POLECAMY

Lekarz w Medicover odmówił wypisania recepty na tabletki antykoncepcyjne. Zasłaniał się klauzulą sumienia

„Nie było żadnych konkretnych, uzasadnionych medycznie okoliczności, tylko magiczne hasło: klauzula sumienia."

Małgorzata Machnicka / 2 miesiące temu
Lekarz w Medicover odmówił wypisania recepty na tabletki antykoncepcyjne. Zasłaniał się klauzulą sumienia fot. Fotolia
Anna Kordus zgłosiła się do placówki Medicover, 29 sierpnia po receptę na tabletki antykoncepcyjne. Spotkała się jednak z… odmową ich wypisania. Lekarz powołał się na klauzulę sumienia. W publicznej wiadomości na Facebooku adresowanej do Medicover Polska, pani Anna przedstawiła konkretne dowody na to, że lekarz łamie prawa pacjenta, naruszając obowiązek udzielania świadczeń zdrowotnych.

Dr Wiaczesław Bramski podczas wizyty w Państwa centrum na Inflanckiej odmówił mi przepisania jakichkolwiek tabletek antykoncepcyjny, informując mnie, że źle trafiłam, ale on nie zajmuje się w ogóle antykoncepcją hormonalną.

Kobieta zagroziła, że jeśli nie dostanie lajków, to… usunie ciążę

W odpowiedzi Medicoveru na post Pani Anny czytamy:

Pani Anno, przepraszamy za powstałą niedogodność. Przekazaliśmy opisaną sprawę do Działu Obsługi Klienta, który skontaktuje się z Panią w celu zaproponowania rozwiązania. Przyjrzymy się również opisanej przez Panią sytuacji, jaka miała miejsce w trakcie wizyty. Zapewniamy, że zawsze w naszych działaniach kierujemy się dobrem pacjenta. W sytuacji, w której lekarz Medicover powoła się na klauzulę sumienia podczas wizyty, lekarz powinien poinformować o możliwości zgłoszenia się do Koordynatora Obsługi Klienta lub Kierownika Centrum Medicover, którzy od razu zapewnią pacjentowi właściwą pomoc. Również na etapie umawiania wizyty nasza infolinia zobowiązana jest skierować pacjenta do lekarza, który udzieli oczekiwanego świadczenia medycznego.

Do zarzutów pacjentki odniosła się również Magdalena Wieńska, specjalistka ds. komunikacji z firmy Medicover. 

W Medicover Polska zatrudniamy obecnie kilka tysięcy lekarzy, spośród których kilku powołuje się na klauzulę sumienia.

Podkreśliła, że informacje dotyczące takich lekarzy można znaleźć na stronie internetowej firmy. Przy dr Bramskim można przeczytać: „nie wypisuje recept na antykoncepcję hormonalną". Jednak według pani Anny informacja ta nie jest widoczna podczas rejestrowania się na wizytę, a odmowa wypisania recepty to „łamanie praw pacjentki".
 
Jak można było się spodziewać, pod postem Anny wywiązała się gorąca dyskusja. Większość internautów jest zbulwersowana całą sytuacją, ale zdarzają się także słowa uznania dla lekarza. Część z komentujących uważa, że lekarz z takimi poglądami nie powinien pracować w tak dużej placówce ale otworzyć swój prywatny gabinet, inne chwalą sobie jego podejście do pacjenta i podkreślają, że były bardzo zadowolone z prowadzenia przez niego ich ciąży.
 
A jakie jest wasze zdanie? Czy lekarz miał w tym przypadku prawo do powołania się na klauzulę sumienia?

Tak wygląda żywa niemiecka Barbie. Jesteśmy przerażone...

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (8)
/2 miesiące temu
W takich momentach ciesze sie, ze mam normalna pania ginekolog, ktora jest "dla mnie" a nie przeciwko mnie. Bez problemu zrobila mi komplet badan i dobrala antykoncepcje w postaci wkladki levosert. Nie musze sie teraz na biezaco martwic o recepty przynajmniej.
/2 miesiące temu
Zawsze gdy słyszę hasło: płodność to nie choroba, a tabletki antykoncepcyjne niczego nie leczą to mam jedno pytanie... A co leczą tabletki przeciwbólowe? Usuwają objawy, a nie przyczynę bólu. Co będzie dalej, w Katolickiej Polsce, leki przeciwbólowe też zostaną zakazane? Zgodnie z sumieniem lekarze nie będą ich przepisywać chorym, a bogobojni aptekarze nie będą ich sprzedawać bo cierpienie uszlachetnia? Jestem bardzo ciekawa czy chory onkologicznie klazulowy lekarz/farmaceuta zamiast morfiny wybierze różaniec? Morfina niczego nie leczy tylko usuwa ból. Więc...
/2 miesiące temu
Tacy lekarze jak ten w artykule powinni się zwolnić z placówek prywatnej i państwowej służby zdrowia bo to nie jest miejsce pracy dla nich. Nie rozumiem po co tam tkwią i narażają swoje sumienie na szwank. Niech się zbiorą i za własne środki finansowe utworzą ortodoksyjno katolickie placówki lecznicze i razem z duszpasterzami niech leczą kobiety ginekologicznie już bez dylematów moralnych od razu z ustosunkowaniem się księdza co do metody leczenia.
POKAŻ KOMENTARZE (5)