PDA

Zobacz pełną wersję : Grudzień 2009



Strony : 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 [66] 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90

mona1978
19-10-2010, 11:18
Dzięki dziewczyny, powiem szczerze, że jak jeszcze w lipcu czytalam jak wsze dzieciaczki robią opa opa , czy wdrapuja sie na was a mój nie wiedzial do czego nogi slużą to byłam pewna na 100 % że on do pierwszych urodzin nie pójdzie sam, a tu proszę już drepcze. No i przkanonałam sie po raz setny, że każde dziecko ma swoje tempo rozwijania się i jakby nie patrzeć geny też swoje robią.

Ancia zgadzam sie w 10000000% co do uśmiechu dziecka - on wynagradza wszystko.

mona1978
19-10-2010, 11:19
Sara gratulujemy :)

gochaa_p
19-10-2010, 11:22
Witam

Brawo Dominiczku:):)

U nas ciężka noc. Sara znowu budziła się co pół a czasami co godzinkę. Chyba będę musiała jechać z nią do lekarza bo to trwa już za długo.
No i ja chodzę nie wyspana a przydałby się przespać chociaż jedną nockę całą. Nawet Dawid coś o tym wspominał dzisiaj rano.

A za oknem szaro buro i wietrznie.

Pozdrawiam i zapraszam na krokiety z barszczem czerwonym:)

a w dzień jaka jest?

gochaa_p
19-10-2010, 11:24
Już znam przyczynę poczuł ją mój palec. JEST PIERWSZY ZĄBEK:):):):):):)

BRAWO

hey_ho
19-10-2010, 11:30
Tak wiem Anciuu - przecież kochamy się, zdrowi jesteśmy, mamy wspaniałego Syna, ale czy to oznacza, że już niczego więcej mam nie oczekiwać i na wszystkie niedogodności się zgadzać? Wiem, że mam to, co najważniejsze, ale np. nie mam poczucia bezpieczeństwa. Pytanie - czy to luksus, na brak którego mam się zgodzić, pogodzić się z tym i zmian nie oczekiwać, czy też jednak jest to ważne???

anciaa
19-10-2010, 11:38
Tak wiem Anciuu - przecież kochamy się, zdrowi jesteśmy, mamy wspaniałego Syna, ale czy to oznacza, że już niczego więcej mam nie oczekiwać i na wszystkie niedogodności się zgadzać? Wiem, że mam to, co najważniejsze, ale np. nie mam poczucia bezpieczeństwa. Pytanie - czy to luksus, na brak którego mam się zgodzić, pogodzić się z tym i zmian nie oczekiwać, czy też jednak jest to ważne???

Aaaa czyli jak nie wiadomo o co hcodzi to chodzi o pieniądze :)
Ciężko mi cos doradzać w takim temacie, bo to prywatna sprawa, ale może puść męża na pół roku, zobaczycie jak bedzie, a kto wie może póżniej razem wyjedziecie, albo splacicie długi wyjdziecie na prostą i koniunktura ruszy, wszystko się odmieni. Jesteś młoda, masz kochającego męża i wspaniałe dziecko. Wszystko przed Wami :) Perspektywy są zawsze, trzeba się tylko rozejrzeć na około i wziąśc sprawy w swoje ręce.
A jak do czterdziestki się nic nie zmieni to wtedy jak najbardziej moża sobie ponarzekać ;)

gochaa_p
19-10-2010, 11:47
Ja wczoraj zrobiłam Młodemu pierwszy deserek w robocie od Pradziadków - gruszka plus kleik ryżowy - zjadł duuużo ze smakiem:) I w dodatku "bziuczenie" go bawi, więc mamy radochę przygotowywując jedzonko. Dziś zrobimy deserek brzoskwiniowy (przy okazji wprowadzamy "normalne" owoce, w sensie nie ze słoiczka;)).

Moja Skarba ma dziś pierwsze imieninki - mam nadzieję, że paczka z prezentem dojdzie na czas:)

no to dla solenizanta - WSZYSTKIEGO DOBREGO!!!!!!!!!!!!!

hey_ho
19-10-2010, 11:48
Ja myślę, że jak papiery będą w porządku to mój Mąż pojedzie... Widzę to po nim, chociaż teoretycznie jeszcze nie zdecydowaliśmy...

Ale to nawet nie w tym rzecz...

hey_ho
19-10-2010, 11:49
Dziękuję Gosiu;) Przekażę;)

gochaa_p
19-10-2010, 11:50
Tak wiem Anciuu - przecież kochamy się, zdrowi jesteśmy, mamy wspaniałego Syna, ale czy to oznacza, że już niczego więcej mam nie oczekiwać i na wszystkie niedogodności się zgadzać? Wiem, że mam to, co najważniejsze, ale np. nie mam poczucia bezpieczeństwa. Pytanie - czy to luksus, na brak którego mam się zgodzić, pogodzić się z tym i zmian nie oczekiwać, czy też jednak jest to ważne???

myślę że poczucia bezpieczeństwa tak do końca to nikt nie ma, i nie mówię tutaj tylko o pieniądzach (niestety)...

eowina24
19-10-2010, 11:57
Wszystkiego najlepszego dla Solenizanta:):):):):):)

hey_ho
19-10-2010, 12:01
Dziękuję Eowinko:)

hey_ho
20-10-2010, 13:49
W końcu koleżanka zamówienie mi do pracy przyniosła - mam prezenciki dla Ziemusia:))) Klika drobiazgów, ale będzie miał niespodziankę:)

gochaa_p
20-10-2010, 15:15
a konkretnie, to co to za drobiazgi?

gochaa_p
20-10-2010, 15:53
dziewczyny ma złego news'a - pamiętacie Jadwinkę - otóż ja się okazało (wywęszyły to dziewczyny z innego forum - potwierdził moderator) - była to osoba fałszywa. Pisała na kilku forach z innymi loginami, inne historie :( Nie wiem czy Kordianek istnieje i czy faktycznie jest w bliźniaczej ciąży jak teraz twierdzi :( Podobno to lipa - mimo iż się już tutaj nie udziela to piszę żebyście wiedziały.

A tak swoją drogą - to czytałam forum od początku i nie ma żadnej wypowiedzi Aneczki. Czyżby usuneła profil?

eowina24
20-10-2010, 17:28
Witam

A to wiadomość. Zastanawiam się jak tak można ludzi oszukiwać:confused:

Ja też nie widzę postów Aneczki czyżby się coś stało że profil usunęła. Może się kiedyś dowiemy.

Sara nadal nie śpi w nocy a w dzień to też nie chce dzisiaj spać tylko woła mama i daj.
Dzisiaj była kuzynka i zaprosiła Sarę na urodziny do swojego syna Michała także 30 października idziemy na trzecie urodziny.
Hej ho i co tam za drobiazgi dla Małego?????????


Pozdrawiam:D

hey_ho
20-10-2010, 20:01
http://www.e-dzieciuszki.pl/niebieska-miska-z-przykrywka-canpol-babies-p-1489.html - miseczka; talerzyk i sztućce już mieliśmy, teraz mamy komplet:)

http://www.e-dzieciuszki.pl/index.php?main_page=advanced_search_result&search_in_description=1&keyword=zabawka+do+k%B1pieli - piesek, słonik i świnka, bo krokodyla i misia mamy od dawna i są hitem dla Małego:)

http://www.e-dzieciuszki.pl/klekotki-drewniane-p-1747.html - klekotka - myślałam, że nie będzie umiał się posługiwać, a kręci jak szalony - gotowy na mecz Korony;) albo Piasta;)

http://www.e-dzieciuszki.pl/gwizdek-drewniany-rozne-wzory-p-1745.html - gwizdek, żeby doskonalić dmuchanie (świeczki urodzinowej);)

Z miseczki już zjedliśmy deserek brzoskwiniowy zrobiony przez Mamusię w robocie od Pradziadków:)

aleksandra8211
20-10-2010, 20:02
witam wszystkie mamy i oczywiście dzieciaczki widzę że same postępy u nich dominik super już drepta . sara no w końcu wyszły te zembole długo wyczekiwane przez mamę :) u nas - Hubcio jest posiadaczem 7 ząbków z chodzeniem -powoli zaczyna się puszczać ale kto wie jak to długo potrwa . hej ho głowa do góry każdy ma problemy a wiadomo jak to któraś powiedziała zazwyczaj krążą koło pieniędzy , my też mamy raty wypłaty jest tyle co do 10 a żyjemy często chwilą np. ostatnio kino ( śluby panieńskie -do bani ) wypady w góry np na kawkę do lodziarni . i zaraz humor się poprawia a są to drobiazgi . pozdrawiam was wszystkie i niech ta jesienna aura się zbytnio nie udziela nam/ wam . tak myślałam jak gocha napisała o jadwince że gdybyśmy mieszkały bliżej siebie fajnie było by się spotkać , wiem że nie udzielam się zbytnio na forum ale myślę że było by ciekawie ,

hey_ho
20-10-2010, 20:04
Co do Jadwinki to jak dołączyłam do Was, to jej już tu praktycznie nie było. Teoretycznie było już po porodzie Kordianka - świetne imię - ciekawe tylko czy ktoś je nosi:/ A co do Aneczki to się spodziewałam, że kiedyś to zrobi, tylko myślałam, że dużo wcześniej.

hey_ho
20-10-2010, 20:06
http://www.forum.polki.pl/showthread.php?p=783718#post783718

Ale zaraz zaraz - ja tu widzę jej posty!:)

gochaa_p
20-10-2010, 21:18
Hey ho - drobiazgi fajne. :)
to ja nie wiem jak z tą Anaczka na pierwszych stronych jej wpisów nie widziałam, ale to dobrze, moze nas jeszcze wobec tego na zawsze nie opuscila.

hey_ho
20-10-2010, 21:47
Może Aneczka wykasowała tylko niektóre posty?:) Rzadko wpadała, a odkąd wróciła do pracy - wcale. Ale może się jeszcze odezwie? Zda relację z Roczku Maciusia? - to już zaraz:) Ja jestem też ciekawa, jak im pójdzie szczepienie MMR - jakoś mi się tak już myśli o tym...

eowina24
21-10-2010, 07:24
Witam

Jak ten czas szybko leci dopiero co rodziłyśmy a tu już temat roczków raz będzie.
Dzisiaj nocka już troszeczkę lepsza tylko dwa razy pobudka. Dałam pić i poszła Sara dalej spać. No i ja sobie pospałam. Wczoraj poszłam spać ok. 20.30. I padłam jak zabita.

A za oknem jesień na całego.
A to Sara w czapce na zimę. Może się przyda bo jest gruba i ciepła:):):)

babiczka
21-10-2010, 09:33
witam:)
gratuluje miesięcznic i ząbków no i samodzielnego poruszania się!!!!!, w końcu się doczekałaś Eowinko!!u nas sie mów że kto pierwszy zauważy "pierwszego" ząbka będzie miał szczęście:)
u nas bez zmian, mieszkam u mamy, mieszkanie znaleźliśmy(kawalerka znajomej 30m2)nie wiem jak się tam pomieścimy ale chyba damy rade.
Filip dalej bezzębny, wszedzie go pełno zasuwa jak motorek:Duwielbia stać na nóżkach wszędzie się podnosi i nie ma z tym zadnych problemów,"puszcza" się oczywiści ale na szczęście nie mamy na koncie guzów, krzyczy jak chce na siebie zwrócic uwage że cały blok go słyszy:D

hey_ho
21-10-2010, 10:03
Wy jak piszecie o puszczaniu, to macie na myśli upadanie? Bo ja to mówię o staniu bez trzymanki... Młody właśnie tylko takie stanie odstawia - nie robi kroczków. Staje w łóżeczku bez trzymanki, wczoraj biegał z pchaczem i momentami też stawał puszczając go, ale nie kroczy bez trzymanki.

U nas kto odkryje ząbka, to kupuje gryzak;)

A co do kawalerki to my też Babiczko mieszkamy na 30m2 plus ganek (jakieś 2-2,5m2) no ale mamy jeszcze tzw. stodołę, czyli murowany budynek gospodarczy, gdzie jakieś graty można rzucić. W praktyce trzymamy tam opał, weki i pudła (ja z niektórych rzeczy pudła orginalne trzymam póki tak żyjemy na walizkach).

eowina24
21-10-2010, 10:12
Moja Sara to staje bez trzymanki i dzisiaj sama wstała z nocniczka.
Powiem wam że Odra u nas wysoka no i na rozlewiskach mamy pełno gęsi i cały czas tylko gęgają.:D:D:D
Ja przez trzy i pół roku mieszkałam w jednym pokoiku. Trzeba było się pomieścić nawet jak urodziła się Sara to mieszkaliśmy w jednym pokoju. Plus do tego kuchnia i łazienka.:D

A u nas kto znajdzie ząbka stawia flaszkę :):)

babiczka
21-10-2010, 10:40
ja mam na mysli stanie bez trzymanki, jak staje koło mebli to puszcza się stoi w rozkroku i patrzy do okoła, czasami zrobi kroczek jedną nogą jak chce sie czegoś złapac co stoi blisko.
no to jest pokój, kuchnia(klitka), łazienka tez mała i piwnica.na szczęście jest to na parteże także nie bede miała problemu z wózkiem z zakupami bo bede mogła małego zostawić w wózku wżucic zakupy do domu nie spuszczając go z oka. my mieszkaliśmy rok na jednym pokoju, dzieliliśmy kuchnie i łazienke ze wspólokatorami.
dzisiaj zobaczymy co bedzie dalej bo mąż bedzie gadał z bratem bo nie chce na kasy oddac jaką włożyliśmy w mieszkanie a jest tego troche.
co do nocnika to moge tylko chwalić Fifka bo pięknie robi siusiu i kupke, czasem zrobi w pampka kupe jak jest poza programowa, chociaz czasem zdąże go posadzic jak widze że się bardzo skupia
ja nie lubie gegania:D u nas pogoda straszna, wieje leje strach nosa wychylić!!

hey_ho
21-10-2010, 11:06
No ja też parter mam - Mama zachwycona, bo inaczej to nie wiem jak sobie by poradziła. I piwnicę też mamy, ale w ogóle z niej nie korzystamy (właz jest z kuchnii). Przeprowadzka w toku???

eowina24
21-10-2010, 11:15
A ja mieszkam na poddaszu i nie mam piwnicy za to jest garaż przerobiony na komórkę. Trzymamy tam opał i Dawid ma zrobić półki na weki. no i trzyma tam swoje klamoty a wierzcie mi jest tego trochę. Cztery ogromne skrzynki. Śmiałam się że jak zjeżdżaliśmy do Polski to połowę busa zajęły jego klamoty:D:D
A to Sara i tato

madzik83
21-10-2010, 11:21
Hej Dziewczyny,wlasnie przeczytalam o Waszym odkryciu dot.Jadwinki.Szczerze,to ja niezbyt kojarze jej osobe i przezycia,ale nick tak.I wiem jak pewnie sie teraz czujecie....My tak samo czulysmy sie kiedys na watku staraczek gdy okazalo sie ,ze nie ma Sanki,ze Ktosiowa tez sciemnia ....Ja tylko nie rozumiem po co tak ludzie robia.Przeciez piszemy na foraum,zeby sie podzielic swoimi przezyciami,smutkami i radosciami,rozwiac watpliwosci,czasem poklocic:D,ale czujemy,ze jestesmy gdzies gdzie nas rozumieja.A tymczasem pojawia sie taka osoba,ktora podaje sie kims kim nie jest ,wymysla tez swoja historie,tylko po co....Zastanawiam sie nieraz czy sa to jakies smarkule ,ktorym sie nudzi,czy moze wrecz przeciwnie dojrzale kobiety,ktore tak bardzo chca dziecko,ze sobie wmawiaja,ze sa w ciazy i przezywaja ja tu na forum....Pamiatam jak Sanka wklejala zdjecia usg niby swojej Fasolki,a potem sie okazalo,ze to nie jej fotki.Tez sie zastanawiam czy moimi np.ktos sie teraz nie posluguje,bo gdy ostatnio weszlam ,aby czesc usunac(zeby dodac zdjecia brzuszka) to kolo kazdej fotki jest napisane ile razy zostala skopiowana.A w sumie po co komus kopiowac czyjes zdjecie usg.?
Z jednej strony Anciaa miala racje,ze niew chce tu dawac swoich zdjec ,ale kurcze,przeciez po to dajemy zdjecia np.brzuszka,zeby sie nim pochwalic,porownac itp.Tak samo bylo gdy zakladalam watek zdjecia usg,gdy wkleilam tam naprawde malenka Fasolke,nie zrobilam tego po to by ktos perfidnie zdjecie potem wykorzystywal,tylko zeby pocieszyc inne dziewczyny,ktore beda kiedys tak zalamane jak ja,ze to malenka ciaza,ze jednak z tej malenkiej ciazy powstaje wiercacy sie w Brzuszku Dzieciaczek,ktory za 5-6 tygodni wyjdzie na swiat:)
Swojego czasu wlasnie dlatego ostrzegalam Was przed ta Sanka-Ktosiowa.,ktora pojawila sie na Waszym forum w wakacje chyba pod jeszcze innym nickiem,bo ja czulam sie przez nia oszukana tak jak byc moze Wy teraz czujecie sie oszukane przez Jadwinke.
Brak slow.....

Pozdrowienia dla Mamusiek i Dzieciaczkow:)
A ,mam pytanko,ktora z Was juz rok temu miala swoje Szczescie po tej stronie Brzuszka?:)

madzik83
21-10-2010, 11:27
Odnosnie swojego pytania,wlasnie weszlam na pierwsza stroneWaszego forum i tam jest piekna lista ,z ktorej juz wszystko wiem :)
Widze,ze paru dzieciaczkom spieszylo sie na swiat.:) A juz zwlaszcza Jadwinki :D
Ok,zmykam na swoj watek,milego dnia.

hey_ho
21-10-2010, 11:30
Jadwinka hehe

gochaa_p
21-10-2010, 11:48
Moja Sara to staje bez trzymanki i dzisiaj sama wstała z nocniczka.
Powiem wam że Odra u nas wysoka no i na rozlewiskach mamy pełno gęsi i cały czas tylko gęgają.:D:D:D
Ja przez trzy i pół roku mieszkałam w jednym pokoiku. Trzeba było się pomieścić nawet jak urodziła się Sara to mieszkaliśmy w jednym pokoju. Plus do tego kuchnia i łazienka.:D

A u nas kto znajdzie ząbka stawia flaszkę :):)

u nas też flaszka, oczywiście ja stawiałam :P

gochaa_p
21-10-2010, 11:51
ja mam na mysli stanie bez trzymanki, jak staje koło mebli to puszcza się stoi w rozkroku i patrzy do okoła, czasami zrobi kroczek jedną nogą jak chce sie czegoś złapac co stoi blisko.
no to jest pokój, kuchnia(klitka), łazienka tez mała i piwnica.na szczęście jest to na parteże także nie bede miała problemu z wózkiem z zakupami bo bede mogła małego zostawić w wózku wżucic zakupy do domu nie spuszczając go z oka. my mieszkaliśmy rok na jednym pokoju, dzieliliśmy kuchnie i łazienke ze wspólokatorami.
dzisiaj zobaczymy co bedzie dalej bo mąż bedzie gadał z bratem bo nie chce na kasy oddac jaką włożyliśmy w mieszkanie a jest tego troche.
co do nocnika to moge tylko chwalić Fifka bo pięknie robi siusiu i kupke, czasem zrobi w pampka kupe jak jest poza programowa, chociaz czasem zdąże go posadzic jak widze że się bardzo skupia
ja nie lubie gegania:D u nas pogoda straszna, wieje leje strach nosa wychylić!!

ciasne, ale sami będziecie mieszkać! To dużo, bo mieszkanie z kimś to koszmar :( Mieszkałam już z różnymi wspólokatorami, więc wiem oo czym mówie, a i z teściami nie jest różowo :(

Co do nocnika, to Wojtek robi kupke codziennie rano po nocy , od razu jak go tylko sadzam to jest kupka! :) Z siusiu gorzej bo zamiast sikać to on sobie siusiaczka targa i mentoli!

gochaa_p
21-10-2010, 11:53
A ja mieszkam na poddaszu i nie mam piwnicy za to jest garaż przerobiony na komórkę. Trzymamy tam opał i Dawid ma zrobić półki na weki. no i trzyma tam swoje klamoty a wierzcie mi jest tego trochę. Cztery ogromne skrzynki. Śmiałam się że jak zjeżdżaliśmy do Polski to połowę busa zajęły jego klamoty:D:D
A to Sara i tato

Sra pięknie już stoi :)
Wojtek też się szkoli w chodzeniu, idzie mu coraz lepiej :)

gochaa_p
21-10-2010, 11:56
Witaj Madzik, a jak tam u Was? Rozpakowana już któraś? I jak się czujesz?

madzik83
21-10-2010, 12:11
Witaj Madzik, a jak tam u Was? Rozpakowana już któraś? I jak się czujesz?

