POLECAMY

Nie będzie można pić alkoholu po 22.00? Oto nowy pomysł posłów

Szykuje nam się powrót do PRL-u?

Marta Słupska / 2 tygodnie temu
Nie będzie można pić alkoholu po 22.00? Oto nowy pomysł posłów fot. Fotolia

Posłowie chcą w ten sposób przeciwdziałać alkoholizmowi. Jaki mają plan?

Ograniczenie sprzedaży alkoholu – dobry pomysł?

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości postanowili zmienić przepisy ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi i zamierzają rozpocząć prace nad nowym projektem ustawy. Według ich pomysłu picie i sprzedaż alkoholu będzie możliwa tylko w godzinach 6.00-22.00, a gminy będą ustalały limity miejsc sprzedaży napojów wyskokowych. Samorządowcy będą przy tym mogli znacznie ograniczyć liczbę nocnych sklepów lub skrócić godziny, w których sprzedaje się w nich alkohol.

Problemem jest nadmierna dostępność alkoholu – i cenowa, i godzinowa, i geograficzna. Coś z tym trzeba zrobić
– powiedział w materiale „Faktów” TVN minister zdrowia Konstanty Radziwiłł.

Jeśli myślicie, że projekt nowej ustawy to plan, który pewnie i tak nigdy się nie ziści, mamy dla was złe wieści. Bardzo prawdopodobne, że ustawa  wejdzie w życie już na początku 2018 roku.

Jesteśmy jednym z nielicznych państw w Europie, w których spożycie alkoholu rośnie. Ustawa to pierwszy krok we właściwym kierunku, ale z mojego punktu widzenia jest za mało radykalna
– powiedział we "Wstajesz i weekend" na antenie TVN24 Krzysztof Brzózka, dyrektor Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.

Przeciwnicy takiego pomysłu wskazują na to, że ograniczanie Polakom dostępności do alkoholu nie zmniejszy tego, ile pijemy, a zamykanie sklepów z trunkami lub ograniczanie godzin ich otwarcia sprawi, że w kraju rozwinie się czarny rynek związany z alkoholem. A jakie jest wasze zdanie na ten temat?

Alkoholizm – kiedy zaczyna się problem z alkoholem?

Tagi: alkoholpicieustawaprawopiwowino
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (3)
/2 tygodnie temu
Tytuł po raz kolejny przekłamany. Wszystko byle wejść i czytać. Nie pić tylko kupować po 22 a to zasadnicza różnica.
/2 tygodnie temu
Kobieto czytaj ze zrozumieniem...Nikt nie pisze o pubach restauracjach tylko nocnych sklepach.
/2 tygodnie temu
Co za bzdura. A jak będziemy chcieli iść z mężem na kolację to już wina nie kupię. Wszyscy zaczną jadać i pić w domu. A kto będzie chciał to kupi alkohol wcześniej. Będzie można pozamykać restauracje i kluby. A politycy udają że nie piją. To ma być wolny kraj.