Jak unieważnić ślub kościelny?

Unieważnienie ślubu kościelnego nie jest ani łatwe, ani szybkie

Unieważnienie ślubu kościelnego
fot. Fotolia

Choć mówi się, że „co Bóg złączył, niech człowiek nie rozłącza”, to w praktyce do sądów diecezjalnych trafia rocznie ponad 3 tysiące spraw o orzeczenie nieważności sakramentu małżeństwa. Kościół nie uznaje rozwodów. Jednak w wyjątkowych sytuacjach można wystąpić o stwierdzenie nieważności małżeństwa lub dyspensę. Tę ostatnią małżonkowie mogą uzyskać, jeśli związek nie został skonsumowany, a przy tym istnieje ważna przyczyna do jej udzielenia, np. kobieta oświadcza, że wyszła za mąż wyłącznie, by dać nazwisko swojemu dziecku z innego związku.

Liczą się powody


Uzyskanie orzeczenia o nieważności małżeństwa kościelnego jest możliwe wówczas, gdy zaistnieje jedna z 12 przeszkód wymienionych w prawie kanonicznym:
  • wieku – zgodnie z prawem kanonicznym nie może zawrzeć małżeństwa kobieta, która nie ukończyła lat 18, a mężczyzna – 21 lat;
  • niemocy płciowej, czyli niezdolności do współżycia fizycznego;
  • węzła małżeńskiego – gdy jedna ze stron jest już w związku małżeńskim;
  • różnej religii – gdy jedna ze stron nie ma chrztu;
  • święceń – np. ksiądz nie może zawrzeć małżeństwa;
  • ślubu – dotyczy osób, które złożyły śluby czystości w zakonie;
  • uprowadzenia – gdy kobieta została uprowadzona lub była przetrzymywana z zamiarem zawarcia z nią małżeństwa;
  • występku – gdy np. mężczyzna zabił męża swojej wybranki;
  • pokrewieństwa – gdy małżonkowie są spokrewnieni;
  • powinowactwa – np. między mężem a krewnymi żony;
  • przyzwoitości publicznej – np. strony żyły w małżeństwie lub wieloletnim konkubinacie;
  • pokrewieństwa prawnego – chodzi o osoby związane przysposobieniem (adoptujący i osoba adoptowana).

Jak wygląda proces unieważnienia ślubu kościelnego?


Sprawy małżeńskie rozpatrują sądy kościelne. Działają prawie przy każdej diecezji. Kontakt telefoniczny do takiego sądu uzyskasz od proboszcza swojej parafii lub znajdziesz na stronie internetowej diecezji. Tam można też znaleźć wzór pisma, które należy złożyć, oraz informację na temat wymaganych dodatkowo dokumentów. 

Najpierw wnosisz tzw. skargę powodową (odpowiednik pozwu w sądzie cywilnym). Należy w niej podać konkretny powód uzasadniający prośbę, czyli tzw. tytuł, z powodu którego domagasz się unieważnienia ślubu.

Do skargi należy dołączyć świadectwo ślubu kościelnego, orzeczenie o rozwodzie (jeśli ślub poprzedzała ceremonia przed kierownikiem USC). W niektórych parafiach wymagane są także świadectwa chrztu. Na poparcie treści skargi trzeba przedstawić dowody. Mogą to być dokumenty, świadkowie, orzeczenia biegłych (np. gdy jeden z małżonków cierpi na impotencję). Trzeba też uiścić opłatę w wysokości 600–1000 zł.

Na orzeczenie trzeba poczekać


W postępowaniu bierze udział powód, pozwany i sędzia. Uczestniczy tu także tzw. obrońca węzła (przedstawia argumenty za utrzymaniem małżeństwa). Na procesie nie muszą być obecne obie strony. Jeżeli pozwany nie pojawi się, to nie wpłynie to na bieg sprawy.

Proces, który trwa ok. roku, kończy wydanie wyroku przez sąd I instancji. Jeśli stwierdzi on nieważność małżeństwa, sprawa zostaje przekazana do sądu II instancji. Ten powinien podjąć decyzję w ciągu pół roku. Gdy będzie zgodna z tą wydaną przez sąd I instancji, małżeństwo uznaje się za nieważne.


Porady prawne i finansowe - forum >>

Alicja Hass / Przyjaciółka
Oceń artykuł 9 głosów
Wyślij znajomym Wyślij znajomym
Drukuj Drukuj
Wypowiedz się!
Nick:
Opinia:
Opinie
giga2013.09.22 12:49
ja też jestem za bogną,bo też teraz jestem po cywilnym a z mężek koscielnym który był alkoholikiem i nie współżyłam żylismy tylko 8 miesięcy
aga2013.07.26 13:22
1000 zł! A to se liczą!
Gość2013.05.19 22:20
Rozwód kościelny powinnien trwac tyle co cywilny. nie chcemy byc razem, rozchodzimy sie i tyle. jak ktos kto ma dzieci i zyje z ich matkami moze oceniac innych i decydowac o czymkolwiek!!!
Gość2013.05.04 09:10
Co jak co ale dla niektórych sprawy Kościelne są ważne więc proszę nie obrażać Księży. Mi nikt tak nie pomógł jak Duchowieństwo.
bogna2010.11.25 14:18
Cała ta sprawa powinna sie toczyć szybciej,jak i wydanie wyroku.To jest śmieszne, rozwód cuywilny powinien byc jednoznacznym z kościelnym.Tam też przesięge się składa .Gmatwanie to sprawa klechow ,żeby więcej ksy wyciagnąć.Tak czy tak co nie którzy już są małżonklami w UC,a tu takie procedury to przecież niczemu nie służy.Czyli bigamista lub bigamistka,bo ma kościelną i cywilną żonę czy męża.
bogna2010.11.25 14:18
Cała ta sprawa powinna sie toczyć szybciej,jak i wydanie wyroku.To jest śmieszne, rozwód cuywilny powinien byc jednoznacznym z kościelnym.Tam też przesięge się składa .Gmatwanie to sprawa klechow ,żeby więcej ksy wyciagnąć.Tak czy tak co nie którzy już są małżonklami w UC,a tu takie procedury to przecież niczemu nie służy.Czyli bigamista lub bigamistka,bo ma kościelną i cywilną żonę czy męża.
bogna2010.11.25 14:10
Cała ta sprawa powinna sie toczyć szybciej,jak i wydanie wyroku.To jest śmieszne, rozwód cuywilny powinien byc jednoznacznym z kościelnym.Tam też przesięge się składa .Gmatwanie to sprawa klechow ,żeby więcej ksy wyciagnąć.Tak czy tak co nie którzy już są małżonklami w UC,a tu takie procedury to przecież niczemu nie służy.Czyli bigamista lub bigamistka,bo ma kościelną i cywilną żonę czy męża.