POLECAMY

Limuzyną na Pierwszą Komunię. Mamy nadzieję, ze dziecko nie dostało jej w prezencie

Na bogato w Gliwicach.

Edyta Liebert / 5 miesięcy temu
Limuzyną na Pierwszą Komunię. Mamy nadzieję, ze dziecko nie dostało jej w prezencie fot. Fotolia, Facebook Justyna Mazur/ kolaż polki.pl

Jeśli komuś się wydaje, że dyskusje na temat komunii pełnych przepychu to mit i rozdmuchany przez media problem, niech spojrzy na to zdjęcie. Dziecko przyjechało pod kościół limuzyną z okazji swojej Pierwszej Komunii. Komuś się poprzewracało... w głowie. Rodzicom? Dziecku? O co chodzi?

Czemu nie helikopterem?

Zdjęcie zamieściła obserwatorka całego wydarzenia i możemy sobie wyobrazić zdumienie zebranych tam gości. Biała, wypolerowana, wypożyczona limuzyna (numer telefonu na szybie), która zazwyczaj kojarzy się z wieczorkiem panieńskim czy marzeniem panów o krótkiej szyi zajechała pod kościół. Opis zdjęcia mówi wszystko.

- Myślałam, że te huczne komunie to medialna przesada, ale dziś pod jeden z kościołów na spotkanie z Bogiem przyjechało ośmioletnie dziecko w limuzynie z mokrego snu bohaterów Warsaw Shore. Powtarzam: ośmioletnie dziecko. Bang busem. Na spotkanie z Bogiem - napisała na swoim facebookowym profilu Justyna Zając. 8-latek został przywieziony luksusowym autem pod sam kościół pw. Chrystusa Króla w Gliwicach-Zatorzu. Ze względu na dość spore rozmiary auta, jego kierowca miał spory problem z wjechaniem i odjechaniem spod świątyni.

Dziecko przyjechało na Pierwszą Komunię limuzyną

Być może 8-letnie dziecko przeżywało głęboko komunię, ale przejazd limuzyną to musiało być coś, co opowie rówieśnikom, pochwali się, zaimponuje. Festiwal absurdalnych prezentów wciąż trwa, a dorośli zapominają, że przyjazd limuzyną (czekamy na zgłoszenia, czy może znacie przypadki z helikopterami) jest dalekie od wzoru chrześcijańskiego życia w skromności.

Śmiać się czy płakać?

 
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)