Hej,ja sie czuje dobrze,choc juz zaczely sie skurcze przepowiadajace.Ale ostatnio tak sobie myslalam,ze mam naprawde rewelacyjna ciaze:)
U nas jeszcze wszystkie w dwupakach,aczkolwiek coraz blizej godziny 0.....Pierwszy planowany porod na 1.11,zobaczymy.Dwie dziewczyny szpital juz zaliczyly,jedna miala malo wod,ale wyszla juz ,a druga z kolei miala wysokie cisnienie i rozwarcie na 1 cm.Ale dostaje leki ,ma robione ktg i jak bedzie dobrze, to jest szansa,ze jutro juz do domku ja wypuszcza:)

eowina24
21-10-2010, 12:16
Gosiu ja też muszę flaszkę postawić:):):):)

Witam Madzik. To już niedługo będziesz tulić swoje maleństwo. Ja jedno już mam a drugie przyjdzie na świat w lutym i doczekać się nie mogę. Na razie to daje o sobie znać kopniaczkami. :)

madzik83
21-10-2010, 12:23
Eowinko,no juz niedlugo...aczkolwiek ten termin pierwszego planowanego porodu to nie moj tylko dziewczyny z naszego forum,ja mam pierwszy planowany na 22.11 z usg wtedy tez wyszlo,ze Mala jest o tydzien starsza,aczkolwiek pierwsze usg wykazalo,ze na 1 grudnia.No zobaczymy czego sie dowiem w najblizszy pon.i jak bedzie w rzeczywistosci.Wazne ,zeby mala sie urodzila w pt ,bo jest szansa,ze wyjde do czwartku do domu-leca wtedy moje 2 seriale : HOTEL 52 i SZPILKI NA GIEWONCIE :) wiec mam nadzieje juz byc wtedy w domu :D
Oczywiscie to zart,niewazne w jaki dzien,wazne ,zeby bylo w porzadku ,zreszta pewnie i tak moj plan dnia calkowicie sie odmieni :)
Kurcze,patrze ,ze Ty juz w 24 tc jestes,a pamietam jak niedawno dopiero sie chwalilas tu dziewczynom,ze jestes w ciazy.

eowina24
21-10-2010, 13:01
Oj ten czas leci i to szybko. Nawet nie wiadomo kiedy ucieka.:)

mona1978
21-10-2010, 13:54
Madzik , ja miałam termin na 27 .11 a urodziłam 20.11 - może twoja córka zechce wyjść w urodziny Dominika :)

hey_ho
21-10-2010, 14:14
Mój Boże - dopiero co składałam wrześniowe życzonka, a tu już miesiąc minął i ponownie - najlepszego dla Dominiczka z okazji ukończena 11 miesięcy - następnym razem będzie już ROCZEK!!! oraz dla Filipka z okazji ukończenia 9 miesięcy poza brzuszkiem:)

Aneczka826
21-10-2010, 14:31
Oj dziewczyny widzę,że chyba wam się zwyczajnie nudzi i szukacie sensacyjnych rozrywek hehe. Więc dla sprostowania ja jestem prawdziwa i mój synek też, postów żadnych nie kasowałam, nie mam czasu wchodzić i pisać na forum bo cały mój świat to teraz praca i synek, więc tym bardziej nie mam czasu czytać tego forum od początku i kasować posty:)
U nas wszystko w jak najlepszym porządku, Maciek rośnie, czas leci bardzo szybko, nawet nie zauważam jak kolejne tygodnie mijają. Za tydzień mamy roczek- bez szaleństw bardzo skromnie. A szczepieniem hey ho się nie przejmuje wcale, idziemy 2go listopada, zniosłam ostatnio 5 pobrań krwi w tym jedno z żyły więc szczepienie to pikuś, coś jak ukąszenie komara w porównaniu z pobieraniem krwi z żyły. Poza tym teraz znowu się zaczyna okres szczepień ,który się skończy za 2 lata w zasadzie więc nie przezywam tego- mus i tyle.

Pozdrawiamy Was wszystkich i życzymy zdrówka.

hey_ho
21-10-2010, 14:45
Maciuś był tak badany intensywnie? Wszystko ok?

A dlaczego za dwa lata? Na co i kiedy szczepisz?

gochaa_p
21-10-2010, 15:59
witaj Aneczko. Nikt nie twierdzi że jesteś nieprawdziwa, po prostu czytałam sobie forum od początku (z sentymentu) i tak jakoś mi coś twoich postów brakowało.
Dlaczego Maciuś miał badnia krwi? Coś nie tak?

eowina24
21-10-2010, 20:33
Dobry wieczór mamusie:)


Wszystkiego najlepszego dla Dominika i Filipka.

U nas za oknem szaro buro wietrznie i ogólnie brzydko.
Aneczko a co było Maciusiowi że musiał przejść takie badanie???

Wiecie co oby tak dalej Sara mi nie choruje. No nie licząc szkarlatyny latem. Wtedy to dostała antybiotyk i na tym się kończyło.

Pozdrawiam:):)

luska884
21-10-2010, 22:53
hej kobietki
Wszystkiego naj dla solenizantów:)
Gratuluje ząbków i nowych umiejętności , a Dominis mnie w osłupienie wprawił:)
Co do czekolady to ja mam zupełnie inne zdanie niż większość dziewczyn skoro ja jem słodkość czemu mam małemu nie dawać nie dostaje w jakiś ogromnych ilościach raz na jakiś czas .Problemów po tym żadnych nie mamy a za to i my i on mamy ubaw i nie oszukujmy się jak dostanie grzeska do reki to 90%ląduje na wszystkim innym tylko nie w buzi:)
Widze, ze handra nie tylko mnie łapie hey ho głowa do góry z chęcią bym się z tobą zamieniła wole swoje 30 metrów niż wille i mieszkać z kimś:(Zero prywatności swobody i jeszcze wiecznie ktoś służy ci dobra rada:mad:

luska884
21-10-2010, 23:05
U nas ciężko z Łukaszem mieliśmy ciężkie dni raz już się spakowałam do wyprowadzki, potem awantura o parapety bo nie kupł takich jak ja chciałam .Totalna głupota ale zrobiłam sie strasznie nerwowa, wstyd się przyznać ale znowu zaczęłam palić papierochy.Byle co a ja jestem aż czerwona ze złości, jedynym ukojeniem na szczęście jest Alus i tylko i wyłącznie na nim się nie wyżywam reszta mnie unika jak ognia , nie wiem co się ze mną dzieje:(

luska884
21-10-2010, 23:08
No i mamy 3 zęba , jedyna oznaka było małe rozwolnienie;)Mały świadomie już i pięknie woła mama (ale i tak pierwsze było brum brum i nadal najważniejsze)ogólnie poza brum brum nic się nie liczy najchętniej by przy oknie stal i tylko brum brum brum brum i brum brum;)

eowina24
22-10-2010, 07:53
Witam w wietrzny poranek

Gratulacje dla Alusia ząbka.

Sara już świadomie woła mama i tata. No i dała w nocy popalić.Ile bym dała by chociaż jedną nockę przespać. Oj nie ma czasu na narzekanie.

Widzę że chandra jesienna Was dopadła. To zapraszam dzisiaj na serniczek bo będę robić, no i mój Dawid zażyczył sobie dzisiaj kopytka. Także nie mam czasu na chandrę.

I od dwóch dni jemy już na kolacje kaszkę mannę na mleku. Kupuję 3,2% i rozcieńczam.

Pozdrawiam

hey_ho
22-10-2010, 08:34
hej kobietki
Wszystkiego naj dla solenizantów:)
Gratuluje ząbków i nowych umiejętności , a Dominis mnie w osłupienie wprawił:)
Co do czekolady to ja mam zupełnie inne zdanie niż większość dziewczyn skoro ja jem słodkość czemu mam małemu nie dawać nie dostaje w jakiś ogromnych ilościach raz na jakiś czas .Problemów po tym żadnych nie mamy a za to i my i on mamy ubaw i nie oszukujmy się jak dostanie grzeska do reki to 90%ląduje na wszystkim innym tylko nie w buzi:)
Widze, ze handra nie tylko mnie łapie hey ho głowa do góry z chęcią bym się z tobą zamieniła wole swoje 30 metrów niż wille i mieszkać z kimś:(Zero prywatności swobody i jeszcze wiecznie ktoś służy ci dobra rada:mad:

No to co Ci przeszkadza Lusiu wynająć mieszkanie? Każdy może. Tylko mnie nie rośmieszaj i nie mów, że Cię nie stać, bo masz budowę. Bo ja nie mam budowy, bo mnie nie stać, bo wynajmuję. Coś za coś. Tylko, że u mnie brak perspektyw i ciągle jestem na walizkach i u kogoś, a Ty lada dzień będziesz na swoim. Na pewno chcesz się zamienić?

hey_ho
22-10-2010, 08:45
Gratulacje zębolka!!!

Eowinko jakbym była niewyspana, w ciązy i z małą dzidzią i Mąż by sobie czegoś zażyczył, to bym go wyśmiała - podziwam Cię dziewczyno - jesteś niezniszczalna!!!!

mona1978
22-10-2010, 09:25
Dobry wieczór mamusie:)


Wszystkiego najlepszego dla Dominika i Filipka.

U nas za oknem szaro buro wietrznie i ogólnie brzydko.
Aneczko a co było Maciusiowi że musiał przejść takie badanie???

Wiecie co oby tak dalej Sara mi nie choruje. No nie licząc szkarlatyny latem. Wtedy to dostała antybiotyk i na tym się kończyło.

Pozdrawiam:):)

A powiedz mi czym się szkarlatyna objawia, napisz jak to przebiegało itd. Bo mój miał teraz wysypke i tak sobie myslalam czy to aby nie to ale niemiał gorączki. Na początku lekarka nie była pewna czy to uczulenie na jedzenia ale potem jak te kropki tak jakby wyszly na skóre i czuc je bylo pod palcami to powiedziala, ze to uczulenie.

mona1978
22-10-2010, 09:30
Eowinko skąd ty masz tyle energii , ja to pewnie jakbym w nocy nie spala to miałabym wszystkow d... i chodziła spac z Sara w dzień . Odpuść sobie troszkę i nie szalej tak tylko odpoczywaj bo jak się drugie urodzi to juz w ogole czasu dla siebie nie będziesz miała.


A Dominik wczoraj wieczorem pierwszy raz sam wstał bez podpórek o ścianę czy kanapę :) I rano córka krzyczała z pokoju do mnie , że znów tak zrobił :)

hey_ho
22-10-2010, 09:36
Dominik jest gigant po prostu!:D

eowina24
22-10-2010, 10:25
A powiedz mi czym się szkarlatyna objawia, napisz jak to przebiegało itd. Bo mój miał teraz wysypke i tak sobie myslalam czy to aby nie to ale niemiał gorączki. Na początku lekarka nie była pewna czy to uczulenie na jedzenia ale potem jak te kropki tak jakby wyszly na skóre i czuc je bylo pod palcami to powiedziala, ze to uczulenie.


Zanim pojawiła się wysypka przez trzy dni miała gorączkę po 38 st a później pojawiła się wysypka na brzuszku, na zgięciach kolan i w łokciach no i język na początku był biały a później koloru malinowego.

gochaa_p
22-10-2010, 11:04
hello,
oj widzę że chandra panuje.
Głowa do góry dziewczęta , pamiętajcie że dzieciaczki wyczuwają nasze humory!

luska884
22-10-2010, 11:14
hej z rana
Hey ho o wynajmie nie mam mowy Łukasz ma gospodarstwo i musi być na miejscu.Stac mnie nie jest bo właśnie budowa, która się ciągnie nie miłosiernie ciągnąc się będzie z dobre 2 lata jeszcze a ja już wysiadam:(
Fakt niedługo będę na swoim i tu jestem w tej lepszej sytuacji , ale napisały ci dziewczyny mądrze(badajże Ancia) ze jeszcze jesteście młodzi i wszystko może się odmienić:)Głowa do góry:)

Eowniko to chyba ty powinnaś mieć jakieś życzenia co do obiadków;)
U nas nocki o dużo dużo lepsze , dziś troszkę gorzej było.Paniki nie robię , bo już z waszych rad i doświadczenia przewiduje ,ze pewnie lewa górna jedynka lada dzień się przebije:)

A jak dziewczyny przygotowania do roczku.W końcu się zmobilizowałam i zrobiła dokładna listę 22 osoby dorosłe i 7 dzieci.W tygodniu kupie zaproszenia i z małym zrobimy rundkę po rodzinie z nimi:)

luska884
22-10-2010, 11:19
U nas dziś pogoda dobijając:( wietrznie poda deszcz, zimno od rana już się nic nie chce.Chociaż humor mam i tak lepszy niż wczoraj;)
Małemu ta pogoda tez nie służy i na moje oko głowa go boli.

hey_ho
22-10-2010, 11:57
Ja mszę mam zamówioną - nie wiem czy Wam pisałam - na 27 listopada na godzinę 17:30, więc najpierw będzie impreza (pewnie tak od 14), a potem msza. Msza jest na Ziemowitka Roczek i naszą Drugą Rocznicę Ślubu:D Zaproszenia mam (mam taki kalendarz pocztówkowy z dzieciaczkami ślicznymi i fajnymi myślałami, z którego się wycina kartki i akurat będzie na zaproszenia:)), tylko wypisać nie ma kiedy, ale muszę znaleźć chwilkę, bo akurat w weekend świetna okazja, żeby rozdać:) Część będzie trzeba wysłać. Tort nadal nie narysowany:( Ale być może sama przystroję, a zamówię taki gładki biały... Chrzestna chce mu upiec, ale to chyba byłby jej pierwszy raz, więc wolałabym nie;)

gochaa_p
22-10-2010, 15:30
oj szykuja Wam się widzę porządne, liczne roczki. Ja będę miała skromniutko tak jak chrzest. Tylko moi rodzice, babcia, chrzestna (jeśli się zjawi :(), i rodzice i rodzeństwo męża, no może jeszcze siostra teściowej z mężem.
Mszę mam na godz 17 a potem do domku na małą imprezkę :) Robimy w pierwszy dzień swiąt więc wiele szykowania nie będzie. Tort piecze jak zawsze na każdą imprezkę siostra teściowej.
Kinder party będę mu robić jak będzie już przedszkolakiem i będzie miał swoich kolegów, no i przede wszystkim jak będziemy już u siebie.

eowina24
22-10-2010, 16:41
Widzę że już roczki planujecie. U mnie jeszcze plany daleko w lesie.

A jeśli chodzi że powinnam odpoczywać to wiem o tym ale należę do tych bab które same sobie robotę wynajdują. Teraz mogę po rozpieszczać męża bo później to tak różowo nie będzie. Sara zasnęła ciekawe jak długo sobie pośpi.
Ja już obiad zrobiłam + serniczek na zimno. Poszłam na łatwiznę i kupiłam w proszku i dodałam tylko mleko i brzoskwinie na wierzch i zalałam to galaretką.:D
Jutro jadę zobaczyć synka siostrzenicy. Kupiłam jej butelkę dr browns'a i zagęszczacz do mleka, bo okropnie ulewa. Coś podobnego do Sary ona też ulewała ale jak dodawałam ten zagęszczacz to przestała.;)

babiczka
22-10-2010, 16:56
witam:)
roczki na tapecie, ja zaczęłam już myślec na ten temat ale jeszcze nic nie szykuje bo mamy troche czasu!
decyzja podjęta i może już wieczorkiem dostaniemy klucze do mieszkania i od jutra będzie mozna zacząc działać:)a do tego jak zapłacimy za dłuższy okres to będziemy mogli zaoszczędzic 100zł miesięcznie na samym wynajmie:)
Eowinko ja również cię podziwiam!teraz jak jestem u mamy to się strasznieee rozleniwiłam i nic mi się niechce, moja mama gotuje i sprząta bo to lubi a reszta rozpieszcza Filipka.niewiem jak to będzie jak się wyniesiemy:D

eowina24
22-10-2010, 18:22
Babiczko powodzenia w przeprowadzce wiem coś o tym. Ale ja już mam je za sobą. Na wiosnę lub latem prawdopodobnie kupimy od sąsiadki z dołu jej część bo chce sprzedać a mieć cały dom dla siebie to zawsze coś. no i podwórko było by nasze a nie wspólne. Zobaczymy ile zaśpiewa za dół.

Ja nie mam na kogo liczyć mieszkamy sami więc muszę sama wszystko zrobić. I muszę sobie radzić.

luska884
22-10-2010, 18:44
My mszy nie mam zamowionej i szczerze to raczej nie wiem czy zamówię bo nasz ksiądz jest okropny.Podejrzewam , ze odmówi "bo to nie powód" chyba ze kasy byśmy dali bonusowo.Także nawet mi się do niego nie chce jechać.Zobaczymy może się jednak zmobilizuje;)
Kumpela mi napisała , ze urodziła core:D Czekam na odp jej ile ważyła jak poród itd:)

luska884
22-10-2010, 18:46
Moj dzis zaszalał ze spaniem.Rano obudził sie przed 8 o 10 ziuzu do 12 potem o 15 i niedawno wstał i standard przed 20 będzie już mu oko leciało:)

eowina24
22-10-2010, 19:41
Czekamy na dane Lusiu.

A Aleks to naprawdę ma melodię do spania. Sara nie chce spać nawet w dzień. Jak śpi to po 30 min i to góra.

gochaa_p
22-10-2010, 21:06
witam:)
roczki na tapecie, ja zaczęłam już myślec na ten temat ale jeszcze nic nie szykuje bo mamy troche czasu!
decyzja podjęta i może już wieczorkiem dostaniemy klucze do mieszkania i od jutra będzie mozna zacząc działać:)a do tego jak zapłacimy za dłuższy okres to będziemy mogli zaoszczędzic 100zł miesięcznie na samym wynajmie:)
Eowinko ja również cię podziwiam!teraz jak jestem u mamy to się strasznieee rozleniwiłam i nic mi się niechce, moja mama gotuje i sprząta bo to lubi a reszta rozpieszcza Filipka.niewiem jak to będzie jak się wyniesiemy:D

ja też sie zastanawiam jak mi sie uda zorganizowac jak juz bedziemy sami mieszkac, teraz w sprawach domowych jestem leń na maxa. Teściową mam z serii tych kobiet którą lubią wszystko same zrobić

gochaa_p
22-10-2010, 21:07
My mszy nie mam zamowionej i szczerze to raczej nie wiem czy zamówię bo nasz ksiądz jest okropny.Podejrzewam , ze odmówi "bo to nie powód" chyba ze kasy byśmy dali bonusowo.Także nawet mi się do niego nie chce jechać.Zobaczymy może się jednak zmobilizuje;)
Kumpela mi napisała , ze urodziła core:D Czekam na odp jej ile ważyła jak poród itd:)

u nas msza roczkowa to tradycja :)

moniska21
23-10-2010, 01:25
Witam mamuski!
Gratuluje dla wszytskich nowych umiejetnosci i postepow!!!
U nas troche kiepsko.Kubus troszke zachorowal,bierze antybiotyk.
Sorki,ze tak krotko,ale lece spac.Doczytalam zaleglosci i bede z Wami od poniedzialku!
Pozdrawiam i mielgo weekendu!!!

eowina24
23-10-2010, 07:13
Zdrówka dla Kubusia:):):)

Ja na weekend jadę do rodziców więc odezwę się dopiero jutro wieczorkiem.

Miłego weekendu:)

babiczka
23-10-2010, 09:13
witam:)
Kubusiu wracaj szybko do zdrówka!!
filip jak wstaje o 6 to o 8 idzie spac wstaje koło 10 potem 12-13na 1,5-2h i czasem koło 17 na godzinke i przed 20 zasypia(śpioch po mamie:D)
u nas nie ma zwyczaju zamawiania mszy

gochaa_p
23-10-2010, 10:23
Dominiś - wracaj do zdrowia.

