Polki.pl
kom. (41)

Kolczyk na penisa

Ponoć modę zaczął sam książę Albert z bardzo nobliwych pobudek. Teraz piercing męskich genitaliów kojarzy się jednak raczej z ognistą krwią niż błękitną.

Legenda głosi, że przed ślubem z brytyjską królową Wiktorią książę Albert dał sobie wstawić jubilerskie kółeczko w członek, aby za pomocą łańcuszka umiejscowić potem monarsze genitalia w spodniach w sposób nie budzący w dociekliwych poddanych żadnych brudnych myśli.

W naszych czasach piercing genitaliów stał się modą erotyczną nierzadko wiążącą się fetyszyzmem, co łatwo sprawdzić w pornograficznych kategoriach internetowych. Kolczykowany seks występuje w równej randze obok lesbijskiego czy analnego. I jakkolwiek może być to piękne i doznaniowe zjawisko, nie sposób nie podnieść kwestii medycznego ryzyka.

O tym, że salon zajmujący się kłuciem zwłaszcza tak strategicznych miejsc musi być sprawdzony i atestowany chyba nie trzeba wspominać. Decydując się na zabieg warto pamiętać też, że konsekwencją będzie kilkutygodniowa abstynencja seksualna, stosunki oralne włączywszy. Każda wymiana płynów ze świeżą raną może skończyć się paskudną infekcją, a w konsekwencji nawet groźnymi ubytkami tkanki. Dodatkowo obowiązuje też karencja na uprawianie sportów i ogólne pocenie się w tych okolicach.
Po wygojeniu rany ryzyko maleje, ale stosunki seksualne stwarzają nieustanne ryzyko naddarcia tkanki czy drobnego krwawienia, które ułatwia przenoszenie chorób wenerycznych. Jeśli kolczyk przechodzi przez cewkę moczową pojawiają się dodatkowe komplikacje z infekcjami pęcherza oraz otworami powstałymi po wyjęciu biżuterii, które… przepuszczają płyny. Znane są również przypadki problemów z erekcją po zbyt głębokich nakłuciach.
Jakie są więc pozytywy tej transakcji? Poza estetycznym - do podziwiania w lustrze i oczach partnerki, wielu ludzi czerpie przyjemność z seksu z biżuterią dzięki tarciu, jakie ona wprowadza. To gratka dla miłośników mocnego współżycia, którzy liczą się z możliwością urazów. Jeśli należysz do tej grupy, zapraszamy na przegląd popularnych stylów kolczykowania penisa…
W nawiasach podano średni czas całkowitego wygojenia.

Apadravya - prosta sztanga przebijająca główkę penisa pod, nad lub wskroś cewki moczowej. (4-6 miesięcy)

 

Dydoe - zakrzywiona sztanga przechodząca przez krawędź główki penisa (4-6 miesięcy)

 

Napletek - kółko lub podkówka przekłuwające ściankę napletka (2-4 tygodnie)


Wędzidełko- sztanga lub kółko przebijające elastyczną część trzonu penisa. Bardzo popularne. (3-5 tygodni)


Guiche (krocze) - kółko przewleczone jest za moszną, w okolicach odbytu.
Hafada (moszna) - kolczyk w dowolnej części moszny (3-9 miesięcy)
Książę Albert - zdecydowanie najpopularniejszy wybór; podkówka lub kółko przechodzą od wylotu cewki moczowej do trzonu penisa (1-6 miesięcy)


Łonowy - sztanga zakończona kuleczkami przebija skórę nad trzonem penisa,  aby stymulować łechtaczkę w czasie penetracji waginalnej.

Fot. tribe.se




Oceń 5,00 / 2

W czym najlepiej ćwiczyć?

 
 

Zobacz także

 
 

Podobne w temacie Z nutą szaleństwa

Skomentuj Kolczyk na penisa

Gość We-Dwoje.pl
Komentujesz jako dsfdsfds  /  Wyloguj sięZarejestruj się  /  Zaloguj się

Podobne do Kolczyk na penisa

Zobacz
ostatnie wydanie tygodnika

Wysłanie formularza jest jednoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu We-Dwoje Polki.pl