POLECAMY

Nosisz bluzę z napisem "Śmierć Wrogom Ojczyzny"? Pomyśl trochę.

I pewnie jeszcze jeździsz bez biletu. Twój patriotyzm jest nic niewart.

Małgorzata Machnicka / 6 miesięcy temu
Nosisz bluzę z napisem "Śmierć Wrogom Ojczyzny"? Pomyśl trochę. fot. Fotolia

To był jakiś zwykły dzień w tygodniu. Lato. Przede mną, w drodze na przystanek, szedł wysoki chłopak. Na głowie czapka z wygiętym daszkiem, na nogach skarpetki podciągnięte mocno ponad kostkę i szorty do połowy uda. W jednej ręce papieros, w drugiej energetyk. Rozmawiał przez telefon, klął. Zgniótł puszkę, wyrzucił ją za siebie. Szłam za nim jakieś dwie, trzy minuty. Bacznie mu się przyglądałam. Zobaczyłam tatuaż na jego łydce. A na nim mały chłopiec. I data. 1944. Pamiętamy.

 

"Jego ciało, jego sprawa", myślę. Śmieję się z tego "pamiętamy", ale chyba tylko po to, żeby stłumić łzy, które najczęściej płyną mi z bezsilności. Świetnie, brawo, tylko co mnie to obchodzi?! Jeśli tak mocno "pamięta" i na dodatek "pamięta" każdego dnia, bo prędko tatuażu nie usunie, to może warto było zrobić go sobie w mniej widocznym miejscu? Słyszałam kiedyś, że najgorliwiej modli się ten, co modli się w ciszy i samotności. A tak swoją drogą, to co on może pamiętać?!

 

Ja za to pamiętam, jak przy jednej z wizyt w Muzeum Powstania Warszawskiego, postanowiłam zajrzeć do sklepu, który jest przy wejściu. Dużo czytam o II wojnie światowej, więc miałam nadzieję, że znajdę tam ciekawsze pozycje niż w standardowej, sieciówkowej księgarni. I owszem, były takie. Ale obok nich była też gra „Mały Powstaniec” i zestaw menażek (!). Ołówki i długopisy też były, a jakże. Notesy, magnesy, breloczki. W ofercie sklepu była nawet jedwabna apaszka w grochy za 29 złotych. Naprawdę?! Naprawdę, nosząc ją chcecie poczuć się jak dziewczyny, które przemykały między ruinami miasta i modliły się, żeby przeżyć jeszcze jeden dzień?! Drodzy dyrektorzy muzeum, jeśli przy okazji kultywowania pamięci o naszej historii, chcecie kręcić na tym biznes, wasza sprawa. Ale może wypuścicie linię samoprzylepnych karteczek ze słowem „Pamiętamy”? Wyszłaby taka zabawna gra słowna, nie sądzicie? Na przykład: "Pamiętamy. 15.00. Dentysta". Dobra, odpuszczam, to oferta muzeum, więc pewnie dochód ze sprzedaży tych gadżetów idzie na jego rozwój. Przymykam oko.

 

Kilka dni temu trafiłam na artykuł: "Kilkanaście gadżetów dla polskiego patrioty". W poważnym tygodniku, więc domyślam się, że to wszystko pisane było z przymrużeniem oka. Ale mnie to nie śmieszy, bo w tym kraju naprawdę trzeba uważać z kim i z kogo się żartuje. Pierwszy gadżet - biało-czerwona pościel z orłem w koronie i napis: „Jestem Polakiem więc mam obowiązki polskie. Chwała Wielkiej Polsce. 966”. Nie chcę wiedzieć, jakie obowiązki ma wobec Polski para, która pod nią sypia. Dalej - klocki "Mała armia". Dla dzieciaka, żeby miał się czym zająć, gdy rodzice będą spełniać zobowiązania wobec kraju. Naprawdę pozwalacie swoim dzieciom bawić się w wojnę? Na Wojewódzkiego depczącego biało-czerwoną flagę zostało wylane wiadro pomyj. A co z parą, która robi TO pod Polskim Godłem?