Miłego weekendu :)

koralik24
23-10-2010, 11:42
witam:)
Kubusiu wracaj szybko do zdrówka!!
filip jak wstaje o 6 to o 8 idzie spac wstaje koło 10 potem 12-13na 1,5-2h i czasem koło 17 na godzinke i przed 20 zasypia(śpioch po mamie:D)
u nas nie ma zwyczaju zamawiania mszy

Ale masz fajnie. Mój Filip to by w ogóle nie spał....W ciągu dnia jak pośpi 2-2,5h to sukces....A w nocy raz spi a raz nie - dzisiaj pobudka o 4.40 i koniec spania a o 9 drzemka do 10 i ledwo wstał a już marudzi :(

luska884
23-10-2010, 15:53
Hejka
Kubusiu wracaj szybciutko do zdrowia:)
Dziewczyny moze sie odmieni , preciez u nas na pocztku spanie w dzien to jakis horror byl ale teraz daje mamusi znać od razu kiedy chce zuiu.Ma swojego kwiatka.Kładę go na leżaczek dostaje kwiatka i pieluchę przytula sie przytula i i idzie ziuziu.W zależności od pogody sie 1-2godziny.
Podejrzewam , ze jak już będziemy na swoim to mały już będzie w przedszkolu albo w szkole wiec rade sobie dam;)
A teraz pewnie jak sami byśmy byli to po prostu był by artystyczny nie ład;)

mona1978
23-10-2010, 19:21
Ej dziewczyny nie przesadzajcie, na swoim sobie rady nie dacie. To nic trudnego wystarczy dobrze sie zorganizowac. Ja jak mieli

mona1978
23-10-2010, 19:24
Dominik mi skasował resztę , później skończę

mona1978
23-10-2010, 20:22
Ja jak mieliśmy się przeprowadzić to też miałam obawy ale szybko okazało się, że jest lepiej samamu mieszkać niż u kogoś. Wy tak narzekacie a co ja mam powiedzieć jak byłam sama z dwójką dzieci i nikt mi nie przychodził pomagać. Rano musiałam jak byłąm na macierzyńskim odprawić Wikrotię do przedszkola, albo ją zawieść lub naszykować aby znajomi ją zabrali i niejednokronie bywało tak, ze musiałma zabrać Dominika ze sobą bo nie miał mi kto podrzucić jej do przedszkola. No ale trzeba było sobie dawać radę. Nikt mi nie przychodził pomagać. Cały czas ,sama, sama , sama. Mąż robił podwórko i kończył jak się ciemno robiło. Ale naprawdę jeśli wszystko dobrze się zorganizuje to nic trudnego w tym nie ma .

koralik24
23-10-2010, 21:05
Ja też jestem sama i jakoś też daję radę, chociaż przyznam, że lekko nie jest. Chciałabym mieć czasami blisko mamę, żeby chociaż na jedną noc podrzucić Filipka bo chciałabym się porządnie wyspać ale rodziców mam 90km od domu, na teściów nie liczę bo pracują i w zaadzie widzimy się raz na miesiąc, nawet rzadziej. Mój M. niby jest w domu ale wszystko i tak muszę robić sama. Już się do tego przyzwyczaiłam i nie wyobrażam sobie mimo trudu - mieszkać z rodzicami lub teściami :D Wolałabym zapłacić i wynajmować lub jeśli jest taka możliwość wziąc kredyt i kupić własne M. My mamy swoje mieszkanie (na kredyt) i nigdy nie mieszkaliśmy z rodzicami...Wszystko fajnie ale z rodzinką to tylko od święta i w weekendy ewentualnie. Moi rodzice są ok ale pewnie w każdym domu jak się zetkną 2 lub co gorsza - 3 pokolenia to nie jest miło....Nie zniosłabym jakby mi mama mówiła ciągle co mam robić ale przyznam, że plusem jest to, że by mnie odciążyła...Zazwyczaj jak rodzice nas odwiedzają w jeden weekend w miesiącu lub częściej to ten jeden dzień z mamą jest zbawienny dla mnie - mimo że piekuję się i tak Filipkiem to jednak mama mi go nakarmi a ja mogę wtedy coś zrobić w domu. lub np. pojdzie na spacer. Ale......gdybym miała wybierać to wolę wszystko robić sama i mieszkać sama :D Ale się rozpisałam.

Mam przesrane z Filipem bo jest strasznie ciężki i od rana jak tylko wstaję mam okropny ból pleców przez noszenie go na rękach. Cięzko mi ale on lubi i czasami to jedyna skuteczna metoda na marudzenie ;/ a marudzi prawie ciągle...........
Ciężkie to macierzyństwo. każda pewnie widzi to inaczej - pewnie wiele z was napisze, że macierzyństwo to piękne chwile...Wiecie co...Tak, ale tych chwil (przynajmniej u mnie) jest naprawdę niewiele 80% stresu, 20% radości w chwilach gdy się śmieje jest kochany - najczęściej jak jest już mocno zamulony przed snem a tak cały dzień non stop zapieprz (nie myślcie że narzekam :)) niewyspanie i ból głowy od marudzenia filipkowego. Filipa ciągle trzeba zabawiać. Wstanie o 6 (dziś była pobudka o 4.40 i koniec spania ) i zaczyna zaraz marudzić bo leży na brzuchu i nie może się przewrócić na plecy, nie pełza, nie raczkuje, nie siedzi (wiem, ma niby jeszcze czas) ale on jest tak niecierpliwy, że już jestem bezsilna. Cały czas skaczę nad nim, zabawiam, robię głupie miny i chudnę w oczach (bo nie mam nawet kiedy ugotować - jemy "gówna") a jak tylklo na chwilkę wyjdę z pokoju jest jazda. Zdarzy się oczywiście tak czasami w ciągu dnia, że jest Ok - siedzi w foteliku, wcina SPOKOJNIE (a to u niego sukces i rzadkość) chrupka kukurydzianego i mam chwilę spokoju psychicznego....Nie mam czasu spojrzeć w lustro ;/ Boję się, że Filip ma ADHD :( Jest okropny! Ale mimo wszystko jestem zadowolona, że JEST - kocham go mocno i nie wyobrażam sobie bez niego życia. :D

Chyba łapie mnie jakaś deprecha ;/ dlatego - wybaczcie szczerość - musiałam się wygadać....

Wiecie co - nie wiem dlaczego ale wszedzie gdzie stykam się z jakimiś artykułami ad dzieci, macierzyństwa wszystko jest przesłodzone....a może ja mam tylko takie jazdy???? Wszystkie mamusie są piękne od rana, mają mnóstwo czasu, są zorganizowane, niezestresowane, dzieci mają nadzwyczajne, które robią postęp za postępem (książkowo!) i w ogóle wszystko jest CUDOWNE w tym macierzyństwie. Mają czas gotować dla rodzinki, mieszkanko aż lśni....itp...

U mnie wygląda to całkiem odwrotnie - nie mam się kiedy dokładnie umyć, umyć włosów, pomalować (rzęsy maznę w powietrzu przy Filipie)...Nie mam kiedy ugotować, nie mam kiedy posprzątać (jak widzę tę warstwę kurzu na meblach to szlag mnie trafia) Nie mam na nic siły i jestem przymulona a jak Filip śpi wieczorem to jestem tak zmęczona, że nawet nie mam choty na seks :/ Zrobiłam się jak stara, zrzędliwa, zgnuśniała baba :( Mam nadzieję, że to się zmieni. Wmawiam sobie (i to daje mi nadzieję), że jak Filip skonczy rok to będzie lepiej - dojdę do siebie i znajdę czas na dom, mojego M. i w ogole będę bardziej radosna bo jak na razie mam chyba nerwicę :/

mona1978
23-10-2010, 23:30
Koralik jeśli chodzi o mieszkanie z kimś to się z tobą zgadzam w 100 %.
Jak urodziłam Wiki to mieszkaliśmy z teściami, teści -hym każdy mi ich zazdrościł bo tacy fajni, no ale nikt z nimi nie mieszkał. Ja sama tak uważałam ale dopiero jak urodziłam okazało się co i jak. Mi oczywiści nikt nic nie mówił ale męzowi marudzili. Bo Wiki miała 3 miesiące a ja nic w domu nie robiłam ale jak mogłam robic skoro ona cały czas na cycku wisiała. Z Dominkiem byłam mądrzejsza i jak tylko zauważyłam, że przestał się najadać moim mlekiem i wisi non stop na mnie to zaczęłam go dokarmiać. Wiem wiem wszędzie trąbią o karmieniu piersią, jestem za ale jeśli ma się pokarm naprawdę dobry. Ja jak ściągałam to np. na 100 ml mleka, to śmietanki był aż 5 ml. Normalnie szał.

Po za tym Koralik jestes przemęczona ! Pogadaj ze swoim facetem aby częsciej bral małego. A ty np w tym czasie idz pospać, nic się nie stanie jak jeszcze jeden dzień nie posprzątasz czy pranie nie wstawisz . Ja nie mam wycyckanego domu bo ja nie jestem "wariatką" , mi też sie należy odpoczynek. Np. wczoraj i dziś. Wczoraj posprzątałam sobie dół , a górę miałąm zrobic dziś ale nie zrobiłam bo nie miałąm kiedy i co ktoś mnie za to zbije,nie, zrobie to w poniedziałek a może jutro bo mąż w domu to się dziećmi zajmie. Obiad , przeważnie robię na dwa dni żeby mieć spokój i troszkę luzu :). No i podam ci słowa mojego taty. JAk urodziłam Wiki to też byłam niewyspana, wory pod oczami i jak przyjechał na chrzciny (pracuje w Irlandii) to zapytał się jak jest. A ja opowiedziałam mu co jest fajne itd a potem zaczęłam też narzekać a on mi na to " przecież nikt nie powiedział, że macierzyństwo jest łatwe" .
Jeśli mogę cię czyms pocieszyć to odetchniesz jak Filip zacznie raczkować , ewentualnie chodzić :) On po prostu jest bardzo ciekawy wszytkiego i się wścieka bo musi leżeć a może ząbkować zaczyna i go dziąsełka już bolą i nie wie co się z nim dzieje. Spróbuj mu posmarować żelem i zobaczysz jak będzie się zachowywał.

mona1978
23-10-2010, 23:34
Ja też mam czasami takie dni, ze najchętniej wyszłabym z domu i wróciła na drugi dzień , wypoczęta i wyspana. Ale wystarczy tylko jeden uśmiech dzieci a moje głupie myśli znikają. No i powiem, że nie znam w moim otoczeniu mamy która by nie narzekała i przy dzieciach miała błyssssk w domu - to jest nierealne (no chyba , ze ma się sprzataczkę lub mieszka z rodzicami)
Koralik głowa do góry.

Aaaaaaaaaa jeszcze jedno a co je Filip i o jakich porach i ile śpi ? Może tu gdzieś tkwi problem w jego marudzeniu?

hey_ho
24-10-2010, 00:02
witam:)
roczki na tapecie, ja zaczęłam już myślec na ten temat ale jeszcze nic nie szykuje bo mamy troche czasu!
decyzja podjęta i może już wieczorkiem dostaniemy klucze do mieszkania i od jutra będzie mozna zacząc działać:)a do tego jak zapłacimy za dłuższy okres to będziemy mogli zaoszczędzic 100zł miesięcznie na samym wynajmie:)
Eowinko ja również cię podziwiam!teraz jak jestem u mamy to się strasznieee rozleniwiłam i nic mi się niechce, moja mama gotuje i sprząta bo to lubi a reszta rozpieszcza Filipka.niewiem jak to będzie jak się wyniesiemy:D

Powodzenia w przeprowadzce no i żeby Wam się dobrze mieszkało w nowym miejscu!:)

hey_ho
24-10-2010, 00:13
Babiczko powodzenia w przeprowadzce wiem coś o tym. Ale ja już mam je za sobą. Na wiosnę lub latem prawdopodobnie kupimy od sąsiadki z dołu jej część bo chce sprzedać a mieć cały dom dla siebie to zawsze coś. no i podwórko było by nasze a nie wspólne. Zobaczymy ile zaśpiewa za dół.

No to genialnie by było - własny domek z podwórkiem, dwie Córeczki, kochający Mąż:) Marzenie:)

hey_ho
24-10-2010, 00:15
Witam mamuski!
Gratuluje dla wszytskich nowych umiejetnosci i postepow!!!
U nas troche kiepsko.Kubus troszke zachorowal,bierze antybiotyk.
Sorki,ze tak krotko,ale lece spac.Doczytalam zaleglosci i bede z Wami od poniedzialku!
Pozdrawiam i mielgo weekendu!!!

ZDRÓWKA DLA KUBUSIA! Czekamy na Ciebie Moniśka!

hey_ho
24-10-2010, 00:22
witam:)
Kubusiu wracaj szybko do zdrówka!!
filip jak wstaje o 6 to o 8 idzie spac wstaje koło 10 potem 12-13na 1,5-2h i czasem koło 17 na godzinke i przed 20 zasypia(śpioch po mamie:D)
u nas nie ma zwyczaju zamawiania mszy

Mój Ziemuran wstaje około 8, w weekend śpi dłużej:) W ciągu dnia jedna drzemka jest obowiązkowa i trwa minimum godzinę, a dalej to różnie bywa. Spać idzie przed 20.
U nas też nie ma takiego zwyczaju ani ogólnie w parafii, ani w Rodzinie... Ale ja Ziemka wymodliłam i mam dużą potrzebę podziękowania za to, że się urodził (a mogło być różnie), że jest zdrowy, silny, uśmiechnięty... Jest dla nas gwizdką z nieba! Jest prawdziwym darem... Chcę też prosić o dalszą opiekę, o to żeby zawsze był taki...

hey_ho
24-10-2010, 00:47
Ja też jestem sama i jakoś też daję radę, chociaż przyznam, że lekko nie jest. Chciałabym mieć czasami blisko mamę, żeby chociaż na jedną noc podrzucić Filipka bo chciałabym się porządnie wyspać....

Boję się, że Filip ma ADHD :( Jest okropny! Ale mimo wszystko jestem zadowolona, że JEST - kocham go mocno i nie wyobrażam sobie bez niego życia. :D

Cóż... ja się wysypiam od początku. a i tak nie daję rady jeśli "dawanie rady" to lśniący dom, trzydaniowy obiad, seksowna koszulka i boski seks, wieczny uśmiech na twarzy itd. Nie jestem zadbaną kobietą, mój dom średnio raz w tygodniu jest naprawdę posprzątany, wczoraj ugotowałam coś pierwszy raz od nie wiem kiedy, nie zawsze tryskam humorem... Rano robię błyskawiczny niby makijaż (albo i nie) i wkładam to, co udało się wyciągnąć z szafy wieczorem nie budząc Ziemka. Zaznaczam, że żelazka już baaaaardzo długo w ręce nie miałam. Po pracy idę do Mamy po Ziemka i zjadam tam obiad (inaczej nie jadłabym pewnie wcale nic ciepłego). Młodego daję radę kąpać, ale nie zawsze uda mi się zagrzać wodę i mieszkanie na tyle, żeby to zrobić. Ja żeby się wykapać potrzebuję pomocy - kogoś, kto zabawi w tym czasie Ziema. Jak wrócimy do domu, to palimy w piecu, bawimy się, daje mu coś jeść, a jak uśnie, to coś tam przygotuję do ubrania, zmyję jego naczynia, siądę do kompa i idę spać - jak mam dobry dzień, to posprzątam. Ziemek to wulkan energii, a ja często przysypiam jadąc z pracy, więc jak mnie nie wykończy, to coś zrobię, a jak wykończy, to niestety nie;)

I chociaż mam zdrowe, grzeczne, dobrze rozwijające się dziecko, to też czasem nie mam siły. Chciałabym pięknie wyglądać i mieć piękną przestrzeń wokół siebie, ale jak mam wybierać... wybieram dobro Ziema, a na mnie może jeszcze kiedyś przyjdzie czas.

Co do ADHD... Jak byłam w przychodni, jak Ziemuś miał katar, to pielęgniarka do mnie, że teraz większość dzieci to Filipki,a ona by tak na imię nie dała, bo ona bez patrzenia w kartę może wskazać w poczekalni, który to Filip, bo to ogólnie mówiąc "dające się we znaki dzieci" i że nie wie jak to jest, ale i w przychodni i w Rodzinie jej się to sprawdza. Może coś w tym jest;) Chociaż chyba u nas nie wszystkie Filipki forumowe tak "dokuczają" swoim Mamusiom;)

hey_ho
24-10-2010, 01:01
Dziś święto - Mąż wziął Ziemka na 1,5 godziny, więc wysprzątałam dom. A jak wieczorem Ziem usnął, to wypisałam zaproszenia w końcu:) - już dwa rozdane, a jutro będę miała okazję też dużo rozdać - i wypiłowałam paznokcie - hip hip hurra, a teraz lenię się przy kompie - nie idę spać, bo w kuchni dalej impreza:D

koralik24
24-10-2010, 08:48
Aaaaaaaaaa jeszcze jedno a co je Filip i o jakich porach i ile śpi ? Może tu gdzieś tkwi problem w jego marudzeniu?

Filip najczęściej zaczyna dzień o 5-6 - zje 150ml mleczka, o 9-10 130ml deserku, o 12-13 - 190ml obiadku, o 16 180ml mleczka z kaszka i o 19-19.30 210 ml lub najczęściej 180ml kaszki

Ma 2 drzemki - jedna ok. 30min do 1h ok. 9-10 a druga na spacerze ok.14 do 15-15.30 i to tyle. O 17 juz robi się mocno zmęczony...ale drzemać nie chce. On to w ogóle nie bardzo lubi spać :) W domu chodzimy na paluszkach jak śpi ...Czasami się zdarzy w domu że drzemka trwa 20min....

Na jedzenie nie narzekam :) Ładnie waży bo już z 10kg. Myślę, że macie rację - jak zacznie raczkować lub chodzić to w koncu wykorzysta tę swoją energię bo mam jej widocznie za dużo i niewiele może teraz zrobić a chciałby i się wścieka. On może np. przez 3h robić mmmmmmmmmmmmm nerwowe i się wściekać - aż głowa pęka ale najwyraźniej nie bardzo go coś boli bo jak mam go na rękach czy zabawiam to jest uśmiechnięty od ucha do ucha a tylko go położę na macie żeby trenował i zajął się chwilę sam to zaczyna koncertować:rolleyes:
Chciałabym już żeby był na tyle duży że bedzie można zająć go czymś konkretnym....np. gry, puzzle, rysowanie itp;)

Może rzeczywiście ząbki ale sama nie wiem bo u niego ciężko poznać cokolwiek bo od urodzeniA jest niespokojnym dzieckiem...także gdyby coś mu dolegało to nie bardzo można wyczuć bo w całym miesiącu jest np. 26 dni ogólnie marudnych a reszta to jakiś cud - czasami jest spokojny aż dziwny....:D PO prostu taka natura chyba bo raczej nie choroba...Ale ostatnio od jakichś 2 tyg. lub więcej budzi się w nocy z płaczem - może z bólu dziąsełek. Jednej nocy się obudzi, innej nie...Rożnie

gochaa_p
24-10-2010, 15:42
Ja jak mieliśmy się przeprowadzić to też miałam obawy ale szybko okazało się, że jest lepiej samamu mieszkać niż u kogoś. Wy tak narzekacie a co ja mam powiedzieć jak byłam sama z dwójką dzieci i nikt mi nie przychodził pomagać. Rano musiałam jak byłąm na macierzyńskim odprawić Wikrotię do przedszkola, albo ją zawieść lub naszykować aby znajomi ją zabrali i niejednokronie bywało tak, ze musiałma zabrać Dominika ze sobą bo nie miał mi kto podrzucić jej do przedszkola. No ale trzeba było sobie dawać radę. Nikt mi nie przychodził pomagać. Cały czas ,sama, sama , sama. Mąż robił podwórko i kończył jak się ciemno robiło. Ale naprawdę jeśli wszystko dobrze się zorganizuje to nic trudnego w tym nie ma .

nie no słuchaj j nie twierdzę ze nie dam sobie rady, tylko najgorszy będzie ten pocztek, dopóki sobie tego jakoś nie zorganizuje i nie poukaładam. Tym bardziej że u mnie to podwórko i cała reszta też beda należły do mnie bo mąż jak zawsze w rozjazdach :(

gochaa_p
24-10-2010, 15:52
Ja też jestem sama i jakoś też daję radę, chociaż przyznam, że lekko nie jest. Chciałabym mieć czasami blisko mamę, żeby chociaż na jedną noc podrzucić Filipka bo chciałabym się porządnie wyspać ale rodziców mam 90km od domu, na teściów nie liczę bo pracują i w zaadzie widzimy się raz na miesiąc, nawet rzadziej. Mój M. niby jest w domu ale wszystko i tak muszę robić sama. Już się do tego przyzwyczaiłam i nie wyobrażam sobie mimo trudu - mieszkać z rodzicami lub teściami :D Wolałabym zapłacić i wynajmować lub jeśli jest taka możliwość wziąc kredyt i kupić własne M. My mamy swoje mieszkanie (na kredyt) i nigdy nie mieszkaliśmy z rodzicami...Wszystko fajnie ale z rodzinką to tylko od święta i w weekendy ewentualnie. Moi rodzice są ok ale pewnie w każdym domu jak się zetkną 2 lub co gorsza - 3 pokolenia to nie jest miło....Nie zniosłabym jakby mi mama mówiła ciągle co mam robić ale przyznam, że plusem jest to, że by mnie odciążyła...Zazwyczaj jak rodzice nas odwiedzają w jeden weekend w miesiącu lub częściej to ten jeden dzień z mamą jest zbawienny dla mnie - mimo że piekuję się i tak Filipkiem to jednak mama mi go nakarmi a ja mogę wtedy coś zrobić w domu. lub np. pojdzie na spacer. Ale......gdybym miała wybierać to wolę wszystko robić sama i mieszkać sama :D Ale się rozpisałam.

