POLECAMY

Mały bohater! 12-letni Michał uratował życie mężczyźnie, który zasłabł na chodniku

Takie sytuacje przywracają wiarę w ludzi!

Karolina Kalinowska / 2 miesiące temu
Mały bohater! 12-letni Michał uratował życie mężczyźnie, który zasłabł na chodniku fot. Fotolia

12-letni Michał Dobaj z Dąbrowy Górniczej to bohater przez ogromne „B”. Nie zastanawiał się nawet minuty i bez wahania podjął próbę ratowania człowieka, który leżał na chodniku. Doskonale wiedział, jak postępować w takiej sytuacji, bo wielokrotnie ćwiczył co zrobić, gdy ktoś potrzebuje pomocy. Nie bał się nawet prowadzenia masażu serca.

Zakaz nauczania indywidualnego na terenie szkoły. Rząd PiS wprowadza segregację dzieci

Czy każdy zrobiłby tak samo?

Jak podaje Dziennik Zachodnim, Michał jechał ze swoimi dwoma kolegami na rowerze. Chłopcy ok. 14.30 zauważyli na chodniku obok bloku leżącego mężczyznę. Bez chwili zastanowienia podjechali, by zobaczyć, co się stało. Jeden z nich dzwoni na 112 i prosi o połączenie z Pogotowiem Ratunkowym.

- Ratownictwo medyczne, słucham.
- Dzień dobry, nazywam się Michał Dobaj, chciałem wezwać karetkę na ulicę Morcinka.
- Co tam się stało?
- Jakiś pan leży na chodniku.

W czasie wywiadu przeprowadzonego przez dyspozytora pogotowia udało się ustalić, że osoba poszkodowana nie oddycha. Polecił, by chłopcy ułożyli leżącego na plecach i wykonywali masaż serca do przyjazdu pogotowia.

Kiedy będziemy rodzić po ludzku? Kobieta dostanie 70 tys. zł odszkodowania za koszmarny ból, do którego przyczynili się lekarze

Michał to niezwykły chłopiec!

Z pozoru Michał jest zwykłym chłopcem, ale tak naprawdę jest jedyny w swoim rodzaju. Nie potrzebował instrukcji, bo doskonale wiedział, jak sprawdzić oddech i wykonać masaż serca.

Tata pożyczył mi kilka lat temu fantom, takiego manekina do nauki masażu serca, i tak doskonaliłem swoje umiejętności. - mówi Michał

Mama chłopca wspomina, że w trzeciej klasie ćwiczył na fantomie. Dodaje również, że codziennie budził ich charakterystyczny odgłos – klik, klik, klik - jaki wydaje manekin wykorzystywany do nauki masażu serca. To właśnie sprawiło, że Michał ułożył dłonie na mostku poszkodowanego i zaczął wykonywać masaż serca.

Karetka przyjechała bardzo szybko. Nie wiem jak długo uciskałem, ale pomimo tego, że karetka była tak szybko, to wszystko mnie bolało, a potem nie mogłem zasnąć. – wspomina Michał

Jeden z członków zespołu ratowniczego mówi, że na miejscu zastali tłum gapiów i chłopca, który prowadził akcję resuscytacji. Przejęli od niego pacjenta i po zaopatrzeniu przewieźli go na SOR w Dąbrowie Górniczej. Mały bohater bardzo żałuje, że nie miała ze sobą maseczki do sztucznego oddychania, którą wykorzystywał do nauki na fantomie.

- Moja żona mdleje na widok krwi – żartuje tata Michała. - Teraz mogę mdleć, tylko żeby Michał był w domu – śmieje się mama chłopca.

12-latek z Dąbrowy Górniczej swoim zachowaniem zasłużył na miano wielkiego bohatera. Teoretycznie jego postawa nie powinna nikogo dziwić, ale czy zawsze interesujemy się człowiekiem, który leży na ulicy, chodniku, ławce czy trawie? Większość osób odwraca głowę i stara się nie widzieć. Pamiętajmy, że kiedyś my możemy być taką osobą, a od czyjeś pomocy może zależeć nasze życie.

Kobieta zagroziła, że jeśli nie zdobędzie odpowiedniej ilości lajków, to... usunie ciążę

Źrodło: Dziennik Zachodni

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)