Polki.pl
kom. (68)

Powiększyć piersi domowymi sposobami, czyli...

Strona 1 z 4

Jak powiększyć piersi domowymi sposobami? Jakie zioła są pomocne w powiększeniu piersi, czy masaż może wpłynąć na ich wzrost? Jak działają fitoestrogeny? Zobaczcie!

Powiększyć piersi domowymi sposobami, czyli...

fot. Fotolia

Skąd bierze się potrzeba posiadania większych piersi?

Kobiety patrzą na okładkadki, biusty na reklamach, biusty w filmach i magazynach, biusty, za którymi wzdycha na basenie ich chłopak i wiedzą już, że to duże cieszy męskie oko. Tymczasem, po zdjęciu T-shirtu jest tylko "para rodzynek", które może kochane i urocze, ale z seksem mają mało wspólnego. Czym zaś byłaby kobieta, gdyby podświadomym nawet celem jej życia nie była atrakcyjność? Atrakcyjność zapewnia darmowe drinki, męża, fundusze, alimenty, ulgi w pracy, bezinteresowną pomoc przechodniów… i dobre samopoczucie od rana. I choć są poeci, którzy wieszczą, że każda kobieta jest piękna, a piersi są boskie małe i wielkie, to każdy wie, że większe są bardziej boskie, bo tak każe genetyka.

Więc kobieta przed lustrem zdejmie T-shirt, popatrzy na swoje rodzynki i rozważy możliwości: cierpieć do końca życia na widok każdej dobrze uposażonej kobiety, wydać pół majątku na bolesne i widocznie sztuczne implanty, wydać jeszcze więcej na zamianę własnego tłuszczu w kawałek piersi, albo nie zdejmować już nigdy push-up’u z trzema poduszkami. Można oczywiście te swoje piersi polubić i zacząć podrywać na zgrabną pupę i zalotne spojrzenie, ale bądźmy szczerzy - to wymaga niezwykłego hartu ducha w dzisiejszej krainie silikonowej.

Jak rozwijają się piersi?

Według skali Tannera, umożliwiającej ocenę dojrzałości płciowej dzieci, młodzieży i dorosłych, rozwój piersi można uporządkować w pięciu fazach:

  • Faza I: Przed okresem dojrzewania: uwypukleniu ulegają jedynie brodawki sutkowe dziewczynki.
  • Faza II: Średnio 10 rok życia: występuje wówczas tzw. stadium pączka, czyli piersi nieznacznie się uwypuklają, a brodawki sutkowe widocznie się powiększają.
  • Faza III: Średnio 11-12 rok życia: piersi zyskują delikatny zarys, a brodawki sutkowe w dalszym ciągu się powiększają.
  • Faza IV: Średnio 12-13 rok życia: otoczki brodawek sutkowych uwypuklają się coraz bardziej, poza obrys piersi.
  • Faza V: Średnio 13-16 rok życia: piersi zyskują dojrzały kształt, a otoczki brodawek sutkowych dopasowują się do kształtu piersi

Wzrost piersi związany jest ze zwiększeniem wydzielania hormonów żeńskich – estrogenów. Jednak niekoniecznie tak „książkowo” się one rozwiną. Niektóre kobiety dopiero po okresie dojrzewania obserwują przyrost piersi. Zwykle wyglądają one podobnie do atrybutów naszych mam, babć i sióstr.

Co przyczynia się do powiększania biustu?

W trakcie cyklu miesiączkowego dochodzi w ciele kobiety do różnych przemian. Głównie dotyczą one narządu rodnego, ale też dają się odczuć właśnie w piersiach. W fazie lutealnej cyklu, czyli tej po owulacji (w której dominuje progesteron, a trochę mniejsze stężenie mają estrogeny), powiększają się piersi i sutki, z uwagi na zachodzące zmiany hormonalne. Istotnym aspektem jest również zatrzymywanie wody w organizmie, na skutek działania progesteronu, co może w pewnym stopniu ujawnić się w obrzmieniu piersi.

Jakie opcje powiększania piersi bierzemy pod uwagę?