Mam przesrane z Filipem bo jest strasznie ciężki i od rana jak tylko wstaję mam okropny ból pleców przez noszenie go na rękach. Cięzko mi ale on lubi i czasami to jedyna skuteczna metoda na marudzenie ;/ a marudzi prawie ciągle...........
Ciężkie to macierzyństwo. każda pewnie widzi to inaczej - pewnie wiele z was napisze, że macierzyństwo to piękne chwile...Wiecie co...Tak, ale tych chwil (przynajmniej u mnie) jest naprawdę niewiele 80% stresu, 20% radości w chwilach gdy się śmieje jest kochany - najczęściej jak jest już mocno zamulony przed snem a tak cały dzień non stop zapieprz (nie myślcie że narzekam :)) niewyspanie i ból głowy od marudzenia filipkowego. Filipa ciągle trzeba zabawiać. Wstanie o 6 (dziś była pobudka o 4.40 i koniec spania ) i zaczyna zaraz marudzić bo leży na brzuchu i nie może się przewrócić na plecy, nie pełza, nie raczkuje, nie siedzi (wiem, ma niby jeszcze czas) ale on jest tak niecierpliwy, że już jestem bezsilna. Cały czas skaczę nad nim, zabawiam, robię głupie miny i chudnę w oczach (bo nie mam nawet kiedy ugotować - jemy "gówna") a jak tylklo na chwilkę wyjdę z pokoju jest jazda. Zdarzy się oczywiście tak czasami w ciągu dnia, że jest Ok - siedzi w foteliku, wcina SPOKOJNIE (a to u niego sukces i rzadkość) chrupka kukurydzianego i mam chwilę spokoju psychicznego....Nie mam czasu spojrzeć w lustro ;/ Boję się, że Filip ma ADHD :( Jest okropny! Ale mimo wszystko jestem zadowolona, że JEST - kocham go mocno i nie wyobrażam sobie bez niego życia. :D

Chyba łapie mnie jakaś deprecha ;/ dlatego - wybaczcie szczerość - musiałam się wygadać....

Wiecie co - nie wiem dlaczego ale wszedzie gdzie stykam się z jakimiś artykułami ad dzieci, macierzyństwa wszystko jest przesłodzone....a może ja mam tylko takie jazdy???? Wszystkie mamusie są piękne od rana, mają mnóstwo czasu, są zorganizowane, niezestresowane, dzieci mają nadzwyczajne, które robią postęp za postępem (książkowo!) i w ogóle wszystko jest CUDOWNE w tym macierzyństwie. Mają czas gotować dla rodzinki, mieszkanko aż lśni....itp...

U mnie wygląda to całkiem odwrotnie - nie mam się kiedy dokładnie umyć, umyć włosów, pomalować (rzęsy maznę w powietrzu przy Filipie)...Nie mam kiedy ugotować, nie mam kiedy posprzątać (jak widzę tę warstwę kurzu na meblach to szlag mnie trafia) Nie mam na nic siły i jestem przymulona a jak Filip śpi wieczorem to jestem tak zmęczona, że nawet nie mam choty na seks :/ Zrobiłam się jak stara, zrzędliwa, zgnuśniała baba :( Mam nadzieję, że to się zmieni. Wmawiam sobie (i to daje mi nadzieję), że jak Filip skonczy rok to będzie lepiej - dojdę do siebie i znajdę czas na dom, mojego M. i w ogole będę bardziej radosna bo jak na razie mam chyba nerwicę :/

oj należy Ci sie odpoczynek moja kochan, to widać.
Każde dziecko jest inne, nie ma czegoś takiego jak "książkowe" macierzyństwo.
Ja uwielbiam być mamą i czuję że sie w tym "realizuje" no ale jak zajmuje sie tylko małym więc nie jestem tym przemęczona. Nie mniej jednak mój synek też wymaga ciągłej uwagi, i to mojej uwagi, najchętniej to by ze mną do łazienki nawet chodził. Więc to norma u każdego dziecka w tym wieku - tak myślę.
Poczekaj jeszcze cierpliwie troszkę, jak będzie troszkę starszy to będzie umiał się sam czymś zabawić, zając, a wtedy dostrzezsz jakie macierzyńśtwo jest piękne.

gochaa_p
24-10-2010, 15:53
" przecież nikt nie powiedział, że macierzyństwo jest łatwe" .
.

mądre słowa

eowina24
24-10-2010, 21:08
Witam

My już po odwiedzinach.

Kacperek synek siostrzenicy przesłodki i taki malutki. Jak wzięłam go na ręce to ważył prawie co nic. Nie to co Sara waży już ponad 11kg i jest co nosić.

No i mamy drugą jedyneczkę:):) Tą wypatrzył Dawid dzisiaj rano.:D

Biorę się za nadrabianie i dziewczęta zapraszam jutro na pierogi ruskie. Właśnie gotuję ziemniaki na farsz.

gochaa_p
24-10-2010, 21:32
mniam uwielbiam :)

koralik24
24-10-2010, 21:51
A ja dzisiaj jadłam ruskie :) Mama jak przyjeżdża to daje mi troszkę jedzenia do zamrażarki żebym zjadła coś normalnego a nie fast foody bo osttanio ciągniemy na nich ;/

hey_ho
25-10-2010, 09:33
Ja się wczoraj obżałam u Teściowej na urodzinach, przy czym ona i tak twierdzi, że nic nie jadłam;) A jednocześnie nazywa mnie grubasem hehe. Ziemuś dostał od Dziadków i Pradziadków prezent na imieninki:D Rozdaliśmy też zaproszenia na urodzinki - Pradziadków zgodnie z moimi przewidywaniami nie będzie - od razu powiedzieli... No ale trudno oczekiwać, zeby co chwilę taką drogę z Mazur robili.

eti
25-10-2010, 09:35
A ja dzisiaj jadłam ruskie :) Mama jak przyjeżdża to daje mi troszkę jedzenia do zamrażarki żebym zjadła coś normalnego a nie fast foody bo osttanio ciągniemy na nich ;/

KORALIK moja tez marudzi i co z tego.... wkladam ja do wozka badz lezaczka i zabieram ja ze soba czy to do kuchni gdzie gotuje obiad czy myje gary. Mowie do niej pokazuje a ona jest zapatrzona jakbym conajmiej jej gwiazdke z nieba pokazywala. Jak chce posprzatac lazienke to tez siedzi w wozku na przedpokoju ale tak zeby mnie widziala, dostaje cos do reki i juz zaciekawiona a co to mama robi hehehehe, najlepiej jak susze sobie wlosy albo odkurzam:D:D. I tez jestem calymi dniami sama bo moj M pracuje od 7 do 19.i mamy psa na dodatek!!. Niestety nie jest latwo ale trzeba sobie radzic. Dzisiaj np wstalam przed 7 i polecialam na zakupy zeby pozniej nie targac i wozka i zakupow!. jest 8.37 a ja juz podlogi umylam ehehehhe. Ale masz racje czasami sa takie dni ze wyszla bym z domu bo po prostu sil brak. Moja juz jeczy i niech sobie pomarudzi troche:)

hey_ho
25-10-2010, 09:44
Filip najczęściej zaczyna dzień o 5-6 - zje 150ml mleczka, o 9-10 130ml deserku, o 12-13 - 190ml obiadku, o 16 180ml mleczka z kaszka i o 19-19.30 210 ml lub najczęściej 180ml kaszki

Ma 2 drzemki - jedna ok. 30min do 1h ok. 9-10 a druga na spacerze ok.14 do 15-15.30 i to tyle. O 17 juz robi się mocno zmęczony...ale drzemać nie chce. On to w ogóle nie bardzo lubi spać :) W domu chodzimy na paluszkach jak śpi ...Czasami się zdarzy w domu że drzemka trwa 20min....

Na jedzenie nie narzekam :) Ładnie waży bo już z 10kg. Myślę, że macie rację - jak zacznie raczkować lub chodzić to w koncu wykorzysta tę swoją energię bo mam jej widocznie za dużo i niewiele może teraz zrobić a chciałby i się wścieka. On może np. przez 3h robić mmmmmmmmmmmmm nerwowe i się wściekać - aż głowa pęka ale najwyraźniej nie bardzo go coś boli bo jak mam go na rękach czy zabawiam to jest uśmiechnięty od ucha do ucha a tylko go położę na macie żeby trenował i zajął się chwilę sam to zaczyna koncertować:rolleyes:
Chciałabym już żeby był na tyle duży że bedzie można zająć go czymś konkretnym....np. gry, puzzle, rysowanie itp;)

Może rzeczywiście ząbki ale sama nie wiem bo u niego ciężko poznać cokolwiek bo od urodzeniA jest niespokojnym dzieckiem...także gdyby coś mu dolegało to nie bardzo można wyczuć bo w całym miesiącu jest np. 26 dni ogólnie marudnych a reszta to jakiś cud - czasami jest spokojny aż dziwny....:D PO prostu taka natura chyba bo raczej nie choroba...Ale ostatnio od jakichś 2 tyg. lub więcej budzi się w nocy z płaczem - może z bólu dziąsełek. Jednej nocy się obudzi, innej nie...Rożnie

No to ładnie je, systematycznie... Tylko potrzebuje nieustannej uwagi... Jak każde dziecko w tym wieku:) Problem jest chyba taki, że zwyczajnie Ty jesteś niewyspana i zmęczona psychicznie zajmowaniem się dzieckiem non stop. Potrzebujesz wakacji, odpoczynku, chwili dla siebie. Tylko nie wiem jakie masz możliwości w tym temacie...

hey_ho
25-10-2010, 09:57
Witam

My już po odwiedzinach.

Kacperek synek siostrzenicy przesłodki i taki malutki. Jak wzięłam go na ręce to ważył prawie co nic. Nie to co Sara waży już ponad 11kg i jest co nosić.

No i mamy drugą jedyneczkę:):) Tą wypatrzył Dawid dzisiaj rano.:D

Biorę się za nadrabianie i dziewczęta zapraszam jutro na pierogi ruskie. Właśnie gotuję ziemniaki na farsz.

Właśnie wczoraj mówili, że Ziemek ciężki i mówiłam, że wcale nie, bo średnia waga w tym wieku to 11 kg, a on waży 9,2 kg. Tyle, że gorzej go utrzymać niż worek cementu jak mówi mój Mąż hehe, który waży trzy razy tyle, bo worek się tak nie wierci;) No a takiego noworodka to ledwie czuć w rękach:)

Gratulujemy ząbka!

hey_ho
25-10-2010, 10:08
Ziemuś w końcu odblokował się na dobre i ładnie Tatę woła:) Tatuś porzeszczęśliwy:D

A co do problemu Koralika, to ja też Młodego wszędzie za sobą brałam - lepiej było niż teraz, bo poleżał w bujaku, to i ugotowałam i pozmywałam i posprzatałam i wykąpałam się - nieustannie gadałam i śpiewałam do niego, a on mnie obserwował, słuchał, gadał:) Teraz już np. się nie wykąpię przy nim - nie wysiedzi tyle w wózku, bo zaraz będzie chciał wyjść itd., nie ugotuję, bo pewnie by tylko kipiało w kółko hehe... Ale nie sądzę, żeby Koralik na takie rozwiązanie nie wpadł - widocznie Filipek nie uznaje leżenia i słuchania i patrzenia:(

hey_ho
25-10-2010, 10:36
Teściowa chciała wczoraj Młodego rosołem karmić - za*****isty pomysł - tłusta za*****iście słona woda to genialne menu dla dziecka. Zabroniłam jej to była niepocieszona i dalej szukała "co by mu tu...?"... Pokarmiłam go schabikiem duszonym i ziemniaczkami z obiadu, to była nieco usatysfakcjonowana, a najszczęśliwsza była wieczorkiem jak ugotowała mu kisielku z soczku wiśniowego i zjadł wszystko moment, a jak się skończył, to wyciągnał palca w stronę miski i marudził, że jeszcze hehe. No i musiała gotować raz jeszcze:D No i prawie by czekolady spróbował wczoraj Ziemek - Szwagier swoich chłopaków bułką z Nutellą karmił i chciał dać Młodemu, ale go powstrzymali w ostatnim momencie hehe Akurat mnie w pokoju nie było, ale na szczęście reszta była czujna;)

eowina24
25-10-2010, 10:38
Witam

Koraliku tak jak pisały inne dziewczęta bierz małego wszędzie ja tak robiłam i robię nadal. Jak gotuję obiad to sadzam Sarę na podłodze i daję jej garnek i chochelkę lub łyżkę i jest hałas na cały dom ale jej się to podoba no i ja mogę zrobić obiad. Ze mną sprząta dom. Oczywiście robi większy bałagan ale mi powiedzmy pomaga. Nawet teraz ze mna siedzi i próbuje pisać.

Dziewczyny a wasze maluszki też oglądają bajki??? Bo moja to ma swoje ulubione i nic ani nikt ją od nich nie oderwie.

To zapraszam ok 14 na pierogi ruskie:):):):)

hey_ho
25-10-2010, 10:49
Mój nie ogląda - nawet nie mamy tv. U babci w czasie jedzenia czasem z wędką nad wodę w tv trwam hehehehehehe Mi by Młody z garnkiem nie usiedział - on jest ciągle w drodze:)

gochaa_p
25-10-2010, 10:59
Teściowa chciała wczoraj Młodego rosołem karmić - za*****isty pomysł - tłusta za*****iście słona woda to genialne menu dla dziecka. Zabroniłam jej to była niepocieszona i dalej szukała "co by mu tu...?"... Pokarmiłam go schabikiem duszonym i ziemniaczkami z obiadu, to była nieco usatysfakcjonowana, a najszczęśliwsza była wieczorkiem jak ugotowała mu kisielku z soczku wiśniowego i zjadł wszystko moment, a jak się skończył, to wyciągnał palca w stronę miski i marudził, że jeszcze hehe. No i musiała gotować raz jeszcze:D No i prawie by czekolady spróbował wczoraj Ziemek - Szwagier swoich chłopaków bułką z Nutellą karmił i chciał dać Młodemu, ale go powstrzymali w ostatnim momencie hehe Akurat mnie w pokoju nie było, ale na szczęście reszta była czujna;)

no to ja chyba wyrodna matka jednak jestem :confused: bo Wojtek już praktycznie wszystkiego tego co my jemy próbował, rosołku oczywiście też tylko mniej doprawionego niż my.

gochaa_p
25-10-2010, 11:00
Witam

Koraliku tak jak pisały inne dziewczęta bierz małego wszędzie ja tak robiłam i robię nadal. Jak gotuję obiad to sadzam Sarę na podłodze i daję jej garnek i chochelkę lub łyżkę i jest hałas na cały dom ale jej się to podoba no i ja mogę zrobić obiad. Ze mną sprząta dom. Oczywiście robi większy bałagan ale mi powiedzmy pomaga. Nawet teraz ze mna siedzi i próbuje pisać.

Dziewczyny a wasze maluszki też oglądają bajki??? Bo moja to ma swoje ulubione i nic ani nikt ją od nich nie oderwie.

To zapraszam ok 14 na pierogi ruskie:):):):)

no nie bardzo z tymi bajkami, choć zaczyna już coraz częściej w tv zerkać, zwłaszcza jak piosenki jakieś lecą, z reklam albo z seriali.
A na ruskie chętnie bym wpadła, tylko czemu musisz mieszkać tak daloeko ode mnie?

hey_ho
25-10-2010, 11:14
Nie jesteś wyrodną matką gocha, tylko postępujesz wedle swoich zasad itd. Ja na punkcie żywienia walnięta jestem według wiekszości i przesadzam. Przede wszystkim to Ziemek nic nie próbuje, niczego nie liże itd tylko albo coś je, albo czegoś nie je. Teściowa chciała mu dać ziemniaczka, marchewkę i ten rosół, a ja nie widzę potrzeby, żeby rosół jadł w dodatku tak słony. Ja mu mocno ograniczam sól w jedzeniu, wiele miesięcy nie jadł absolutnie nic co choć śladową ilość soli zawierało, a nagle ma sie upić takiej soli? Zadaję sobie pytanie "po co?" "co mu to da?" "jaką bedzie miał z tego korzyść?" - moim zdaniem - żadnej. Pomijając fakt, że rosół jest alergizujący. Myślę, że to kiedyś zaprocentuje. Jest tyle wartościowych rzeczy, dań, które może jeść - po co mu dawać takie, które nie są?

Elita82
25-10-2010, 14:51
Jak widzisz u nas niektóre mamy madrzejsze do lekarzy ;)

chodziki w niektorych krajach sa wycofane np. kanadzie:)

u as ok jestem juz po rozprawie nina dostala alimenty:)

ninka od jkiegos czasu nie moze sie kataru pozbyc wy tez macie z tym problem?

Elita82
25-10-2010, 14:54
Ja dziś nie poszłam do pracy... Rano zadzwoniłam, że mnie nie będzie. Chyba sobie nie radzę... z bylejakością mojego życia...

uuuu co to za handra?

powiem wam ze odkad zostalam mama duzo rozmyslam o zyciu smierci i takie tam przeraza mnie jak szybko czas leci i ani sie obejrze a bede miala 70 lat:(

Elita82
25-10-2010, 14:59
Co do wyjazdu, to w tym tygodniu pewnie papiery Mąż będzie miał okazję poczytać i wtedy można o czymś gadać, myśleć...

Krótko mówiąc nie jestem zadowolona z mojego życia i nie mam nadziei na zmiany.

ah to oto chodzi...:(
jakis wyjazd sie szykuje

ja juz dawno nie jestem na tym etapie co wy bo malo mam czasu na nadrabianie:)

ja mam ambicje w przyszlosci zostac pania kasjerka w biedronce hehehe oj welkie mam ambicje:D
a tak na serio to wiele osob sobie chwali tam prace do przedszkola blisko mozliwosc awansu mikolaj permie i wyprawke do szkoly daja:rolleyes:

Elita82
25-10-2010, 15:03
Eowinio a smarujesz Sarze dziasełka przed spaniem, bo może cos już tam zaczyna się dziać i dlatego śpi niespokojnie .

ja polecam czopki na spokojny sen chyba virbucol sie nazywaja ale nie pamietam dobrze:)

Elita82
25-10-2010, 15:06
dziewczyny ma złego news'a - pamiętacie Jadwinkę - otóż ja się okazało (wywęszyły to dziewczyny z innego forum - potwierdził moderator) - była to osoba fałszywa. Pisała na kilku forach z innymi loginami, inne historie :( Nie wiem czy Kordianek istnieje i czy faktycznie jest w bliźniaczej ciąży jak teraz twierdzi :( Podobno to lipa - mimo iż się już tutaj nie udziela to piszę żebyście wiedziały.

A tak swoją drogą - to czytałam forum od początku i nie ma żadnej wypowiedzi Aneczki. Czyżby usuneła profil?

o nie:mad: szkoda slow...

