Jak zostać kobietą fit? Krótki przewodnik przed wiosną. Plus historia Kamili Saganowskiej (oto jej zdjęcia!), która schudła 20 kg...

Nie, w tym tekście nie chodzi o wiosnę i paniczny lęk przed plażą. To jest tekst o odwiecznym zmaganiu z wagą, a przede wszystkim odwiecznym marzeniu, żeby być fit. I marzeniu, żeby to przestało być tylko marzeniem, stało się faktem. I pytaniu, jak to zrobić.

/ tydzień temu
Jak zostać kobietą fit? Krótki przewodnik przed wiosną. Plus historia Kamili Saganowskiej (oto jej zdjęcia!), która schudła 20 kg... fot. Maria Kmieciak

Nie, że kolejny raz zaczynasz z Mel B (czy inną panią Piękny Uśmiech, Niezły Tyłek)... Albo zapisujesz się na siłownię, a w połowie miesiąca karnet smętnie zalega w samochodzie... 
Tej wiosny mówimy NIE gorącym zrywom i żenującym końcom, gdy udajemy, że nie słyszymy pytań koleżanek: „No jak tam, kochana, twój trener?”. Mój trener? Boższ, za drogi był, za daleko mieszkał, w ogóle jest be i zły. Nie nadawał się. Nikt i nic się nie nadaje. Zacznę od jutra, od środy, od pierwszego. Zacznę. Słowo. To przecież oczywiste. 

Schudnij do wiosny! Wrażenia po dwóch pierwszych tygodniach diety i treningów

Jak próbujemy? Większość z nas nie idzie od razu na siłownię. Bo może tak powoli? Powolutku? Na spokojnie. No przecież nie wyląduję nagle na siłowni, pierwszy raz od lat i nie zrobię z siebie pośmiewiska. Szukamy więc pomysłów.

Ćwiczenie w domu - marzenie każdego grubasa i każdego początkującego

Tyle jest cudownych płyt (moja szafka ugina się od Chodakowskiej, jogi Agnieszki Maciąg i innych ślicznych pań, które w 50 minut mogą wycisnąć z nas siódme poty). Mogą, mogą, mogą. Ale trzeba chcieć.

Moja półka się ugina, raz włączyłam Chodakowską, drugi raz włączyłam, za trzeci raz sorrryyyy, ja ma tyle pracy. Jutro. Pojutrze. W weekend. Niedziela jest boska. Niedziela?! Kto zaczyna w niedzielę. To od poniedziałku. Tak, moja przyjaciółka schudła 10 kg ćwicząc w domu. Wspaniale. Można.

7 rad, jak ćwiczyć w domu

Cieszę się jednak, że nawet trenerki personalne mówią: to nie jest metoda dla każdego. Na przykład Kamila Saganowska (o niej jeszcze później, mamy też inspirujące zdjęcia „przed” i „po”): - Kilka lat temu miałam 20 kg nadwagi. Obiecywałam sobie, że już od jutra, że na pewno. Chociaż dziś na swoim profilu na Facebooku nagrywam filmiki dla dziewczyn, jak ćwiczyć, wiem że nie jest metoda dla wszystkich. Bo czasem musisz wyjść i spotkać się z kimś, kto już przeszedł tę drogę słomianego zapału, a potem zawracania.

Dla kogo więc ćwiczenia w domu? Dla mega zmotywowanych. Zdyscyplinowanych. Albo dla innych, którzy zaczęli się ruszać, ale jednak z różnych powodów musieli zrezygnować. 
Dla kogo nie? Dla tych, którzy nie potrafią powiedzieć sobie: mała, zaczynamy. Odkładasz wciąż na jutro? Zatem nie, przestań się oszukiwać. 

Trampolina kontra tłuszcz - cykl „W poszukiwaniu treningu idealnego” 

Bieganie (po okolicy)

Idea piękna. Większość z nas ma gdzie biegać. Są parki, są lasy. Anna Kamińska (bardzo polecam blog Ania Zmienia) właśnie tak zaczynała. Dres, motywacja i do przodu. Wspaniale, ale od kiedy oglądam brytyjskie kryminały, boję się biegać. Jeszcze pół roku temu, gdy na spacerze z psem w samym środku otwockiego lasu spotkałam przystojniaka dzierżącego w dłoni gaz łzawiący, pomyślałam: świr. Czego on się boi w środku lasu? Od kiedy po otwockim lesie gonił mnie Pan Dziwny, zmieniłam podejście. Samotnemu bieganiu mówię nie. Opcją jest miasto i bieganie z drugą osobą. Oraz, oczywiście, gaz łzawiący. - Ej, możesz przestać wymyślać - mówi Kama Saganowska. - Ej, nie wymyślaj – mówi Karolina Cwalina, coach. One doskonale wiedzą, co człowiek może wykombinować, żeby tylko nie ćwiczyć.


Takich, raczej normalnych (prawda?) dziewczyn na siłowni (kiedy byłam pierwszy raz) nie widziałam. Były same IDEAŁY :(

Siłownia (krok pierwszy) Dlaczego nie?

O 9.00 w pewien lutowy poranek ląduję na siłowni. Mc fit. Plac Zawiszy w Warszawie. „Czy tu trenują normalni ludzie?” - myślę przerażona. Bo widzę, przysięgam, same umięśnione dziewczyny i umięśnionych facetów. Dziewczyny mają sterczące tyłki i boskie bicepsy. Są IDEALNE. Do jednej z nich nawet, pod wpływem szczerości mówię: „chyba powieszę sobie twoje zdjęcie na lodówce”. Uśmiecha się i biegnie ćwiczyć (z rozpuszczonymi włosami do pasa?!).

