|
 |
|

02-04-2008, 23:13
|
|
Junior Member
Zobacz mój nowy profil
joynina.polki.pl
|
|
Zarejestrowany: Apr 2008
Posty: 11
|
|
|
mały nerwus
--------------------------------------------------------------------------------
mam problem i mam nadzieje,że ktoś mi pomoże lub troche uspokoi.Martwie się swoim 12 miesięcznym synkiem.Od małego już dawał mi w kość w nocy zawsze nieprzespane.Ostatnio bardzo często pokazuje swoją złość przez waleniem głową o wszystko co znajduje sie w jego pobliżu,do tego jest gryzienie mnie w ręce.Próbowałam na wiele sposobów uspakajać go ale nic nieprzynosi efektu.Jak czegoś niedostanie tego co on chce albo nie pójde gdzie on to zaraz rzuca sie na podłoge pokazuje fochy staram nie zwracać na to uwagi ale jak zaczyna walić głoą to co mam robić ma całą w sińcach.Czy musze iść z tym do lekarza??czy mu to przejdzie??a co z nocami kiedy będe spała całą noc/?pomóżcie
|

03-04-2008, 08:19
|
|
Senior Member
Zobacz mój nowy profil
edytarusin.polki.pl
|
|
Zarejestrowany: Mar 2008
Posty: 10 540
|
|
|
Drora Joynino!
Ja jestem mamą 1,5 rocznego bobasa i też nie przespałam ani jdnej nocy! Mój szkrab budzi się w najlepszym wypadku 2, a w najgorszym nawet 10 razy. Czasem takie przebudzenie trwa nawet godzinę, ale norma to 5-10 minut. Bywa jednak, że podczas takiej pobudki mały krzyczy, wali głową w szczebelki, raz chce na ręce by za moment z nich się wyrywać i wołać do łóżeczka... w czasie takiego napadu miał też incydenty w waleniem głową o podłogę. Na nic się zdawały moje i męża starania by go uspokoić. Dopiero po jakimś czasie powoli zasypia mi na rękach, powoli się uspokajając. Musisz to przetrwać! Od jakiegoś czasu nie miał takich stanów. Może poprostu dzieci z tego wyrastają? Raz w internecie szukałam informacji na temat takiego zachowania, bo myślałam że z moim dzieckiem jest coś nie tak... ale ku mojej radości (bo okazało się że nie tylko on tak ma) dowiedziałam się z pewnej strony internetowej, że takie napady mają nawet swoją nazwę i są dość często spotykane u małuch dzieci. Radziłabym Ci jeszcze trochę poczekać z wizytą u lekarza.
|

03-04-2008, 08:24
|
|
Senior Member
Zobacz mój nowy profil
edytarusin.polki.pl
|
|
Zarejestrowany: Mar 2008
Posty: 10 540
|
|
|
a co do walenia głową o podłogę, moja znajoma ma 2 letnie dziecko z tym problemem. Była u psychologa, poradził jej ignorować napady małego. Dziecko takim zachowaniem zawsze chce coś na rodzicu wymusić. Poradził jej, by poprostu wychodziła wtedy z pokoju i przeczekała, a mały i tak nic sobie nie zrobi bo powstrzyma go ból. Mój cwaniak też zaczynał się tak zachowywać, ale od razu wychodziłam z pokoju. Bywało, że szedł za mną i dalej to robił, tak czasem przeszliśmy cały dom ale wreszcie dotarło do niego że nic to nie daje.
|

03-04-2008, 12:36
|
|
Junior Member
Zobacz mój nowy profil
donia2.polki.pl
|
|
Zarejestrowany: Feb 2008
Posty: 16
|
|
|
Jam mam dwóch łobuziaków! Jeden ma 5 lat a drugi 2! Ten starszy to urodzony aniołek nigdy nie mieliśmy z nim problemów! Za to młodszy od samego początku dawał nam się we znaki! Gryzł, kopał, szczypał, bił i oczywiście walił głową w co się da!! To naprawdę nerwus, czasami jak coś było nie po jego myśli rzucał się na podłogę, łapał nas i gryzł po nogach jak mały szczeniaczek, ciężko sie było od niego uwolnić aby nie zostać ugryzionym! Swego starszego brata też kilka razy ugryzł! Pocieszę was dziewczyny, że powoli zaczyna z tego wyrastać. Może to dlatego, że potrafi już inaczej wyrażać swoje potrzeby i częściej wiem o co mu chodzi i czego chce! Moją metodą także było ignorowanie a kiedy zaczynał walić głową to zanosiłam go na coś miękkiego lub dawałam mu poduszkę aby nie zrobił sobie krzywdy! Miałam jeszcze jedną metodę abym sama przy nim nie zwariowała, trzeba mieć do tego wszystkiego dystans i nie przejmować sie zbytnio tymi wybuchami bo to tak naprawdę burze w szklance wody, a kiedy my będziemy spokojniejsze nasze maluchy też! Uwierzcie mi wiem co mówię!! Życzę wszystkim mamusiom dużo wytrwałości i pociechy z maluszków!
|

03-04-2008, 21:15
|
|
Junior Member
Zobacz mój nowy profil
joynina.polki.pl
|
|
Zarejestrowany: Apr 2008
Posty: 11
|
|
|
dzięki wam dziewczynay za pocieszenie teraz wiem, że mój synek niejest wyjątkiem czytając wasze odpowiedzi widziałam to wszystko co mój maluszek robi.Mam nadzieje,że szybko z tego wyrośnie i wreszcie spokojnie będe mogła go przytulić bez strachu,że zaraz coś mu sie odwidzi i mnie ugryzie lub puknie.Jeszcze raz dzięki
|