Pokrzywdzonym przez naturę niewiastom przychodzi z odsieczą ludowa wiara obiecująca wzrost piersi dzięki ziółkom i masażom. Nie jest to nowość, bo legendy o piersiotwórczych roślinkach krążą od setek lat, nie jest też zupełny absurd, bo naukowcy potwierdzają istnienie fitoestrogenów, a więc naturalnych substancji działających jak nasze damskie hormony. Aztekowie ponoć już stosowali jagody palmy sabałowej na zbyt małe piersi, zaś niewolnice w haremach karmiono kozieradką, aby nabrały kształtów gdzie trzeba. Na całej tej obietnicy wzrósł też od razu biznes depczący po piętach powiększaniu penisa za pomocą pompki i kobietom oferuje się tabletki i kremy na bazie ziół, które mają wypełnić biustonosz nawet o 2 rozmiary!

Brzmi to pięknie, bo jest naturalne, wcale nie drogie, jeśli porównać z pomocą chirurga, a na dodatek nie wiąże się z bliznami, ani nadmuchanymi zderzakami w stylu Pameli Anderson. Zwolennicy obiecują, że pijąc ziółka i pobudzając receptory przez masaż możesz mieć piersi większe, ale własne. Dziewczyny więc chętnie wierzą, kupują, biorą i czekają aż będzie można kupić stanik 75C. Rozmaitych forów z technikami łykania, parzenia i masowania są setki, polskich i zagranicznych; w Stanach wyszła nawet książka „From Flat to Fab”( ang. z płaskiej do wspaniałej), której autorka opisuje swój wielki piersiasty sukces hodowany na tabletkach. Pueraria Mirifica, Wild Yam czy Fenugreek to preparaty sprzedawane na większości aukcji z obrazkami dwóch dorodnych melonów i hasłami w stylu „zostań boginią seksu”.

Jakie jest ryzyko naturalnych terapii?

Dziewczyny idą tak daleko w swojej pogoni za wymiarem, że zgłębiają dość złożone mechanizmy endokrynologiczne, które, przyznam szczerze, dla laika brzmią jak czarna magia. Określają swój typ hormonalny, aby odpowiednio dobrać ziółka, eksperymentują z połączeniami, dzielą się sukcesami i porażkami. Sukcesów ślady można odnaleźć, choć na ogół nie trwałe i zdobyte z mozołem. Część „terapii” kończy się i tak operacją, inne zarzucane są z braku cierpliwości. Te, które twierdzą, że wygrały mówią o zaokrągleniu się piersi, wypełnieniu, kilku centymetrach w obwodzie więcej. Inne płaczą i nie mogą zrozumieć, czemu im tak nie idzie. Mierzą się w obwodzie, tak jak bulimiczki ważą - zamieniając każdy zyskany centymetr w sens życia.

Po drodze są oczywiście skutki uboczne - pogorszenie cery, przybieranie na wadze, kłopoty z miesiączką, bóle brzucha - ot, zwykłe konsekwencje zabawy z naturą. Najbardziej zdesperowane sięgają nawet po różne formy medytacji i autosugestii, które można dostać już w formie płyt CD. Usiądź wieczorem w fotelu, pooddychaj i wyobraź sobie jak twoje piersi wylewają się ze stanika…

Czy to tylko kolejny biznes na zdesperowanych, tak jak magiczne tabletki na odchudzanie czy kropelki na nowotwór? Czy faktycznie w przyrodzie jednak drzemią mechanizmy, które mogą uczynić z nas boginie płodności z piersiami niczym z filmów Russa Meyera? Czy może to wszystko kolejny dramat pogoni za modną okładką, która zmienia życie w więzienie herbatek, diet i centymetrów? Życie, którym przecież należałoby się cieszyć, nawet z małymi piersiami.

Jakie są 3 motody naturalnego powiększenia piersi:



  • 1
  •   z 4 

Oceń 3,90 / 10

Łosoś faszerowany - Kasia gotuje z Polki.pl

 
 

Zobacz także

 
 

Podobne w temacie Kosmetyczne ABC

Skomentuj Powiększyć piersi domowymi sposobami, czyli...

Gość We-Dwoje.pl
Komentujesz jako dsfdsfds  /  Wyloguj sięZarejestruj się  /  Zaloguj się

Podobne do Powiększyć piersi domowymi sposobami, czyli...

Zobacz
ostatnie wydanie tygodnika

Wysłanie formularza jest jednoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu We-Dwoje Polki.pl


Forum Uroda