 


fot. odziez-patriotyczna.pl

T-shirty, bluzy, etui na telefon. Najczęściej przewijającym się hasłem, które ma chwycić za serce kogoś, komu daleko do narodowca jest „Śmierć wrogom ojczyzny”. Wrogom ojczyzny, czyli dokładnie komu? Niekatolikom? Lewakom? Homoseksualistom? A teraz, może po obejrzeniu „Wołynia”, jeszcze Ukraińcom? Podejrzewam, że większość z was, która z dumą po ulicach Warszawy, Zakopanego i Mielna obnosi się z tym agresywnym napisem na piersi, dopiero za sprawą Smarzowskiego poznała historie ze wschodu. O ile w ogóle poszła do kina.

Na jednej ze stron sprzedających odzież dla "prawdziwego" Polaka czytamy:

 

Duma z przeszłości, wiara w Polskę i Polaków.
Z szacunkiem myślimy o bohaterach narodowych.
Napawają nas dumą polskie barwy i symbole.
Honor i tradycja to nie są puste słowa.
Pamiętamy o klęskach, aby unikać ich w przyszłości.
Świętujemy zwycięstwa, dumni z naszej historii.
Nie mówimy o Ojczyźnie: "ten kraj".
Mówimy: "Polska to jest wielka rzecz!"

 

Mi tam przypomina to przemówienia znanego pana z wąsem, a nie deklarację patrioty. Skrajny nacjonalizm nie wróży nigdy nic dobrego i, żeby zdawać sobie z tego sprawę, wcale nie trzeba do tego tęgiej głowy. Wystarczy spojrzeć wstecz i wyciągnąć wnioski. Głośne manifestowanie swoich poglądów to raczej rozpaczliwe wołanie o atencję, a obnoszenie się z patriotycznymi symbolami to fetysz, który ani trochę nie robi z was patrioty. Bo patriotyzm nie polega na wykrzykiwaniu rasistowskich haseł, które pewnie, śmiem twierdzić, nie wszyscy rozumieją. Skąd to wiem? Przesłanek jest całe mnóstwo. Najlepszym potwierdzeniem jest historia jednego z księży, który miał okazję spotkać na swej drodze narodowców i skomentował to na swoim facebook'owym profilu:

 

Dzisiaj rano spotkałem chłopca w kurtce z Godłem Polski i z napisem "Śmierć wrogom ojczyzny". Zapytałem, jacy ci wrogowie. Nie wiedział. Zawołał kolegów i przepiękną koleżankę. Chłopcy w liczbie kilkunastu nie mieli argumentów, oprócz argumentu: "zaje*ać lewaka".

 

"Lepiej byśmy stojąc umierali, niż mamy klęcząc na kolanach żyć". Ten ponury cytat też często wykorzystywany jest przez marki odzieżowe, zaraz obok "P" z kotwicą. Tylko czy wiecie, że to słowa Ludwika Narbutta? I owszem, związane jest z powstaniem, ale styczniowym. Nie warszawskim.

Bez dwóch zdań, każdy powinien znać historię swojego kraju i, być może dzięki temu wszechogarniającemu szałowi na patriotyczną odzież, ktoś dowie się czegoś więcej. Znak Polski Walczącej to nie jednak nie to samo, co znak z trzema paskami czy łyżwą. I nie ma nic wspólnego z rasistowskimi hasłami. I nie o taką Polskę walczyli narodowi bohaterzy. I naprawdę więcej dobrego zrobisz, jeśli zaczniesz jeździć autobusami z biletem i wyrzucać śmieci do kosza, a te pięć dych zamiast na t-shirt przeznaczysz na coś zupełnie innego.

