jest też zwykła pianka z pantenolem – niemal natychmiast przynosi ulgę. Smaruj się nią nawet kilka razy dziennie.

  • 19 Ciało idealne  
Hitem są balsamy, które oprócz ochrony UV dają dodatkowe korzyści: ujędrniają, napinają, wygładzają, zwalczają cellulit, wyszczuplają (np. Lancaster), a nawet rozświetlają lub lekko brązują skórę (np. Collistar). Można powiedzieć, że nowoczesna ochrona przeciwsłoneczna to nic innego niż wzbogacona o takie właściwości codzienna pielęgnacja. I tak warto ją potraktować. To przyjemne!

  • 20 Chroń przebarwienia
Słońce to podstawowy czynnik je wywołujący, nawet gdy już raz usunęłaś plamy peelingami lub laserem. – Kobiety nie rozumieją, że muszą zmienić przyzwyczajenia – tłumaczy dr Ewa Chlebus, dermatolog. – Zadowolone z wyników zabiegu opalają się i wracają do mnie po kilku miesiącach z jeszcze gorszymi przebarwieniami na skórze. Jak się uchronić? Ważna jest maksymalna ochrona przed słońcem każdego dnia. Dr Chlebus zaleca też stosowanie kremów rozjaśniających, np. Cosmelanu na bazie retinoidów (na to wysokie filtry!).

  • 21 Załóż filtr
Tkaniny nie dają 100 proc. ochrony. Bawełna przepuszcza 20 proc. UVA i 4 proc. UVB. Znajdziesz jednak już sporo ubrań z filtrami UV (czytaj metki). Przydadzą się na aktywne wakacje w tropikach. Są też proszki do prania zostawiające na ubraniu filtr (www.sunguard-sunprotection.com).

  • 22 Specjalnie wrażliwi
Jeśli masz cerę skłonną do podrażnień (z ankiety przeprowadzonej w 2006 roku przez Vichy wynika, że aż 41 proc. ma skórę wrażliwą na słońce), kremów do opalania szukaj w aptekach (Vichy,  La Roche-Posay, Iwostin, Syrio). Wyposażono je w filtry oraz składniki łagodzące, np. wodę termalną. Jest też coś dla fanek ekologii: w 100 proc. naturalne kosmetyki marek Lavera czy Dr. Hauschka. Mimo że zawierają filtry mineralne, są lekkie – dobre nawet dla tłustej cery czy pod makijaż.

  • 23 Miejskie filtry  
Większość kremów pielęgnacyjnych na dzień zawiera SPF 15. Czy stosować je na plażę? Raczej nie, ich trwałość jest mniejsza (a filtr minimalny). Są natomiast dobre na lato w mieście, choć i tu warto dokładać warstwę ochronną co 2–3 godziny. Wygodne do tego będą specjalne pudry kompaktowe z wysokim SPF (np. Avene, Shiseido, SVR). Nie traktuj ich jednak jako kosmetyku plażowego – trudno nakładać je odpowiednio grubą warstwą.

  • 24 Indeks UV
Określa stopień UV w danym regionie – im wyższy, tym gorzej (10+ to promieniowanie ekstremalne). Indeks UV podaje się często z prognozą pogody – w TV, prasie, Internecie (np. na www.imgw.pl). I tak samo go potraktuj. Jeśli usłyszysz, że będzie padać, zabierz parasol. Jeśli zobaczysz, że indeks UV ma być wysoki, weź krem z wysokim filtrem. Nie masz dostępu do informacji? Zastosuj metodę cienia polecaną przez Amerykańską Akademię Dermatologii: jeśli twój cień jest krótki, oznacza to, że słońce jest wysoko, a promienie UVB operują najsilniej.

  • 25 Punktowo czy nie?  
Zdaniem prof. dr hab. n. med. Waldemara Placka przy znamionach najlepiej smarować kremem ochronnym całą powierzchnię skóry. – Przy dużej ilości znamion trudno pokryć je wszystkie punktowo – tłumaczy. – A ta niekonsekwencja zwiększa ryzyko zachorowania na czerniaka. Bardziej precyzyjnej ochronie (np. za pomocą sztyftów) warto poddać nos (szybko ulega spieczeniu) i usta (tu dosyć często pojawia się czerniak).


Anna Kondratowicz
Jaką fryzurę wybrać na studniówkę 2017? Mamy dla was 5 najładniejszych propozycji
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)