POLECAMY

Egipski lekarz relacjonuje ostatnie chwile Magdaleny Żuk. Chciała trzy razy wyskoczyć przez okno?

„Wiele osób z personelu próbowało ją zatrzymać. Powiedzieli mi, że była bardzo silna. Krzyczała głośno w dziwny sposób” – wspomina Ahmed Shawky.

Marta Nowak / 2 miesiące temu
Egipski lekarz relacjonuje ostatnie chwile Magdaleny Żuk. Chciała trzy razy wyskoczyć przez okno? fot. Magdalena Żuk

Polska strona prowadzi śledztwo w stronę zabójstwa, egipskie media podają zaś, że śmierć Magdaleny Żuk było wynikiem samobójstwa. Teraz w sprawie wypowiedział się Ahmed Shawky – lekarz ze szpitala, w którym po raz ostatni widziano kobietę żywą.

Egipskie media o śmierci Polki

„Za trzecim razem pacjentka wyskoczyła”

W materiale wyemitowanym w programie „Uwaga po uwadze” w TTV wystąpił lekarz Ahmed Shawky, który zajmował się Magdaleną Żuk krótko przed jej śmiercią. Relacjonuje on, że kobietę przywieziono do szpitala hotelowym samochodem – była senna, posadzono ją na wózku, a gdy się wreszcie obudziła, nie była w stanie komunikować się z otoczeniem.

Shawky wspomina, że Magdalena – jak go poinformowano – nie jadła od trzech dni i potrzebuje wzmocnienia. Z czasem kobieta zaczęła zachowywać się dziwnie.  

Problemy zaczęły się około 11.50. Nagle zaczęła próbować wyjść ze swojego pokoju, chciała chodzić. Wiele osób z personelu próbowało ją zatrzymać. Powiedzieli mi, że była bardzo silna. Krzyczała głośno w dziwny sposób. Dałem jej zastrzyk z midazolamu, żeby zasnęła. Potem zanieśliśmy ją do pokoju. Przywiązałem ją do łóżka 
– powiedział lekarz.

Według relacji lekarza Magdalena trzykrotnie chciała wyskoczyć z okna szpitalnego pokoju – za pierwszy razem było ono zamknięte, za drugim groziła pielęgniarce stojakiem i została przez nią złapana zanim udało jej się skoczyć. Około 2.50 nad ranem Shawky usłyszał jednak hałas, wyjrzał przez okno i zobaczył Polkę na ziemi.

Kiedy udało jej się wyzwolić z więzów, podeszła do okna i próbowała wyskoczyć. Najpierw okno było zamknięte. Groziła pielęgniarce stojakiem i trzymając go, próbowała otworzyć okno. Potem próbowała wyskoczyć. Pielęgniarka złapała ją za nogi, ale została kopnięta i upadła na ziemię. Wstała i ponownie pielęgniarka wciągnęła ją do pokoju. Ale za trzecim razem pacjentka wyskoczyła. Nie stanęła nawet na stoliku, po prostu wyskoczyła
– relacjonuje w programie „Uwaga po uwadze”.

Jak myślicie, czy można wierzyć słowom lekarza? Dlaczego Magdalena miałaby chcieć tak desperacko wyskoczyć z okna?

Czy Magdzie Żuk podano "narkotyk zombie"?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (8)
/2 miesiące temu
W kulturze arabskiej wystarczy że kilku facetów powie to samo i staje się to prawdą więc wmawiają nam tę samą historyjkę pomimo różnych wersji. W ogóle słyszałam już wypowiedzi 3lekarzy którzy zapewniają o tym jak się nią troskliwie opiekowali ale nie mogę się ich doszukać na nagraniach. Pielegniarka owszem jest ale ogranicza się do biegania tam i z powrotem, zasłaniania okna roletą i trzyma się z tyłu. Głównie"opiekuje" się P.Magdalena 4 dryblasów i jeden chyba sanitariusz /ten na biało który ja nokautuje / nawet na wózku jej nie przewożą z sali na salę tylko niosą jak worek kartofli, a monitoring z Hurgady ukazuje nam jeszcze większą ilość cywilnego bydła które wchodzi do niej i wychodzi jak do baru lub dyskoteki. Przecież ona tam ma być już połamana i w śpiączce a tu zero monitorów,dziewczyna się rusza a na końcu wywożą ją z podpięta kroplówka którą niesie jakiś typ w ręce! Co to? Mamy Cię czy jak? Gdyby nie fakt że zmasakrowali tam człowieka to te nagrania które pokazują z odpowiednim opisem biłyby rekordy popularności w żartach o służbie medycznej.
/2 miesiące temu
moglo tak byc
/2 miesiące temu
No tak kobieta dwa razy chce wyskoczyć a oni Kuzwa trzymają ja dalej na 3 pietrze nie czaje tego niestety
POKAŻ KOMENTARZE (5)