 

Tagi: patriotyzm
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/6 miesięcy temu
Witam, dopiero odnalazłam ten portal, przeczytałam kilka artykułów i trafiłam na ten i po tym stwierdziłam, że więcej nie chcę tu zaglądać. Dlaczego? Myślałam, że przeczytam opinie, która jest chociaż trochę niezależna. Bardzo się pomyliłam. To czego nie lubię w internecie to portali, które wydają swoją opinię, właśnie SWOJĄ opinie. Nie jest to nic złego, ale ja wolałabym, żeby czytelnik, który nie ma zdania, mógł sobie w jakiś sposób wyrobić. A tu widzimy całkowite negatywne nastawienie. Wracając do tematu. Komentuje to Pani jakby sama pani tam była, jakby to przeżyła ( w sensie, że Pani walczyła za nasz kraj, nie słyszała z opowiadań np. rodziny) Bo Pani była, bo Pani widziała. itd. Co z tego? W tym komentarzu jest tak wiele z czym się zgadzam, i wiele czego nie popieram. Wzięło się to z faktu, że szanuję swoją ojczyznę i jak kolejny raz czytam coś w tym style to dosłownie ręce mi opadły. Nie wiedziałam czy pisać, ale jednak zdecydowałam ( jest to mój pierwszy jakikolwiek komentarz w sieci) Ale z mojego punktu widzenia, nie ma się za bardzo przejmować. Tyle się mówi, ze ubierajcie się jak chcecie, kupujcie to co chcecie, bądźcie sobą....I tu chłopak to właśnie zrobił. Zrobił co chciał, ubrał się jak chciał. Ludzi sami kupuja sobie rzeczy za własne pieniądze, to dlaczego nie kupić sobie lego z Powstania. TAK, TO JEST BARDZO, BARDZO nie na miejscu. Ludziom się zdaje, że nie szanujemy swojego kraju, swojej historii. Też prawda. Jakbym zobaczyła takiego chłopaka też bym pewnie tak zareagowała, ale chwila, po co? po co się tym tak przejmować? przecież juz nigdy go nie spotkam. Nie wiem czy dobrze ktoś zrozumie moja wypowiedź, bo szybko myślę i nie zawsze chce przekazać pisząc coś, to co chce powiedzieć. Moja opinia może wynikac z tego, ze obracam się w środowisku, które interesuje się losami ojczyzny itd. ale o tym nie mówi, nie pokazuje. Nie rozumiem też, dlaczego uważa Pani skrajny nacjonalizm za zło? Albo tłumaczy Pani definicję patriotyzmu? Jak dla mnie to nie ma definicji można to jakoś przedstawić, ale podac definicję? NIE. Teraz mówi się, że szacunek dla Polski, jakies zanki biało czerwone i wgl. mówi się, ze to jest trend, moda...a jednak jak widzę samochód stojący przede mną w korku z naklejką " Żołnierzy wyklętych" to trochę mi się miło robi nawet na właśnie taki fakt, że ja nie pokazuje tego, ale ktoś inny to pokaże. Mamy w Polsce bardzo dużo kibiców/kiboli, którzy też nie zawsze kupują koszulki swoich drużyn, a właśnie koszulki gdzie jest choć coś związanego z Polską, kibiców którzy przypominają nam o tym kim jesteśmy (chodzi mi tu patriotyczne oprawy) to też jest złe? Powinno szanować się swoją historię, zwłaszcza taką jaką ma Polska, także powinno się szanować ludzi, którzy są Polakami zwłaszcza jak uważają się za właśnie patriotów. Nie róbmy wojny polsko -polskiej o głupie koszulki. A zamiast zatrzymywać i zadawać pytania i potem ośmieszać ludzi że "on nie widział kto jest wrogiem ojczyzny" , "Nie wie co oznacza kotwica biało-czerwona" stań i wytłumacz. Wyśmieje Cię? co z tego? Lepiej napisz na blogu jacy Polacy są nieczuli mówiąc o historii, że wzorują się na jakiś filmach i tak myślą, a właśnie tu Pani podała jak inni powinni myśleć, że nacjonalizm jest nie dobry, a tacy ludzie co się ubierają w patriotyczne ubrania to zwykli idioci. Czytając to, jakbym nie miała swojego zdania pewnie bym dała się przekonać. Internet teraz tworzy poglądy ludzi. Dajmy im samym dojść do wypracowania swojego zdania.