Elita82
25-10-2010, 15:17
eowinka dla ciebie
http://www.netmama.pl/opinie/68539-0/Czopki-Vibrucol.html

eowina24
25-10-2010, 16:06
Elitko dziękuję i jutro kupię
http://flash.************************/swf/26937266.swf

koralik24
25-10-2010, 18:10
Ziemuś w końcu odblokował się na dobre i ładnie Tatę woła:) Tatuś porzeszczęśliwy:D

A co do problemu Koralika, to ja też Młodego wszędzie za sobą brałam - lepiej było niż teraz, bo poleżał w bujaku, to i ugotowałam i pozmywałam i posprzatałam i wykąpałam się - nieustannie gadałam i śpiewałam do niego, a on mnie obserwował, słuchał, gadał:) Teraz już np. się nie wykąpię przy nim - nie wysiedzi tyle w wózku, bo zaraz będzie chciał wyjść itd., nie ugotuję, bo pewnie by tylko kipiało w kółko hehe... Ale nie sądzę, żeby Koralik na takie rozwiązanie nie wpadł - widocznie Filipek nie uznaje leżenia i słuchania i patrzenia:(

Próbowałam nie raz tak robić i wyszło tak, że przez takie gotowanie obiadu w nerwach odechciało mi się jeść...i potem pełno garów i nie ma kiedy posprzątać. Dobrze, że mam chociaż zmywarkę to wrzucam do niej i połowa sprzątania z głowy.... Też go zabieram jak jestem sama do łazienki jak myję głowę itp. ale to działa na chwilę. Jest tak jak piszesz - Filip chce żebym poświęcała mu max. uwagi i mu się nie dziwię...Mama powiedziała mi, że ja byłam strasznym dzieckiem - wyglądała przy mnie jak kostucha ;/ więc Filipcio ma to po mamusi.,:rolleyes:
Dzisiaj mogę się pochwalić bo prawie nie marudzi. Siedzi sobie teraz w foteliku i drze gazetkę :D Uwielbia tę zabawę. Próbował nawet dziaisj przewrócić się na plecki ale nie udało się do konca a potem zapomniał jak to się robi i pomarudziuł bo mu nie wychodziło. Co do jedzenia - nie mam z tym póki co problemów ale miał ok. 2 tyg. słabszy apetyt. Dobrze waży jak na 7 m-cy (10kg) Zauważyłam, że jak coś zrobi i śmieję się z tego i biję brawo to on też jest uśmiechnięty i jakby chce się popisać:D

mona1978
25-10-2010, 19:16
Koralik połż małego na kanapie, lub na podłodze na kocu i go kulaj na boczki, tak zalecają fizykoterapeuci. Może szybciej się rozkręci :)
Po za tym jak tyle waży to pewnie mu ciężko się przekręcić, ale spokojnie przyjdzie i na niego czas :)

mona1978
25-10-2010, 19:20
A Dominik ma 5 zęba, jedynka prawa u góry już wyszła , lada moment będzie następna. No i dziasiaj mamusi pokazał jak się wchodzi na łóżko u jego siostry w pokoju . Ona ma niskie łóżo więc zadarł nogę i wszedł !!!!

eowina24
25-10-2010, 19:30
Dominiczku gratulacje z okazji 5 ząbka no i nowych umiejętności:)

Moja na szczęście nie umie jeszcze się wspinać.

Teraz jeszcze śpi jestem ciekawa o której wstanie i o której pójdzie spać na noc.

hey_ho
25-10-2010, 21:32
Elitko super, że się udało z tymi alimentami!:) Chociaż życzyłabym Ci, żeby Twoja Córa nie musiaa ich mieć, ale trudno... Co do katarku, to na szczęście nie mogę pomóc, a co do ambicji zawodowych, to dla Ciebie ta praca ma same plusy i to najważniejsze - Tobie ma się podobać!

babiczka
25-10-2010, 21:51
witam:)
super elitko że wam się układa!co do pracy to uważam podobnie jak hey ho, najwazniejsze że tobie się podoba i sprawia radość!
gratuluje nowych ząbków i umiejętności!! filip tez nie potrafi jeszcze włazic na stopnie
wczoraj mój m. rozmaiał z bratem (u którego wynajmowaliśmy)przez tel. że doprowadził go do stanu ku*************go, jeszcze nigdy nie był w takim stanie!a co za tym poszło dziś rano zabraliśmy wszystkie nasze graty z tamtąd łącznie ze zlewami, rurkami i chaczykami.najpotrzebiejsze żeczy są w nowym mieszkaniu a reszta u znajomych na budowie.łukasz jeszcze siedzi w nowym mieszkaniu i maluje.az mi go szkoda bo zasuwa jak motorek i jest chory ma katar i goraczke!

na katar polecam wapno, u nas po 3dniach przeszło jak rękął odjoł:)

hey_ho
25-10-2010, 21:54
A Dominik ma 5 zęba, jedynka prawa u góry już wyszła , lada moment będzie następna. No i dziasiaj mamusi pokazał jak się wchodzi na łóżko u jego siostry w pokoju . Ona ma niskie łóżo więc zadarł nogę i wszedł !!!!

Ale jazda - mój Ziemek wspina się od jakiegoś czasu -i chyba przez to byłam pewna, że jak dzieciaczek chodzi, to wcześniej się wspina, a tu proszę jak to wszystko różne bywa. Bardzo gratulujemy! Ja mam ciągle przed oczami ten Twój filmik - niesamowicie Miniś pogina, a teraz jeszcze będzie Ci się wspinał:) Super:) No i gratki nowego ząbka!

hey_ho
25-10-2010, 21:58
Oj Babiczko - widzę, że u Was się sprawdziło, że z Rodziną to najlepiej na zdjęciu...

babiczka
25-10-2010, 22:23
Oj Babiczko - widzę, że u Was się sprawdziło, że z Rodziną to najlepiej na zdjęciu...

nawet nie zawsze na zdjęciu się razem dobrze wychodzi;)

eowina24
26-10-2010, 07:56
Gratulacje dla Ziemowitka z okazji 11 miesiąca. Już za miesiąc roczek.

Sarę obudziłam wczoraj przed 19 wykapałam i dałam flasię i przed 20 poszła grzecznie spać. Obudziła się ok 22 dałam pić i spała do 4.30. Dałam flasię przebrałam i wstała dopiero 6.30. także troszeczkę odespałam poprzednie nocki.

Elitko fajnie że dostałaś alimenty. Ja jestem tej zasady że żadna praca nie hańbi. A jak daje jeszcze satysfakcje to dobrze.
Babiczko zgadzam się z Hey-ho dobrze się wychodzi z rodziną na zdjęciu.

Dawid ma dzisiaj kupić te czopki ciekawe czy pomogą. Bo śpi bardzo niespokojnie. Może kupię jej jeszcze herbatkę z Hippa uspokajającą może pomoże.

hey_ho
26-10-2010, 09:08
Bardzo dziękuję:) No i przypominam, że Aluś urodził się tylko 2 godzinki wcześniej, więc również należą mu się dziś życzonka - najlepszego!!!!:D

Nawet wiem co dziecku kupię z tej okazji - bardzo się rwie do rysowania, wczoraj w kalendarzu, gdzie zapisuję jego dietę, wyrysował piękne coś hehe tylko, że długopisem, a trzeba mu kupić odpowiednie kredki:):) Jak ja się cieszę, że on chce rysować! - bo ja uwielbiam takie wyżywanie się artystyczne i widzę, że się jeszcze w życiu wybawię pod pretekstem opieki nad dzieckiem;)

No i wymyśliłam! Wszyscy marudzą, że nie wiedzą co Ziemkowi kupić na roczek. No i nie wiedziałam nawet co im radzić. Bo rowerek mają moi Rodzice kupić, kombinezon na zimę chciałabym wybrać sama, fotelik samochopdowy to za droga impreza jak na prezent, a tak poza tym nic mi nie przychodzi do głowy - no oczywiscie jakiegoś ciucha czy zabawkę zawsze można kupić ale nic konkretnego mi nie przychodziło na myśl a wczoraj wieczorem mnie olśniło - sanki!!!! I nawet okazało się, że w Chęcinach full wypas tanio można dostać:) Może podpowiem przyjaciółce i na pół z kumplem kupią:)

http://allegro.pl/sanki-z-oparciem-pchaczem-i-spiworkiem-promocja-i1288554754.html

eowina24
26-10-2010, 09:27
Gratulacje dla Alusia.

Hej_ho fajne te sanki i chyba też się na nie skuszę:):)

mona1978
26-10-2010, 09:42
Wszystkiego naj dla Solenizantów dzisiejszych :)

JA takie śpiworek to mam , do spacerówki zalożyłam , Dominiś ma cielutko :)
A jak będzie śnieg to mam nadzieję, że siostra użyczy sanek dla braciszka :)

hey_ho
26-10-2010, 09:51
No ja też mam śpiworek - kupiłam od razu przy kupnie wózka x-landerowski i używaliśmy i w gondoli i w foteliku i w spacerówwce już uzywamy, bo zimno, ale tak przekładać to niewygodnie chyba będzie... A sanki jakieś stoją u Rodziców jeszcze moje, ale bez oparcia i pchacza więc... Jak ktoś ma kupić setną podobną zabawkę, to wolę podpowiedzieć to:)

Dzięki za zyczenia:)

hey_ho
26-10-2010, 10:24
Kurde tak patrzę, ale w tych sankach w Chęcinach chyba nie da się pchacza zdemontować:( Tylko oparcie. No i nie mają podnóżka, ale na tym mi specjalnie nie zależy.

babiczka
26-10-2010, 10:36
witam:)
gratulacje dla Ziemka i Alusia!!
Filip coś ostatnio nad ranem sie budzi i płacze, nawet smoka nie chce wziąść więc obstawiam ząbki-może mu się wkońcu przebią!!
ja tez myślałam o sankach i uważam to za super pomysł!!zastanawia mnie tylko to czy ten śpiworek nie będzie zjężdzał, wiem ze się go zakłada na oparcie, ja mam taki śpiworek założony do spacerówki i jest troszke za duży i młody w nim zjeżdża na dół mimo tego że pasy są powkładane w otworki a tu jest tylko oparcie na które można załozyć?

babiczka
26-10-2010, 10:37
hey ho a może takie krzesełko http://allegro.pl/listing.php/search?string=krzese%C5%82ko+piszcz%C4%85ce&category=11763 myślałam o nim dla chrześniaka łukasza

babiczka
26-10-2010, 10:45
mi się podobają takie sanki tylko scena..............http://allegro.pl/sanki-dla-dzieci-snow-baby-dream-29500-khw-i1267706960.html

gochaa_p
26-10-2010, 11:18
witam:)
super elitko że wam się układa!co do pracy to uważam podobnie jak hey ho, najwazniejsze że tobie się podoba i sprawia radość!
gratuluje nowych ząbków i umiejętności!! filip tez nie potrafi jeszcze włazic na stopnie
wczoraj mój m. rozmaiał z bratem (u którego wynajmowaliśmy)przez tel. że doprowadził go do stanu ku*************go, jeszcze nigdy nie był w takim stanie!a co za tym poszło dziś rano zabraliśmy wszystkie nasze graty z tamtąd łącznie ze zlewami, rurkami i chaczykami.najpotrzebiejsze żeczy są w nowym mieszkaniu a reszta u znajomych na budowie.łukasz jeszcze siedzi w nowym mieszkaniu i maluje.az mi go szkoda bo zasuwa jak motorek i jest chory ma katar i goraczke!

na katar polecam wapno, u nas po 3dniach przeszło jak rękął odjoł:)
oj współczuje Wam tych problemów z bratem :(

gochaa_p
26-10-2010, 11:27
witam:)
gratulacje dla Ziemka i Alusia!!
Filip coś ostatnio nad ranem sie budzi i płacze, nawet smoka nie chce wziąść więc obstawiam ząbki-może mu się wkońcu przebią!!
ja tez myślałam o sankach i uważam to za super pomysł!!zastanawia mnie tylko to czy ten śpiworek nie będzie zjężdzał, wiem ze się go zakłada na oparcie, ja mam taki śpiworek założony do spacerówki i jest troszke za duży i młody w nim zjeżdża na dół mimo tego że pasy są powkładane w otworki a tu jest tylko oparcie na które można załozyć?

zawsze można jkąs gumke na spiworek nszyć i przez sanki przełożyć.

ja też chce sanki kupić, ale myślałąm o drewnianych z oparciem, śpiworek mam z wózka

Ziemuś, Aluś - WSZYSTKIEGO NAJCUDNIEJSZEGO!!!

hey_ho
26-10-2010, 11:27
Ja od razu zrobiłam weryfikację cenową - nawet nie biorę pod uwagę tak drogich sanek, choć są bardzo fajne, ale w życiu bym nie kupiła ich.

A krzesełko mi się nie podoba:o

Dzięki za życzenia:)

Nasz śpiworek jest nie tylko przekładany przez pasy, ale zakładany na górę spacerówki (ma zakładkę i rzepy) i jeszcze z boku mocowany na wysokości pupci, także nic nie zjeżdża, a co do tego śpiworka przy sankach, to muszę iść całość obejrzeć na żywca - codziennie tamtędy z Ziemem przechodzę, więc zajdziemy któregoś dnia:) Dziś mam inne plany, ale może jutro.

gochaa_p
26-10-2010, 11:31
mi się podobają takie sanki tylko scena..............http://allegro.pl/sanki-dla-dzieci-snow-baby-dream-29500-khw-i1267706960.html

ale takie sanki nie starczą na lata

a co do krzesełka to ja bym wolała fotelik z gąbki

koralik24
26-10-2010, 12:06
Gratulacje dla Ziemowitka z okazji 11 miesiąca. Już za miesiąc roczek.

Sarę obudziłam wczoraj przed 19 wykapałam i dałam flasię i przed 20 poszła grzecznie spać. Obudziła się ok 22 dałam pić i spała do 4.30. Dałam flasię przebrałam i wstała dopiero 6.30. także troszeczkę odespałam poprzednie nocki.

Elitko fajnie że dostałaś alimenty. Ja jestem tej zasady że żadna praca nie hańbi. A jak daje jeszcze satysfakcje to dobrze.
Babiczko zgadzam się z Hey-ho dobrze się wychodzi z rodziną na zdjęciu.

Dawid ma dzisiaj kupić te czopki ciekawe czy pomogą. Bo śpi bardzo niespokojnie. Może kupię jej jeszcze herbatkę z Hippa uspokajającą może pomoże.

Nie polecam herbatki z Hippa - uspokajającej. My używaliśmy i nie było poprawy....Wydaje mi się, że to tylko chwyt marketingowy.....a może tylko na Filipa po prostu nie działa....

Filip dzisiaj zastrajkował z drzemką. Zawsze śpi ok. 10 a niby był zmęczony....Wsadziłam go do wózka, zaczęłąm wozić jak zawsze (i po 10min lub szybciej powinien spać) a on mi dał 30min koncert - wył na całe gardło i nie mogłam go uspokoić...Smoka wypluwał, nawet o dziwo na rękach płakał! Także z drzemki zrezygnował i teraz leży na macie i się bawi ale zaczyna marudzić, więc może teraz się uda....Bo jak się nie drzemnie to dupa!

hey_ho
26-10-2010, 13:34
Matka wariatka kupuje kredki.

W jednym sklepie byłam jak wyskoczyłam po śniadanko. Dwie Panie obsługiwały. Jedna Pani powiedziała, że jak TAKIE znajdę, to żebym przyszła pokazać, bo nie wierzy, że takie są. Druga nie wytrzymała do końca i wyszła na zaplecze - nie wiem czy bardziej popukać się w czoło, czy się roześmiać, czy żeby mnie nie wyzwać hehe

mona1978
26-10-2010, 13:40
A jakie chcesz kredki kupić ?

hey_ho
26-10-2010, 13:58
Ołówkowe w drewnianej nielakierowanej oprawie, ale z rysikiem rysującym jak kredka świecowa czy woskowa, grude, z grubym rysikiem, nietoksyczne, dla niemowląt... uff! hehe Czy ja tak dużo wymagam?;) Koleżanka takie ma i szukam tych samych:)

koralik24
26-10-2010, 14:00
Filip od 5 rano doiero przysnął! Ale z nim wojowałam ale na szczęście się udało...Pewnie noc będzie słaba bo swojego nie odeśpi...Dzisiaj będzie jedna drzemka ...Nie wiem co z nim się dzieje...Płakał mi jak nigdy (bo w zasadzie nie placze nigdy tylko marudzi)...Może to ząbki...Posmarowałam mu żelem dziąsła ale więcej żelu zje niż zostanie na tych dziąsłach...

koralik24
26-10-2010, 14:06
Widziałam kredki od 1 r.ż. czyli już mogłyby być dla Twojej dzidzi

http://znam.to/recenzje/3361/Kredki-olowkowe-Jumbo

znalazłam je na allegro

http://allegro.pl/crayola-kredki-olowkowe-jumbo-1-plus-gratis-i1283750491.html

a tu są tańsze...http://allegro.pl/crayola-kredki-swiecowe-mini-kids-jumbo-16-szt-1-i1281910749.html

Nie mogę się doczekać aż Filip będzie mógl porysować ze mną bo też lubię :D Nie ma to jak powrót do dzieciństwa :)

hey_ho
26-10-2010, 14:21
Świecowych nie chc, ale te ołówkowe super - bardzo dziękuję. Tylko czy ja je w Kielcach dostanę....

koralik24
26-10-2010, 14:31
Świecowych nie chc, ale te ołówkowe super - bardzo dziękuję. Tylko czy ja je w Kielcach dostanę....

dokłądnie nie sprawdzałam ale może będą takie same na allegro

hey_ho
26-10-2010, 14:36
Tylko ja bym chciała dziś kupić:) No ale jak coś to na necie zamówię, jak dziś nie dostanę i pójdę Paniom pokazać hehe

hey_ho
26-10-2010, 14:46
Są na allegro:) Bardzo dziękuję Koraliku:) Sprawdzę w sklepie, a jak nie będzie, zamówię przez internet:) http://allegro.pl/crayola-kredki-olowkowe-jumbo-1-plus-gratis-i1283750491.html

mona1978
26-10-2010, 15:04
A ja polecam te kredki - Bambino ołówkowe grube, bardzo ładnie malują i co najważniejsze nie trzeba nimi cisnąći kolory sa ładne , nie blade . Ja przerobiłam mase kredek i świecowe i inne ołowkowe i odkąd moja siostra mi polecile te to Reszte poszła do śmieci . W przedszkolu też mają te kredki .No i Dominik patrzy na siostrę i też nimi rysuje, raz kartke a raz swoja buzię :)
http://motoallegro.pl/p-kredki-olowkowe-bambino-12k-temperowka-i1154559505.html

a tu kilka opini
http://www.mamanazakupach.pl/jreviews/Bambino+kredki+olowkowe+24+kolory_l3664_m/extension:com_content/

hey_ho
26-10-2010, 20:54
Chciałam kupić Bambino, ale nie ma tych dla Maluszków nigdzie.

luska884
26-10-2010, 22:45
hej kobietki:)
Koralik nie zazdroszczę humorków małego , ale rzeczywiście może to ząbki?
Mona ja cie podziwiam bo 2 dzieci dom na głowie praca .. uff ja chyba rady bym sobie nie dała.teraz nie mam czasu na nic , ale fakt kolorowo nie jest bo tez muszę pomagać w końcu jak zliczyć cala ferajnę to jest nas w domu z Alkiem 11(nie liczy kuzynostwa co przyjeżdża z 3 razy w tygodniu i dziewczyny szwagra która większa cześć tygodnia tez u nas spędza):D Na szczęście łazienkę mamy swoja i 2 pokoje , wiec namiastka prywatności jest:)Dom wielki wiec u nawet czasem cisza w nim zapada jak się wszyscy na gore do swoich pokoi przeniosą;)
Gocha rosołek to ulubiona zupa Alka.My gotujemy z młodych swoich kurek i u nas soli prawie nie używamy ze względu na chorobę Kubusia i mały jej praktycznie wszytko to co my jeżeli chodzi o obiadki(nie liczę smażonego )
Ja dziś sie wzięłam za oglądanie zaproszeń na necie bo nawet nie mam kiedy do miasta jechać w tygodniu.Sani ma moja mam małemu kupić na roczke a chrzetny z moim bratem maja dolozyc sie do mebli
http://www.baggi.com.pl/produkty/meble-dzieciece.html
zestaw Afryka:)
A reszta niech daje co chce oprócz ciuchów o mam ich stosy po Kubusiu i synku sąsiadki do tego stale prezenty od babci Oli wiec polowe nowych ląduję w karto nie z napisem"za małe"

luska884
26-10-2010, 22:52
Wow Hey ho podziwiam cie za te kredki takie rzeczy trzymamy z dale od Olusia.Wylądowały by najpewniej za głęboko w buzi albo w oku.zresztaq go samego tez nie interesują zbytnio, go mało co interesuje jeżeli chodzi o zabawki.Garnki ,łyżki sitka i inne sprzęty domowe.Ostatnio nawet z krzesełka zrobił sobie pchacz.Pcha przez sobą po całej chałupie a wrzask ja go komoda albo stół przyblokuje;)No i włażenia na łózko tez mu sprawnie idzie cwaniak włazi na leżaczek i z leżaczka na łóżko;)

luska884
26-10-2010, 22:53
dziękuje za życzenia i na naj dla Ziemusia:)

hey_ho
26-10-2010, 23:10
Dzięki za życzonka.

