POLECAMY

Nie sądziłam, że moja łazienka może być taka czysta! Zobacz, jak usunąć kamień i brud nawet z najtrudniejszych miejsc!

Jestem pedantką, więc porządek jest dla mnie jedną z ważniejszych rzeczy! Ostatnio dostałam do testów spray Cillit Bang o nowej, jeszcze lepszej formule. Czy się spisał? Zobaczcie, jak poradził sobie ze sprzątaniem!
Małgorzata Górecka / miesiąc temu
Nie sądziłam, że moja łazienka może być taka czysta! Zobacz, jak usunąć kamień i brud nawet z najtrudniejszych miejsc! fot. Archiwum prywatne

Porządek? To moje drugie imię! Nie zacznę pracy, jeśli mam bałagan na moim biurku, w szafie układam ubrania według kolorów, książki na półkach stawiam tematycznie, nawet kosmetyki na półce mają swoje stałe miejsce, a redakcyjne koleżanki śmieją się, że Monica Geller z „Przyjaciół” mogłaby się ode mnie uczyć! 
 
Sprzątanie mnie relaksuje, a porządek sprawia, że mam wrażenie, że nad wszystkim panuję. Jakkolwiek śmiesznie i absurdalnie to nie brzmi, takie są fakty. 

Jestem wymagającą pedantką!

Od środków czyszczących wymagam dwóch rzeczy. Muszą dokładnie czyścić i być wydajne. Dużą wagę przywiązuję do stanu mojej łazienki. Szczerze mówiąc – sprzątam ją codziennie, bo nienawidzę brudu, nieporządku i nieładu. Nie wyobrażam sobie kąpieli w wannie z osadem, brudnej od pasty do zębów umywalki, czy zacieków na lustrze (fuj!).
 
Lubię sprzątać, ale nie ukrywam, że jest tyle innych, ciekawych rzeczy do robienia, że często myślę sobie: „a może dziś sobie odpuszczę? Pedantyzm jednak zawsze bierze górę nad lenistwem. Jak to się mówi: natury nie oszukasz.

Jak spisywał się najnowszy Cillit Bang o ulepszonej formule?

Gdy do naszej redakcji trafił Cillit Bang o jeszcze lepszej formule, od razu wiedziałam, że muszę zweryfikować jego skuteczność. 
 
Producent zapewnia, że produkt usuwa kamień, osad z mydła, zacieki i uporczywy brud ze zlewów, wanien, toalet, kabin prysznicowych, ścian kafelkowych, podłóg ceramicznych, powierzchni akrylowych, szkła, ociekaczy czy kranów ze stali nierdzewnej.
Moja pierwszy myśl po przeczytaniu etykiety: "Hmm... to chyba niemożliwe, bo jak niby jeden środek wyczyści tyle różnych powierzchni." Jak się spisał? Już opowiadam.
 
 

Test Cillit Bang Kamień i brud

Zaczęłam od kabiny prysznicowej, której wysprzątanie zawsze zajmuje mi najwięcej czasu i energii. Od razu przeszłam do działania, trochę licząc na to, że detergent się nie sprawdzi (jestem tradycjonalistką, dla mnie sprzątanie to krew, pot i łzy, a nie jedno pryśniecie na zabrudzenie i voilà - gotowe). Spryskałam więc brodzik, środek pozostawiłam na jakieś 5 minut, potem wytarłam wszystko i spłukałam. Efekt? Byłam w szoku!!! Prysznic był czysty, a ja zdziwiona i zadowolona!
 
Potem podniosłam poprzeczkę. Postanowiłam wysprzątać łazienkę u mojej serdecznej przyjaciółki, która nie należy do pedantek (delikatnie rzecz ujmując). Anka jest ciągle zabiegana, ma dziecko, męża, psa, pracuje i nie lubi sprzątać. Za to kocha odpoczywać, leniwe wieczorki z ploteczkami w tle oraz święty spokój. Jej łazienka w porównaniu z moją wyglądała trochę tak, jakby od wieków nikt jej nie sprzątał. Kiedy więc zaproponowałam jej mój eksperyment, uściskała mnie z radości!
 
 

Ty też możesz odmienić swoją łazienkę! Zostań testerką najnowszego Cillit Bang już teraz! 

Zaczęłam od umywalki zabrudzonej pastą. Po tym, jak spryskałam ją detergentem, wytworzyła się piana. Zostawiłam ją na kilka minut, wyczyściłam powierzchnię, wytarłam, a potem spłukałam wszystko wodą i po brudnej umywalce nie było śladu. Anka (pragmatyczka od urodzenia) była zachwycona. Następne był prysznic, krany pokryte rdzą i oczywiście kafelki. Czy się udało? Udało się i to jak! Moja przyjaciółka twierdzi, że nie pamięta, by jej łazienka kiedykolwiek wyglądała TAK pięknie! Wielkim plusem było przede wszystkim to, że całe sprzątanie nie zajęło dużo czasu, a my mogłyśmy sobie pogadać.
 
 

Rewolucja w łazience i… mojej głowie

Cillit Bang jest teraz moim (i Anki mam nadzieję też) ulubionym detergentem do sprzątania. Całkowicie zmienił moje myślenie o sprzątaniu (a kto mnie zna, ten wie, że to naprawdę wyczyn). Od czasu mojego testowania już… nie sprzątam codziennie! Robię to wyłącznie w sobotę i środę, bo Cillit Bang dzięki swojej udoskonalonej formule sprawia, że po użyciu produktu tworzy się niewidoczna warstwa ochronna opóźniająca proces osadzania kamienia. W rezultacie czystość utrzymuje się dłużej.
 
Ale to nie koniec. Sprzątanie łazienki zajmuje mi mniej czasu, bo produkt działa szybko i efektownie. Detergent jest prosty w użyciu, skuteczny, i wydajny! Do tego pięknie pachnie - bardzo świeżo i przyjemnie.