Tą sprawą żyją media na całym świecie. Polak porwał brytyjską modelkę i chciał ją sprzedać przez internet!

Wszystko wydarzyło się miesiąc temu.

Marta Nowak / tydzień temu
Tą sprawą żyją media na całym świecie. Polak porwał brytyjską modelkę i chciał ją sprzedać przez internet! screen Instagram

Tą sprawą żyją teraz media. Dla nas, Polaków, może być ona tym trudniejsza, że oprawcą pięknej Chloe okazał się być Polak.

Miała zostać sprzedana

Łukasz H. wraz ze wspólnikiem mieli udawać fotografów i porwać 20-letnią Chloe Ayling, 20-letnią brytyjską modelkę, w Mediolanie. Zwabiona na sesję zdjęciową kobieta została 11 lipca odurzona za pomocą zastrzyku z ketaminy – silnego środka, który służy do znieczulania przed operacjami.

Do tej „akcji” mężczyźni przygotowywali się przez kilka miesięcy. Zaatakowaną i uprzednio zakutą w kajdanki kobietę przewieźli w walizce do Turynu.

 

@ochiuk @sixty6mag

Post udostępniony przez Chloe Ayling (@chloeayling)

Polak wraz ze swoim wspólnikiem początkowo chcieli sprzedać kobietę na jednej ze stron pornograficznych tak zwanego dark webu, czyli ukrytej sieci, gdy się to jednak nie udało, zażądali okupu wysokości 300 000 euro. W tym czasie Chloe Ayling była przetrzymywana w opuszczonym budynku.

Przeszłam przez przerażające doświadczenie. Obawiałam się o swoje życie
– wspomina modelka.

Niezwykły zwrot akcji nastąpił w momencie, gdy Łukasz H. zorientował się, że kobieta ma małe dziecko – 2-letniego syna. Jak donoszą media powiedział jej wówczas, że „ich zasady wykluczają matki”. Okazało się, że mężczyzna należał do organizacji przestępczej „Black Death” i handlował ludźmi. Łukasz H. ostatecznie skontaktował się z agentem Chloe i zażądał 270 000 euro okupu. Po negocjacjach z policją zgodził się na 50 000 euro. W ostateczności jednak został schwytany.

Policjanci pracują obecnie nad rozpracowaniem wspólnika Łukasza H. O nim samym wiemy jeszcze niewiele – pochodzi ze Szczecina, ale do niedawna mieszkał w Wielkiej Brytanii. Przyznał się już też do porwania modelki.  

11-miesięczna dziewczynka wypadła z drugiego piętra. Wszystko przez… moskitierę w oknie

 

 

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)