POLECAMY

„Nigdy mnie coś takiego nie spotkało”. Maszynista zostawił pasażerów w pociągu i... poszedł do domu. Skończyła się jego zmiana

Ale nie to jest najgorsze!

/ 3 tygodnie temu
„Nigdy mnie coś takiego nie spotkało”. Maszynista zostawił pasażerów w pociągu i... poszedł do domu. Skończyła się jego zmiana fot. Fotolia

Skończył pracę, to poszedł do domu. Normalne. Tylko że maszynista pociągu PKP Intercity, jadącego do Suwałk, zostawił pasażerów na stacji Tłuszcz, nie dojechawszy do celu. Wysiadł z pociągu, bo... skończył mu się czas pracy.

Oburzeni pasażerowie mówili w TVN24, że nigdy z czymś takim się nie spotkali. Ale to nie wszystko. Pociąg już wcześniej miał opóźnienie. Wyjechał z Suwałk pół godziny później i stał w Stargardzie i w Warszawie.
„Razem wychodzi 250 minut” - powiedział jeden z mężczyzn podróżujących pociągiem.

Lekarz w Medicover odmówił wypisania recepty na tabletki antykoncepcyjne. Zasłaniał się klauzulą sumienia

„PKP Intercity wyjaśnia sprawę” - powiedziała TVN24 rzeczniczka PKP Agnieszka Serbeńska. Tłumaczyła, że zmiany maszynistów występują na zakładkę i jest to niezauważalne dla pasażerów. W tym przypadku nie wiadomo, dlaczego nie pojawił się zmiennik. PKP ma to zbadać.

Pasażerów zirytował nie tylko sam fakt, że maszynista poszedł do domu, ale też - że nikt ich nie informował, jak długie miało być opóźnienie tym spowodowane.
„Nikt nas nie poinformował, jak długo będziemy czekać i czy jest możliwość dostania wody czy czegokolwiek. A były rodziny z dziećmi” - jedna z pasażerek nie kryła niezadowolenia.

Jak sądzicie, maszynista postąpił słusznie, czy przesadził?

Więcej newsów z Polski i ze świata - w O tym się mówi - na Polki.pl
 

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)