POLECAMY

Okradziony mężczyzna publikuje zdjęcia z włamania i na własną rękę poszukuje złodzieja, który go okradł. Uwaga, mocne!

Ten emocjonalny list zrozumie każdy, kto chociaż raz w życiu został okradziony…

Marta Nowak / 5 miesięcy temu
Okradziony mężczyzna publikuje zdjęcia z włamania i na własną rękę poszukuje złodzieja, który go okradł. Uwaga, mocne! fot. Fotolia, kolaż Polki.pl

W ostatnich dniach na warszawskim Mokotowie doszło do włamania w biały dzień – między godziną 12.00 a 14.00 splądrowano mieszkanie pana Krzysztofa, który nie czeka na działanie policji, tylko bierze swój (i złodzieja!) los w swoje ręce.

Uwaga na te maile! Klikając w załącznik, możesz pobrać wirusa!

Zgłoś się na policję, bo i tak cię dorwę

Pan Krzysztof opublikował kilkanaście godzin temu mocny list skierowany do złodzieja, w którym w bardzo emocjonalny sposób napisał o tym, jak został okradziony. Do postu dodał kilka zdjęć splądrowanego przez włamywaczy mieszkania: porozrzucane zabawki i inne przedmioty, nieporządek na podłodze, stole, poprzewracane książki… Wyraźnie widać, że złodzieje bez przeszkód i – w ich mniemaniu – bezkarnie buszowali w każdym pomieszczeniu.

Z listu wynika, że pan Krzysztof stracił między innymi biżuterię, komputery i wygrzebane z dziecięcych skarbonek pieniądze. Złodziej jednak nie wykazał się przebiegłością – najwyraźniej został zarejestrowany przez zainstalowane w bloku kamery. Teraz autor listu domaga się zwrotu ukradzionych rzeczy i oddania się włamywacza w ręce policji. W innym wypadku grozi, że zacznie rozwieszać podobizny złodzieja gdzie się tylko da.

Jak wynika z jego relacji, włamywacz (lub dwoje włamywaczy – prawdopodobnie jest to kobieta i mężczyzna) ma około 20-30 lat i grasuje na Mokotowie.

Do ch***, który wszedł do mojego domu i mnie okradł.
Nie żyjesz. Weź sobie te komputery i to co wyniosłeś. Sprzedaj na giełdzie a biżuterię w lombardzie. Dołoż do tego drobniaki które wyjałeś ze skarbonek moich dzieci. I wszystko co zabrałeś. Tego, co najcenniejsze i tak nie znalazłeś. Opchnij więc to co masz jak najprędzej i idź się zabaw. Baw się do upadłego bo masz mało czasu. Bardzo mało.
Nie wpadłeś na to, że wsadziłeś swój świński ryj prosto w kamere. Tak się składa, że ją mam. Ma też firma dwa pietra niżej, i tam też dałeś popis godny Oscara. Więc idź się baw póki możesz. Za chwilę nie będziesz miał jak.
Znam twojego ryja. Zna go już też policja. Oni cie beda szukali i bede cie szukał ja. I oby to policja cie dorwała a nie ja bo oni cie wsadza po prostu do pierdla a ja cie, skur*****, zakopię. Z kijem w dupie i połamanymi rękami.
Rzeczy które mi wyniosłeś mają wrócić. Jeśli nie wrócą, i tu na fb i na każdym drzewie w Warszawie będzie wisiał twój ryj podpisany ZŁODZIEJ. Co mi zrobisz? Zgłosisz do prokuratury naruszenie danych osobowych czy groźby karalne? Wal. Czekam.
UWAGA! Na Mokotowie grasuje złodziej, najprawdopodobniej para, dziewczyna i chłopak, wiek 20-30. Dziś był włam w alei Niepodległości w okolicach metra Pole Mokotowskie, w biały dzień, między 12 a 14
– pisze pan Krzysztof.

Jak oceniacie takie poszukiwanie sprawiedliwości na własną rękę? Co zrobilibyście na miejscu pana Krzysztofa? Czekamy na wasze opinie!

Zdjęcia włamywaczy

Następnego dnia pan Krzysztof opublikował kolejny długi wpis, w którym napisał, że zdążył ochłonąć, nie zamierza wchodzić w drogę policji i to im zostawia śledztwo w tej sprawie. Opublikował też link do artykułu, w którym ujawniono twarze domniemanych włamywaczy.

Mamy nadzieję, że sprawa szybko się zakończy, a tymczasem zachęcamy do tego, by kontaktować się z policją, jeśli rozpoznamy osoby widniejące na zdjęciach z monitoringu.

Zobacz też inne ciekawe newsy na Polki.pl

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)