Co do kredek to Ziemek chce rysować, więc ze względu na buzię i oczka właśnie chcę mu zapewnić odpowiednie narzędzie.

Chrzestny dzwonił - dostał zaproszenie:) Ciekawe czy da radę przyjechać. Jedna osoba zwolniona, druga sama się zwolniła i musi wyszkolić nowych ludzi, więc ciężko o urlop, a to drugi koniec Polski...

mona1978
27-10-2010, 09:41
No oczywiście, że Dominik nie biega z kredkami po domu bo to strach, ale jak tylko widzi , że Wiktoria maluje to leci zaraz do niej i wyrywa jej kredki. Ja wtedy biorę go na kolana daję kartkę i malujemy. Najgorzej jest jak się zabawa kończy i muszę mu kredkę z ręki zabrać to jest wtedy krzyk i awantura :)

eowina24
27-10-2010, 10:36
Witam


U nas jest to samo Sara jak widzi długopis lub ołówek to od razu chce pisać. Już kupiłam jej kredki i codziennie malujemy. Na razie to tylko kreski ale ile radoch przy tym:D:D:D

Nocka dość spokojna.

Pozdrawiam

hey_ho
27-10-2010, 10:38
Dziewczyny, czy któraś ma fotelik 9-36kg, a jeśli tak to jaki i jak się sprawdza?

gochaa_p
27-10-2010, 16:22
Hey ho mój tata kupił do siebie do auta taki http://www.nicebaby.pl/product-pol-1408-Fotelik-Caretero-Diablo-XL-nowosc-2010.html, całkiem fajny :)

hey_ho
27-10-2010, 20:14
Dzięki Gosiu. Tak konkretnie to chodzi mi, czy któraś ma Cybex Pallas 2010 albo fotelik Kiddy z tej grupy, bo tylko te mają 4 w testach.

eowina24
28-10-2010, 09:31
Witam

U nas jesień na całego. Szaro buro i deszczowo.

Sara śpi już lepiej może to zasługa tych czopków. Idzie spać ok 19.30 i wstaje 6 rano i tylko jedna pobudka w nocy.

Gratulacje dla Ninki z okazji 10 miesiąca.:):):):):)

hey_ho
28-10-2010, 10:01
Najlepszego dla Ninki i spóźnione całuski dla Zuzanki z okazji 11 miesięcy!:*

madzik83
28-10-2010, 10:34
Hej Dziewczyny,chcialam tylko spytac czy Wy werandowalyscie swoje dzieciaczki przed pierwszym spacerkiem czy od razu udalyscie sie sie na krotki spacer?
Oprocz tego chcialam jeszcze spytac czy zaraz po porodzie,albo dosc szybko po nim Wasze Malenstwa nie lapaly chorob(zwiazanych z pora roku-wiadomo :/ ) Ja jestem paskudnie przeziebiona,i boje sie ,ze nim sie wylecze to urodze i zaraze moja Weronke :( Ostatnio bylam na wizycie i dostalam No-spe,zeby jeszcze choc do konca 37 tc wytrzymac.
Pozdrawiam .Boze,nie moge uwierzyc,ze byc moze za rok tez juz bede kupowac kredki dla Zioziomki :):):Ale ten czas leci,wasze dzieciaczki juz takie duze!!!!

hey_ho
28-10-2010, 10:54
Ja werandowałam raptem dwa razy Małego, a to dlatego, że znoszenie wózka z drugiego piętra dłużej by trwało niż spacer, a potem już spacerki - na początku z pół godzinki, ale np. dwa razy - szybko doszliśmy do 2-3 godzin:) Uważaj tylko jak będzie wiało. Mój był chory raz - katar w czerwcu. No i od wczoraj ma katarek w jednej dziurce. Mam nadzieję, że się nie rozkręci - tak jak ostatnio tylko postraszyło dzień czy dwa i nic.

mona1978
28-10-2010, 13:05
Hey ho mój ma taki katar jednodniowy jednodziurkowy :) jak mu ząbki wychodzą, szczególnie te u góry. Jak szła mu lewa górna dwojka to mu się tak zrobiło i teraz przy prawej jedynce też tak miał :)

Madzik to wszystko zależy od pogody jaka będzie. Ja nie werandowałam, po prostu jakoś tak wyszło. A jak wyszłam z nim pierwszy raz to w taką pogodę, że świecilo słoneczko i nie było mrozu. Byliśmy aż 30 min. Córkę zaczęłam werandowac jak miała 2 tygodnie ale były mocne mrozy i nie mogłam z nia wychodzić. Pierwszy spacer jak się wyrwałam to trwał ponad godzinę. :)

mona1978
28-10-2010, 13:08
A co do chorób to to tez zalezy od odporności dziecka. JA w szpitalu się rozchorowałam i jak wróciłam do domku to dalej byłam chora i córka też. Potem córka chorowała a on był zdrowy. Dominik nie chorował do maja. Wtedy to miał oskrzela zawalone ale nie z choroby ale od alergii po surowym jabłuszku.
Maluszki mają inna odporność niż my starzy :)
Podejrzewam, że w tym roku będzie gorzej i zacznie już łapać choroby od Wiki .

mona1978
28-10-2010, 13:10
Wszystkiego naj dla Ninki :):):)

Chodzisz jeszcze na rehabilitację ?

hey_ho
28-10-2010, 13:28
Dałaś mi nadzieję Mona:D Może i z Ziemkiem tak będzie? Bo ja nienawidzę się nad nim znęcać, żeby mu nos wyczyścić, a po dobroci się to prawie nigdy nie udaje:((( Wczoraj mu dokuczałam wieczorem, to było chwilę naprawdę dobrze i nocka jakoś przeszła. Mam przy sobie Fridę i wodę i jak pojadę po niego, to mi go ktoś przytrzyma i zrobimy czyszczenie. Gdyby nie to, że bez tego on się męczy i mogą być straszne powikłania, to bym mu tego nie robiła za nic w świecie:((( Ma popuchnięte dziąsełka i wczoraj nawet Chrzestna dopatrywała się lewej górnej dwójki u niego to może to to? Oby!

gochaa_p
28-10-2010, 13:56
Hej Dziewczyny,chcialam tylko spytac czy Wy werandowalyscie swoje dzieciaczki przed pierwszym spacerkiem czy od razu udalyscie sie sie na krotki spacer?
Oprocz tego chcialam jeszcze spytac czy zaraz po porodzie,albo dosc szybko po nim Wasze Malenstwa nie lapaly chorob(zwiazanych z pora roku-wiadomo :/ ) Ja jestem paskudnie przeziebiona,i boje sie ,ze nim sie wylecze to urodze i zaraze moja Weronke :( Ostatnio bylam na wizycie i dostalam No-spe,zeby jeszcze choc do konca 37 tc wytrzymac.
Pozdrawiam .Boze,nie moge uwierzyc,ze byc moze za rok tez juz bede kupowac kredki dla Zioziomki :):):Ale ten czas leci,wasze dzieciaczki juz takie duze!!!!

moja kochana ja praktycznie do końca lutego tylko werandowałam a to dlatego że nas zasypało i nie było jak na spacery chodzić (mieszkam na wsi).

Jak rodziłąm to u mnie w domu panowała mega grypa (mąż noc przed moim porodem mi w domu mdlał, nawet pogotowie musiałam do niego wzywać), a mały urodził się zdrowy i do tej pory nic poza jelitówką się go nie ima (no ale ja ndl karmię piersią).

Ja też nie wierzę że on już taki duży, że już chodzi, tylko patrzeć jak gadać zacznie :D

luska884
28-10-2010, 16:38
hej kobietki
Ja tez składam wszystkim dzieciaczka naj naj:)
Madzik ja werandowałam tydzień potem spacerki , co do odporności to jak pisała Mona zależy od dziecka.jak mały mail 2 tygodnie to ja miałam grypę i opr dostałam od lekarza , ze małego w nocy nie karmiłam (wieczorem się rozchorowałam momentalnie, rano dopiero byłam u lekarza).Jedynie sporadyczne katarki nas dorywały i raz 3 dniówka po szczepieniu:)
W kocu mamy zaproszenie.Dziś dostałam projekt.Zatwierdzony zapłacone myślę , ze na wtorek będą:)Trochę nam się powiększyło grono gości będzie 27 dorosłych 8 dzieci.Wczoraj robiłam tez meni i obliczałam ile kasy będzie potrzeba to myślę ze 800zł max nas wyjdzie ta imprezka:D
A nockę mieliśmy straszna , mały w polowe się obudził i ani myśli spać z Łukaszem na zmianę lataliśmy, już się odzwyczaiłam od takich nocnych akcji;)
Dziewczyny a jak u was z karmieniem w nocy , bo z tego co kojarzę to tylko anci się nie budzi na jedzonko a jak u Was?

mona1978
28-10-2010, 23:10
mój już od dawna nie je w nocy. Nawet nie pamiętam od kiedy. Zjada o 19 kromkę chleba, albo suchego albo z wędlinką bez masła (dieta) o 20 butlę mleka i śpi do 5 rano albo dłużej. Ostanio to kilka razy obudził się o 7 rano nawet ale znów teraz je o 5 . Ja tm się cieszę, bo jak je np 6-30 to potem już nie chce spać, ale jak zje o 5 rano to śpi czasami do 8. Średnio to wstaje 7-10 razem z moim budzikiem :)

U nas będzie 20 osób. Pewnie też w tej kwocie się zamknę :(
Dużo kasy ale powiedziałam sobie, że Dominik nie będzie poszkodowany i będzie miał roczek taki jak siostra :)

gochaa_p
29-10-2010, 00:12
hej kobietki
Ja tez składam wszystkim dzieciaczka naj naj:)
Madzik ja werandowałam tydzień potem spacerki , co do odporności to jak pisała Mona zależy od dziecka.jak mały mail 2 tygodnie to ja miałam grypę i opr dostałam od lekarza , ze małego w nocy nie karmiłam (wieczorem się rozchorowałam momentalnie, rano dopiero byłam u lekarza).Jedynie sporadyczne katarki nas dorywały i raz 3 dniówka po szczepieniu:)
W kocu mamy zaproszenie.Dziś dostałam projekt.Zatwierdzony zapłacone myślę , ze na wtorek będą:)Trochę nam się powiększyło grono gości będzie 27 dorosłych 8 dzieci.Wczoraj robiłam tez meni i obliczałam ile kasy będzie potrzeba to myślę ze 800zł max nas wyjdzie ta imprezka:D
A nockę mieliśmy straszna , mały w polowe się obudził i ani myśli spać z Łukaszem na zmianę lataliśmy, już się odzwyczaiłam od takich nocnych akcji;)
Dziewczyny a jak u was z karmieniem w nocy , bo z tego co kojarzę to tylko anci się nie budzi na jedzonko a jak u Was?

Wojtuś budzi sie trzy razy, czasami więcej

hey_ho
29-10-2010, 09:15
hej kobietki
Ja tez składam wszystkim dzieciaczka naj naj:)
Madzik ja werandowałam tydzień potem spacerki , co do odporności to jak pisała Mona zależy od dziecka.jak mały mail 2 tygodnie to ja miałam grypę i opr dostałam od lekarza , ze małego w nocy nie karmiłam (wieczorem się rozchorowałam momentalnie, rano dopiero byłam u lekarza).Jedynie sporadyczne katarki nas dorywały i raz 3 dniówka po szczepieniu:)
W kocu mamy zaproszenie.Dziś dostałam projekt.Zatwierdzony zapłacone myślę , ze na wtorek będą:)Trochę nam się powiększyło grono gości będzie 27 dorosłych 8 dzieci.Wczoraj robiłam tez meni i obliczałam ile kasy będzie potrzeba to myślę ze 800zł max nas wyjdzie ta imprezka:D
A nockę mieliśmy straszna , mały w polowe się obudził i ani myśli spać z Łukaszem na zmianę lataliśmy, już się odzwyczaiłam od takich nocnych akcji;)
Dziewczyny a jak u was z karmieniem w nocy , bo z tego co kojarzę to tylko anci się nie budzi na jedzonko a jak u Was?

Dokładnie Madzik - nie przestawaj karmić jak się przeziębisz, bo tym sposobem zostawiasz mu zarazki, a zabierasz broń do walki z nimi! Jeśli oczywiście zamierzasz karmić piersią...

U mnie koszty będą niewielkie myślę - nie szykuję niewiadomo ile jedzenia, bo widzę jak Szwagierka robi kilka przekąsek i i tak większość zostaje. Ze trzy godziny wszystko potrwa (chyba, że będą chętni po Mszy jeszcze wrócić) - paszteciki mi Teściowa zrobi pewnie (to składniki to mnie nie zrujnują przecież), do tego barszczyk grosze, bigos mam zawekowany, jakąś sałatkę Mama zrobi - to też nie pieniądze, kanapeczki, może mięsko upieczemy... Kawa, herbata, soki. Tort - wczoraj pytałam - jakieś 70 zł mnie wyniesie. Nawet nie będę robiła innych ciast. Kilka balonów i gotowe;)

Moja Młodzież je koło 20, potem czasem chwilę mnie pocysia jak się kładę koło 22 i potem już przed 6 rano. Czasem się zdarza, że się w nocy przebudzi i albo złapie cyca, albo tylko się przytuli.

Wczoraj mi trzy razy zasypiał. Drzemka i dawaj się bawić. W rezultacie poszedł spać koło 23, a to wszystko przez to, że o 18 mu jeść nie dałam - poźno wrócił do domu i od razu szykowałam go spać. Ale nie dał się oszukać - dopiero jak pojadł pierwszych ciasteczek, to się ululał. Katar go bardzo nie męczy, nawet nie ma co czyścić za bardzo. Oddycha swobodnie. Więc nie jest źle.

hey_ho
29-10-2010, 09:36
Wczoraj kupiłam w końcu te kredki - nie chciało mi się czekać na przesyłkę z netu z tymi z Crayoli ani aż mi Pani sprowadzi z Bica, więc kupiłam Giotto bebe 2+ - nietoksyczne, przebadane dermatologicznie, grube, krótkie, miękki grafit 7mm, piękne kolory, super zmywalne, końcówka plastikowa - dziecko nie gryzie i nie zjada drewna - bardzo fajne:) Szkoda, że Firma już z rynku polskiego zrezygnowała - 1+ Pani wyszły, a tych było ostatnie opakowanie - podejrzewam, że przegrała rywalizację cenową z Majewskim (bambino). Do tego blok techniczny i Ziemuś narysował dla Cioci rysunek pt. "Złota jesień":D Duzo brązu, czerwieni i błekitu (bo wiadomo, że złotą jesienią niebo pogodne), dodatek zółtego, a zieleni ledwie dwie kreski - czy nie wspaniałe ujęcie tematu? hihi Matka wariatka hehe Czerni nie użył. Oddałam też zdjęcia do wywołania - narazie te w formacie 9/13 i 10/15 - 383 sztuki dziś odbieram:D Utargowałam na nich prawie 40 zł - akurat na kredki.

A z moim Ziemuranem da się już pogadać hehe
- Gdzie Mama?
- Ma:(
- Gdzie Tata?
- Ma:(
- A jak przyjedzie?
- Brum brum:)

hehe

Albo idzie z Babcią koło placu zabaw, dziewczynka się huśta, a on pokazuje ją palcem, kręci główką na boki i bam-bam bam-bam mówi:)

babiczka
29-10-2010, 13:24
witam:)
wpadam tylko na chwile bo szasu brak, cały czas ogarniamy nowe mieszkanie.
u nas nie wesoło bo zauważyłam u Fifka jakąś wysypke, pojechałam do szpitala i prawdopodobnie szkarlatyna, ale jutro jeszcze jade so szpitala potwierdzić czy faktycznie bo nie ma żadnych objawów prócz wysypki i leciutko zaczerwienionego gardła!
3majcie się kobitki :)

eowina24
29-10-2010, 14:15
Witam

To Babiczko że nie wesoło masz. Sara już miała szkarlatynę. Na szczęście przeszła bez problemowo. Nie licząc gorączki i wysypki. Babiczko a jakiego koloru Fifi ma języczek? Bo mi lekarz powiedział że na początku jest biały a później zmienia kolor na malinowy.

co do wstawania w nocy to Sara przeważnie budzi się dwa razy na picie. A czasami to co godzinkę.

Dzisiaj walczę z buraczkami. Robię sałatki do słoików.

Na razie:):):):)

hey_ho
29-10-2010, 14:19
Powiem Wam, że ja się nie spotkałam ze szkarlatyną nigdy i jestem w szoku, że to taka "ciągle żywa" choroba, bo mi sie kojarzy z czasami Janka Muzykanta nie wiem czemu. Zdrówka dla Fifiego!

luska884
29-10-2010, 19:00
hej kobietki
My robimy poczęstunek duży(miecha ciasta owoce pasztety barszcz z pierogami), wiec 800zł to ja uważam na 35 0sob nie dużo w restauracji zapłaciła bym penie z 3 razy tyle,Tyle ze my mamy swoje kury i dokupię mała polówkę świniaka warzywa prawie wszystkie mamy swoje wiec muszę dokupić pieczarki kapustę i takie drobiazgi napoje dziś kuplami za 20 2l butelek zapłaciłam 54zł(promocja sprite w biedronce;))jeszce tylko soki ale to tez z hurtowni i zamiast 4 zl zaplace 2.80 i ciasta na sam koniec:)
Hehe hey ho to ciekawie macie już z Ziemusiem.Nasz nadal tylko brum bru i mama,
Babicza 3 mam kciuki za szybki powrót Filipka do zdrowia:)

babiczka
30-10-2010, 13:21
hej:)
u nas był fałszywy alarm, byliśmy w szpitalu i ordynator powiedziała że to nie szkarlatyna!!
dzisiaj juz nic niema, najprawdopodobniej to była jakaś wirusówka.
my będziemy chyba robić na około 20 osób roczek ale jeszcze wszystko może ulec zmianie bo łukasz tez ma urodzny w styczniu wię niewim czy nie połączymy.
spóźnione gratulacje dla dziewczynek!!!
Filip juz coraz lepiej woła mama i tata, pięknie się pluje i robi brrrrr, papa, piątke przybijał zanim zaczął gadac, robi jeszcze aaa tzn, jak się go trzęcię na kolankach to krzyczy aaaaa, najlepszą zabawą dla niego jest jak rączką dotyka buźki blbl(chyba wiecie o co chodzi:D)

luska884
30-10-2010, 21:24
hej kobietki
Hmm to w sumie z moim nie jest źle .Budzi się do 3 razy , raz na jedzenie a pozostałe zgaduj zgadulo.Przeważnie wystarczy go przytulic i z powrotem ululać.
Mam tez kolejne pytanko.Jakiego mleczka używacie , bo ja Bebiko ale zastanawiam się nad zmiana o mały nadal ma kupki rzadziutkie.Ostatnio na noc dawałam mu Gerbera mleczko i po nich już rano było zupełnie inaczej, wiec chyba mu zmienię mleczko.
Babiczko dobrze , ze to tylko fałszywy alarm i już jest wszystko oki:)

moniska21
31-10-2010, 01:05
Witam Was Mamuski po dlugiej nieobecnosci.
Zastepuje w pracy kolezanke,ktora sie rozchorowala,wiec poprostu nie mam czasu.
U nas niestety choroby ciag dalszy:(Kubus po tym antybiotyku wcale nie poczul sie lepiej i nadal kaszle.W pietaek Grzes byl z nim na kontroli i dostal mocniejszy antybiotyk.
Wychodzi tez mu siodmy zabek i jest troche marudny.

Wszystkiego naj dla Alusia,Ziemusia,Ninki i wszystkich tych ktorych pominelam!!!

Wroce w przyszlym tygodniu!!!

Wszystkiego dobrego dla Was mamuski!!!!

eowina24
31-10-2010, 08:08
Dzień dobry w niedzielny poranek

U nas dość marudna noc. Sara marudziła całą noc i prawie nie spałam bo chciała spać tylko na rękach.
Kupiłam jej wczoraj kredki bambino i maluje dzisiaj od rana. Ale ma radochę.
Wczoraj byliśmy na urodzinach kuzyna. Coraz ładniej bawi się z innymi dziećmi.
No i jak jej coś spadnie to mów bach.