09-04-2008, 08:29
|
|
|
|
metoda holldinga działa
Witam miałam podobną sytuację mój syn obecnie 2 latka zaczął walić głową około pół roku temu o wszystko tzn nawet o kaloryfer,,,,,,,chodziłam wszędzie do lekarza rodzinnego,psychologa aż w końcu poszłam do psychiatry , polecono mi zastosowanie metody Holldinga to znacy przy każdym uderzeniu jego mam wziąść go okrakiem i mocno przytulić nie wypuszczając do czasu aż się uspokoi (nieraz trwa to bardzo długo)mówić krótkie komendy nie wolno tak robić i jak się uspokoisz to cię puszczę.Naprawdę są efekty............. 
|

08-06-2008, 19:50
|
|
|
|
a ja mam dwulatkę i do tej pory też mi się wydawało że to normalne że się wybudza w nocy, zwłaszcza że jest bardzo wrażliwa. Myślałam że po prostu w dzień jest za dużo bodźców. Mała dawała się uspokoić w nocy szybko, ale potrafiła się budzić co godzinę czasem co pół. Trafiłam z nią w całkiem innej sprawie do homeopatki, która przepowadziła ze mną wywiad na temat małej. Pytania były bardzo dziwne - np.: co lubi jeść, czy wrastają jej paznokcie, czy się poci. Na podstawie tego wywiadu homeopatka ustaliła lek i kazała go podawać. Najpierw kilka dni a potem raz na tydzień. Proszę Mam od tej pory dzidziuś spi w nocy spokojnie. Ja sobie przypomniałam co znaczy przespana noc bez maluszka rzucającego się po łóżku i budzącego co chwilę. Lek ma ją odtruć - zaznaczam od razu nie mała nie jest spokojniejsza czy też otumaniona w dzień - to nie jest lek uspokajający tylko odtruwający. Dzidziuś zachowuje się całkiem naturalnie tylko lepiej sypia. Lek NIE JEST podawany na noc - to nie są tabletki nasenne!. Podkreślam to żeby nikt nie pomyślał że podaję jej jakiś specyfik dla własniej wygody.
Pozdrawiam
|

21-06-2008, 13:59
|
|
Junior Member
Zobacz mój nowy profil
ewaws.polki.pl
|
|
Zarejestrowany: Oct 2007
Posty: 8
|
|
Ja mam córeczke która 1 czerwca skończyła roczek.MAm z nia podobne problemy-także zdarza jej sie usiasc na podlodze i walić głową w podłoge,kiedy czegoś nie chce jej dać,czy pojsc tam gdzie ona chce...tylko że nie robi tego mocno...natomiast zdarza jej sie bic po twarzy,ze zlosci zaciskac ubranie z taka ogromna zloscia w oczach....tez niezawsze wiem jak reagowac,czasami niezwracam uwagi,czasmi tlumacze co niezawsze przynosi rezultat natomiast najczesciej dziala na nią odwrócenie uwagi,zaciekawienie czyms....podaje swoj numer gadu-gadu moze wymienilybysmy sie pomayslami na rozhusteryzowanego brzdaca  345024 Pozdrawiam
|

21-06-2008, 14:39
|
 |
Senior Member
Zobacz mój nowy profil
Cikitusia.polki.pl
|
|
Zarejestrowany: Jan 2008
Posty: 9 566
|
|
|
dziecko takim zachowaniem stara się zwrócić uwagę rodziców na siebie i na to aby to on był najważniejszy w rodzinie i to jego powinno się słuchać. Nie powinno się dać dziecku przewagi. Tak więc gdy tak zaczyna się zachowywać lepiej odejść od niego i nie zwracać uwagi. A gdy sie już uspokoi powiedzieć mu spokojnie że nie wolno tak robić i że nie będziecie zwracać uwagi na takie zachowanie. Po kilku takich razach maluch zrozumie że w ten sposób nie dostanie tego czego chce i przestanie si tak zachowywać.
|

22-06-2008, 12:35
|
 |
Senior Member
Zobacz mój nowy profil
sylwiam35.polki.pl
|
|
Zarejestrowany: Oct 2007
Miasto: dolnośląskie
Posty: 385
|
|
Witam,
z zainteresowaniem przeczytałam wasze wypowiedzi,mój młodszy syn 12 mscy też często budzi sie w nocy,własciwie to od 3 lat nie przespałam ani jednej nocy spokojnie (wcześniej budził mnie starszy syn,teraz 2,5 letni,potem ciąża spać nie dała i teraz młodszy).Do tego jeszcze Kacper wstaje ok 5-6 rano,jestem nieprzytomna ze zmęczenia.
Moja teoria budzenia nocnego  :im gorzej dziecko śpi w dzień tym częściej budzi się w nocy.Nieprawdą jest,że zmęczone,własciwie przemęczone dziecko dziecko będzie dobrze spało.A jak juz uczy sie chodzić ,to o snie w nocy mozna zapomnieć  .A i do tego jeszcze ząbki spać nie dadzą. 
Jest tak wiele rzeczywytrącających wrażliwy system nerwowy dziecka z równowagi,że dobrze,że wogóle sypia  Tylko jak to przetrwać 
Na szczęście moi mężczyźni złoszczą się w sposób kontrolowany,chociaż u młodszego dostrzegam pewne objawy z tu opisanych.
Od mnie najlepiej przemawia metoda Holldinga...lepiej mieć dziecko pod kontrolą jak się złości.
|
| Narzędzia wątku |
|
|
| Wygląd |
Wygląd liniowy
|
Zasady Postowania
|
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty
kod HTML jest Wył.
|
|
|
Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 19:18.
|
|