Zaczynam panikować. W mojej głowie mnożą się wątpliwości. Chyba są gdzieś siłownie dla początkujących?! Są? Przebywanie z kobietami FIT działa demotywująco. Dlaczego ludzie wyczyniają te dziwactwa? Biegną na mechanicznej bieżni?!!! Ustawiają sobie tzw. wzniesienie? Serio, nie można iść do parku? Po kiego laska, która biegnie maraton, o szóstej rano wspina się po ruchomych schodach, które pędzą jak oszalałe. Czy to jest NORMALNE?

Nie, to nie jest normalne. Czuje wstyd, zniechęcenie i w ogóle mam focha. Ludzie są POKRĘCENI, że to robią. Gdy chodzę do Mc fit wydaje mi się, że cała Polska ćwiczy. Nie, według badań IBR/Gemius w Polsce ćwiczy tylko 14 proc. ludzi. Choć ta liczba wciąż rośnie.

 

Twerk, czyli trzęsienie biodrami i tyłkiem, sprawi, że poczujesz się seksowna i spalisz mnóstwo kalorii!

Siłownia (krok drugi)

- To normalne, że na początek nie dajesz rady. Łamiesz się, poddajesz, rezygnujesz. Tak wygląda droga wielu ludzi, którzy dopiero zaczynają lub wracają do sportu po wielu latach. Nie jest łatwo - opowiada Kamila Saganowska. Czyta mi w myślach.

Wspomina czasy, gdy trening był dla niej mega przedsięwzięciem. Rano budziła się i myślała: Rany, musze TO zrobić, zebrać się, zapakować do samochodu, pojechać, zrobić, pokonać siebie. - Przestało być trudne, kiedy zrozumiałam, że trudno, to jest od dziś moja codzienność. Budzę się rano, myję zęby, jem śniadanie, odwożę, przywożę dzieci. Gdzieś w tym rytmie dnia muszę znaleźć czas na trening, bo to jest JAK MYCIE ZĘBÓW. Dziś też znajduje czas na swoje treningi, mimo że mam intensywne życie, trenuje z dziewczynami, mam życie rodzinne - dodaje Kamila Saganowska.

Jak każdy początkujący na siłowni zaczęłam czytać. Ćwiczyć rano czy wieczorem? (Ponoć lepiej rano, bo lepsze spalanie.) Co jeść, jak jeść, co konkretnie ćwiczyć? Potem zaczęłam się zmuszać do „siłowych” i rytuałów, choć za każdym razem w samochodzie myślę: ej, przecież ja ma las obok, mogę biegać. Srutututu. Tak, wiem, ci, którzy ćwiczą, uważają to za naturalne, ale gdzieś, wokół nich, wciąż gdzieś grupa, która dopiero zaczyna. I ona powinna: 
- przestać się w końcu oszukiwać
- być może zainwestować w kilka treningów personalnych (Że drogo? Jakby tak podliczyć ile kasy wydajemy na jedzenie, którego nie potrzebujemy, czy sukienki, które mają zatuszować figurę okazałoby się, że tylko nielicznych z nas nie stać na kilka spotkań z trenerem personalnym.) 

- pozwolić sobie na porażki
- znaleźć jedną bliską osobę, której ufasz i przed którą się łamiesz. A jak zaczniesz ściemniać, one wezmą cię i wyciągną trening.

Kamila Saganowska, moja trenerka schudła 20 kg i wyczynia teraz takie rzeczy na siłowni, że nie wierzę, że to się dzieje naprawdę.

Motywuje każdego dnia. Tak jak motywuje koleżanka, która schudła 40 kg. Wszyscy możemy, niech ta wiosna będzie nasza.

A tak szczerze mówiąc to na siłowni nikt się nie zajmuje tym, ja my wyglądamy, bo każdy zajmuje się sobą!

Polecamy: Gdy brakuje silnej woli... Co zrobić, by zmobilizować się do ćwiczeń?
Ile kilogramów można schudnąć w ciągu miesiąca?

14 korzyści z biegania, które zyskasz dzięki regularnym treningom!
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (3)
/tydzień temu
Jak patrzę po zdjęciach to metamorfoza spora. Gratuluje efektu, ja też obecnie zaczęłam ćwiczyć. Na początku robiłam to w domu, ale wszytko mnie rozpraszało i postanowiłam, że jednak pochodzę na fitness do klubu. W Krakowie mamy dość dobry klub Fitcurves i tam się zapisałam. Chodzę dopiero od 2 tygodni także nie ma jeszcze efektów, ale jestem dobrej myśli.
/tydzień temu
Różne źródła polecały mi tabletki slimcea... same pozytywy.. zaryzykowałam ale nie obiecywałam sobie wiele. Muszę jednak przyznać, że byłam niedowiarkiem który powinien uwierzyć w pozytywne działanie. Odczuwałam po 2-3 dniach już pierwsze zmiany w przemianie materii. Głód zanikał wieczorami więc zaczełam ładnie chudnąć. Wynik zostawie dla siebie ale na prawdę to działa ;)
/tydzień temu
Rok temu złożyłam sobie obietnicę i się udało. 15 kg mniej, ładna sylwetka a i skóra była ostro balsamowana i wygląda dobrze, mam 33 lata a czuję się teraz na 25 :) jestem przeszczęśliwa! Przeczytajcie sobie książkę odchudzanie z elementami fizjologii i biochemii, warto, oj warto sama najlepiej wiem po sobie..