POLECAMY

Ta kobieta przedłużyła rzęsy i... dała się oszpecić!

Tak może się skończyć nieprofesjonalnie wykonany zabieg.

Małgorzata Machnicka / 2 tygodnie temu
Ta kobieta przedłużyła rzęsy i... dała się oszpecić! fot. Fotolia

Sztuczne rzęsy pokochały niemal wszystkie kobiety! I nic dziwnego, bo skutecznie przyśpieszają poranne przygotowania do wyjścia z domu. Poza tym, nawet bez makijażu, wygląda się po prostu dobrze. Podkreślone spojrzenie sprawia, że inne mankamenty przestają być tak widoczne.

Niestety, przedłużanie rzęs jest dość kosztowne. Pierwsza aplikacja to wydatek mniej więcej 300 złotych (w większych miastach), a za uzupełnienie zapłacimy około 200 złotych.

Wszystko, co powinnaś wiedzieć o przedłużaniu rzęs

Niestety, niektóre z nas próbują zaoszczędzić na zabiegu i wybierają małe, nikomu nieznane salony kosmetyczne, tylko dlatego, że jest w nich taniej. A to niestety może skończyć się tragicznie.

Właścicielka salonu Emmaculate Beauty z Australii opublikowała na swoim Facebooku dramatyczne zdjęcia pokazujące, jak może się skończyć nieprofesjonalne przedłużanie rzęs.

Do Emmy Dhanjal trafiła klientka, która poprosiła o uzupełnienie rzęs, które były przedłużane w innym salonie. Okazało się to niemożliwe, bo... jej rzęsy kruszyły się przy dotknięciu pęsetą. Co więcej, źle doklejone kępki doprowadziły do podrażnienia oczu, a także zapalenia mieszków włosowych. Spowodowało to opuchnięcie i zaczerwienienie.

Tego nie rób przedłużanym rzęsom!


Prawdopodobnie jej klientka nie będzie już miała takich samych rzęs. Tym zdjęciem i tą historią, kosmetyczka chce przestrzec wszystkich przed wybieraniem nieodpowiednich salonów. Radzi, żeby przed udaniem się do specjalisty, sprawdzić jego opinie choćby w internecie.

Niech te zdjęcia będą dla was przestrogą...

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)