Też robisz zdjęcia posiłkom? Może warto zwolnić tempo i zmienić nawyki? Zobacz reklamę społeczną, która daje do myślenia!

Ikea wyśmiewa robienie zdjęć jedzenia, ale jest to tylko pretekst do "obśmiania" zbyt dużego przywiązywania wagi do aktywności w mediach społecznościowych.

Małgorzata Górecka / 3 tygodnie temu
Ikea to marka, która podążając za modą, nie zapomina o wartościach i tradycji. Firma niedawno popisała się innowacyjnością i niezwykłą świadomością w obserwacji społecznych zachowań. Jak? Wszystko dzięki kampanii "Let's relax".
 
Akcja zaczyna się dość nietypowo. Czasy średniowiecza. Bogaty arystokrata zaczyna rodzinną kolację. Wszyscy w pięknych strojach. Cała rodzina siedzi przy długim stole, suto zastawionym różnymi posiłkami. Co robią domownicy? Nie, na pewno nie jedzą. Czekają aż artysta namaluje obraz, uwieczniający kolację. Nie zdziwi chyba fakt, że wszyscy są znudzeni i nie mogli doczekać się zakończenia procesu malowania. Następnie obraz jest przewożony przez lokaja - "wędruje" po pobliskich miastach, miasteczkach i wsiach. Po co? Chodzi o ocenę dzieła. Lokalna społeczność musi przecież wyrazić opinię na temat płótna z malunkiem. Dopiero potem rodzina może zacząć jeść. Coś ci to przypomina?
 

SketShe parodiują użytkowników Instagrama. Też TAK korzystasz z tej aplikacji? 

 

Wyśmianie social mediów czy po prostu samo życie?

Film parodiuje korzystanie z mediów społecznościowych. Ale nie jest to tylko wesoła ironia, lecz gorzkie wołanie do ludzi, którzy zapomnieli o tym, co w życiu jest naprawdę ważne. Media społecznościowe już dawno zawładnęły życiem. Poranek bez smartfonowej "prasówki" byłby porankiem straconym. Zjedzenie obiadu bez sfotografowania zawartości talerza też się nie liczy. No i mnóstwo fotografii z wakacji, urodzin i świąt. Zgubienie smartfona wywołuje dziś więcej popłochu, niż utrata dowodu osobistego, bo przecież to w telefonie masz więcej "danych wrażliwych" niż na dokumencie tożsamości.
 
Ale takie przecież jest życie. O prestiżu nie decyduje to, kim jesteś, ale to, ile masz lajków. Znajomi? Tylko na Facebooku. Rozmowa? Jedynie na Messengerze. Lajki, komentarza, zdjęcia, posty i cały wirtualny świat zdominowały normalne życie, a nawet wypaczyły znaczenie pojęcia "normalność". Dziś normalne i prawdziwe jest to, co wysyłamy do sieci.
 

Użytkownicy Snapchata - narcystyczna młodzież, czy siecioholicy?

 

A może by tak ...

Ikea wyśmiewa robienie zdjęć jedzenia, ale jest to tylko pretekst do "obśmiania" zbyt dużego przywiązywania wagi do aktywności w mediach społecznościowych. Na koniec filmu fabuła się zmienia. Średniowieczni aktorzy stają się współczesną rodzinę. Ojciec robi smartfonem zdjęcie posiłku. Zmęczona i zniechęcona rodzina czeka. Kampania uderza w punkt i daje do myślenia. "Let's relax" to hasło, które zachęca do zwolnienia tempa, zmiany zachowania, skupienia się na tym, co ważne i istotne. Niekoniecznie jest to związane z wrzucaniem zdjęć na Facebook czy Instagrama. Chodzi o rodzinę, pielęgnację relacji, bliskość i umiejętność poświecenia czasu drugiej osobie, bez mobilnego towarzysza. 
SKOMENTUJ (0)
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)