POLECAMY

„Ludzie w moim Rossmannie zachowywali się jak zwierzęta”. Co się działo podczas ostatniej promocji?

Podczas promocji w drogeriach Rossmann, która trwa zaledwie trzy dni, słyszałam już o oberwanych półkach, zbitych buteleczkach podkładów czy... odgryzionych szminkach. Trudno w to uwierzyć, że dla kosmetyku kobieta potrafi tak się upodlić. Drogie Panie, gdzie się podziały wasze maniery?

Małgorzata Machnicka / 2 miesiące temu
„Ludzie w moim Rossmannie zachowywali się jak zwierzęta”. Co się działo podczas ostatniej promocji? fot. materiały prasowe

We wtorek w Rossmannie ruszyła, uwielbiana przez wszystkie fanki makijażu, promocja na kosmetyki  kolorowe. Już pierwszego dnia w drogeriach szalał tłum kobiet skupionych tylko na jednym celu: Dorwać (dosłownie) swoje ulubione kosmetyki i wszystkie nowości. W końcu teraz się wreszcie opłaca! To nie mogło skończyć się dobrze. Wystarczyło kilku godzin, by w sieci pojawiły się liczne komentarze wyśmiewające i krytykujące zachowanie klientek sklepu. Byłyście wśród nich i wy?

Rozpychanie się łokciami, otwieranie zupełnie nowych kosmetyków, gdy obok testery, rozrzucanie kosmetyków na podłogę... To tylko niektóre występki, które zaprezentowały miłośniczki kosmetyków. I okazji...

500+ niezgodne z Konstytucją? Co dalej ze świadczeniem?


Drogie Panie, gdzie się podziały wasze dobre maniery?! Czy naprawdę wystarczy byle jaka promocja, by z (teoretycznie) dobrze wychowanych, eleganckich kobiet wyszło wszystko to co najgorsze?! Dlaczego zachowujemy się jak zwierzęta, gdy chodzi o jakąś tam szminkę czy podkład?!

Przecież ta promocja trwa nie kilku godzin, nawet nie jeden dzień, tylko ponad tydzień. Towar uzupełniany jest na bieżąco, więc każda z nas z pewnością zdąży kupić to na co ma ochotę. A jeśli nie zdąży, to trudno. Chyba świat się nie zawali?

Im później tym lepiej - odkładanie macierzyństwa się opłaca!

Podczas promocji w drogeriach Rossmann, która trwa zaledwie trzy dni, słyszałyśmy już o oberwanych półkach, zbitych buteleczkach podkładów czy... odgryzionych szminkach. Nam nie mieści się w głowie, że dla byle jakiego kosmetyku kobieta potrafi tak się upodlić... Drogie Panie, gdzie się podziały wasze maniery?

Zezwierzęcenie to jedno. Załamuje również brak logicznego myślenia. Na fanpage'u Rossmanna wystarczy przeczytać kilka pierwszych z rzędu komentarzy, by natknąć się na coś takiego:

Ratunku! Przed chwilą w Rossmannie w Radomiu kupiłam masę rzeczy... Za ponad 200 zł... Niestety mimo podstawienia pod nos aplikacji Pani kasjerce dostałam tylko 49% zniżki zamiast 55%...proszę o pomoc... Czy mogę zwrócić to i zakupić z aplikacją? To nie są tylko moje zakupy... Dziękuję za pomoc z góry...

Jednak nadal jesteśmy krajem półgłówków, dla których najważniejsze jest to, żeby kupić coś taniej. A najlepiej mieć za darmo.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)