/6 miesięcy temu
Witam, dopiero odnalazłam ten portal, przeczytałam kilka artykułów i trafiłam na ten i po tym stwierdziłam, że więcej nie chcę tu zaglądać. Dlaczego? Myślałam, że przeczytam opinie, która jest chociaż trochę niezależna. Bardzo się pomyliłam. To czego nie lubię w internecie to portali, które wydają swoją opinię, właśnie SWOJĄ opinie. Nie jest to nic złego, ale ja wolałabym, żeby czytelnik, który nie ma zdania, mógł sobie w jakiś sposób wyrobić. A tu widzimy całkowite negatywne nastawienie. Wracając do tematu. Komentuje to Pani jakby sama pani tam była, jakby to przeżyła ( w sensie, że Pani walczyła za nasz kraj, nie słyszała z opowiadań np. rodziny) Bo Pani była, bo Pani widziała. itd. Co z tego? W tym komentarzu jest tak wiele z czym się zgadzam, i wiele czego nie popieram. Wzięło się to z faktu, że szanuję swoją ojczyznę i jak kolejny raz czytam coś w tym style to dosłownie ręce mi opadły. Nie wiedziałam czy pisać, ale jednak zdecydowałam ( jest to mój pierwszy jakikolwiek komentarz w sieci) Ale z mojego punktu widzenia, nie ma się za bardzo przejmować. Tyle się mówi, ze ubierajcie się jak chcecie, kupujcie to co chcecie, bądźcie sobą....I tu chłopak to właśnie zrobił. Zrobił co chciał, ubrał się jak chciał. Ludzi sami kupuja sobie rzeczy za własne pieniądze, to dlaczego nie kupić sobie lego z Powstania. TAK, TO JEST BARDZO, BARDZO nie na miejscu. Ludziom się zdaje, że nie szanujemy swojego kraju, swojej historii. Też prawda. Jakbym zobaczyła takiego chłopaka też bym pewnie tak zareagowała, ale chwila, po co? po co się tym tak przejmować? przecież juz nigdy go nie spotkam. Nie wiem czy dobrze ktoś zrozumie moja wypowiedź, bo szybko myślę i nie zawsze chce przekazać pisząc coś, to co chce powiedzieć. Moja opinia może wynikac z tego, ze obracam się w środowisku, które interesuje się losami ojczyzny itd. ale o tym nie mówi, nie pokazuje. Nie rozumiem też, dlaczego uważa Pani skrajny nacjonalizm za zło? Albo tłumaczy Pani definicję patriotyzmu? Jak dla mnie to nie ma definicji można to jakoś przedstawić, ale podac definicję? NIE. Teraz mówi się, że szacunek dla Polski, jakies zanki biało czerwone i wgl. mówi się, ze to jest trend, moda...a jednak jak widzę samochód stojący przede mną w korku z naklejką " Żołnierzy wyklętych" to trochę mi się miło robi nawet na właśnie taki fakt, że ja nie pokazuje tego, ale ktoś inny to pokaże. Mamy w Polsce bardzo dużo kibiców/kiboli, którzy też nie zawsze kupują koszulki swoich drużyn, a właśnie koszulki gdzie jest choć coś związanego z Polską, kibiców którzy przypominają nam o tym kim jesteśmy (chodzi mi tu patriotyczne oprawy) to też jest złe? Powinno szanować się swoją historię, zwłaszcza taką jaką ma Polska, także powinno się szanować ludzi, którzy są Polakami zwłaszcza jak uważają się za właśnie patriotów. Nie róbmy wojny polsko -polskiej o głupie koszulki. A zamiast zatrzymywać i zadawać pytania i potem ośmieszać ludzi że "on nie widział kto jest wrogiem ojczyzny" , "Nie wie co oznacza kotwica biało-czerwona" stań i wytłumacz. Wyśmieje Cię? co z tego? Lepiej napisz na blogu jacy Polacy są nieczuli mówiąc o historii, że wzorują się na jakiś filmach i tak myślą, a właśnie tu Pani podała jak inni powinni myśleć, że nacjonalizm jest nie dobry, a tacy ludzie co się ubierają w patriotyczne ubrania to zwykli idioci. Czytając to, jakbym nie miała swojego zdania pewnie bym dała się przekonać. Internet teraz tworzy poglądy ludzi. Dajmy im samym dojść do wypracowania swojego zdania.