Do później:):):)

gochaa_p
31-10-2010, 12:24
MACIUSIU wszystkiego naj naj naj :) Rośnij zdrowo , bądź zawsze szczęśliwy i uśmiechnięty :)

babiczka
31-10-2010, 12:41
my również życzymy wszystkiego najnaj cudowniejszego Maciusiu!!!!!!!!!:*

moniska21
31-10-2010, 12:47
Wszystkiego naj naj naj dla Maciusia!!!
Sara dla Ciebie rowniez z okazji wczorajszej miesiecznicy!!!!

hey_ho
31-10-2010, 15:52
Hehe hey ho to ciekawie macie już z Ziemusiem.Nasz nadal tylko brum bru i mama,

Dziś rano przy przewijaniu:
- Jak robi kotek?
- Mnau! (piskliwie)
- Jak robi piesek?
- Hou! (groźnie)
- A jak samochodzik jedzie?
- Brum brum:)

No fajnie tak pogadać o życiu z własnym Synem - opłacało się inwestować w rozwój mowy;)

hey_ho
31-10-2010, 16:04
hej:)
u nas był fałszywy alarm, byliśmy w szpitalu i ordynator powiedziała że to nie szkarlatyna!!
dzisiaj juz nic niema, najprawdopodobniej to była jakaś wirusówka.

No to super:)))

hey_ho
31-10-2010, 16:07
Mam tez kolejne pytanko.Jakiego mleczka używacie , bo ja Bebiko ale zastanawiam się nad zmiana o mały nadal ma kupki rzadziutkie.Ostatnio na noc dawałam mu Gerbera mleczko i po nich już rano było zupełnie inaczej, wiec chyba mu zmienię mleczko.

Mój jadł Bebilon pepti, NAN HA, Bebiko, Gerbera, HIPPa... bez różnicy dla niego:) No ale on tylko w kaszkach:)

hey_ho
31-10-2010, 16:11
U nas niestety choroby ciag dalszy:(Kubus po tym antybiotyku wcale nie poczul sie lepiej i nadal kaszle.W pietaek Grzes byl z nim na kontroli i dostal mocniejszy antybiotyk.
Wychodzi tez mu siodmy zabek i jest troche marudny.

Wszystkiego naj dla Alusia,Ziemusia,Ninki i wszystkich tych ktorych pominelam!!!

Zdrówka zdrówka zdrówka!!! I dziękujemy:D

hey_ho
31-10-2010, 17:19
No i jak jej coś spadnie to mów bach.

U nas to samo jak ma zamiar coś rzucić plus mruży oczy, bo wie, że zaraz będzie huk hehehe

hey_ho
31-10-2010, 17:33
Najlepszego dla Saruni z okazji 10 miesięcy no i...

Fajerwerki, oklaski, entuzjastyczne okrzyki, werble, aplauz i gromkie sto lat dla pierwszego Juniora w naszym gronie!!! Stu Wspaniałych Roczków Maciusiu!!!

eowina24
31-10-2010, 18:57
Dziękujemy

Wszystkiego najlepszego Maciusiu z okazji Roczku:):):):):)

eowina24
02-11-2010, 08:25
Witam


Co tu tak cicho. Chyba wszystkie wyjechałyście??

Zdrówka Kubusiu:):)

U nas ciężkie noce. Sara znowu budzi się z krzykiem co godzinkę. Dzisiaj spałam z nią w drugim pokoju, żeby Dawid się wyspał bo do pracy rano. Może wyżynają się jej jedynki górne ale nie mam jak sprawdzić bo nie chce dać sprawdzić.
Wczoraj bawiła się z Nikodemem ( jest o 5 tygodni od niej starszy) w berka. Super to wyglądało:):):)

Pozdrawiam

Aneczka826
02-11-2010, 09:20
Dziękujemy Wszystkim za pamięć i życzenia, bo w końcu rzadko wpadamy! Roczek za nami, udany, teraz choroba i dziś idziemy na szczepienie a w zasadzie je przełożyć i do lekarza. Pozdrawiamy!

eowina24
02-11-2010, 09:27
Dziękujemy Wszystkim za pamięć i życzenia, bo w końcu rzadko wpadamy! Roczek za nami, udany, teraz choroba i dziś idziemy na szczepienie a w zasadzie je przełożyć i do lekarza. Pozdrawiamy!


Zdrówka, zdrówka i jeszcze raz zdrówka :):)

hey_ho
02-11-2010, 09:54
Aneczko jak będziesz miała możliwość, to wpadnij na dłużej i poopowiadaj, a teraz życzymy zdrówka Maciusiowi - mam nadzieję, że to nic poważnego...


Mój Ziemuś zakatarzony - jednak...

Elita82
02-11-2010, 11:09
witam dziekujemy ze zyczenia...
ja rowniez zycze wszystkiego naj solenizantom i sto lat dla maciusia
u nas pierwszy zabek sie przebil ninka namietnie powtarza "nie nie" i kreci sie w kolko na pupie:)

hey_ho
02-11-2010, 11:23
Gratulujemy ząbka:)

babiczka
02-11-2010, 21:28
witam:)
u nas tez już jest pierwszy ząbek!! a do tego Filip zrobił sam 3kroczki do taty:)

madzik83
02-11-2010, 21:42
Dziewczyny,dzieki za odpowiedzi w sprawie werandowania i przeziebien Waszych Dzieciaczkow.Moje przeziebienie juz prawie calkiem minelo ,mam wiec nadzieje,ze nie zlapie nowego i zdrowiutka przywitam Weronke.

No to juz chyba wszystkie Wasze pociechy maja zabki:) Babiczko,Ty w takim razie musisz zmienic zabkowy suwaczek :)

Pozdrawiam.

eowina24
03-11-2010, 08:49
Witam

Gratulacje dla Fifi ząbka i pierwszych kroczków.:)
Gratulacje dla Ninki ząbka:)

Sara w końcu przespała całą noc:D:D
Wczoraj poszłam już spać po 20 bo padłam razem z nią. Zauważyłam że jak jej dam na noc słabszą kaszkę to się budzi w nocy. Wczoraj zjadła włoskie kluseczki z sosem i powiem wam że się zdziwiłam że się domagała o kolejnego kluska.

A za oknem jesiennie. Wietrznie i dość chłodno:):):)
A to projekt zaproszenia na Sary roczek. To nie moje dzieło tylko mojego kolegi

gochaa_p
03-11-2010, 10:58
zaproszenie śliczne :)

hey_ho
03-11-2010, 11:59
witam:)
u nas tez już jest pierwszy ząbek!! a do tego Filip zrobił sam 3kroczki do taty:)

Wielkie gratulacje!!!:)

gochaa_p
03-11-2010, 13:37
witam:)
u nas tez już jest pierwszy ząbek!! a do tego Filip zrobił sam 3kroczki do taty:)

super :D
U nas od pierwszych trzech kroczków do chodzenia minął tylko tydzień :) Zobaczysz niedługo będziesz musiała bardzo uważać bo Filipek będzie wszędzie! A stoły i kanty to będzie zaliczał wszystkie pokolei niestety

eowina24
03-11-2010, 15:14
My już po obiadku Sara nawet pospała sobie dzisiaj w dzień. Ponad 2 godzinki.
Powiem wam że jest mi już coraz ciężej i dzidzia coraz większa. W poniedziałek mam wizytę w klinice, ciekawe co mi powiedzą????
Muszę się pochwalić że Sara zostaje już sama w domu na ok 10 min bo jak idę do komórki po drzewo lub wyprowadzić wózek to zostaje i się sama zabawi:D i już ogólnie to się sama bawi jak widzi że np. robię obiad lub coś innego w kuchni. Daję jej do zabawy garnki i łyżki. Siada na środku kuchni i "gotuje".:D:D

luska884
03-11-2010, 15:35
hej kobietki
zdrowka dla przeziebionych dzieciaczkow:)
U nas nic nowego
Mały wczoraj miał przeokrotny dzień ale pewnie go głowa bolała ma 3 sice w jednym miejscu na głowie.Juz nawet nie liczę ile razy on w coś w ciągu dnia przyłoży i nasz problem w złości wali głowa we wszystko co popadnie:(Dzis juz lepiej całkiem inny humor i lepiej spi.
Dzis nam przyszły zaproszenia.Własnie sie zastanawiam kiedy je rozdać ale chyba jutro pojadę do włocka po drodze kupie świniaka najlepsze chyba rozwiązanie

luska884
03-11-2010, 15:41
http://allegro.pl/show_item.php?item=1264273121 ja mam tego typu zaproszenie ale własciwy projekt gdzies na poczcie mi zaginął

luska884
03-11-2010, 15:50
A my się wczoraj dowiedzieliśmy , ze pod koniec stycznia jedziemy na Słowację i sylwestra spędzimy w restauracji.Wczoraj znajomy zadzwoniła i poinformował nas , ze wszystko już zamówione ,chyba będę mu jakaś flaszkę musiałam postawić bo gdyby nie oni to pewnie ani wyjazdu ani sylwestra nie było by;)

hey_ho
03-11-2010, 21:51
My już po obiadku Sara nawet pospała sobie dzisiaj w dzień. Ponad 2 godzinki.
Powiem wam że jest mi już coraz ciężej i dzidzia coraz większa. W poniedziałek mam wizytę w klinice, ciekawe co mi powiedzą????
Muszę się pochwalić że Sara zostaje już sama w domu na ok 10 min bo jak idę do komórki po drzewo lub wyprowadzić wózek to zostaje i się sama zabawi:D i już ogólnie to się sama bawi jak widzi że np. robię obiad lub coś innego w kuchni. Daję jej do zabawy garnki i łyżki. Siada na środku kuchni i "gotuje".:D:D

Dobrze, że Sarunia dała Ci trochę odpocząć i że jest grzeczna w ciągu dnia:) Odważna jesteś z tym zostawianiem, ale wiadomo, że Sara szybciej się usamodzielni niż nasze dzieciaczki - w końcu to starsza siostra! Ja bym się nie odważyła za nic w świecie, no ale Ty musisz pewnie... Drzewa mi Mąż naznosi na cały tydzień w weekend zawsze, wózek wędruje razem z Ziemem, a obiady jadam u Mamy;) No ale ja jestem leń śmierdzący przy Tobie:D Napisz co u Amelki po wizycie!!!

hey_ho
03-11-2010, 21:57
A my się wczoraj dowiedzieliśmy , ze pod koniec stycznia jedziemy na Słowację i sylwestra spędzimy w restauracji.Wczoraj znajomy zadzwoniła i poinformował nas , ze wszystko już zamówione ,chyba będę mu jakaś flaszkę musiałam postawić bo gdyby nie oni to pewnie ani wyjazdu ani sylwestra nie było by;)

Tzn. pod koniec grudnia jedziecie? Z Alkiem?

U nas też powoli ludzie o Sylwestrach gadają, ale nie sądzę żebyśmy się gdzieś wybrali.. Kumpel dzwoniła, bo chce zorganizować Andrzejki, ale nie pójdę, bo ja jakoś tak Ziema na noc nie zostawię - on wieczorem to tylko mamę chce... Poza tym Andrzejki to zawsze u Teścia na imieninach i nawet nie spytałam, ale pewnie w sobotę 27.11 by to wyjście było, a wtedy imprezka Ziemkowa- już mi się w nocy śniła;)

hey_ho
03-11-2010, 22:04
Wszystkiego naj naj naj dla Kubusia w dniu ukończenia 11 miesięcy po tej stronie brzuszka!!!

eowina24
04-11-2010, 07:59
Witam

Spóźnione życzenia dla Kubusia z okazji 11 miesięcy:):)

Ja nie mam gdzie nanosić drzewa bo mam małą kotłownię i to w domu bo nie mam piwnicy. A wózek mam w garaży koło domu. Też czasami się boję ją zostawić ale jak mus to mus.
Wczoraj dalej akcja buraczki i zrobiłam sałatki na zimę i wyszło tego 9 słoików.
Dzisiaj dam sobie spokój z wekami ale jutro muszę jeszcze zrobić kilka.
A tak mi pomagała Sara wczoraj

gochaa_p
04-11-2010, 11:02
My już po obiadku Sara nawet pospała sobie dzisiaj w dzień. Ponad 2 godzinki.
Powiem wam że jest mi już coraz ciężej i dzidzia coraz większa. W poniedziałek mam wizytę w klinice, ciekawe co mi powiedzą????
Muszę się pochwalić że Sara zostaje już sama w domu na ok 10 min bo jak idę do komórki po drzewo lub wyprowadzić wózek to zostaje i się sama zabawi:D i już ogólnie to się sama bawi jak widzi że np. robię obiad lub coś innego w kuchni. Daję jej do zabawy garnki i łyżki. Siada na środku kuchni i "gotuje".:D:D

no w końcu finisz coraz bliżej :) Daj znać po wizycie co tam u dzidzi słychać.

to Sarunia grzeczna dziewczynka :) Wojtus też sie sam zabawi ale potem mam mega sprzątanie bo wszystko wyciągnie. No i ciągle się o coś główką uderza, od kąd chodzi to siniaków ma mase :( No ale skoro on nie potrafi pojąć że jest za duży na wchodzenie pod stół to co ja mam zrobić?

gochaa_p
04-11-2010, 11:03
nasz problem w złości wali głowa we wszystko co popadnie:(
no to mały nerwus Wam rośnie

gochaa_p
04-11-2010, 11:09
http://allegro.pl/show_item.php?item=1264273121 ja mam tego typu zaproszenie ale własciwy projekt gdzies na poczcie mi zaginął

ładne :)

eowina24
04-11-2010, 15:01
Witam

Lusiu zaproszenia ładne.

Sara daje dzisiaj popalić jak może, to chyba że nie była na spacerze. Za oknem leje, leje i jeszcze raz leje i wieje.
Zjadła ze mną zupę warzywna i miałam nadzieję że pójdzie spać a tu lipa. Demoluje pokój na całego. Jak coś się jej nie podoba to krzyczy aż bębenki pękają.

Pozdrawiam:)

mona1978
04-11-2010, 15:16
Wszystkiego naj naj dla Kuby :) I dla tych co ominęłam w międzyczasie.

Lusiu powiem że dziwią mnie twoje słowa, że Alka głowa boli. Po pierwsze po czym ty tak stwierdzasz ? a po drugie to mi kiedys bardzo dobra lekarka powiedziala, że dziecka nie powinna głowa boleć. A jeśli tak jest to trzeba to dokładnie sprawdzić.

A co dochodzenia to mój odkąd zrobił pierwsze kroczki 2 paździenika to mogę powiedzieć , że teraz po miesiącu to chodzi już jak "stary" . Bo na początku to rączki miał rozłożone jak samolot, tak łapał równowagę, teraz już chodzi ze spuszczonymi. Umie kucnąć i wstać, umie już bez podparcia na środku pokoju z siedzącego wstać i iść. No miałam to szczęscie, że on ani razu nie walnął się w głowę. Raz miał sinaka na policzku bo rączka mu się osunęła jak klęczał przy futrynie. Pod stój jak chce wejśc to głowę schyla. W ogole to ostrozny jest. Jak idzie i kopnie jakąś zabawkę, to staje i omija ją i idzie dalej. Teraz skubany nauczył się wchodzić na łóżko i zaczyna wspinać się na schody!
Nie wiem czy pisałam ale mamy kolejną jedynkę, czyli na dole 2 jedynki a u góry 2 dwójki i teraz juz 2 jedynki, dwójki dolne prawie prawie.

mona1978
04-11-2010, 16:00
Eowinio a zostawiasz Sarę sama to w łóżeczku czy po prostu na podłodze. Ja jak musze wyjść na dwór na dłuższą chwilke to wolę zostawić go w łóżeczko bo wiem, że nic nie nabroi.

eowina24
04-11-2010, 16:41
Zostawiam ją przeważnie w pokoju na dywanie daję jej pić lub flasię i jest czymś zajęta no i włączam bajki. A jak za bardzo rozrabia to do łóżeczka ją wkładam i daję jej zabawki:)

eowina24
04-11-2010, 16:48
Coś mnie dzisiaj deprecha dopadła. Może to przez pogodę albo zmęczenie daje o sobie znać. Aby do jutra bo w sobotę to rano Dawid się zajmie Sarą a ja będę mogła troszeczkę odpocząć. :p
Nawet nie mam do kogo iść na kawkę , teściowa non stop na wyjazdach z chórem a reszta porozjeżdżała się po świecie:(

luska884
04-11-2010, 17:01
hej kobietki
Hey ho co do naszego wyjazdu to jedziemy sami.Troszkę się obawiam rozłąki z małym ale znowu z nim tez jakoś nie widzę tego wyjazdu.Przede wszystkim chcemy jeździć na nartach a raczej się tego nauczyć.Jedziemy pod koniec stycznia
Mona gratuluję kolejnego ząbka.Co do bólu głowy to ja tylko przypuszczam , ze tak jest bo maca się pogłowie bije0 raczka i ogólnie jest rozdrażniony.
Gocha a co cie ostatnio tak mało na forum

luska884
04-11-2010, 17:09
Eowinko co do deprechy to pewnie pogada (jeżeli u ciebie jest taka jak u mnie) szaro buro i ponuro do tego deszcz.

eowina24
04-11-2010, 17:12
Eowinko co do deprechy to pewnie pogada (jeżeli u ciebie jest taka jak u mnie) szaro buro i ponuro do tego deszcz.

A do tego wszystkiego wieje jak diabli.

A to mój brzusio dzisiaj

gochaa_p
04-11-2010, 18:12
śliczny brzusio :D

a ja na forum Lusiu jestem codziennie :) czasami nawet kilka razy dziennie, ale nie zawsze mam co pisać.

Wojtuś właśnie odstawia taniec żebraniec, chce cyca, ale do 19 ma na niego szlaban (i tak juz dwa razy dzisiaj wymiękłam:( ) tak więc lecę na dół do kuchni dć mu troszkę zalewajki :)

Mona - no ta super masz "dreptacza" :) Mój też już pięknie chodzi ale rączki ma jeszcze wysunięte do przodu i nie umie wstawać bez podpórki.

u nas pogoda też do bani i też nie byliśmy dziś na spacerku :(

gochaa_p
04-11-2010, 18:13
na FB wrzuciłam filmik wczorja jak drepta

hey_ho
04-11-2010, 18:58
A co dochodzenia to mój odkąd zrobił pierwsze kroczki 2 paździenika to mogę powiedzieć , że teraz po miesiącu to chodzi już jak "stary" . Bo na początku to rączki miał rozłożone jak samolot, tak łapał równowagę, teraz już chodzi ze spuszczonymi. Umie kucnąć i wstać, umie już bez podparcia na środku pokoju z siedzącego wstać i iść. No miałam to szczęscie, że on ani razu nie walnął się w głowę. Raz miał sinaka na policzku bo rączka mu się osunęła jak klęczał przy futrynie. Pod stój jak chce wejśc to głowę schyla. W ogole to ostrozny jest. Jak idzie i kopnie jakąś zabawkę, to staje i omija ją i idzie dalej. Teraz skubany nauczył się wchodzić na łóżko i zaczyna wspinać się na schody!
Nie wiem czy pisałam ale mamy kolejną jedynkę, czyli na dole 2 jedynki a u góry 2 dwójki i teraz juz 2 jedynki, dwójki dolne prawie prawie.

