POLECAMY

Kocia kawiarnia zakazała wstępu dzieciom. Rodzice są oburzeni. Mają rację?

Część rodziców uważa, że to dyskryminacja. Tymczasem wielu klientów kawiarni cieszy zmiana regulaminu.

Marta Słupska / 4 dni temu
Kocia kawiarnia zakazała wstępu dzieciom. Rodzice są oburzeni. Mają rację? fot. Fotolia

Miau Cafe to pierwsza warszawska kawiarnia z kotami, czyli miejsce, gdzie można wypić filiżankę kawy czy herbaty w otoczeniu uroczych, biegających wokoło mruczków. Kotki przygarnięte do lokalu mają w nim swój azyl – dzięki temu prawdopodobnie uniknęły schroniska. Wraz ze zmianą lokalizacji kawiarni właścicielka postanowiła jednak wprowadzić również zmianę regulaminu, która nie spodobała się wielu rodzicom.

Kawiarnia to nie plac zabaw

Zgodnie z nowym regulaminem do Miau Cafe nie mogą wchodzić dzieci poniżej 14. roku życia. Dla najmłodszych mają być za to co dwa tygodnie organizowane dni otwarte, w których udział będzie brał animator. Powód? Dobro zwierząt – najwyraźniej bowiem nie wszystkie maluchy wiedzą, jak postępować z kotami, by nie robić im krzywdy.

Rodzice, którzy do tej pory przyprowadzali do kawiarni swoje dzieci, są zrozpaczeni i na fan page’u Miau Cafe bez ogródek wyrażają swoje niezadowolenie. Wielu z nich pisze, że to nie ich wina, że niektóre maluchy zachowują się niewłaściwie, a przez to ich pociechy będą cierpieć i nie będzie im dane pobawić się z kotami.

Za zachowanie dzieci odpowiadają rodzice. Mogliście sobie zostawić prawo wypraszania rozbrykanych rodzin a nie wylewac dziecka z kąpielą. Bardzo nieładnie, moje dzieci będą niepocieszone. Bez nich również odwiedzać Was nie zamierzam, bo wspólne wizyty z dziećmi były jedynym powodem mojego do Was przechodzenia. Od dziś Was nie lubię

Konto w banku mozna zalozyc w wieku lat 13-tu, a na wejscie do kawiarni z kotami trzeba czekac jeszcze rok... A dni otwarte gdzie nagle przybedzie tlum malolatow w kazdym wieku, ktorych bedzie ogarnial jeden animator... Ciut przedobrzyliscie

Moja 9 letnia córka zawsze była u Państwa grzeczna. Ona kocha to miejsce. Bardzo nie ładnie z Państwa strony. Wiktoria też czeka cierpliwie na ponowne otwarcie Miau cafe. 
Córka potrafi szanować koty, nigdy nie sprawiała kłopotu. Sama ma kota o którego sama dba (kuweta, woda, jedzenie, nawet tworzy bezpieczne zabawki).
Przykre to bardzo. Tak się proszę Państwa nie robi.
Nie moja wina, że ludzie nie umieją wychować swoich dzieci aby umiały się zachowywać stosownie do miejsca. 
Obydwie z córką kochamy koty i szanujemy.

Rodzice dopytują także, dlaczego właścicielka kawiarni zdecydowała się na taką zmianę w regulaminie. Zgodnie z odpowiedzią niektórzy rodzice, mimo próśb, nie umieli opanować swoich pociech, które męczyły zwierzaki. Niejednokrotnie dochodziło do konfrontacji pomiędzy klientami z dziećmi a obsługą lokalu. Dodatkowo głośne zachowanie dzieci przeszkadzało nie tylko kotom, ale też innym gościom kawiarni.

Droga Pani, nasza obsługa zawsze reagowała jeśli tylko ktoś zauważył złe zachowanie dzieci, jednak nie zawsze było to możliwe.
Miewamy dużo gości i często na raz przychodziło kilkoro dzieci.
Niektórzy rodzice sami zwracali uwagę dzieciom, w innych przypadkach musieliśmy interweniować my. Jednak kiedy pojawiała się nasza interwencja nie zawsze była ona aprobowana przez rodziców i często kończyła się nieprzyjemnie
– wyjaśnia Miau Cafe na fan page’u.

Na szczęście dla kawiarni sporo osób popiera zmianę regulaminu i pisze, że to dobra decyzja. Klienci podkreślają, że kawiarnia nie powinna być placem zabaw dla najmłodszych, którzy często straszą koty, ganiają je po całym lokalu i źle traktują. 

Super decyzja. Pamiętam wizytę w MiauCafe, podczas której wszystkie koty siedziały pochowane i wystrszone w różnych zakamarkach, bo goniła je paroletnia dziewczynka. Oczywiście mama patrzyła na wszystko z aprobatą i jeszcze wskazywała córce, gdzie ukryły się te koty, które miały pecha dać się zauważyć.

Popieram! Ja akurat nie trafiłam na biegające dzieci, bo zawsze starałam się iść w tygodniu lub rano, ale kawiarnia z kotami to nie plac zabaw, tylko miejsce, gdzie człowiek idzie się zrelaksować. Wprowadzenie dni otwartych dla dzieci jest dobre zarówno dla kotów, jak i gości kawiarni.

A jakie jest wasze zdanie?

Zobacz, kto jest mądrzejszy: pies czy kot!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)