Wielkie brawa i gratulacje dla Dominiczka!:D

hey_ho
04-11-2010, 19:06
Zostawiam ją przeważnie w pokoju na dywanie daję jej pić lub flasię i jest czymś zajęta no i włączam bajki. A jak za bardzo rozrabia to do łóżeczka ją wkładam i daję jej zabawki:)

To już dla mnie ekstremalne ryzyko - wow! ja mam straszną wyobraźnię w kierunku zakrztuszenia podczas jedzenia, szczególnie znając przypadek Córeczki Pani Ewy Błaszczyk - z jedzeniem bym Ziema nie zostawiła. Ja to widzę będę upierdliwa matka, co wszędzie węszy podstęp;)

hey_ho
04-11-2010, 19:11
Coś mnie dzisiaj deprecha dopadła. Może to przez pogodę albo zmęczenie daje o sobie znać. Aby do jutra bo w sobotę to rano Dawid się zajmie Sarą a ja będę mogła troszeczkę odpocząć. :p
Nawet nie mam do kogo iść na kawkę , teściowa non stop na wyjazdach z chórem a reszta porozjeżdżała się po świecie:(

Trzymaj się Kochana i niech Ci Twoje dziewczyny nie dokuczają tylko otuchy dodają!:)

hey_ho
04-11-2010, 19:13
A to mój brzusio dzisiaj

Piękny masz brzusio - chyba mało przytyłaś, co?:)

hey_ho
04-11-2010, 19:15
Ja nie mam fb więc nie obejrzę:(

moniska21
05-11-2010, 00:47
Witam Was cieplutko w te zimne i deszczowe dni!Widze,ze u Was taka sama pogoda jak tutaj.
Dziekuje bardzo w imieniu Kubusia za zyczenia:):):)
U Nas choroba juz chyba sobie poszla(mam nadzieje).Jutro konczymy antybiotyk.
U mnie Kubus nadal drepcze tylko przy czyms.Dochodzika juz go nie wkladam od dawna.teraz go tylko pcha:)
On tak samo jak Wasze dzieciaczki wlazi wszedzie,ale jest przy tym bardzo ostrozny.Jakchce zejscna podloge z pozycji stojacej to najpierw ukucnie,kleknie na kolanka i wtedy leci dalej.ale nadal pelza,nie czworakuje.
Mamy juz siodmego zabka:)

Wogole to gratuluje wszytskim dzieciaczka ktore juz chodza.Musialam gdzies pominac pare postow,bo wlasnie teraz przeczytalam,ze Wojtus juz chodzi.
Czyli ile juz mamy biegaczow?Dominis,Wojtus,Alus?Czy kogos pominelam?Chyba Macius tez juz chodzi?A Ziemus?

hey_ho
05-11-2010, 08:54
Ziemuś nie chodzi. Dominiś, Wojtuś, Aluś, Fifi pierwsze kroczki poczynił... Nie wiem kto jeszcze. A no i Sara! I Miesio przypadkiem nie?

Gratulacje zdrówka i ząbków!

gochaa_p
05-11-2010, 11:48
Ja nie mam fb więc nie obejrzę:(

mogę wysłać Ci na priv

gochaa_p
05-11-2010, 11:50
WOjtek zaczął pierwsze kroczki jak miał 10 m i 1 tydzień. I od tego czasu poszło błyskawicznie :)

Aneczka826
05-11-2010, 11:52
Chyba Macius tez juz chodzi?A Ziemus?

Nie Maciuś nie chodzi, dopiero od 3 dni zaczął pięknie chodzić prowadzany za jedną rączkę, bo wcześniej nie było mowy nawet o prowadzaniu za dwie, wszystko musiał sam i łaził tylko przy ścianach i meblach, teraz za jedną rączkę i z pchaczem gania. Mówić też specjalnie nie mówi, dopiero wczoraj zauważyłam ,że nazywa mnie świadomie mamą ( przez dwie sylaby nie 5:)) i woła mama jak jest marudny, jak załapie guza lub jeśli chodzi o jedzonko. Myślę,że w tym mcu powinien już ruszyć, właśnie nabyłam kozaczki więc będziemy spacerować bez wózka:)- no ale jak tylko wyzdrowieje. Maciek jest raczej ostrożny, guzy- rzadko, czy poważniejsze kolizje:) - wcale. Zauważyłam też teraz jak jestem w domku,że się ,,puszcza" ale tak nieświadomie, np. stoi przy łóżku i bawi się klockiem, nagle bierze klocka w obie rączki i stoi, ale jak tylko zauważy ,że stoi sam to się łapie od razu. Generalnie teraz to pierwsze przeziębienie Maćka ( nie licząc jednej wirusówki ale na to wpływu nie mamy)- dziś gonię męża na szczepienie przeciw grypie i myślę,że to ostatnia choroba młodego w tym roku szkolnym. Ja się zaszczepiłam i od mca nawet katarku nie miałam, mąż przyniósł natomiast do domu i dwa dni po nim synek chory. Maciek głównie ma kontakt tylko z nami i dziadkami, moja siostra jak chora nie przychodzi i tyle. Uważam teraz z perspektywy czasu,że karmienie piersią dużo daje bo podczas karmienia nie chorował, potem wakacje gdzie nie pracowaliśmy i byliśmy w trójeczkę więc też nic nie łapał, a odkąd zaczęła się szkoła to najpierw ja go we wrześniu zaraziłam, po czym się szybko zaszczepiłam i teraz mąż. Odroczyli nam 3w1 do następnego wtorku. Hey ho pytałaś na co szczepię, otóż zostało nam to 3w1, potem prewenar 4 dawka, potem 5w1, na dwa latka wzw a, na 2,5 wzw a druga dawka i w sierpniu 2012 przed samym pójściem do przedszkola meningokoki i to by było na tyle. z ospą cały czas myślę, ale chyba go tak nie skrzywdzę, czytałam,że badania w usa wykazują maksymalnie 15 lat odporności, a w Japonii maksymalnie 20- to sa oczywiście średnie, więc nie wiem czy skazać go na doszczepianie co 10 lat lub na zachorowanie w wieku np. 16 lat gdzie będzie młodym przystojnym:) chłopakiem i zostaną mu blizny lub gorzej zniesie. Moja lekarka kazała mi poczekać z tą decyzją do przedszkola. No to się napisałam, a to dlatego,że mam chwilkę, młody śpi a ja opiekę wzięłam na niego.
A urodzinki się udały, była tylko jedna wpadka- balonowa- głupia matka wymyśliła,ze kupi dziecku baloniki ( nie wiem po co) i na początku jednemu balonikowi zachciało się strzelić z takim impetem,że zadzwoniło mi w uszach, młody zaczął tak krzyczeć ze strachu i płakać,że myślałam,że nici z tego będą no ale się jakoś uspokoił. Wniosek- następne baloniki mu kupię jak będzie w szkole podstawowej, chyba,że takie ze złotka z helem to może wcześniej bo nie strzelają;)

Nie napisałam ,że rok przywitaliśmy z dwoma ząbkami:) aż:)!

hey_ho
05-11-2010, 12:38
mogę wysłać Ci na priv

W domu sprawdzę.

gochaa_p
05-11-2010, 12:55
Aneczka Wojtuś też się baloników boi i to od dawna bo mu dwa kiedyś strzeliły pod rząd. Tak więc u nas baloników też długo nie będzie

a to nowa "fura' mojego synka :p

hey_ho
05-11-2010, 13:40
Hey ho pytałaś na co szczepię, otóż zostało nam to 3w1, potem prewenar 4 dawka, potem 5w1, na dwa latka wzw a, na 2,5 wzw a druga dawka i w sierpniu 2012 przed samym pójściem do przedszkola meningokoki i to by było na tyle. z ospą cały czas myślę, ale chyba go tak nie skrzywdzę, czytałam,że badania w usa wykazują maksymalnie 15 lat odporności, a w Japonii maksymalnie 20- to sa oczywiście średnie, więc nie wiem czy skazać go na doszczepianie co 10 lat lub na zachorowanie w wieku np. 16 lat gdzie będzie młodym przystojnym chłopakiem i zostaną mu blizny lub gorzej zniesie. Moja lekarka kazała mi poczekać z tą decyzją do przedszkola. No to się napisałam, a to dlatego,że mam chwilkę, młody śpi a ja opiekę wzięłam na niego.
A urodzinki się udały, była tylko jedna wpadka- balonowa- głupia matka wymyśliła,ze kupi dziecku baloniki ( nie wiem po co) i na początku jednemu balonikowi zachciało się strzelić z takim impetem,że zadzwoniło mi w uszach, młody zaczął tak krzyczeć ze strachu i płakać,że myślałam,że nici z tego będą no ale się jakoś uspokoił. Wniosek- następne baloniki mu kupię jak będzie w szkole podstawowej, chyba,że takie ze złotka z helem to może wcześniej bo nie strzelają;)

Nie napisałam ,że rok przywitaliśmy z dwoma ząbkami aż!

A!:) to ja wzw a nie robię i nie wiem czy meningokoki... A z ospa dałaś mi do myślenia, bo chciałam szczepić... Ja opieke wzięłam na 12.11 - będzie dłuuugi weekend:) A Mąż chyba w ogóle cały tydzień będzie miał wolny:)

Gratulujemy zębów;)

Mój uwielbia balony - bawi się od dawna - raz pękł na urodzinach Antka, ale nie ten, którym się bawił, to nawet się nie wystraszył, ale jak się bawi to zawsze cierpnę;) na urodzinach balony będą - oby bez przygód.

Aneczka826
05-11-2010, 14:24
A!:) to ja wzw a nie robię i nie wiem czy meningokoki... A z ospa dałaś mi do myślenia, bo chciałam szczepić... Ja opieke wzięłam na 12.11 - będzie dłuuugi weekend:) A Mąż chyba w ogóle cały tydzień będzie miał wolny:)

Gratulujemy zębów;)

Mój uwielbia balony - bawi się od dawna - raz pękł na urodzinach Antka, ale nie ten, którym się bawił, to nawet się nie wystraszył, ale jak się bawi to zawsze cierpnę;) na urodzinach balony będą - oby bez przygód.

A ja miałam na myśli opiekę na dziecko lekarską a nie z pracy- to dwie rożne kwestie, my na szczęście weekend długi mamy wolny bo odrabialiśmy w październiku piątek. A meningokoki są ponoć jeszcze gorsze od pneumokoków i nawet słyszałam opinię,że lepiej w pierwszej kolejności na meningokoki szczepić. One chyba częściej atakują, tyle,że pneumokoki są bardziej rozreklamowane- media robią swoje.

hey_ho
05-11-2010, 14:56
Kalendarz szczepień chyba nie przewiduje szczepienia najpierw meningokokami, a potem pneumokokami? W Kielcach są za darmo meningokoki ,ale po skończeniu przez dziecko roczku się zaczyna, a pneumokoki wtedy już kończy.

luska884
05-11-2010, 18:10
hej kobietki
Aneczko super , ze zajrzałaś:)Z ospa to tez mi dałaś do myślenia bo miałam zamiar szczepic.O meningokokach czytałam tylko raz w gazecie i właśnie tam podkreślali , ze są bardziej niebezpieczne.Z tym chodzeniem u nas to nie tak do końca do wczoraj mały chodzi już za jedna rączkę prowadzany , sam to jak się właśnie zapomni.Mamy dosc duzy problem z jego chodzeniem na palcach to zapewne przez chodzik.jeżeli po roczku nadal nic siew tym kierunku nie zmieni to odwiedzimy lekarza:(

luska884
05-11-2010, 18:13
Poza tym jesteśmy na etapie odzwyczajania od nocnego karmienia zeszliśmy już z 240 ml na 150 i widzę , ze to raczej przyzwyczajenie niż potrzeba.Zostanę na tych 150 ale będę dawać coraz mniej mieszanki mam nadzieje , ze za tydzień będzie nam już ładnie nockę przesypiał

luska884
05-11-2010, 18:17
Balonu Alus uwielbia ale ja kupuje albo z helem , albo duże z gumka do odbijania:)

Aneczka826
05-11-2010, 18:21
hej kobietki
Aneczko super , ze zajrzałaś:)Z ospa to tez mi dałaś do myślenia bo miałam zamiar szczepic.O meningokokach czytałam tylko raz w gazecie i właśnie tam podkreślali , ze są bardziej niebezpieczne.Z tym chodzeniem u nas to nie tak do końca do wczoraj mały chodzi już za jedna rączkę prowadzany , sam to jak się właśnie zapomni.Mamy dosc duzy problem z jego chodzeniem na palcach to zapewne przez chodzik.jeżeli po roczku nadal nic siew tym kierunku nie zmieni to odwiedzimy lekarza:(

To życzę,żeby wszystko było dobrze. I powodzenia w odzwyczajaniu od jedzenia nocnego. Szczerze mówiąc i tak cię podziwiam, ja wstawałam pół roku karmić w nocy i tomi się wydawało dużo, za to teraz mam raj, zasypia o 18-19 i śpi do 6-7 rano ciągiem:)

gochaa_p
06-11-2010, 08:46
hej kobietki
Aneczko super , ze zajrzałaś:)Z ospa to tez mi dałaś do myślenia bo miałam zamiar szczepic.O meningokokach czytałam tylko raz w gazecie i właśnie tam podkreślali , ze są bardziej niebezpieczne.Z tym chodzeniem u nas to nie tak do końca do wczoraj mały chodzi już za jedna rączkę prowadzany , sam to jak się właśnie zapomni.Mamy dosc duzy problem z jego chodzeniem na palcach to zapewne przez chodzik.jeżeli po roczku nadal nic siew tym kierunku nie zmieni to odwiedzimy lekarza:(

wszytskie dzieci chyba na poczatku chodza na palcach, Wojtek tez tak chodzil le im wiecej chodzi to mu sie samo [rzestawilo, po prostu stwierdził chba że na stopce mu wygodniej :)

luska884
06-11-2010, 10:39
Hej kobietki:)
Pogoda dzis ołujaca u nas cała noc padało , no ale ja sie tam ciesze bo łukasz ma dzień wolny:)
Aneczko mój ma od urodzenia lekki sen wiec podejrzewam , ze nawet jak najedzenie się nie będzie budził to i tak z 2 razy trzeba będzie wstać i go przytulic.Powiem wam , ze ja się do tego przyzwyczaiłam jak małemu się zdarzy nocka przespana to ja i tak się budzę:)
Gosia ale on już długi czas chodzi po meblach za raczki z dobre 2 miesiące już na palcach śmiga i ja żadnej poprawy nie widzę:(
A propos roczku dzieciaczków to jaki macie pomysł na prezent od was??
Ja myślę o czymś takim http://leomark.pl/index.php?mode=produkt_full_lista&recordId=3542 chociaż cały czas mnie korci tez , żeby kupić misia przytulaka.Mam może któraś z was bo się zastanawiam na ile dziecko się tym zainteresuje.

hey_ho
06-11-2010, 12:05
wszytskie dzieci chyba na poczatku chodza na palcach, Wojtek tez tak chodzil le im wiecej chodzi to mu sie samo [rzestawilo, po prostu stwierdził chba że na stopce mu wygodniej :)

Nie wszystkie Gosiu - to jest wada spowodowana "chodzeniem" w chodziku.

hey_ho
06-11-2010, 12:17
Udało się! Obejrzałam Gosiu - super Wojtuś pogina!!!!



Hej kobietki:)
Pogoda dzis ołujaca u nas cała noc padało , no ale ja sie tam ciesze bo łukasz ma dzień wolny:)
Aneczko mój ma od urodzenia lekki sen wiec podejrzewam , ze nawet jak najedzenie się nie będzie budził to i tak z 2 razy trzeba będzie wstać i go przytulic.Powiem wam , ze ja się do tego przyzwyczaiłam jak małemu się zdarzy nocka przespana to ja i tak się budzę:)
Gosia ale on już długi czas chodzi po meblach za raczki z dobre 2 miesiące już na palcach śmiga i ja żadnej poprawy nie widzę:(
A propos roczku dzieciaczków to jaki macie pomysł na prezent od was??
Ja myślę o czymś takim http://leomark.pl/index.php?mode=produkt_full_lista&recordId=3542 chociaż cały czas mnie korci tez , żeby kupić misia przytulaka.Mam może któraś z was bo się zastanawiam na ile dziecko się tym zainteresuje.

Mój Mąż w ogóle nie wrócił... We wtorek lub środę będzie... No comments...

Za to kumpel i kumpela dziś przyjadą:))) Ziemuś bardzo grzeczny dziś - już posprzątałam, napaliłam, piorę, pranie poprzednie zebrałam, kotami się zajęłam, wykapałam jego i SIEBIE!!! - spróbowałam przy nim i było jak za starych dobrych czasów, kiedy maniuni siedział w bujaczku:)

jest Aga!!!

eowina24
06-11-2010, 12:33
Witam

Wczoraj byłam u lekarza no i 15 listopada mam skierowanie na wszystkie badania. Bo prędzej nie ma wolnych terminów by wszystko zrobić w jeden dzień. Dzidzia ok.

Sara znowu dała w nocy popalić.

Wojtusiu wszystkiego najlepszego z okazji 11 miesiąca:)

madzik83
06-11-2010, 12:37
Czesc dziewczyny.Mam do Was pytanko(znow:D )
Otoz bylam wczoraj u gina i dal mi zwolnienie juz do dnia porodu czyli 26.11.Ale pzecie zto nie jest powiedziane,ze urodze do tego czasu,wiec sie go pytam co jesli jeszcze nie ruszy mnie ,na co on mi odpowiedzial,ze wtedy juz zaczne urlop macierzynski,bo on nie moze dac L4 wiecej niz planowana data porodu.No ale przeciez tak naprawde nikt chyba nie jest dokladnie oszacowac tej daty.Poza tym w karcie ciazy mam podane 2 terminy porodu 26 .11 z terminu OM (i ostatniego usg jak sie okazuje) i 1.12 z pierwszego USG.
Wydawalo mi sie,ze urlop macierzynski zaczyna sie z chwila porodu ,a nie planowanej daty porodu.Czy ktoras z Was tak miala? Czy to zgodne z prawem? Bo co jesli przenosze ciaze np 1 lub 2 tygodnie? dlaczego mam juz wtedy tracic urlop?
Pozdrawiam i dziekuje z gory za odpowiedz.

gochaa_p
06-11-2010, 13:24
kurcze Madzik nie pomoge, ja urodziłam dwa dni przed planowana data :/

dzięki w imieniu Wojtusia z życzonka Eowinko :)

Hey ho - dzięki, filmik krótki mało co widać :P Może i jest to wda spowodowana chodzikiem, Wojtek z forumowych dzieciaczków z tego co pamiętam to najwcześniej i najdłużej chyba w chodziku zaiwaniał a teraz chodzi dobrze (poprawnie jak dla mnie).

anciaa
06-11-2010, 13:42
Czesc dziewczyny.Mam do Was pytanko(znow:D )
Otoz bylam wczoraj u gina i dal mi zwolnienie juz do dnia porodu czyli 26.11.Ale pzecie zto nie jest powiedziane,ze urodze do tego czasu,wiec sie go pytam co jesli jeszcze nie ruszy mnie ,na co on mi odpowiedzial,ze wtedy juz zaczne urlop macierzynski,bo on nie moze dac L4 wiecej niz planowana data porodu.No ale przeciez tak naprawde nikt chyba nie jest dokladnie oszacowac tej daty.Poza tym w karcie ciazy mam podane 2 terminy porodu 26 .11 z terminu OM (i ostatniego usg jak sie okazuje) i 1.12 z pierwszego USG.
Wydawalo mi sie,ze urlop macierzynski zaczyna sie z chwila porodu ,a nie planowanej daty porodu.Czy ktoras z Was tak miala? Czy to zgodne z prawem? Bo co jesli przenosze ciaze np 1 lub 2 tygodnie? dlaczego mam juz wtedy tracic urlop?
Pozdrawiam i dziekuje z gory za odpowiedz.

Madzik lekarz dobrze zrobił. Jeśli urodzisz przed koncem zwolnienia, to przedkladasz pracodawcy zaświadczenie ze szpitala i zaczynasz macierzynski zamiast chorobowego np. gdybyś urodziła 24.11
Jeśli do 26 nie urodzisz to wtedy idziesz do gienia 26 lub 27 i wtedy bedzie mógł Ci przedużyć zwolneinie, ale nie pamietam na ile dni wtedy się daje. Mi tak tłumaczył, tyle, że urodziłam 05.12, a zwolnienie mialam do 10.12 :)

Trzymam kciuki za szczęśliwy poród!

anciaa
06-11-2010, 13:45
A ta przy okazji to wszystkiego najlepszego dla 11 miesieczniaków i oczywiście naszego pierwszego roczniaka!!! :p

U nas bez zmian - 9 ząbków, 10 powoli się przebija. Trwa to już 2 m-ce, ale chyba blizej niż dalej, bo nei daje dotknać i spi niespokojnie od kilku nocy. Na górnych 4 też już bańki, więc pewnie za 2 m-ce się pojawią ;)

Mieśko nie chodzi jescze sam, tylko rpowadzany za rączki biega. Czasami się puszcza, ale rzadko. Nie gada jeszcze, tylko w stresie wyciąga do mnie ręce i i krzyczy mamamamamama

Pozdrawiam!

hey_ho
06-11-2010, 15:24
Wszystkiego najlepszego dla Miesia i Wojtusia!

eowina24
06-11-2010, 15:35
Wszystkiego najlepszego Miesiu:):):)